Okres XVIII wieku

     Okres XVIII wieku to okres sporów, okres upadku i ponownego rozwoju Cieślina. Chronologicznie informacje historyczne odnoszące się do tego okresu:

– 07.01.1701 – dystrybutor soli suchedniowej z królewskich żup wielickich dla powiatów krakowskiego i szczyrzyckiego Krzysztof z Dobin Dobiński, Łowczy Gostyński, przedstawił zestawienie dystrybucji soli za rok 1700 dla tych powiatów. Zgodnie z tym wykazem Kwaśniów i Cieślin będące w posiadaniu Zygmunta Lewikowskiego, a leżące w powiecie krakowskim i przynależne do Fary w Chechle otrzymały 1 bałwan i 1 beczkę soli,

– 11.02.1701 – Jan Dudziński zeznał iż w poniedziałek po Oczyszczeniu NMP, mając ze sobą Andrzeja Wielowieyskiego i Jana Koseckiego, wwiązał Stanisława z Wielkiej Wsi Wielowieyskiego i Elżbietę de Cultis małżonków w dobra wsi Kwaśniów z dworem i folwarkiem w powiecie krakowskim, na mocy kontraktu dzierżawy roborowanego w aktach grodzkich krakowskich, zaś zawartego między Aleksandrem Skarbek na Lewikowie Lewikowskim, wojskim ziemi stężyckiej, sędzią miasta JKMci Olkusza i Marianną z Giżyc małżonkami z jednej strony, a Stanisławem i Elżbietą Wielowieyskimi z drugiej strony. Wwiązaniu temu nikt się nie sprzeciwił, a przyzwolił na nie w imieniu Lewikowskich Jan Lipnicki, służący Aleksandra Lewikowskiego,

– 22.01.1704 – Aleksander Skarbek na Lewikowie Lewikowski wojski ziemski stężycki, sędzia miasta królewskiego Olkusza, przed urzędem grodzkim krakowskim zobowiązał się wypełnić wszystkie postanowienia wynikające z kontraktu dzierżawy dóbr Kwaśniów puszczonych przez siebie w dzierżawę Stanisławowi z Wielkiej Wsi Wielowieyskiemu, zawartego w 1701 roku, z ugód, a także z przekazanego pisemnego zobowiązania spisanego w Lewikowie 10.10.1703 roku, zwłaszcza w szkodach i wydatkach za żołnierzy szwedzkich zgodnie z rozliczeniem, które zostaną dowiedzione przesłuchaniami i świadectwami,

– 16.02.1704 – Stanisław z Wielkiej Wsi Wielowiejski, posesor dzierżawny wsi Kwaśniów, manifestował przeciwko Aleksandrowi Skarbek na Lewikowie Lewikowskiemu wojskiemu stężyckiemu, dziedzicowi tych dóbr Kwaśniów o to, że ów Lewikowski po zawarciu z nim kontraktu 3-letniej dzierżawy tych dóbr w Krakowie 17.01.1701 roku, którym to kontraktem Lewikowski zobowiązał się zrekompensować Wielowiejskiemu szkody powstałe w okresie dzierżawy na wskutek nieszczęśliwych wypadków, opisane w tymże kontrakcie, i stawić na gruncie tych dóbr świadków w celu rozpoznania tych strat, jednak postępując wbrew kontraktowi nie uczynił tego mimo żądań manifestanta i nie zrekompensował szkód spowodowanych przez najazd szwedzki, przechodzące wojska i nieurodzaj, choć zobowiązał się w liście do sporządzenia ich rachunku. Manifestant deklarował gotowość do sporządzenia rachunku dochodów pobranych przez niego z tych dóbr Kwaśniów podczas dzierżawy,

– 31.08.1705 – Wojciech Biesiecki, sługa Aleksandra Skarbek na Lewikowie Lewikowskiego, wojskiego ziemskiego stężyckiego, sędziego żup olkuskich, zapisany przez niego jako plenipotent w celu przejęcia dóbr wsi Kwaśniów z rąk Stanisława z Wielgiejwsi Wielowieyskiego, protestował przeciwko temu Stanisławowi Wielowieyskiemu, w nawiązaniu do poprzednich protestacji, o to, że ten Wielowieyski, mając dostateczne rozeznanie w sprawie kontraktu dzierżawy dóbr Kwaśniów od Lewikowskiego, na mocy którego to kontraktu po upływie 3 lat tenże Lewikowski puścił mu te dobra na czwarty rok tj. 1704, za uzyskanie spłaty należności przez pobieranie dochodów z dóbr oddanych w tzw. zastaw do wydzierżenia. Po upływie czwartego roku Wielowieyski mając te dobra w posiadaniu od Trzech Króli, spustoszył je przez ten okres swojej dzierżawy, poddanych z tych dóbr rozproszył, a gdy ów Biesiecki posłany przez swego pana w celu przejęcia tych dóbr Kwaśniów przybył do tych dóbr, Wielowieyski zwiózłszy swe rzeczy z dworu w inne miejsce ustąpił z tych dóbr. Nie chciał oddać dóbr zgodnie z inwentarzami, lecz je spustoszył, podatku szwedzkiego nie zapłacił, nie przymusił do tego poddanych, przez co przyszła egzekucja wojskowa która bydło, trzodę, konie zarówno z dworu jak i od poddanych zabrała, piwnice i skrzynie otworzyła, różne rzeczy w piwnicach i ze skrzyń oraz dokumenty i zarządzenia zabrała. Protestant musiał zapłacić podatek, ale rzeczy ledwie część odzyskał. W końcu protestant odzyskał te dobra wraz z woźnym Wojciechem Kobuszewskim oraz Andrzejem Sojeckim i Sebastianem Gniatowskim, w obecności ks. Piotra Świętosławskiego dziekana skałeckiego i plebana sieciechowskiego. Ale po tym, jak protestant pozamykał na zamki stodoły, piwnice i inne pomieszczenia, tenże Wielowieyski przybrawszy sobie różnych ludzi i sługi najechał na te dobra, rozkazał wyłamać zamki, co wykonał zwłaszcza niejaki Kosicki, zaś pozostali tj. Kosecki Marcin, Makowski, Kopecki, Maselski, Jan kucharz i Stanisław woźnica gonili z szablami i kijami poddanych po wsi przez całą noc z piątku po św. Bartłomieju na sobotę i kazał ich sprowadzić do siebie,

– 03.03.1711 – Teodor Okalewski w imieniu swoim oraz małżonków Franciszka Straszewskiego [Staszewskiego] i Teresy Okalewskiej protestował się przeciwko Jerzemu Lewikowskiemu, Aleksandrowi Witkowskiemu oraz Stanisławowi Kowalskiemu i Stanisławowi woźnicy, ludziom występnym i swawolnym, o to, że tenże Lewikowski, sprowadziwszy do dóbr swej dziedzicznej wsi Kwaśniów z administracji dóbr wsi Będlin [zapewne chodzi o Bydlin] tychże Straszewskich, pewną sumę pieniędzy, która przydzielona była na wykup z tychże dóbr jeńców wojskowych moskiewskich, przyrzekał im świadczyć wszelkie wygody. Sumę użyczoną przez Straszewskich miał im zwrócić na żądanie lub zamiast spłaty tej sumy dać zasiewy. Deklarował to uczynić  według ustalonej między nimi ceny, tj. za każdą kopę po talarze imperialnym, oddać im 40 kop, ale łamiąc swoje zobowiązanie dał tylko 3 kopy, a gdy Straszewscy żądali i protestowali że nie mają zasiewów na sprzedaż, on posłał swoich poddanych do spichlerza, aby wzięli najmniejsze i najpodlejsze snopki w liczbie 7 kop i dali Straszewskim. Kopy te liczyć można było tylko po 1 wiertlu miary krakowskiej każda, stąd też snopki te Straszewscy z racji powyższych zostawili. Lewikowski pozwolił protestantom obsiać pewną pustą rolą, zaś po obsianiu tej roli własnym żytem i własnym najętym pługiem, zabronił zbierać z niej plony, na swój użytek je obrócił i sobie przywłaszczył, powodując w ten sposób u Straszewskich szkodę w wysokości 40 złp. Pod nieobecność zaś Straszewskiego doglądającego administracji dóbr, pewna służąca dworska z mielcucha tychże dóbr, wbrew prawu posługująca u Żydów, bez powodu ohydnemi słowami publicznie zaatakowała Staszewską, prawdopodobnie z podpuszczenia Lewikowskiego, kwestionując jej dobre imię i stan szlachecki. Staszewska o tej zniewadze doniosła Lewikowskiemu i zażądała osądzić winnego. Tymczasem ta służąca w przytomności Lewikowskiego dalej obrzucała ją zniewagami, a Lewikowski nie tylko jej nie osądził, lecz jeszcze ją podburzał. Staszewski wróciwszy pewnego dnia z drogi i dowiedziawszy się o wszystkim od zalanej łzami żony, ruszył do wspomnianego mielcucha i zapytał ową służącą, dlaczego słowy nieprzystojnemi zaatakowała jego żonę. Na co ona obrzuciła go obelgami, czego nie mogąc ścierpieć Staszewski oćwiczył ją kilkakrotnie biczem. Na trzeci dzień przybył G. Lewikowski i wysyłał kilkakrotnie do Staszewskiego posłańców z pytaniem, dlaczego pobił służącą, na co on odrzekł, że jest to służąca nie Lewikowskiego, lecz Żyda mielcarza. Wtedy Lewikowski wziął szablę i wraz z jego krewnym, wspomnianym Witkowskim, oraz licznymi parobkami i poddanymi ruszyli do rezydencji Staszewskich. Dostrzegłszy to, Staszewska zamknęła drzwi rezydencji. Lewikowski kazał je rąbać siekierami i dostawszy się do środka, obrzucali obelgami, spoliczkowali i rzucili na ławę Staszewską. Wskutek tego poroniła i przez kilka dni leżała chora. Następnie przypadli do Okalewskiego, brata Staszewskiej, który niczego złego się nie spodziewał, gdyż właśnie wrócił z chorągwi pana Pocieja hetmana wielkiego litewskiego. Lewikowski go spoliczkował, kazał związać i obrzucił obelgami. Dziecku 4-letniemu, które przy Okalewskim jako przy wuju pozostawało, oko wybili, na które przez 2 tygodnie z wielkim bólem nie widziało. Dalej Lewikowski ze swymi wspólnikami szukał Staszewskiego, który się ukrył, a gdyby go znalazł, niechybnie by go zabił, tak jak obiecywał. Staszewskiemu udało się uciec, ukrywał się po różnych miejscach, a przez kilka tygodni tej kryjówki stracił sumę 180 zł, a ilekroć cichaczem podchodził do swego domu, Lewikowski kazał swym poddanym łapać go i zabić. Uzyskawszy relację o tych gwałtach na Staszewskich oraz dowiedziawszy się, że Staszewska choruje, siostra jej przybyła do niej w odwiedziny, o czym dowiedziawszy się Lewikowski pijany napadł na rezydencję Staszewskich. Chorującą w łóżku Staszewską obrzucił obelgami, groził, że zakuje ją w dyby, czyli „do gąsiora” i oćwiczy batami. Staszewska nie widząc znikąd ratunku, zgodziła się sprzedać swoje krowy dojne i gdy chciała je przegnać z tych dóbr wsi Kwaśniów do innych dóbr, on nie chciał puścić tych krów i przez kilka tygodni trzymał u siebie gwałtem, głodem męczył, ciągnął korzyści i dopiero na usilne prośby protestantów rozkazał jedną krowę dojną przegnać za bramę dworu. Całe to wygłodzone bydło zostało w końcu przegnane, ale w drodze padła jedna jałówka. Potem Lewikowski wziął od protestantów dwa woły robocze ugadawszy się do ceny, którymi przez całe lato pracował na szkodę tychże Staszewskich, wygnawszy potem te woły i inne wygłodzone bydło. Wreszcie Okalewskiemu wyjeżdżającemu z tych dóbr kazał ściągnąć z konia uzdę oraz wiele innych gwałtów wraz ze swymi wspólnikami uczynił, co miało zostać wykazane w rejestrze,

– 11.03.1712 – woźny Stanisław Białuski zeznał, iż dziś doręczył poniższy pozew w brzmieniu: „August II król Polski itd. Rozkazujemy Wam, instygatorowi urzędu grodzkiego krakowskiego, Franciszkowi Staszowskiemu i Teresie małżonkom oraz Teodorowi Okalowskiemu (jako temu, który przychylił się do wyroku na szkodę strony przeciwnej), abyście stanęli przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego, sprawowanym w Lublinie lub Jarosławiu, na żądanie instygatora tegoż sądu trybunalskiego oraz jego delatorów Jerzego Skarbek na Lewikowie Lewikowskiego i Aleksandra Witkowskiego, pierwotnie pozwanych, a teraz powodów w sprawie o unieważnienie, którzy Was pozywają, skoro tylko doszła ich wieść o uzyskaniu i ogłoszeniu wyroków skazujących:
– pierwszej, za rzekomą napaść na Okalowskiego w dobrach Kwaśniów, wsi dziedzicznej obecnego powoda, ściganie Staszewskiego z obnażonym mieczem i obalenie na ziemię Staszewskiej,
– drugiej, za rzekome stawienie występnych za ich zgodą przed urzędem grodzkim krakowskim w 1711 roku.
Na rozprawie owe kondemnaty mają zostać unieważnione jako uzyskane bezprawnie, omyłkowo i w pośpiechu, z pominięciem kolejnych etapów postępowania sądowego i bez podania do wiadomości pozwów. Powodom ma być zwrócony honor, mają być uwolnieni od banicyj wieczystych. Lublin, czwartek po niedzieli Oculi 1712.”. Pozew został doręczony pozwanemu do domu sławetnych Więczków stojącym na Kleparzu na gruncie zwanym Flak, gdzie pozwany przebywał w gościnie, na ręce gospodyni tego domu. Jednocześnie przed urzędem stanęli też Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski i Aleksander Witkowski i zeznali, iż ów pozew wydany w ich imieniu, wzywający w celu unieważnienia kondemnat, został wydany za ich wiedzą i z ich rozkazu oraz go zatwierdzają,

– 19.11.1720 – Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski, syn zmarłego Zygmunta Skarbek na Lewikowie Lewikowskiego darował Magdalenie z Biberszteina córce Andrzeja z Biberszteina Starowieyskiego i Zofii z Krosnów, a żonie Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego całą wieś Cieślin w powiecie krakowskim z prawem patronatu itd., ze wszystkimi poddanymi (z wyjątkiem poddanych pracowitych Kozłowskich małżonków, chłopca wolarza oraz Augustyna Kowalczyka niepodlegających niniejszej darowiźnie). Zobowiązał się też bronić Magdalenę przed wszelkimi roszczeniami, z wyjątkiem sumy 600 złp. zapisanej szpitalowi św. Ducha w Olkuszu wyderkafem na tychże dobrach, którą Magdalena zobowiązała się znieść z tych dóbr,

– 19.11.1720 – Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski z jednej strony i Antoni z Chorągwicy Łodziński z małżonką Magdaleną z Biberszteinów z drugiej strony roborowali (przyznali urzędowo, zatwierdzili) kontrakt podarowania dóbr wsi Cieślin, zawarty i spisany w Krakowie, podpisany ich rękoma oraz przez Andrzeja de Bibersztein Starowieyskiego,

– 19.11.1720 – Magdalena de Bibersztein, córka Andrzeja de Bibersztein Starowieyskiego i Zofii z Krosnów, żona Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, zeznała, że drogą zeznanej dziś na jej osobę przez Jerzego Lewikowskiego darowizny wsi Cieślin, otrzymała z rąk swego brata rodzonego Samuela de Bibersztein Starowieyskiego satysfakcję za wszystkie dobra ojcowskie i matczyne należne jej po rodzicach, zrzekła się przeto tych dóbr na ręce tegoż jej brata,

– 19.11.1720 – Magdalena de Bibersztein, córka Andrzeja de Bibersztein Starowieyskiego i Zofii z Krosnów, żona Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, zeznała, iż jest winna Jerzemu Skarbek Lewikowskiemu sumę 2.000 złp., tj. kwotę którą zalega z ceny wsi Cieślin. Zapisała ją na wsi Cieślin, zobowiązując się jednocześnie do jej spłaty na Trzech Króli 1722 r.,

– 19.11.1720 – Antoni z Chorągwicy Łodziński zobowiązał się Jerzemu Skarbek na Lewikowie Lewikowskiemu, iż wykona zobowiązania pewnego kwitu ręcznego wypisanego przez siebie dziś w Krakowie, pod zakładem 2.400 złp.,

– 20.11.1720 – Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski skwitował Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego z sumy 1.000 złp. wynikłej z sumy 2.400 złp. zapisanej mu do spłaty pewnym kwitem ręcznym przez tegoż Łodzińskiego. Kwit wystawiony został wczoraj w Krakowie i roborowany w tutejszych aktach grodzkich, zaś do spłaty pozostało 1.400 złp.,

– 30.04.1722 – Jerzy Skarbek Lewikowski przelał Samuelowi z Bibersztyna Starowiejskiemu sumę 2.000 złp. zapisaną temuż Lewikowskiemu jako dług z prowizją 8% przez Magdalenę z Bibersztyna, córkę Andrzeja z Bibersztyna Starowiejskiego i Zofii z Krosnów małżonków, żonę Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, zapisaną w aktach grodzkich krakowskich we wtorek przed Ofiarowaniem NMP 1720 r., a zabezpieczoną na dobrach Cieślin w powiecie krakowskim,

– 09.03.1724 – Antoni z Chorągwicy Łodziński w imieniu własnym oraz żony Magdaleny de Bibersztyn roborowali (prawnie zatwierdzili) ks. Janowi Szwander altaryście kościoła archiprezbiteralnego na rynku krakowskim oraz jego najbliższym sukcesorom krwią z nim połączonym, kwit ręczny wystawiony przez nich w Krakowie 08.03.br. pod zakładem i zobowiązaniami w tymże kwicie wyrażonymi,

– 09.03.1724 – ks. Jan Szwander, altarysta kościoła archiprezbiteralnego na Rynku Krakowskim skwitował Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego i jego żonę Magdalenę ze Starej Wsi z kondemnat skazujących na 2 banicje wieczyste w 2 sprawach prowadzonych w urzędzie grodzkim krakowskim:
1) o nie wydanie pewnego depozytu tj. dwóch sum: 50 talarów i 27 zł węgierskich oraz o nie spłacenie długu 4 zł węgierskich,
2) o znieważenie, oszczerstwo, znieważenie, obelgę i despotyczne potraktowanie osoby duchownej.
Obie te kondemnaty uzyskane i ogłoszone zostały przez urząd grodzki w poniedziałek przed św. Katarzyną panną i męczennicą 1723 roku. Ponadto skwitował ich z aktu egzekucji przeprowadzonej na podstawie tych kondemnat w dobrach wsi Cieślin, podanej w formie oblaty do akt tutejszych. W mocy pozostawała sprawa główna co do reszty sumy, tj. 18 zł. węgierskich z powyższego depozytu,

– 16.01.1731 – Mikołaj Skarbek z Lewikowa Lewikowski, syn zmarłego Aleksandra Skarbka Lewikowskiego, Sędziego Olkuskiego i Marianny z Gizickich będący dziedzicem Dóbr Wsi Kwaśniowa na mocy działu dokonanego ze swoim bratem Antonim, stosując się do zapisów memoratorium rezygnacji z Dóbr spisanych w Kwaśniowie w dniu 06.02.1725 r. między Jerzym Lewikowskim, stryjem i jego opiekunem naturalnym, bratem starszym Antonim oraz Wawrzyńcem Antonim z Lipia Lipskim, zawarł z tymże Lipskim kontrakt sprzedaży Dóbr Wsi Kwaśniowa. Umówiona kwota transakcji wynosiła 23.000 złp. i zaspokajała sumy należne min. Stanisławowi z Rudołtowic Witkowskiemu Miecznikowi Parnawskiemu i jego żonie Katarzynie ze Skarbków, kościołowi w Chechle oraz wynikające z kwitów ręcznych wystawionych Antoniemu i Mikołajowi Lewikowskim,

18.05.1732 – Jerzy Lewikowski poprzedni dziedzic wsi Cieślin darował Mikołajowi z Rudołtowic Witkowskiemu pracowitego Augustyna Kowalczyka poddanego z tychże dóbr Cieślin, tamże urodzonego, zarezerwowanego dla tegoż Lewikowskiego w kontrakcie powzdania tych dóbr, wraz z jego żoną, dziećmi płci obojga i całym sprzętem domowym, jego czynszami, daninami itd.,

13.09.1732 – Antoni z Chorągwicy Radwan Łodziński i Magdalena z Bibersztyna małżonkowie zobowiązali się małżonkom Wawrzyńcowi Lipskiemu i Franciszce ze Stanowiczów oraz Ewie Kreczykowej, iż będą przestrzegać pewnej ugody spisanej w Krakowie 16.08.1732 r., zawartej między Lipskimi i Kreczykową z jednej, a tymiż Łodzińskimi z drugiej strony dotyczącej pewnego uwolnienia i innych spraw zawartych w dekrecie Trybunału Koronnego Lubelskiego orzeczonym między tymiż stronami,

13.09.1732 – Antoni z Chorągwicy Radwan Łodziński i Magdalena z Bibersztynów małżonkowie z jednej strony oraz Wojciech z Runowa Runowski subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego z drugiej strony roborowali kontrakt zawarty 13.09.1732 roku w Krakowie pod zakładem 1.000 złp.,

– 27.10.1732 – małżonkowie Antoni z Chorągwicy Radwan Łodziński i jego żona Magdalena z Bibersztynu zeznali i zatwierdzili w całości pozew o unieważnienie kondemnat orzeczonych na nich z powództwa Wawrzyńca z Lipia Lipskiego i jego żony Franciszki ze Stanwiczów przy manifestacji zeznanej w aktach grodzkich krakowskich w 1732 roku o złamanie dekretu sądu Trybunału Koronnego Lubelskiego i nie zapłacenie zakładów nałożonych do spłaty tymże dekretem oraz o niepoddanie się karze wieży grodzkiej krakowskiej. Pozew ten został wydany za ich wiedzą i z ich polecenia oraz zeznany przez woźnego w aktach grodzkich krakowskich we wtorek po Podwyższeniu Krzyża Świętego 1732 roku,

– 10.02.1733 – Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński w imieniu swoim oraz swej żony Magdaleny z Bibersztynu oraz Wojciech z Runowa Runowski subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego skwitowali się wzajemnie z kontraktu arendy wsi Cieślin zawartego w Krakowie 13.09.1732 roku, roborowanego w aktach grodzkich krakowskich w sobotę po Narodzeniu NMP tegoż roku. Ponadto Łodziński miał stawić przed akta żonę celem wyrażenia zgody na niniejszy zapis, pod zakładem 1.000 złp.,

– 10.02.1733 – Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński w imieniu swoim i swej żony Magdaleny z Bibersztyna skwitował Wojciecha z Runowa Runowskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego z sumy 1.152 złp. za zakłady i kary sądowe, przysądzonej Wawrzyńcowi z Lipia Lipskiemu i Franciszce Kreczykównie małżonkom dekretem Trybunału Koronnego Lubelskiego, oddanej w depozyt prywatny temuż Runowskiemu przy manifestacji zeznanej w aktach tutejszych w sobotę po Narodzeniu NMP 1732 roku przez tychże Łodzińskich małżonków, a pierwotnie pożyczonej u tegoż Runowskiego na spłatę („uspokojenie”) długów tychże Lipskich,

– 11.05.1733 – Antoni Grabia z Lipia Lipski, syn Antoniego Wawrzyńca Grabie z Lipia Lipskiego dziedzica dóbr wsi Kwaśniowa, protestował przed urzędem akt grodzkich starościńskich krakowskich przeciwko dziedzicowi dóbr wsi Cieślina Antoniemu Łodzińskiemu, że ten pomimo wcześniejszego dekretu sądu grodzkiego krakowskiego i orzeczenia Trybunału Koronnego Lubelskiego po mocji Łodzińskiego, dalej mu szkodzi na honorze, życiu i fortunie. Miał to czynić poprzez napadanie na pracowitego Szczepana leśnego kwaśniowskiego, najazd na browar w Kwaśniowie, zastraszanie pod Chrząstowicami, szukanie wraz z bratem Józefem Łodzińskim Wawrzyńca Lipskiego na jarmarku w Pilicy, zastraszanie macochy protestanta oraz samego protestanta,

– 11.05.1733 – Antoni Grabia z Lipia Lipski, syn Antoniego Wawrzyńca Grabie z Lipia Lipskiego dziedzica dóbr wsi Kwaśniowa, protestował przed urzędem akt grodzkich starościńskich krakowskich przeciwko Józefowi Łodzińskiemu bratu Antoniego Łodzińskiego, że ten dobrach Wysoka należących do Kazimierza Jordana Podczaszego Krakowskiego w obecności innych osób łżył i szkalował jego ojca Wawrzyńca Lipskiego, a ponadto podczas jarmarku w Pilicy wraz z bratem Antonim Łodzińskim z nieznanej przyczyny szukał jego ojca,

– 09.11.1735 – Antoni Łodziński wniósł reprotestację wraz z protestacją przeciwko dziedzicowi Kwaśniowa Wawrzyńcowi Lipskiemu o to, że ów niesłusznie opisał go przed aktami grodzkimi, jakoby ten Łodziński pobił i wychłostał zmarłego pracowitego [okienko na imię] na drodze publicznej, różne gwałty i krzywdy mu zadając (co nie jest prawdą), ponieważ ów Lipski wielokrotnie był proszony, by rzeczony pracowity, jego poddany, zaprzestał ciągłego strzelania w lasach i stawach Łodzińskiego, lecz on dalej to czynił i dotąd czyni,

– 12.05.1736 – Jan Rogawski syn Andrzeja Rogawskiego dzierżawcy dóbr klucza lipowieckiego należącego do biskupa krakowskiego, w imieniu pracowitych Pawła Wadas z dóbr wsi Chełm Wielki i Kaspra Jachimczyka z dóbr wsi Jemielino, poddanych z dóbr należących do tegoż klucza lipowieckiego, w trosce o ich bezpieczeństwo oraz naciskając na udostępnienie manifestacji czy protestacji przez Józefa Borowskiego administratora dóbr klucza lipowieckiego w imieniu tychże poddanych przeciwko Antoniemu Radwan z Chorągwicy Łądzińskiemu [!] w/s niżej opisanych rzeczy, protestował się o to, że gdy owi poddani, gdy nie byli nic winni temu Łodzińskiemu, ów poważył się rozkazać porwać od nich dwa konie jeszcze od niesłusznych prac polnych i zabrać je do dóbr swej dziedzicznej wsi Cieślin, co się też stało. Następnie przez niekrótki czas konie te u siebie zatrzymał, głodem je dręczył, pracami bardzo obciążał i choć wprawdzie po sporze z tymże pracowitym Wadasem zwrócił mu tanią klacz ze źrebiątkiem i oddał za konia, to jednak nie zrekompensował mu szkody wynikłej z braku możliwości użytkowania tego konia, zaś konia pracowitego Jachimczyka zwrócić i wydać nie chciał mimo tylekrotnie powtarzanych żądań właściciela oraz żądań pisemnych Andrzeja Rogawskiego, ojca manifestanta, co więcej, bezprawnie u siebie trzymał, głodem dręczył, ciężkimi robotami męczył i pracami polnymi obciążał,

– 24.07.1736 – Antoni z Chorągwicy Łodziński i Magdalena z Bibersztynów małżonkowie manifestowali, w nawiązaniu do poprzednich manifestacji, przeciwko Wawrzyńcowi z Lipia Lipskiemu o to, że ów nie kontentując się poprzednimi krzywdami i szkodami wyrządzonymi manifestantom, teraz ostatnio we dworze dóbr wsi Bydlin w obecności Wojciecha z Kurozwęk Męcińskiego starosty ostrzeszowskiego zelżył manifestantkę i jej groził, nadto gdy manifestant zwykłą drogą odjechał był przez dwór dóbr wsi Kwaśniów, Lipski posłał pewnego znajomego z tą wytyczną, by manifestant więcej tą drogą nie wracał, bo w przeciwnym wypadku przepędzi/wychłoszcze manifestanta i woźnicę jego; nie omieszkał też innych szkód czynić manifestantom i do kłótni wzywać,

– 24.07.1736 – małżonkowie Antoni Łodziński i jego żona Magdalena z Bibersztyna złożyli przed aktami grodzkimi krakowskimi reprotestację przeciwko dziedzicowi Bydlina Wojciechowi z Kurozwęk Męcińskiemu staroście ostrzeszowskiemu oraz przeciwko dzierżawcom Bydlina Mackiewiczowi i żydowi Jakubowi Lewkowi wraz z jego żoną. Mieli oni zmieniać znaki graniczne w lesie Balachówka, kraść z lasu drzewo, chrust i młodą dębinę na ogrodzenie, następnie czynić szkody w zbożu wypuszczając w nie bydło i konie, a także wypuszczać wodę ze stawu, przez co nie mógł w Cieślinie pracować tartak i młyn,

– 28.04.1737 – Wojciech z Kurozwęk Męciński starosta ostrzeszowski, dziedzic wsi Bydlina i innych, protestował przeciwko Antoniemu z Chorągwicy Radwan Łodzińskiemu i Magdalenie z Biberszteinu małżonkom, dziedzicom i posesorom wsi Cieślin, o to, że poważyli się w różnych czasach, zwłaszcza ostatnio, kilkakrotnie najechać i bezprawnie przywłaszczyć – osobiście oraz przez poddanych – grunty od dawna należące do włości Bydlin i zostające w nienaruszonym posiadaniu Łodzińskiego, których nijak nie uzurpowali sobie poprzedni właściciele Cieślina, łąki i inne pastwiska włości Bydlin trzykrotnie spaśli swoimi zwierzętami i pozwolili poddanym czynić podobnie, a nadto w Wielki Piątek przymusili Jana Ciołka młynarza i Błażeja włodarza ze wsi Cieślin do tego, że rozkazali ukraść kilkadziesiąt bydła i trzody poddanych Męcińskiego ze wsi Bydlin i następnie rozkazali zapędzić skradzione na folwark w Cieślinie, a stamtąd głodzone i wynędzniałe w końcu na prośbę poddanych wypuścili,

– 06.05.1737 – Kazimierz Szeląg woźny z Kwaśniowa zeznał, iż w sobotę po Niedzieli Przewodniej doręczył do dworu wsi Cieślin i złożył na ręce pani Łodzińskiej pozwanej poniższy pozew: „August III król Polski. GG. Antoniemu z Chorągwicy Radwan Łodzińskiemu dziedzicowi Cieślina i Magdalenie z Bibersztyna Starowieyskiej małżonkom rozkazujemy, abyście stanęli przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego na żądanie instygatora naszego sądu i jego delatora Wojciecha z Kurozwęk Męcińskiego starosty ostrzeszowskiego, dziedzica Bydlina z przyległościami, który pozywa Was – w tym żonę w sprawie gwałtów, a męża w sprawie granic i poniższych występków – stosownie do praw powszechnych i swej protestacji przeciw Wam o to, że Wy, wiedząc dobrze, iż włości Bydlin graniczące z wsią Cieślin od niepamiętnych czasów pozostawały nienaruszone w posiadaniu, a poprzedni dziedzice wsi Cieślin żadnych sporów o jakąkolwiek cząstkę tego gruntu nie wszczynali, krótko po nabyciu włości od obecnego dziedzica dóbr Cieślin zaczęliście na różne sposoby dręczyć poddanych wsi Bydlin, przeganialiście ich bydło z ich własnych pastwisk, męczyliście je i trzymaliście, nadto przywłaszczyliście sobie bezprawnie role i grunty leżące w granicach wsi Bydlin przyłączając je do Waszej wsi Cieślin, i grunta te najeżdżaliście swymi poddanymi oraz Waszą czeladzią dworską, zwłaszcza zaś w Wielki Piątek nasłaliście pracowitych Błażeja włodarza folwarcznego w Cieślinie i Waszego woźnicę oraz Jana Ciołka młynarza, by dokonali tych gwałtów, kazaliście im zabrać bydło z Bydlina jw. i zagnać je na Wasz folwark w Cieślinie, głodziliście je i męczyliście itp. Stawcie się tedy na rozprawie w celu ukarania Was słusznymi karami, odnowienia granic od dawna istniejących między Bydlinem a Cieślinem, i stawienia tychże Ciołka i Błażeja oraz innych sług folwarcznych. Dan w Lublinie w sobotę po Niedzieli Przewodniej 1737 r.”,

– 27.05.1737 – Benedykt Golczowski woźny zeznał, iż w poniedziałek po niedzieli Rogationum doręczył poniższy pozew do dworu we wsi Bydlin, ale ponieważ nikogo nie zastał, przybił go do drzwi, jedynie obwieszczając go tamże obecnym wieśniakowi i karczmarzowi. „August III król Polski, itd. Tobie, Wojciechowi z Kurozwęk Męcińskiemu staroście ostrzeszowskiemu, dziedzicowi wsi Bydlin z przyległościami, rozkazujemy byś stanął przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego na żądanie instygatora naszego sądu i jego delatorów Antoniego z Chorągwicy Radwan Łodzińskiego dziedzica wsi Cieślin i jego żony Magdaleny z Biberszteinu Starowieyskiej, powodów, którzy – stosownie do swych manifestacji, protestacji i innych akt urzędowych – pozywają Cię o to, że gdy oni, powodowie, z tytułu oderwania gruntów i wycięcia lasów przez poddanych z Bydlina wielokrotnie domagali się ich osądzenia i aby odstąpili od gwałtów oraz niesprawiedliwych zawłaszczeń gruntów, łąk i lasów od niepamiętnych czasów należących do dóbr wsi Cieślin, Ty nie chciałeś owych skarcić, a co więcej, niesłusznie pozwałeś powodów przed Trybunał Koronny i pozwoliłeś czynić różne gwałty i krzywdy powodom oraz poddanym z Cieślina. Zobowiązany jesteś do stawienia na rozprawie G. Jana Majkiewicza służącego, niewiernych Lewków dzierżawców mielcucha w Bydlinie oraz LL. Stanisława, Piotra, Kaspra, Wojciecha Smaszaków lub Krzemieńców, Macieja Molika i Wojciecha Bierlety poddanych ze wsi Bydlin oraz innych nieznanych z imion i nazwisk najeźdźców na obcy grunt, którzy podlegają aresztowi u Ciebie mocą niniejszego pozwu. Lublin, poniedziałek po niedzieli Jubilate 1737 r.”,

– 27.05.1737 – Benedykt Golczewski woźny zeznał, iż w poniedziałek po niedzieli Rogationum doręczył poniższy pozew do dworu dóbr Kwaśniów, na ręce pozwanego: „August III, z Bożej łaski król Polski itd. Wawrzyńcowi z Lipca Lipskiemu i Franciszce ze Stanwiczów małżonkom oraz Stanisławowi Korytowskiemu susceptantowi akt grodzkich krakowskich rozkazujemy, abyście stanęli przed naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego w ciągu 4 tygodni na żądanie instygatora sądu naszego i jego delatorów Antoniego z Chorągwicy Radwan Łodzińskiego i Magdaleny z Biberszteinów małżonków, powodów, którzy pozywają Was, Lipskich, stosownie do swych manifestacji skoro tylko dowiedzieli się o pewnej kondemnacie (wyroku skazującym) czy kondemnatach uzyskanych niesłusznie i niesprawiedliwie – bowiem po zawarciu ugody, zeznaniu roboracji i zaspokojeniu żądań – przed aktami naszego urzędu przy manifestacjach, w celu unieważnienia tych kondemnat, zaś Ciebie, Korytowskiego, o bezczelne żądanie, o wezwanie przed sąd w sprawie już zakończonej, ujmę na honorze powodów i spowodowanie szkód, abyś został słusznie ukarany. Lublin, poniedziałek po niedzieli Jubilate 1737 r.”.  Zaraz też stanął przed urzędem Łodziński i zeznał, iż ów pozew został wydany za jego wiedzą i z jego rozkazu,

– 31.05.1737 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi Maryanna z Sobolowa żona zmarłego Samuela z Bibersztyna Starowiejskiego Łowczego Xięstwa Zatorskiego i Oświęcimskiego zaniosła remanifestację przeciwko manifestacjom złożonym w urzędzie grodzkim oświęcimskim przez siostry zmarłego Samuela Starowiejskiego: Magdalenę z Bibersztyna żonę Antoniego Łodzińskiego dziedziców Cieślina w dniu 05.04.1737 roku oraz przez Justyną z Bibersztyna pierwszego ślubu Ptaszkowską, zaś z powtórnego małżeństwa żonę Wawrzyńca Marcinkowskiego w dniu 05.05.1737 roku. Po śmieci zmarłego bezpotomnie swego brata Samuela Starowiejskiego zostały one sukcesorkami jego majątku. Spór z Maryanną Starowiejską, która miała zapisane dożywocie na Dobrach wsi Tłuczań, dotyczył zabrania i sprzedania przez nią dóbr ruchomych, odbierania długów pozostawionych przez zmarłego, wycinania lasów, rujnowania dóbr oraz sporów o podłożu rodzinnym,

– 09.04.1738 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi Regina Pietrzykowa, wdowa po zabitym Jakubie Pietrzyku poddanym ze wsi Trojanowice będącej własnością królewską, protestowała przeciwko Antoniemu Łodzińskiemu dziedzicowi Dóbr wsi Cieślina. Antoni Łodziński wracając podpity wraz ze swoim poddanym z Krakowa na gościńcu zmierzającym do Zielonek napotkali Jakuba Pietrzyka, który wraz z Wawrzyńcem Słomą i Janem Widłakiem również powracali z Krakowa po opłaceniu pogłownego. Najechali oni końmi na Jakuba Pietrzyka i następnie Łodziński strzelił do niego z pistoletu zdając mu śmiertelne rany, które spowodowały jego zgon następnego dnia,

– 18.06.1738 – sąd zwyczajny generalny lubelskiego Trybunału Królestwa Polskiego ustanowił jurysdykcję urzędu starościńskiego krakowskiego egzekucyjnego w sprawie przekazania dóbr wsi Cieślin, ogłoszoną w dniu 05.09.1736 roku w Cieślinie przez Krzysztofa Rudnickiego subdelegata sądowego starościńskiego grodzkiego krakowskiego w obecności szlachetnie urodzonych Magdaleny Łodzińskiej, Stanisława Lipskiego i Marcina Szpakowskiego na mocy zapadłych dwóch wyroków banicji, ze strony i na żądanie szlachetnie urodzonego Wawrzyńca z Lipie Lipskiego i jego małżonki Franciszki ze Stawiczów Krzeczykówny (jako strony prawem zwycięskiej), wobec szlachetnie urodzonych Antoniego Łodzińskiego i Magdaleny de Biberstein małżonków prawowitych (Ustanowienie jurysdykcji przez sąd zwyczajny generalny lubelskiego Trybunału Królestwa Polskiego z 1738 r. >> czytaj więcej),

– 18.08.1738 – Antoni Grabia z Lipia Lipski w imieniu swego ojca Wawrzyńca Grabi Lipskiego podał do oblaty akt egzekucji w dobra wsi Cieślin na rzecz tego Wawrzyńca, przeprowadzony przez Wojciecha na Burzynie Burzyńskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano przed zamkniętą bramą dworu dóbr wsi Cieślin, własności dziedzicznej GG. Łodzińskich małżonków, w sobotę po Wniebowzięciu NMP 1738 r. Poniższy subdelegat urzędu grodzkiego krakowskiego na wniosek strony powodowej oraz z polecenia Karola Gonzaga hr. na Żywcu i Pieskowej Skale z Wielopolskich Myszkowskiego koniuszego koronnego, starosty generalnego Małopolski i starosty krakowskiego, na mocy wyroku skazującego GG. Antoniego Łodzińskiego i Magdalenę z Bibersztynu małżonków (która to Magdalena sprzeciwiła się poprzedniemu aktowi egzekucji) na karę banicji wieczystej na wniosek G. Wawrzyńca Grabi Lipskiego i Franciszki ze Stanwicz Kreczykówny małżonków, powodów, wydanego w Lublinie w środę po śś. Wicie i Modeście 1738 r. w sprawie o niewykonanie dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego w sobotę przed św. Marią Magdaleną 1732 r., o niedopełnienie kary wieży i niespłacenie zasądzonych zakładów przy manifestacji złożonej w aktach grodzkich krakowskich w sobotę po Narodzeniu NMP 1732 r., jak również tytułem niewykonania dekretu wydanego w terenie na gruncie dóbr Cieślin przed urząd podkomorski krakowski i grodzki oświęcimski i odstąpienia od stawiennictwa na rozprawie polnej między dobrami Cieślin i Kwaśniów, PRZYBYŁ do tychże dóbr wsi Cieślin i obwieścił swą jurysdykcję w obecności G. Antoniego Grabi z Lipia Lipskiego syna tegoż G. Lipskiego, L. Kazimierza Szeląga, Stanisława Ostrowskiego oraz woźnego Stefana Szczerbieńskiego, po czym chciał przystąpić do tradycji dóbr stronie, która wygrała sprawę, jednak ponieważ H. Stanisław Ostrowski w imieniu GG. Łodzińskich małżonków sprzeciwił się tej egzekucji nie podając żadnych argumentów prawnych, lecz tylko mówiąc: „że tu nie dopuszczam intromisji a proszę Ichmościów Panów imieniem Łodzińskich o remisję do Trybunału”, i jako że Łodzińscy, jak i sama Łodzińska, która uniemożliwiła przeprowadzenie wcześniejszego aktu egzekucji, nie przegrali jeszcze całkowicie sprawy, przeto subdelegat odesłał – jako i niniejszym odsyła – tę sprawę przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego w celu ostatecznego rozwiązania. (-) Wojciech na Burzynie Burzyński subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego.”,

– 22.10.1740 – do urzędu akt grodzkich starościńskich krakowskich przybył Antoni Grabie Lipski dostarczając akt przekazania dóbr Cieślin przez dotychczasowych dziedziców tych dóbr Magdalenę von Biberstein Starowieyską i jej męża Antoniego z Chorągwicy Łodzińskich. Przekazanie dóbr miało miejsce we dworze tych dóbr w Cieślinie w dniu 18.10.1740 roku i było następstwem dwóch orzeczeń Trybunału Lubelskiego oraz aktu skazania przez urząd grodzki starościński krakowski egzekucyjny z 1739 roku. W dostarczonym akcie przekazania dóbr (Dostarczenie aktu przekazania dóbr Cieślin na rzecz szlachetnie urodzonego Lipskiego 22.10.1740 r. >> czytaj więcej) zawarty jest inwentarz wsi Cieślina, z którego wyłania się zły stan dworu i folwarku. Przykładowo jedyną poddaną była wtedy “dziewka” imieniem Zofia Ciurzanka,

– 03.08.1743 – sąd zwykły generalny trybunału koronnego w Lublinie wydał orzeczenie do pozwu wniesionego przez Wawrzyńca Lipskigo dziedzica dóbr Kwaśniów przeciwko Antoniemu z Chorągwicy Łodzińskiemu i Magdalenie de Biberstein Starowieyskiej, dziedziczce dóbr Cieślin, w którym przyświadczył oddzielenie dóbr Cieślin od dóbr Kwaśniów oraz nakazał wspomnianej stronie pozwanej sporządzić rachunek dochodów nienależnie pobranych z tychże dóbr i następnie dochody te na rzecz strony pozywającej zwrócić (Odnośnie szlachetnie urodzonych Łodzińskich, skazanie w Lublinie z dnia 03.08.1743 r. >> czytaj więcej),

– 25.04.1753 – woźny sądowy Jakub Cieślak ze wsi Czarny Potok zeznał, iż doręczył pozew na sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego: „August III król Polski itd. Wam, Wojciechowi i Stanisławowi synom zmarłego Jana Ptaszkowskiego i jego żony zmarłej Justyny ze Starowiejskich, jak również Antoniemu Łodzińskiemu mężowi zmarłej wielmożnej Magdaleny ze Starowiejskich, jako mającemu od niej prawo dożywotnie (wszyscy ci pozwani to sukcesorzy po zmarłym Michale Starowiejskim), rozkazujemy, abyście stanęli przed sądem jw. na żądanie wielmożnej Salomei z Czernego Wykowskiej, żony Szymona z Wykowa Wykowskiego starosty sirkowskiego, a wnuczki/bratanicy/siostrzenicy zmarłej Praksedy najpierw Remerowej, a potem Starowiejskiej (Salomea ta to dziedziczka dóbr Kiełków, powódka). Pozywa Was ona, byście dostarczyli manifestacje przeciwko zmarłemu Michałowi Starowiejskiemu zeznane przez zmarłą Praksedę Starowiejską oraz jej sukcesorów, i aby została unieważniona pewna krzywdząca inskrypcja zeznana przez zmarłą Praksedę na osobę tegoż Michała. Macie też spłacić różne sumy pożyczone Michałowi, które należą się powódce jako jego naturalnej sukcesorce. Macie też zadośćuczynić za różne pretensje i gwałty wyrządzone przez Michała w dobrach Kiełków i zrekompensować spustoszenie tych dóbr. Dan w Lublinie w poniedziałek po niedzieli Oculi 1753 r.”. Pozew ten doręczono do dóbr wsi Cieślin, włości Ptaszkowskich podległych prawu dożywotniemu Łodzińskiego, do chaty pracowitego Bartłomieja Polaka, gdzie rezyduje Łodziński,

– 15.02.1758 – przed ks. Antonim Bełdowskim kanonikiem katedralnym krakowskim, sędzią surogatem, ks. Andrzej Podczaski pleban w Chechle przedłożył dekrety sądu grodzkiego krakowskiego w sprawie o należącą się mu dziesięcinę snopową w każdym zbożu ze wszystkich ról wsi Cieślin, tj. pierwszy dekret z 28.02.1755 roku, drugi z 16.01.1756 roku, i prosił o ich wykonanie w obecności Wojciecha Mysłowskiego regensa tutejszej kancelarii oraz ks. Hilarego Wierciszowskiego plebana w Gołaczowych, posesora ½ działu w tejże wsi i zarazem pełnomocnika pozwanych pracowitych mieszkańców tego działu. W odpowiedzi sędzia surogat nakazał wykonać te dekrety,

– 15.02.1758 – Józef na Kiełczewie Kiełczewski kanonik, wikariusz in spiritualibus i oficjał generalny krakowski, prepozyt łowicki i kielecki, rozkazał wszystkim duchownym, aby na wniosek ks. Andrzeja Podczaskiego plebana w Chechle rozkazali ks. Hilaremu Wierciszowskiemu plebanowi w Gołaczowach, posesorowi ½ wsi Cieślin oraz kmieciom, zagrodnikom i mieszkańcom tejże ½ wsi Cieślin, by w ciągu 9 dni wydali temuż powodowi dziesięcinę snopową w każdym zbożu z ról folwarcznych i kmiecych tejże ½ wsi Cieślin, należącą się temuż kościołowi w Chechle, która dojrzała w roku ubiegłym i byli posłuszni dekretom wydanym w tej sprawie. Wezwanie to zostało doręczone ks. Wierciszowskiemu przez Andrzeja Lipskiego organistę w Chechle w dniu 20.02.1758 roku,

– 29.04.1760 – Stanisław Ptaszkowski dziedzic 1/2 wsi Cieślin i Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński posesor tychże dóbr (na mocy ich urzędowego przekazania) manifestowali się przeciwko ks. Hilaremu Wierciszowskiemu posesorowi (na mocy przysługujących mu praw) drugiej 1/2 wsi Cieślin o to, że ów będąc sąsiadem manifestantów nie przestrzega praw sąsiedzkich, jako że rozkazał paść swoje bydło/trzodę na łąkach należących do manifestantów, a na ogrodach niemałą szkodę wyrządził manifestantom w ubiegłym 1759 roku około święta św. Jana Chrzciciela i nie chce jej wynagrodzić, a co więcej, las w tychże dobrach Cieślin nie tylko do niego,  lecz i do manifestantów należący wycina, drzewa różnym ludziom sprzedaje, a pieniądze za sprzedaż uzyskane w całości sobie zatrzymuje, do tego czyni przeszkody w wydzierżawianiu ról poddanym manifestantów i innym ludziom z zewnątrz i przykazuje im, by nie ważyli się dzierżawić te role od manifestantów. Uczynił też inne szkody, które miały zostać udowodnione podczas przesłuchań,

– 11.06.1761 – na mocy aresztu nałożonego przez Sebastiana Wojciechowskiego w imieniu poniższego pozwanego, instygator urzędu grodzkiego krakowskiego i jego delator ks. Jan Szwander jako strona powodowa, pozwał Antoniego Łodzińskiego pozwem grodzkim krakowskim. Dokonał tego woźny Augustyn Grodkiewicz, jednak wobec nieobecności pozwanego na folwarku dóbr Cieślin w dniu 30.05.1761 roku, ogłoszono na niego karę banicji wieczystej. Sprawa dotyczyła zwrotu konia maści czarnej oraz wołu Baltazarowi lub ich równowartości, stosownie do kwitu ręcznego, jaki w dniu 17.05.1761 roku Antoni Łodziński dał powodowi ks. Janowi Szwanderowi,

– 09.09.1761 – Stanisław Ptaszkowski, syn zmarłego Jana Ptaszkowskiego i zmarłej Justyny z Biberszteynu Starowieyskiej, a siostrzeniec rodzony i sukcesor – w proporcji ze swym bratem rodzonym Wojciechem Ptaszkowskim – bezpotomnie zmarłej Magdaleny z Biberszteynu Starowieyskiej, żony Antoniego z Chorągwicy Radwan-Łodzińskiego, dziedziczki dóbr wsi Cieślin w powiecie krakowskim i w parafii Chechło, dziedzic ½ tychże dóbr Cieślin z jednej strony oraz Benedykt Eminowicz, subdelegat grodzki wieluński jako plenipotent Adama z Kurozwęk Męcińskiego, starościca ostrzeszowskiego (plenipotencja zapisana w aktach grodzkich krakowskich w środę po niedzieli Rogationum 1759 roku) z drugiej strony, roborowali kontrakt powzdania ½ dóbr Cieślin zawarty 09.09.1761 roku w Krakowie,

– 26.11.1762 – sąd zwyczajny generalny lubelskiego Trybunału Królestwa Polskiego wydał dekret, w którym odsyła sprawę wielmożnego Antoniego Lipskiego przeciw szlachetnie urodzonym Łodzińskim oraz braciom Wojciechowi i Stanisławowi Ptaszkowskim, celem osądzenia do urzędu grodzkiego krakowskiego (Dekret odesłania sprawy dziedzica Cieślina Antoniego Lipskiego z 1762 r. >> czytaj więcej),

– 1765 – z przeprowadzonego zgodnie z uchwałą konfederacji warszawskiej z dnia 07.05.1764 roku spisu ludności żydowskiej w województwie krakowskim dowiadujemy się, że w Cieślinie zamieszkiwało wówczas 5 Żydów i 2 Żydówki,

Akt zgonu ks. Hilarego Józefa Wierciszewskiego w dniu 28.04.1785 roku (Akt metrykalny Parafii pw. św. Marii Magdaleny w Gołaczewach z dnia 28.04.1785 r.)
Akt metrykalny zgonu ks. Hilarego Józefa Wierciszewskiego 28.04.1785 r. „Dnia 28 Kwietnia pochowano w grobowcu Prześwietnego i Przewielebnego Hilarego Józefa Wierciszewskiego, Notariusza Stolicy Apostolskiej, Proboszcza w Gołaczowach, liczącego lat 66 miesięcy 3.”


– 1787 – ze spisu ludności diecezji krakowskiej z roku 1787, przeprowadzonego na podstawie rozporządzenia arcybiskupa gnieźnieńskiego, prymasa Polski, Michała Jerzego h. Ciołek Księcia Poniatowskiego, dowiadujemy się, że w Cieślinie zamieszkiwało w sumie 61 osób (57 katolików i 4 Żydów). Wieś wchodziła w skład parafii Chechło należącej do dekanatu nowogórskiego i leżała w powiecie krakowskim, 

Metryka pogrzebu Stanisława Ptaszkowskiego w dniu 10.07.1789 roku (Metryka z Parafii  pw. Narodzenia NMP w Chechle z dnia 28.04.1785 r.)
Metryka pogrzebu Stanisław Ptaszkowski 10.07.1789 r. „Wszem wobec i każdemu z osobna, kogo to dotyczy albo w jakikolwiek sposób mogłoby dotyczyć, podaję do wiadomości i zaświadczam, że w Księdze Metrykalnej Zmarłych znajduje się akt pogrzebu o następującej treści: Roku tysiąc siedemset osiemdziesiątego dziewiątego, dnia dziesiątego Lipca został pochowany w kościele parafialnym chechelskim Urodzony Pan Stanisław Ptaszkowski z Cieślina, liczący około sześćdziesiąt lat. Na dowód czego niniejsze pismo podpisuję ręką własną i przystawiam pieczęć kościoła parafialnego.
Dan w Chechle Dnia 27 Maja 1798 roku.
(—) Jakub z Woli Kmita, Kan[onik] Katedralny Chełmski, Proboszcz Kościoła Parafialnego.”


– 1789 – z omłotów w tym roku wsie Cieślin i Kwaśniów wraz z dworami oddały dla parafii w Chechle następującą dziesięcinę: 1). Żyto – korcy 7 ćwierci 1, 2). Pszenica – korcy 5, 3). Jęczmień – korcy 12, 4). Owies – korcy 15, 5). Groch – korcy 2, 6). Tatarka – korcy 4, 7). Proso – korcy 1 ćwierci 1,

– 1789 – ze „Spisu dymów powiatu krakowskiego w r. 1789, tudzież powiatów xiążskiego, proszowskiego i lelowskiego” dowiadujemy się, że w Kwaśniowie, Cieślinie i Hucisku Szlacheckim [?!] było w sumie 77 dymów,

– 1790 – na terenie Cieślina znajdowało się 19 domów, zaś wśród mieszkańców tej wsi było 2 Żydów,

– 1790 – ze spisu z metryk przeprowadzonym w dniu 26.12.1791 roku przez  ks. Tomasza Ziawińskiego (wikariusza parafii w Chechle) dla potrzeb Komisji Porządkowo Cywilno-Wojskowej Województwa Krakowskiego dowiadujemy się, że w okresie od 01.01.1790 roku do 31.12.1790 roku w chechelskiej parafii z Cieślina:
• ochrzczeni zostali: Mikołaj syn Reginy Zieleńszczanki (29.01.1790 r.), Jacek syn Walentego Brydniaka (18.08.1790 r.) i Andrzej syn Łukasza Smętka (29.11.1790),
• ślub zawarli: Adam Gawron z Zuzanną Polaczka z Cieślina (10.02.1790 r.),
• zmarli: Wojciech Dybkowski (13.04.1790 r.), Stanisław Ptaszkowski (03.07.1790 r.) oraz Tomasz Wróbel (17.07.1790 r.),

– 31.01.1791 – zgodnie ze spisem przeprowadzonym przez Komisję Porządkową Cywilno-Wojskową Województwa Krakowskiego (spisu dokonał ks. Tomasz Ziawiński – wikariusz parafii w Chechle) – w Cieślinie należącym wówczas do powiatu krakowskiego, a będących w posiadaniu Adama Wojciecha Męcińskiego, kasztelana spicmirskiego – wykazano istnienie 10 domów, w których zamieszkiwały w sumie 62 osoby (24 mężczyzn i 38 kobiet), w tym 5 Żydów (1 mężczyzna i 4 kobiety). W poszczególnych domach zamieszkiwali kolejno:
• dom nr 1 – Jan Kruk (l. 49), żona Małgorzata (l. 40), córka Jadwiga (l. 16), Łukasz Smętek (l. 50), żona Krystyna (l. 35),
• dom nr 2 – Grzegorz Polak (l. 52), żona Barbara (l. 42), syn Franciszek (l. 19), syn Bartłomiej (l. 7), córka Franciszka (l. 10), córka Marcjanna (l. 13), córka Marjanna (l. 5),
• dom nr 3 – Franciszek Polak (l. 25), żona Agnieszka (l. 20), matka Apolonia (l. 50), syn Jan (l. 19), syn Sebastian (l. 2) oraz służąca Katarzyna (l. 20),
• dom nr 4 – Kacper Karczowski (l. 52), żona Ewa (l. 45), syn Józef (l. 16), syn Marcin (l. 14),
• dom nr 5 – Adam Mysor (l. 45), żona Katarzyna (l. 40), syn Marcin (l. 20), Wincenty Wróbel (l. 50), żona Łucja (l. 29), córka Katarzyna (l. 12), córka Jadwiga (l. 5),
• dom nr 6 (młyn) – Adam Gawron (l. 29), żona Zuzanna (l. 30), syn Jan (l. 10), córka Jadwiga (l. 8), córka Marjanna (l. 5), córka Marcjanna (l. 2), służący Mikołaj (l. 31), służący Jędrzej (l. 21), służąca Tekla (l. 17), służąca Małgorzata (l. 26),
• dom nr 7 – Franciszek Dybkowski (l. 52), żona Barbara (l. 40), syn Michał (l. 8), syn Józef (l. 5), córka Salomea (l. 9), córka Apolonia (l. 6), wdowa Jadwiga (l. 50), córka Katarzyna (l. 15),
• dom nr 8 – Walenty Brydniak (l. 60), żona Zofia (l. 45), córka Marjanna (l. 9), córka Zofia (l. 7),
• dom nr 9 (karczma) – Żydzi – Pinches Dawidowicz (l. 36), żona Matla (l. 23), córka Merla (l. 5), córka Roza (l. 3), córka Anna (l. 1),
• dom nr 10 – szlachcic Stanisław Rachwalski (l. 40), żona Anna (l. 30), córka Kunegunda (l. 6), córka Salomea (l. 4), córka Tekla (l. 2), służąca Zofia (l. 20).
Spisu ludności żydowskiej dokonano w dniu 11.02.1792 roku,

– 04.04.1792 – w Lelowie przed księgami ziemiańskimi Województwa Krakowskiego Powiatów Ksiąskiego i Lelowskiego, właściciel Kwaśniowa i Cieślina Adam z Kurozwęk Męciński Kasztelan Spicimirski Starosta Bodaczowski Orderów Polskich kawaler, tychże powiatów Komisarz Graniczny, zeznał, iż on ks. Maciejowi Pielikiewiczowi plebanowi pradocińskiemu i kanonikowi Kolegiaty Wszystkich Świętych, jest winien sumę 4.000 złp. i sumę tą ulokował na swoich Dobrach dziedzicznych Kwaśniów i Cieślin. Sumę tą zobowiązał się spłacić w dniu 20.03.1793 roku przed aktami ziemiańskimi w Krakowie wraz z prowizją 5% płatną od dnia 20.03.1792 roku (Rodzina Męcińskich >> czytaj więcej),

– 1794 – rejon Cieślina znalazł się pod okupacją pruską,

– 24.10.1795 – po podpisaniu traktatu o III rozbiorze Polski, Prusy zagarnęły północny skrawek województwa krakowskiego, włączając go do prowincji śląskiej,

– 1796-1803 – w wyniku rozgraniczenia dokonanego przez Prusy i Austrię po III rozbiorze Polski, Cieślin znajdował się w zaborze austriackim, w tzw. Nowej Galicji (Galicji Zachodniej), wchodząc w skład cyrkułu krakowskiego z siedzibą w Krakowie. Nowa Galicja była w tym czasie osobnym krajem koronnym,

– 1797 – Cieślin wszedł w skład okręgu olkuskiego utworzonego na tym terenie przez władze austriackie,

– 06.06.1800 – przed aktami ziemskimi krakowskimi  w Krakowie dokonano oblaty inskrypcji spisanej przed aktami ziemskimi lelowskimi w dniu 04.04.1792 roku, wg której Adam Męciński sumę kapitalną 4.000 złp. z prowizją 5% dla ks. Macieja Pielikiewicza plebana parafii w Prandocinie zabezpieczył na swoich dobrach dziedzicznych Kwaśniów i Cieślin. Następnie ks. Maciej Pielikiewicz dokonał cesję intabulacji, mocą której przeznaczył procenty z kwoty lokowanej na dobrach Kwaśniowa i Cieślina na rzecz szkoły elementarnej w Jangrocie. Procenty od kwoty 3000 złp. miały być przeznaczone na posag dla ubogich panienek za mąż wychodzących, zaś procenty od pozostałego 1000 złp. na utrzymanie budynków użyteczności publicznej szkółki jangrodzkiej.