Okres XVI wieku

Słownik historyczno - geograficzny ziem polskich w średniowieczu (ilustracja)

      Chronologicznie informacje historyczne odnoszące się do tego okresu:

– 1501 – w rejestrze poborowym województwa krakowskiego nie wykazano poboru z Cieślina. Zapis „modo vacat” („teraz nieobsadzony”).

– 1502 – w rejestrze poborowym województwa krakowskiego nie wykazano poboru z Cieślina. Zapis „modo vacat” („teraz nieobsadzony”). W innym rejestrze poborowym z tego roku Cieślin został w ogóle nie wyszczególniony. Przy farze w Chechle znajdujemy jedynie wsie Chechło, Błędów i Golczowice.

– 1503 – w rejestrze poborowym województwa krakowskiego nie wykazano poboru z Cieślina. Zapis „vacat” („nieobsadzony”). W innym rejestrze poborowym z tego roku również nie wykazano poboru z Cieślina. Zapis „modo vacat” („teraz nieobsadzony”).

– 22.02.1528 – ogłoszony został dekret w sprawie o prawo patronatu i prezenty kościoła parafialnego w Chechle pw. Narodzenia NMP oraz o jego wakancję po śmierci ks. Jana Drzod Chechelskiego, ostatniego rządcy tego kościoła. Sprawa toczyła się między ks. Wojciechem Paczyńskim, klerykiem po święceniach niższych z diecezji poznańskiej, prezentowanym na parafię w Chechle przez G. Stanisława Górskiego, podstarostę krakowskiego, dziedzica na Chechle, Niegowanicach [Niegowonicach], Grabowej i Błądowie [Błędowie], niżej opisanych współdziedziców tychże wsi oraz NN. Jakuba Łąckiego z Łąki [Łęki], Mikołaja i Jana Kwaśniowskich z Wielkiego Ryczowa i Małego Ryczówka, z jednej strony, a wywodzącym się z Cieślina ks. Janem Cieślińskim, plebanem na Ciągowicach, prezentowanym na tę parafię Chechło przez NN. Stanisława i Mikołaja Cieślińskich z Cieślina, Mikołaja Grabowskiego i Jana Jampicha Chechelskiego z drugiej strony. W przypadku każdej wakancji prawo prezenty i patronatu kościoła w Chechle podług starodawnego zwyczaju należało do dziedziców i posesorów tychże wsi, tj. Chechła, Niegowonic, Grabowej, Błędowa oraz Cieślina. G. Stanisław Górski z tytułu posiadania całej wsi Niegowonice oraz działów we wsiach Chechło (działy zwane Ropyklińska, Pyrzycka, Rugalińska, Krzysztowska, Trojanowska i Przytkowska), Grabowa (działy zwane Lenartowskie i Ciołkowskie) i Błędów (działy zwane Odzyńskie i Latoszowskie) był głównym kolatorem i patronem tegoż kościoła w Chechle. Z kolei NN. Jan i Feliks Brzuchaniowie, Mikołaj Kwaśniowski, Gotard Chwalęta, Dorota Biodrczanka, Wojciech Papaj, Mikołaj Pszczółka, Jakub Grabowski, Stanisław Bartosek i jego brat rodzony Piotr, Jan Kania, Marcin i Tomasz Jampich, Jan Wągrzynowicz, Walenty Janusz z Chechła, jak również wspomniany Jakub Grabowski, Wawrzyniec Czebrych, Jan Goły, Walenty Prokopek, Wojciech Żyłka, Jan, Paweł i Andrzej Zadowscy – bracia rodzeni z Grabowej, podobnie też Jan Zbych, Mikołaj i Jan Kukła, Jan Ożga z Błędowa, dziedzice i posesorzy tych pięciu wsi Chechło, Niegowowice, Grabów, Błędów i Cieślin, mieli prawo patronatu i prezenty w Chechle. Z kolei wspomnianym Jakubowi Łąckiemu ze wsi Łęka i działu na którym siedział, Mikołajowi i Janowi Kwaśniowskim ze wsi Wielki Ryczów i Mały Ryczówek oraz Kwaśniów, nigdy nie należało się prawo patronatu i prezenty w Chechle. Prezenta wspomnianych dziedziców wsi Chechło, Niegowonice, Grabowa i Błędów na osobę tegoż ks. Wojciecha Paczyńskiego na kościół parafialny w Chechle uznana została za kanoniczną, gdyż ks. Wojciech miał z tych prezent większe prawo do tego kościoła parafialnego. Z kolei prezenta ks. Jana Cieślińskiego uznana została za nieważną, zaś zaczepki i przeszkody ks. Jana Cieślińskiego z tytułu tegoż kościoła w Chechle określono jako bezprawne, niesłuszne, niesprawiedliwe oraz nie wolno było mu ich czynić. Wobec powyższego, mocą upoważnienia nadanego przez ordynariusza krakowskiego, poprzez nałożenie rąk na głowę, ustanowiony został tenże ks. Wojciech na kościół parafialny w Chechle oraz powierzono mu szafowanie sakramentów i zarząd w sprawach doczesnych. Ks. Jan Cieśliński miał zwrócić koszty rozprawy. Wyrok ten przeczytany został wobec niestawiennictwa mistrza Andrzeja Urzadow, pełnomocnika ks. Jana Cieślińskiego.

– 1529 – z „Liber retaxationum”, czyli z Księgi dochodów beneficjów diecezji krakowskiej z 1529 roku dowiadujemy się, że plebanowi w Chechle należała się z ról folwarcznych Cieślina dziesięcina pieniężna wynosząca 12 groszy.

– 1529 – Jan Cieśliński (Czyeslinski) plebanem w Ciągowicach.

– 12.10.1541 – dekretem sądu biskupiego ks. Jan z Krakowa ustanowiony został proboszczem w Chechle, drogą zamiany na wakujące miejsce powstałe wskutek dobrowolnej rezygnacji ks. Jakuba Paczyńskiego prepozyta kruszwickiego, ostatniego posesora i rządcy tegoż kościoła. Dekret uwzględniał prawo prezenty patronów i kolatorów tejże parafii: Akacjusza Jordana z Zakliczyna i Bobowej kasztelana żarnowskiego, dziedziców na Chechle, Niegowonicach, Grabowie, Blędowie, Łęce i Cieślinie, a także Gotarda i jego brata stryjecznego Mateusza/Macieja zwanych Chwalętami, braci rodzonych Stanisława i Jana Bruchanów dziedziców na Chechle.

– 10.06.1546 – N. Jan Kwaśniowski dziedzic na Kwaśniowie zobowiązał się zapłacić N. Mikołajowi Krassowskiemu z Porąbki 200 złp. i 1 grzywnę srebra na najbliższe święto św. Bartłomieja. W przypadku niezapłacenia tej sumy miał dać Krasowskiemu wwiązanie w swą wieś Kwaśniów w powiecie lelowskim aż do spłaty tej sumy.

– 10.04.1548 – po śmierci ks. Jana Cieślińskiego plebana na Ciągowicach wykonawca testamentu, N. Stanisław Cieśliński, wniósł o zatwierdzenie jego testamentu. Nie stawił się nikt z wnoszących pretensje do testamentu, wobec czego ksiądz [sędzia] testament zatwierdził, z zachowaniem jednak czyichkolwiek praw do rzeczy pozostałych po zmarłym testatorze.

– 02.05.1550 – Mikołaj Radoni woźny ziemski z Porąbki wraz z NN. Mikołajem Duliowskim i Mikołajem Dąbieńskim jako świadkami zeznali, iż w minioną niedzielę Jubilate na ich żądanie N. Stanisław Cieśliński, tamże osobiście obecny, udzielił wwiązania w całą wieś Cieślin N. Feliksowi Dąbieńskiemu z Gorynic [Gorenic], ze zobowiązaniem mieszkańców tejże wsi do posłuszeństwa nowemu właścicielowi, a to podług inskrypcji i wieczystego powzdania tejże wsi.

– 07.01.1552 – N. Feliks Dabieński z Gorenic unieważnił wszystkie zapisy zeznane przez niego na dobrach Cieślin na rzecz jego dzieci i wszelkich innych osób, co do których to zapisów pozostawił był sobie możliwość rozporządzenia.

– 07.01.1552 – N. Feliks Dębieński dziedzic z Gorynic [Gorenic] sprzedał swą wieś Cieślin N. Mikołajowi Krasowskiemu z Porąbki za 1.000 złp., zaś N. Zofia córka N. Jana Strzały z Sosnowic, żona tegoż Feliksa, zrezygnowała z wszelkich opraw posagu i dożywocia, które miała na tych sprzedawanych dobrach.

– 05.03.1552 – Jan, kościelny z Chechła, został posłany do sądu biskupiego w imieniu ks. Jana, komendarza w Chechle, w sprawie kradzieży dziesięcin snopowych w Golczowicach i w Krzywopłotach oraz dziesięciny pieniężnej w Ryczówku, które należały się temuż ks. Janowi jako nabywcy tych dziesięcin, które on odstąpił w ubiegłym roku. Skarżył się przeciwko N. Stanisławowi Cieślińskiemu w obecności tegoż N. Stanisława Cieślińskiego, głównego sprawcy, który po uzyskaniu uwolnienia od kar kościelnych wydanych za powyższe wykroczenia oświadczył, iż kupił owe dziesięciny u tych, którzy mieli upoważnienie do ich sprzedania i zapłacił kwotę ustaloną w kontrakcie sprzedaży, przeto nie może być ponownie zobowiązany do zapłaty. Ksiądz będący sędzią sprawy nakazał Cieślińskiemu udowodnić jego oświadczenie w ciągu 2 tygodni i zapłacić 11 gr. nadzwyczajnych wydatków.

– 16.06.1552 – N. Mikołaj Krassowski oskarżył o niestawiennictwo Piotra Raczka, sołtysa w Zagórowie, pozwanego zgodnie z pozwem ziemskim krakowskim o umowę zawartą dla Macieja Wiączanek, który podług tej umowy miał poślubić N. Zofię pannę, siostrzenicę czyli „sziostrzenczą” N. Stanisława Cieślińskiego pod zakładem 20 grzywien. Taksa za niestawiennictwo wynosiła 100 grzywien.

– 22.05.1553 – Jan Bonar (Boner) z Balic kasztelan chełmski, wielkorządca krakowski, starosta rabsztyński itd. oraz N. Stanisław Cieśliński skwitowali się wzajem z wszelkich długów i sporów dotąd między nimi wynikłych i spory te unieważnili.

– 11.01.1554 – za dekretem sądu ziemskiego krakowskiego został uwolniony od zarzutów N. Piotr Raczek sołtys w Zagórowej, posesor na podstawie pewnego prawa, pozwany w sprawie przez N. Mikołaja Krassowskiego powoda, podług tej roty: że on nie poręczył ustnie i przyrzeczeniem stypulacyjnym na ręce tegoż Mikołaja pod zakładem 20 grzywien za N. Macieja Wierzanka [?] z Zarogowej [Zagórowej], który podług umowy/ugody winien był pojąć za żonę N. Zofię pannę, siostrzenicę czyli „sziestrzeniczę” N. Stanisława Cieślińskiego, jak o tym szerzej w pozwie, tak mu dopomóż Pan Bóg i Święty Krzyż. Strony miały mieć rozprawę na najbliższych rokach ziemskich krakowskich.

– 11.06.1554 – dekretem sądu ziemskiego krakowskiego N. Piotr Raczek sołtys w Zagórowej, posesor na podstawie jakiegoś prawa, został uwolniony od zarzutu N. Mikołaja Krassowskiego. Był pozwany o poręczenie za N. Macieja Wiercianka z Zagórowej złożone na ręce tegoż Mikołaja. Został uwolniony od zarzutu, ponieważ zadośćuczynił dekretowi sądu ziemskiego krakowskiego, który nakazał mu zeznać pod przysięgą.

– 26.04.1560 – N. Jan Kwaśniowski dziedzic na Kwaśniowie winien był G. Mikołajowi Krassowskiemu dziedzicowi na Porąbce i na Cieślinie 500 złp. Spłata ustalona była na św. Mikołaja, a w razie jej niespłacenia miał dać mu wwiązanie w dobra Kwaśniów.

– 06.12.1560 – G. Mikołaj Krassowski dziedzic na Porąbce i Cieślinie skwitował N. Jana Kwaśniowskiego z sumy 500 złp., które zapisał mu do spłaty w aktach grodzkich krakowskich na swych dobrach Kwaśniów.

– 31.12.1560 – N. Jan Kwaśniowski dziedzic na Kwaśniowie winien był G. Mikołajowi Krassowskiemu dziedzicowi Cieślina 100 złp. Spłata wyznaczona była na niedzielę Invocavit.

– 1564 – właścicielem Cieślina jest Mikołaj Krassowski herbu Szreniawa.

– 28.12.1571 – GG. Jan Kmita z Woli pisarz ziemski, surogator województwa i starostwa krakowskiego z jednej oraz Mikołaj Krasowski i jego syn Piotr Krasowski z drugiej strony zawarli między sobą następujący kontrakt: Kmita miał dać temuż Piotrowi Krasowskiemu za żonę swą córkę G. Krystynę pannę, dalej miał wyprawić wesele w Krakowie w ostatnie dni karnawału, dać jej na Popielec 2.000 florenów polskich posagu w monecie oraz 500 florenów w złocie, srebrze, perłach i klejnotach. Tytułem tych sum 2.000 i 500 fl. Piotr miał jej zapisać wiano w takiej samej wysokości na ½ swych poniższych dóbr (na co wyrazili zgodę jego ojciec Mikołaj oraz matka Anna z Paniowa) oraz na tych dobrach, które przypadną temuż Piotrowi po śmierci rodziców działem wieczystym między nim a jego bratem rodzonym G. Mikołajem Krasowskim. G. Anna z Paniowa będąca córką G. Jana Janda z tegoż Paniowa, mająca na dobrach swego męża Mikołaja Krasowskiego zapis oprawny i dożywotni na wsiach Chobędza, Kamienica, Kąpielki [Kąpiołki] i Cieślin z folwarkami, zgodziła się na zapisanie oprawy posagu tejże Krystyny na tych dobrach. Dobra te Piotr mógł posiadać dopóki rodzice żyją, a po ich śmierci miał się nimi podzielić z bratem Mikołajem. W międzyczasie rodzice zgodzili się dać te dobra w użytkowanie Piotrowi i Krystynie oraz bronić ich od pretensji ze strony innych osób pod zakładem 5.000 złp. Po ślubie Piotra i Krystyny, Krystyna miała się stawić przed aktami grodzkimi krakowskimi i zrzec się swych dóbr ojczystych i macierzystych na ręce jej ojca.

– 29.12.1571 – Jan Ćwikła woźny ze Strzeszkowic wraz z NN. Janem Starczowskim i Benedyktem Mikołajowskim zeznali, iż wczoraj tj. w piątek w samo święto Młodzianków udzielono G. Piotrowi Krassowskiemu wwiązania w dobra i wsie Chobędza, Kamienica, Kąpiołki i Cieślin z folwarkami, podług zapisu odstąpienia tych dóbr zeznanego w aktach grodzkich krakowskich przez G. Mikołaja Krassowskiego i Annę z Paniowa małżonków na rzecz syna, owego Piotra Krassowskiego, i wyrażonego w zapisie kontraktu. Rodzice Piotra Krassowskiego wyrazili zgodę na to wwiązanie.

– 14.02.1572 – G. Mikołaj Krassowski dziedzic na Porąbce i Cieślinie wypuścił w dzierżawę wieś Cieślin z folwarkiem swemu synowi G. Piotrowi Krassowskiemu, od dzisiejszego święta św. Walentego na 3 lata.

– 21.04.1572 – GG. Jan Kmita, pisarz ziemski, surogator województwa i starostwa krakowskiego z jednej strony oraz Mikołaj i Piotr Krassowscy, ojciec z synem, z II strony, przenieśli z akt grodzkich krakowskich do akt ziemskich krakowskich zapis dotyczący tego co poniżej sporządzony między powyższymi stronami. Część owego kontraktu tycząca zawarcia małżeństwa została już zrealizowana. Całą resztę kontraktu przenieśli do tychże akt ziemskich, opuszczając w tym zapisie jedynie – za zgodą tychże stron – wieś Cieślin. Tak więc owe strony zeznały, iż zawarły następujący kontrakt: Kmita zgadza się dać pannę G. Krystynę swą córkę za żonę temuż Piotrowi synowi Mikołaja i wyprawić wesele w ostatnie dni Ostatków w Krakowie. Jako posag wyznacza 2.000 złp. w pieniądzu oraz 500 złp. w złocie, srebrze, perłach i klejnotach do wypłaty na Popielec. Tytułem tychże sum 2.000 złp. i 500 złp. ów Piotr Krassowski ma zapisać tejże swej przyszłej żonie tyleż samo 2.500 złp. tytułem posagu i drugie tyle tytułem wiana na ½ swych poniższych dóbr, z której to ½ dóbr jego rodzice Mikołaj Krassowski i jego żona Anna z Paniowa odstąpią. Ów zapis sum nastąpi też na wszelkich innych dobrach Piotra, także tych, które przypadną mu działem wieczystym między nim a G. Mikołajem Krassowskim, jego bratem rodzonym, po śmierci ich rodziców. Jego rodzice Mikołaj i Anna z Paniowa, córka G. Jana Jandy z tegoż Paniowa, zapisują Piotrowi wspomniane dobra dziedziczne Mikołaja seniora, na które rozciąga się owa oprawa posagu i wiano, tj. wyjąwszy wsie Chobindza [Chobędza], Kamienicza [Kamienica] i Kąpiołki z folwarkami. Dobra te Piotr może używać do śmierci rodziców, a potem ma przeprowadzić dział ze swym bratem rodzonym Mikołajem. Rodzice mają bronić Piotra i jego żonę przed wszelkimi roszczeniami do tych dóbr, pod zakładem 5.000 złp. Po ślubie Krystyna ma się zrzec swych dóbr ojcowskich i macierzystych na ręce swego ojca.

– 21.04.1572 – G. Piotr Krassowski syn G. Mikołaja Krassowskiego, przenosząc poniższy zapis oprawy posagu i wiana swej żony z akt grodzkich krakowskich i surogatora starostwa do akt ziemskich krakowskich, pomijając z tej oprawy za zgodą wszystkich stron tylko jedną wieś tj. Cieślin, zeznał, iż tenże Piotr oprawia swojej żonie G. Krystynie, córce G. Jana Kmity z Woli pisarza ziemskiego, surogatora województwa i starostwa krakowskiego, 2.500 złp. tytułem posagu i drugie tyle tytułem wiana, na swych dworach i folwarkach z przyległościami oraz na 1/2 swych wsi Chobandza [Chobędza], Kamienica i Kąpiełki [Kąpiołki] oraz wszelkich innych dobrach, jakie to dobra przypadną temu Piotrowi przekazaniem wieczystym, które zostanie zawarte z jego bratem rodzonym Mikołajem Krassowskim po śmierci ich wspomnianych rodziców. Nadto Piotr zobowiązał się, iż gdy wspomniani rodzice umrą, a wymienione dobra, na których Piotr zeznał żonie niniejszą oprawę, nie przypadną temu Piotrowi wieczystym przekazaniem, które ma zawrzeć z tymże bratem Mikołajem, wówczas Piotr zezna swej żonie Krystynie, w aktach ziemskich krakowskich lub w aktach grodzkich krakowskich z przeniesieniem do akt ziemskich krakowskich, podobny zapis oprawy posagu i wiana na w/w sumie na wszystkich swych dworach i folwarkach z przyległościami oraz na ½ wszystkich swych dóbr, które mu przypadną podziałem wieczystym z tymże Mikołajem po śmierci ich rodziców. Wówczas niniejszy zapis oprawy utraci ważność. Następnie tenże Mikołaj Krassowski i Anna z Paniowa małżonkowie, przenosząc z akt grodzkich krakowskich i surogatora starostwa krakowskiego do akt ziemskich krakowskich swój poniższy zapis, zeznali, iż wyrażają zgodę na ten zapis oprawy posagu i wiana zeznany przez ich syna Piotra na rzecz jego żony Krystyny, co do ich praw dziedzicznych, oprawnych i dożywotnich obejmujących te dobra, stosownie do kontraktu zawartego między tymże G. Janem Kmitą i tymiż Piotrem i Mikołajem Krassowskimi oraz Anną z Paniowa, zapisanego powyżej w aktach grodzkich krakowskich i surogatora tegoż starostwa, a następnie przez przeniesienie, w aktach ziemskich krakowskich. W/w rodzice zatwierdzili niniejszym zapis tego kontraktu.

– 21.04.1572 – GG. Mikołaj Krassowski na Porąbce Wielkiej dziedzic całych wsi Cieślin i Zawadka oraz Anna z Paniowa córka zmarłego G. Jandy z tegoż Paniowa, małżonkowie, zapisali sobie wzajem dożywotnie użytkowanie wszystkich swych dóbr ruchomych, nieruchomych itd. (z wyjątkiem sum pieniężnych zapisanych na jakichkolwiek dobrach, których to sum dyspozycję zastrzegł sobie i swym sukcesorom tenże Mikołaj) w takich sposób, iż jeśli Mikołaj umrze pierwszy, wówczas Anna dożywotnie posiądzie wszystkie te dobra (z wyjątkiem sum), a po jej śmierci dobra tego Mikołaja przypadną jego sukcesorom, bez przeszkód ze strony sukcesorów Anny. I podobnie, jeśli Anna umrze pierwsza, wówczas Mikołaj posiądzie dożywotnio wszystkie dobra Anny, zaś po jego śmierci dobra tej Anny przypadną jej sukcesorom, bez sprzeciwu ze strony sukcesorów Mikołaja.

– 21.04.1572 – małżonkowie GG. Piotr Krassowski syn Mikołaja Krassowskiego dziedzica na Porąbce oraz Krystyna córka Jana Kmity z Woli, pisarza ziemskiego oraz surogata województwa i starostwa krakowskiego, zapisali sobie wzajemnie dożywotnie użytkowanie swych dóbr.

– 1581 – właścicielem Cieślina jest Piotr Krassowski.

– 1581 – w księdze poborowej z powiatu proszowskiego w województwie krakowskim, przy farze w Chechle, należącej wówczas do dekanatu nowogórskiego, zamiast wsi Cieślin pojawia się Chełm, a w nim Piotr Krassowski z kołem dorocznym.

– 29.10.1593 – GG. Krzysztof Trzebiński z jednej strony oraz Jan Krassowski, syn zmarłego G. Piotra Krassowskiego, z drugiej strony roborowali kontrakt dzierżawy dóbr wsi Cieślin zawarty poprzedniego dnia w Krakowie, pod zakładem 500 złp., czyli w wysokości równej wysokość rocznego dochodu z dzierżawy.

– 29.10.1593 – G. Jan Krassowski syn zmarłego G. Piotra Krassowskiego potwierdził, że winien jest G. Krzysztofowi Trzebińskiemu 74 złp. Spłata ustalona została na Popielec.

– 29.10.1593 – G. Jan Krassowski odebrał od G. Krzysztofa Trzebińskiego zapłaconą przed czasem sumę 100 złp. pierwszej raty z dóbr wsi Cieślin puszczonych w dzierżawę temu Trzebińskiemu przez tegoż Krassowskiego na podstawie kontraktu roborowanego zapisem grodzkim krakowskim, należną do zapłaty na przyszłe Obrzezanie Pańskie.

– 15.03.1594 – L. Adam Zawadka ze wsi Bydlin poddany Mikołaja Fierleja z Dąbrowicy wojewody krakowskiego w asyście tegoż swego pana procesował się przeciwko N. Janowi Krassowskiemu dziedzicowi działu w Cieślinie, na podstawie pozwu ziemskiego lelowskiego o to, że on w Bydlinie, gdy zadał innym rany, zadał również powodowi ranę siną na plecach, którą szacował na 100 grzywien polskich. Jan Janiuszek, woźny z Bystrzycy, wezwał Krassowskiego na rozprawę, ale ten się nie stawił, więc ogłoszono jego niestawiennictwo po raz pierwszy.

– 15.03.1594 – pracowity Maciej Klies, karczmarz ze wsi Bydlin, poddany Mikołaja Fierleja z Dąbrowicy wojewody krakowskiego, stojący w asyście swego pana, wystąpił z pozwem ziemskim lelowskim  przeciwko N. Janowi Krassowskiemu, dziedzicowi działu na Cieślinie, to, że we włościach wsi Bydlin przy gwałcie, który zadawał innym poddanym z tejże wsi, wyrwał powodowi brodę, wypił piwo wrocławskie za 3 zł i nie zapłacił za nie, co w pozwie oszacował na 100 grzywien polskich i tyleż szkody. Pozwany nie stawił się na rozprawie, stąd został ukarany karą niestanego.

– 15.03.1594 – uczciwy Wojciech Dybka, służący Mikołaja Fierleja z Dąbrowicy wojewody krakowskiego i starosty Nowego Miasta Korczyna, faktor we wsi Bydlin, wystąpił przeciwko N. Janowi Krassowskiemu, dziedzicowi działu na Cieślinie, pozwanemu pozwem ziemskim lelowskim o to, że we włościach wsi Bydlin przy gwałcie, który zadawał innym poddanym z tejże wsi, zadał powodowi ranę krwawą ciętą na ręce prawej przy ramieniu, jak o tym szerzej w obdukcji, co w pozwie szacował na 100 grzywien polskich i tyleż szkody. Pozwany nie stawił się na rozprawie, przez co został ukarany karą niestanego.

– 15.03.1594 – L. Zofia, żona L. Krzysztofa krawca ze wsi Bydlin, poddanego Mikołaja Firleja z Dąbrowicy wojewody krakowskiego, starosty nowokorczyńskiego i kazimierskiego, wystąpiła z pozwem ziemskim lelowskim przeciwko N. Janowi Krassowskiemu, dziedzicowi działu na Cieślinie, o to, że we włościach tejże wsi Bydlin przy gwałtach, które zadawał innym poddanym z tej wsi, zadał powódce 20 ran sinych na jej ciele i członkach, tj.: na plecach 10, na prawej nodze 2, na lewej nodze 3, na prawej ręce 2, na lewej ręce 3 oraz wyrwał jej włosy z głowy, co w pozwie oszacowała na 100 grzywien polskich i tyleż szkody. Pozwany nie stawił się na rozprawie, przez co ukarany został za niestawiennictwo.

– 24.03.1594 – woźny sądowy Prokop Skórnia z Trzebienic oraz NN. Stanisław Gorzkowski i Melchior Taczowski zeznali, iż w ostatni poniedziałek na wniosek G. Krzysztofa Trzebińskiego, powoda który wygrał sprawę, usiłowali przeprowadzić jego wwiązanie w dobra wsi Cieślin własność dziedziczną G. Jana Krassowskiego syna zmarłego G. Jana [Piotra – powinno być] Krassowskiego, lecz wwiązanie odbił N. Dembiński faktor tych dóbr. Sprawa w sądzie grodzkim krakowskim toczyła się o kontrakt dzierżawy dóbr Cieślin Trzebińskiemu zawarty między tymże pozwanym a powodem, a ściślej o zakład 50 złp. (zazwyczaj zakład to kwota dzierżawy). Zostały wniesione pretensje do praw Trzebińskiego do tych dóbr i wówczas niesłusznie pozbawiono go dzierżawy.

– 03.06.1594 – zastępca urzędu grodzkiego krakowskiego N. Stanisław Laskowski oraz woźny Jan Płatek z Pszczyny wraz ze NN. Stanisławem Ciemakowskim i Walentym Bukowskim zeznali, iż wczoraj, gdy na wniosek starosty krakowskiego oraz G. Mikołaja Jasieńskiego z Nieprowic powoda, który wygrał sprawę, przybyli do dóbr wsi Chobędza, Cieślin i Kamienica działów N. Jana Krassowskiego syna zmarłego G. Piotra Krassowskiego w celu rumacji (rumacja = usunięcie siłą opornego dłużnika z nieruchomości) i wypędzenia tegoż Jana, który przegrał sprawę, z tychże dóbr (bowiem Jasieński uzyskał te dobra w przezyskach najpierw w urzędzie grodzkim nowokorczyńskim, a potem w urzędzie tutejszym podług inskrypcji grodzkiej nowokorczyńskiej, którą ów Jan Krassowski zapisał mu dług 200 złp., ale go nie spłacił i o to była sprawa), wówczas rumację tę w imieniu tegoż Jana Krassowskiego odbyli:
a) we dworze wsi Chobędza – czeladź/domownicy,
b) we dworze wsi Kamienica – Kowalowska dzierżawczyni tych dóbr,
c) we dworze wsi Cieślin – czeladź/domownicy.

– 03.06.1594 – N. Stanisław Lassowski zastępca urzędu grodzkiego krakowskiego oraz Jan Płatek, woźny z Pszczyny, wraz ze NN. Stanisławem Cinakowskim i Walentym Bukowskim zeznali, iż wczoraj, gdy w imieniu i interesie starosty krakowskiego, czyli instygatora urzędu grodzkiego krakowskiego oraz G. Katarzyny córki zmarłego G. Piotra Krassowskiego, żony G. Mikołaja Jasieńskiego, powódki, która wygrała sprawę, przybyli do dóbr wsi Chobędza, Cieślin i Kamienica, do działu dziedzicznego GG. Jana, Mikołaja i Piotra Krassowskich, w celu dokonania rumacji i usunięcia z tychże dóbr siłą owych Jana, Mikołaja i Piotra, jako tych, którzy przegrali sprawę, w przezyskach tejże powódki uzyskanych na tychże Krassowskich (reprezentowanych przez opiekuna), oszacowanych przed urzędem grodzkim krakowskim na 6.000 złp. i tyleż kary pieniężnej za to, że nie wypłacili oni posagu należącego się jej prawem naturalnym z dóbr ojcowskich i macierzystych, ani też nie żadnego działu owych dóbr za podziałem, oraz w potrójnych zakładach odpowiadających tymże przezyskom, należących się po połowie temuż instygatorowi i powódce. Ponieważ oni nie chcieli ich wwiązać w te dobra, stąd owa rumacja i usunięcie ich z tych dóbr zostały odbite w imieniu tychże Krassowskich:
– w dobrach wsi Chobędza przez czeladź znajdującą się wówczas we dworze,
– w dobrach wsi Kamienica przez N. Kowalowską dzierżawczynię tych dóbr znajdującą się wówczas we dworze tej wsi,
– w dobrach wsi Cieślin przez czeladź znajdującą się wówczas we dworze.

– 27.08.1594 – Jan Płatek woźny z Pszczyny zeznał, iż doręczył 2 pozwy – jeden dotyczący niestawiennictwa, drugi wygranej w sprawie po karze niestawiennictwa – na wniosek G. Katarzyny córki zmarłego G. Piotra Krassowskiego, siostry rodzonej poniższych pozwanych, żony G. Mikołaja Jasieńskiego, powódki przeciwko GG. Janowi, Mikołajowi i Piotrowi Krassowskim, synom zmarłego G. Piotra Krassowskiego, dziedzicom i posesorom wsi Chobendza [Chobędza], Cieślin i Kamieńcza [Kamienica], w asyście ich starszego brata jako naturalnego opiekuna, po odstąpieniu od pozwu przeciw nim przez ich matkę zmarłą Krystynę Krassowską, o to, że nie wypłacili powódce należnego jej prawem naturalnym posagu z dóbr ojcowskich i macierzystych, ani też zamiast tego nie wydzielili jej części tych dóbr, co pozwy szacują na 6.000 złp. Pierwszy pozew doręczył do dworu wsi Chobendza w środę w samo święto św. Pryski, drugi we wtorek przed Oczyszczeniem NMP.

– 27.08.1594 – Jan Płatek woźny z Pszczyny zeznał, iż w poniedziałek po Bożym Ciele doręczył do dworu dóbr Chobendza [Chobędza] pozew grodzki krakowski z wniosku instygatora tutejszego urzędu oraz G. Katarzyny córki zmarłego G. Piotra Krassowskiego, żony G. Mikołaja Jasińskiego, jako delatorki, powodów, przeciw GG. Janowi, Mikołajowi i Piotrowi Krassowskim, jej braciom rodzonym, dziedzicom i posesorom wsi Chobendza, Cieślin i Kamieńcza [Kamienica], w celu ogłoszenia na nich banicji wobec rumacji i usunięcia ich z dóbr w przezyskach szacowanych na 6.000 złp. i tyleż szkody za to, że pozwani nie wypłacili powódce posagu należnego jej prawem naturalnym z dóbr ojcowskich i macierzystych, ani też w zamian nie wydzielili jej części dóbr.

– 27.08.1594 – Jan Płatek woźny z Pszczyny zeznał, iż w poniedziałek przed Bożym Ciałem doręczył do dworu we wsi Chobendza [Chobędza] pozew grodzki krakowski na wniosek tamtejszego starosty czy instygatora jego urzędu oraz G. Katarzyny, córki zmarłego G. Piotra Krassowskiego, żony G. Mikołaja Jasińskiego, jako delatorki, powodów, których roszczenia uznano, przeciwko GG. Janowi, Mikołajowi i Piotrowi Krassowskim, jej braciom rodzonym, dziedzicom i posesorom wsi Chobendza, Cieślin i Kamienica, w asyście ich wspomnianego starszego brata i innych, pozwanym, w celu orzeczenia na nich kary banicji za odbicie przez nich rumacji [usunięcie siłą opornego dłużnika z nieruchomości] i wyrzucenia ze wszystkich ich dóbr oraz wwiązania powódki w te dobra podlegające poniższym przezyskom. Przezyski orzeczono w tutejszym urzędzie w sprawie o roszczenia taksowane na 6.000 złp. i tyleż szkody, z tytułu niewypłacenia tejże powódce przez pozwanych posagu należącego się jej z dóbr ojcowskich i macierzystych, czy też niewydzielenia równowartości posagu w postaci części tych dóbr.

– 05.04.1595 – woźny Piotr Nikiel ze Szreniawy zeznał, iż w środę po Niedzieli Palmowej doręczył do dworu wsi Cieślin, własności dziedzicznej pozwanego, na ręce faktorki, pozew grodzki krakowski wyznaczający na dziś rozprawę ze strony instygatora grodzkiego krakowskiego i G. Krzysztofa Trzebińskiego, powodów wygranych w sprawie przeciwko G. Janowi Krasowskiemu synowi zmarłego G. Piotra Krasowskiego pozwanemu:
a) w celu orzeczenia wobec pozwanego banicji z Królestwa Polskiego za odmowę rumacji i wyrzucenia z jego dóbr w przezyskach, podług kontraktu zawartego między nimi w sprawie dóbr wsi Cieślin, roborowanego zapisem grodzkim krakowskim,
b) o zapłatę zakładu 500 złp. za to, że pozwany jako zachodźca (evictor), zamiast bronić powoda w jego posiadaniu przed roszczeniami co do tych dóbr ze strony innych osób, pozbawił powoda dóbr jemu wydzierżawionych,
c) i o uczynienie zadość owemu zapisowi grodzkiemu krakowskiemu.

– 06.05.1595 – Krzysztof Ralich woźny z Sobiesęków oraz NN. Stanisław Brachowski i Krzysztof Zieleński zeznali, iż w środę po niedzieli Jubilate, działając w imieniu i ze strony G. Anny ze Zborzewa wdowy po G. Mikołaju Krasowskim, obecnie żony G. Wojciecha Kosienia, powódki która wygrała sprawę, chcieli przeprowadzić wwiązanie w działy wsi Ulina, Cieślin, Chobendza i Kamieńcza [Kamienica], dobra dziedziczne G. Jana Krasowskiego syna zmarłego G. Piotra Krasowskiego, pozwanego który przegrał sprawę, w przezyskach uzyskanych przez powódkę wobec pozwanego w urzędzie grodzkim krakowskim, stosownie do zapisu grodzkiego krakowskiego, w sumie 150 złp., za niespłacenie powódce sumy głównej 150 złp. na święto św. Wawrzyńca, jak zobowiązano się w tymże zapisie, a to po roku przypowieszczonym i po odesłaniu tej sprawy w celu egzekucji przez starostę, jednak wwiązanie zostało odbite.

– 11.05.1595 – woźny Adam Słupczyk z Iwanowic wraz z NN. Janem Węgrzynowskim i Andrzejem Kotarskim [jako świadkami] zeznali, iż w środę przed św. Wojciechem, gdy w imieniu tutejszego starosty krakowskiego czy instygatora jego urzędu oraz G. Jadwigi Miroszowskiej powódki, która wygrała sprawę, przybyli do dóbr działów wsi Cieślin, Chobendza i Kamienicza, dóbr dziedzicznych GG. Jana, Mikołaja i Piotra Krassowskich, braci rodzonych, synów zmarłego G. Piotra Krassowskiego z Porąbki, pozwanych którzy przegrali proces, i tam chcieli wwiązać tychże starostę czy instygatora i Jadwigę Miroszowską w te dobra przysądzone powodom w przezyskach w urzędzie grodzkim krakowskim, stosownie do zapisu grodzkiego krakowskiego przez pozwanych powódce na sumie 800 złp. zastawem na dobrach tejże wsi Chobendza oraz stosownie do pewnego kontraktu zawartego między powódką a pozwanymi względem tych dóbr i innych rzeczy za niewypełnienie warunku tego kontraktu opisanego słowami: „Panowie Krassowscy mają oddać przy tejże intromisji pani Miroszowskiej owsa korcy 50, grochu korcy 10, wszystkiego miechowskiej miary” i nieuczynienie zadość temu warunkowi w tym: „Albowiem przeczeczonej pani Miroszowskiej owsa i grochu wyżej opisanego na czas już przeminęły nie oddali”, a to na mocy dekretu sądu grodzkiego krakowskiego o konieczności udzielenia wwiązania pod karą banicji, wydanego na ostatnich rokach sądowych, wówczas obecna w tych dobrach czeladź (familia) w imieniu Krassowskich odbiła wwiązanie.

– 11.05.1595 – Adam Słupczyk woźny z Iwanowic oraz NN. Jan Węgrzynowski i Andrzej Kotarski zeznali, iż gdy w środę przed św. Wojciechem z wniosku tutejszego starosty krakowskiego czy instygatora jego urzędu oraz G. Jadwigi Miroszowskiej powódki, która wygrała sprawę, przybyli do dóbr wsi Cieślin, Chobendza i Kamienica, dóbr dziedzicznych GG. Jana, Mikołaja i Piotra Krassowskich, braci rodzonych, synów zmarłego G. Piotra Krassowskiego z Porąbki, pozwanych, którzy przegrali sprawę, i chcieli wwiązać w te dobra tychże starostę czy instygatora oraz Miroszowską w przezyskach uzyskanych wobec tychże pozwanych w urzędzie grodzkim krakowskim, stosownie do zapisu grodzkiego krakowskiego na 800 złp. długu zapisanego przez powodów tejże powódce zastawem na wsi Chobendza oraz stosownie do pewnego kontraktu zawartego między powódką a pozwanymi względem tych dóbr i innych rzeczy, za złamanie przez nich następującego warunku tego kontraktu: „Panowie Krassowscy pozwalają i dopuszczają pani Miroszowskiej podczas dzierżawy tych dóbr wolnego wrębu w lasach cieślińskich, co by jeno potrzeba do używania tej majętności chobendziej” w tym, że „Albowiem oni czasu niedawno przeszłego wyżej omienionej pani Miroszowskiej wolnego wrąbania i używania drew w lasach cieślińskich na potrzebę i używanie tej to majętności chobendziej zabronili i wrębu wolnego nie dopuścili”, a to na mocy dekretu sądu grodzkiego krakowskiego o konieczności udzielenia wwiązania pod karą banicji, wydanego na ostatnich rokach sądowych, wówczas obecna w tych dobrach czeladź (familia) w imieniu Krassowskich odbiła wwiązanie.

– 11.05.1595 – opatrzny Adam Słupczyk z Iwanowic, woźny, oraz NN. Jan Węgrzynowski i Andrzej Kotarski zeznali, iż gdy w środę przed św. Wojciechem w imieniu tutejszego starosty krakowskiego czy instygatora urzędu grodzkiego krakowskiego oraz G. Jadwigi Miroszowskiej, powódki, która wygrała proces, przybyli do dóbr wsi Cieślin, Chobendza i Kamienica, do dóbr dziedzicznych GG. Jana, Mikołaja i Piotra Krassowskich braci rodzonych, synów zmarłego G. Piotra Krasowskiego z Porąbki, pozwanych, którzy przegrali proces, i na mocy dekretu sądu grodzkiego krakowskiego nakazującego przeprowadzić wwiązanie pod karą banicji, chcieli wwiązać tychże starostę czy instygatora i Miroszowską w te dobra w przezyskach uzyskanych w urzędzie grodzkim krakowskim względem zapisu grodzkiego krakowskiego zeznanego przez nich powódce na sumie 80 złp. zapisanej zastawem na tych dobrach […] i o zapłatę powódce zakładu 800 złp. z tytułu niewypełnienia następującego warunku kontraktu dot. tych dóbr, zawartego między powódką a pozwanymi: „Przy którym puszczeniu posesji panowie Krassowscy wszystkie rzeczy ruchome, sprzęty domowe, bydło i trzodę, owce, cokolwiek pani Miroszowska zostawiła, to jej ma być wszystko zupełnie wręczone i oddane” w taki sposób, iż „Albowiem koni dwu woźników gniadych wartości 40 złp., nadto wołów dwu robotnych wartości 20 złp., krów dwu czarnych wartości 10 złp., gęsi 15 wartości 3 złp., wieprzów 9 wartości 36 złp., kóz 5 wartości 8 złp., owiec czarnych 3 wartości 3 zł, trzech ulów pszczół wartości 6 zł, kokoszy 30 wartości 3 zł, wozu robotnego kowanego wartości 8 zł, kół kowanych 4 wartości 12 zł, pługów 3, bron 3 par z gwoździami żelaznemi wartości 12 zł, lichtarzów mosiądzowych 2 wartości 2 złp. 10 gr, panwi jednej wartości 24 gr i rożnów 10 wartości 1 zł przez przerzeczoną panią Miroszowską w Chobędzej zostawionych, na czas już przeminęły przerzeczonej pani Miroszowskiej nie oddali”, wówczas obecna w tych dobrach czeladź Krassowskich w imieniu tychże Krassowskich odbiła wwiązanie.

– 11.05.1595 – opatrzny Adam Słupczyk woźny z Iwanowic wraz z NN. Janem Węgrzynowskim i Andrzejem Kotarskim zeznali, iż gdy w środę przed św. Wojciechem z wniosku tutejszego starosty czy instygatora urzędu grodzkiego krakowskiego oraz G. Jadwigi Miroszowskiej, powódki, która wygrała proces, przybyli do dóbr działów wsi Cieślin, Chobendza i Kamienica, własności dziedzicznej GG. Jana, Mikołaja i Piotra braci rodzonych Krassowskich, synów zmarłego G. Piotra Krassowskiego z Porąbki, pozwanych którzy przegrali proces, i chcieli wwiązać tychże starostę czy instygatora oraz Jadwigę Miroszowską w owe dobra przysądzone powodowi w przezyskach przed urzędem grodzkim krakowskim, stosownie do zapisu grodzkiego krakowskiego zeznanego przez nich powódce zastawem na sumie 800 złp. długu na tychże dobrach Chobendza na mocy dekretu sądu grodzkiego krakowskiego nakazującego udzielić powódce wwiązania, wydanego w procesie o zakład 800 złp. do zapłaty przez nich powódce za to, że oni wbrew temu zapisowi czynili powódce przeszkody w posiadaniu tych dóbr Chobendza, mianowicie przymuszali kmieci i poddanych wsi Chobendza, przekazanych w posiadanie powódce na mocy wspomnianego zapisu, do ich własnych robót, zabierając ich z posiadania powódki i uniemożliwiając im świadczyć prace na rzecz powódki, wówczas czeladź obecna w tych dobrach, w imieniu swych panów Krassowskich odbiła wwiązanie.

– 02.08.1595 – woźny N. Maciej Strczowski wraz z NN. Janem Węgrzynowskim i Andrzejem Kotarskim. z rozkazu Mikołaja Zebrzydowskiego starosty generalnego miejscowego zeznali, iż we wtorek w święto św. Piotra w Okowach doręczyli do dóbr Cieślin, dóbr dziedzicznych tychże Krassowskich, pismo zakładu królewskiego o zabezpieczeniu pokoju między G. Martą Radecką i Mikołajem oraz Piotrem Krassowskimi zakładem 6.000 złotych węgierskich ustalonym przez JKM, posłane do tegoż starosty z akt grodzkich krakowskich. Pismo to wręczyli Piotrowi Krassowskiemu przebywającemu wówczas w młynie tejże wsi.

– 17.08.1595 – Agnieszka, żona Adama młynarza w Cieślinie, poddanego GG. Mikołaja i Piotra Kraszowskich, okazała urzędowi grodzkiemu rany: na prawej łopatce ranę siną tłuczoną wielką, zadaną butem w kształcie półksiężyca (calceo tunato) czyli „baczmagą”; na ręce prawej ranę siną, zadaną batem tureckim (flagello turcico), czyli „korbaczem”. Poskarżyła się, że rany te zadał N. Radecki w tymże młynie, w mieszkaniu/gospodzie, dziedzicznej własności tychże Kraszowskich w sobotę po św. Wawrzyńcu.

– 22.11.1595 – woźny Stanisław Długosz z Lgoty wraz z NN. Andrzejem Kotarskim i Stanisławem Laskowskim zeznali, iż w ostatnią niedzielę we wsi Kolbark, włościach klasztoru zwierzynieckiego, obecnie w dzierżawie G. Jerzego Szyszkowskiego ze Skarszewka Małego, pracowity Maciej Wasilik (obecnie chory) z tejże wsi Kolbark protestował się woźnemu przeciwko G. Piotrowi Krassowskiemu, synowi zmarłego Piotra, że ów przybywając do karczmy w Kolbarku ze swymi sługami i wspólnikami celem popełnienia gwałtów, najpierw wygnał gwałtem wieśniaków z ogrzewanej izby tejże karczmy, którzy tam siedzieli, następnie pochwycił pracowitą Agnieszkę, córkę tegoż Wasilika, która wtedy przyszła do pracy u jej stryja Jakuba Wasilika karczmarza w Kolbarku. Skrytą w świetlicy i długo się opierającą zgwałcił i pozbawił dziewictwa oraz zadał jej innego rodzaju gwałty. Przy tej relacji przedstawili oni 3 szt. broni palnej (z których dwie to półhaki, a trzecia to „ptasza rusznica”) oraz szablę, które przy tych gwałtach ów Piotr, jego słudzy i wspólnicy utracili. Zaś urząd tutejszy, tj. G. Józef Latosiński z Latosina podstarości i sędzia spraw urzędu grodzkiego, zabrał tę broń na przechowanie.

– 24.11.1595 – pracowita Agnieszka córka Macieja Wasila (Wasyla) ze wsi Kolbark, własności dziedzicznej klasztoru zwierzynieckiego będącego wówczas w dzierżawie G. Jerzego Szyszkowskiego, z płaczem protestowała się przeciwko G. Piotrowi Krassowskiemu, synowi zmarłego G. Piotra Krassowskiego o to, że ów Krassowski ze sługami i wspólnikami znanymi jej lepiej z imion i nazwisk do karczmy w tej wsi w minioną niedzielę gwałtem naszli i wypędzili wieśniaków z karczmy, zaś protestantkę (co wówczas przyszła do swego stryja pracowitego Jakuba Wasyla) zbiegłą do izby wziął, opierającą się i nie zgadzającą na to gwałtem przycisnął i pozbawił dziewictwa. Po tym pozbawieniu dziewictwa gwałt swój domownikom i wieśniakom krzykiem i jękiem od krzywdy i zarazem znaki tej krzywdy (poplamione świeżą krwią) kobietom i sąsiadom okazała i do wiadomości podała. Urzędowi grodzkiemu okazała „giezło” poplamione – jak twierdzi – od napadu i naruszenia zapory dziewiczej. Na potwierdzenie tego stawiła przed urzędem pracowitych Tomasza Taczyka, Jana Kuryło i Jakuba Wasyla, swych sąsiadów z tejże wsi Kolbark, oraz pracowite Zofię Wasylową i Katarzynę Taczykową, sąsiadki z tejże wsi, którzy to kmiecie krzyk i jęk od krzywdy tej Agnieszki zaraz usłyszeli i stwierdzili oraz zaświadczyli tę krzywdę wyrządzoną jej przez tegoż Krassowskiego, zaś te kmiotki zeznały, iż zaraz ujrzały na tejże Agnieszce znaki pogwałcenia jej dziewictwa oraz, że protestowały się o ten gwałt i pozbawienie jej dziewictwa przez tegoż Krassowskiego w izbie u jej stryja.

– 01.12.1595 – woźny sądowy Stanisław Długosz z Lgoty zeznał, iż na żądanie pracowitej Agnieszki córki pracowitego Macieja Wasyla ze wsi Kolbark, obecnie w dzierżawie G. Jerzego Szyszkowskiego, własności dziedzicznej mniszek ze Zwierzyńca, poddanej tego klasztoru, w środę w wigilię św. Andrzeja Ap. doręczył do dworu wsi Chobędza 2 osobne pozwy grodzkie krakowskie przed sąd grodzki krakowski na G. Piotra Krassowskiego, syna zmarłego G. Piotra Krassowskiego:
– w tym tym pierwszy o to, że on gardząc prawem, ze służącymi i wspólnikami swymi karczmę tejże wsi Kolbark w niedzielę przed św. Katarzyną gwałtem naszedł, a wypędziwszy wieśniaków, tę Agnieszkę, która wówczas przyszła była do swego stryja pracowitego Jakuba Wasyla, zbiegłą do izby złapał, opierającą się i odmawiającą mu gwałtem przycisnął i pozbawił dziewictwa, który to gwałt sąsiadom i wieśniakom z płaczem oznajmiła,
– drugi zaś na mocy konstytucji dla wysłuchania zarzutów tejże powódki przeciwko niemu o powyższe, dla poddania się przesłuchaniu i wysłuchania zeznań świadków – jak o tym szerzej w tych pozwach.

– 1595 – z wizytacji beneficjów diecezji krakowskiej przeprowadzonej przez archidiakona krakowskiego ks. Krzysztofa Kazimierskiego, późniejszego biskupa kijowskiego, dowiadujemy się, że wieś Cieślin oddawała parafii w Chechle dziesięciny snopowe, jednak podobnie jak z innych wsi „wszystkie one są przechwytywane/rabowane”.

Cieślin na mapie województwa krakowskiego z II połowy XVI wieku (fragment)

Cieślin na mapie województwa krakowskiego z II połowy XVI wieku (fragment).

– 24.01.1596 – woźny sądowy Stanisław Śpiewakowski zeznał, iż w poprzednią środę doręczył pozew grodzki krakowski na wniosek pracowitej Agnieszki córki pracowitego Macieja Wasyla ze wsi Kolbark, włości klasztoru zwierzynieckiego, obecnie w dzierżawie G. Jerzego Szyszkowskiego, przeciwko G. Piotrowi Krassowskiemu synowi zmarłego G. Piotra Krassowskiego, pozwanemu drugi raz po karze za niestawiennictwo o to, że on ze sługami i wspólnikami znanymi mu z imienia i nazwiska najechał gwałtem karczmę we wsi Kolbark w niedzielę przed św. Katarzyną i wypędziwszy z niej wieśniaków, zgwałcił i pozbawił dziewictwa ową Agnieszkę. Pozew doręczono do dworu wsi Chobędza, do rąk Sebastiana faktora tychże dóbr.

– 24.01.1596 – woźny Maciej Palik z Karniowic wraz z NN. Walerianem Świderskim i Janem Dobromirskim zeznali, iż wczoraj wwiązali GG. Jana i Mikołaja Młosowskich, synów zmarłego G. Stanisława Młosowskiego podsędka ziemskiego krakowskiego, w dobra wsi Cieślin oraz w tamtejszy folwark, sprzedane im przez GG. Mikołaja i Piotra Krassowskich, synów zmarłego G. Piotra Krasowskiego, w aktach kancelarii mniejszej koronnej. Wwiązanie dopuścił w imieniu sprzedających faktor tych dóbr imieniem Paweł.

– 09.11.1596 – woźny sądowy Stanisław Kozieł z Garlicy zeznał, iż we wtorek po Wszystkich Świętych doręczył przypozew grodzki krakowski przeciwko G. Piotrowi Krassowskiemu pozwanemu przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego do dworu wsi Wolina [Ulina] Wielka, i tamże ogłosił go uczciwemu Błażejowi gospodarzowi dworu. Przypozew ten o poddanie się karom przepisanym przez prawo na gwałcących kobiety, na wniosek pracowitej Agnieszki córki pracowitego Macieja Wasiela ze wsi Kolbark (obecnie w dzierżawie G. Jerzego Szyszkowskiego, zaś własności klasztoru zwierzynieckiego) występującej w asyście ojca oraz swego pana, powódki, przeciwko G. Piotrowi Krassowskiemu synowi zmarłego G. Piotra, przypozwanego, który przegrał proces w sprawie o to, że wraz ze sługami i wspólnikami najechał karczmę tej wsi w niedzielę przed św. Katarzyną, a wypędziwszy wieśniaków z karczmy, gdy Agnieszka się opierała, wziął ją przymusem i pozbawił dziewictwa.