Okres XVIII wieku to okres sporów, okres upadku i ponownego rozwoju Cieślina. Chronologicznie informacje historyczne odnoszące się do tego okresu:
– 07.01.1701 – dystrybutor soli suchedniowej z królewskich żup wielickich dla powiatów krakowskiego i szczyrzyckiego Krzysztof z Dobin Dobiński łowczy gostyński przedstawił zestawienie dystrybucji soli za rok 1700 dla tych powiatów. Zgodnie z tym wykazem Kwaśniów i Cieślin będące w posiadaniu Zygmunta Lewikowskiego, a leżące w powiecie krakowskim i przynależne do Fary w Chechle, otrzymały 1 bałwan i 1 beczkę soli.
– 11.02.1701 – Jan Dudziński zeznał, iż w poniedziałek po Oczyszczeniu NMP mając ze sobą NN. Andrzeja Wielowieyskiego i Jana Koseckiego wwiązał GG. Stanisława z Wielkiej Wsi Wielowieyskiego i Elżbietę de Cultis, małżonków, w dobra wsi Kwaśniów z dworem i folwarkiem w powiecie krakowskim na mocy kontraktu dzierżawy roborowanego w aktach grodzkich krakowskich, zaś zawartego między G. Aleksandrem Skarbek na Lewikowie Lewikowskim wojskim ziemi stężyckiej, sędzią miasta JKMci Olkusza i Marianną z Giżyc, małżonkami, z jednej strony a Stanisławem i Elżbietą Wielowieyskimi z drugiej strony. Wwiązaniu temu nikt się nie sprzeciwił, a przyzwolił na nie w imieniu Lewikowskich N. Jan Lipnicki służący G. Aleksandra Lewikowskiego.
– 22.01.1704 – G. Aleksander Skarbek na Lewikowie Lewikowski wojski ziemski stężycki, sędzia miasta królewskiego Olkusza, przed urzędem grodzkim krakowskim zobowiązał się wypełnić wszystkie postanowienia wynikające z kontraktu dzierżawy dóbr Kwaśniów puszczonych przez siebie w dzierżawę G. Stanisławowi z Wielkiej Wsi Wielowieyskiemu zawartego w 1701 roku, z ugód, a także z przekazanego pisemnego zobowiązania spisanego w Lewikowie 10.10.1703 roku, zwłaszcza w szkodach i wydatkach za żołnierzy szwedzkich zgodnie z rozliczeniami, które zostaną dowiedzione przesłuchaniami i świadectwami.
– 16.02.1704 – G. Stanisław z Wielkiej Wsi Wielowiejski posesor dzierżawny wsi Kwaśniów manifestował przeciwko G. Aleksandrowi Skarbek na Lewikowie Lewikowskiemu wojskiemu stężyckiemu, dziedzicowi tych dóbr Kwaśniów, o to, że ów Lewikowski po zawarciu z nim kontraktu 3-letniej dzierżawy tych dóbr w Krakowie 17.01.1701 roku, którym to kontraktem Lewikowski zobowiązał się zrekompensować Wielowiejskiemu szkody powstałe w okresie dzierżawy na wskutek nieszczęśliwych wypadków, opisane w tymże kontrakcie, i stawić na gruncie tych dóbr świadków w celu rozpoznania tych strat, jednak postępując wbrew kontraktowi nie uczynił tego mimo żądań manifestanta i nie zrekompensował szkód spowodowanych przez najazd szwedzki, przechodzące wojska i nieurodzaj, choć zobowiązał się w liście do sporządzenia ich rachunku. Manifestant deklarował gotowość do sporządzenia rachunku dochodów pobranych przez niego z tych dóbr Kwaśniów podczas dzierżawy.
– 31.08.1705 – N. Wojciech Biesiecki sługa G. Aleksandra Skarbek na Lewikowie Lewikowskiego wojskiego ziemskiego stężyckiego, sędziego żup olkuskich, zapisany przez niego jako plenipotent w celu przejęcia dóbr wsi Kwaśniów z rąk G. Stanisława z Wielgiejwsi Wielowieyskiego, protestował przeciwko temu Stanisławowi Wielowieyskiemu w nawiązaniu do poprzednich protestacji, o to, że ten Wielowieyski, mając dostateczne rozeznanie w sprawie kontraktu dzierżawy dóbr Kwaśniów od Lewikowskiego, na mocy którego to kontraktu po upływie 3 lat tenże Lewikowski puścił mu te dobra na czwarty rok, tj. 1704, za uzyskanie spłaty należności przez pobieranie dochodów z dóbr oddanych w tzw. zastaw do wydzierżawienia. Po upływie czwartego roku Wielowieyski mając te dobra w posiadaniu od Trzech Króli, spustoszył je przez ten okres swojej dzierżawy, poddanych z tych dóbr rozproszył, a gdy ów Biesiecki posłany przez swego pana w celu przejęcia tych dóbr Kwaśniów przybył do tych dóbr, Wielowieyski zwiózłszy swe rzeczy z dworu w inne miejsce ustąpił z tych dóbr. Nie chciał oddać dóbr zgodnie z inwentarzami, lecz je spustoszył, podatku szwedzkiego nie zapłacił, nie przymusił do tego poddanych, przez co przyszła egzekucja wojskowa, która bydło, trzodę, konie, zarówno z dworu jak i od poddanych zabrała, piwnice i skrzynie otworzyła, różne rzeczy w piwnicach i ze skrzyń oraz dokumenty i zarządzenia zabrała. Protestant musiał zapłacić podatek, ale rzeczy ledwie część odzyskał. W końcu protestant odzyskał te dobra wraz z woźnym Wojciechem Kobuszewskim oraz NN. Andrzejem Sojeckim i Sebastianem Gniatowskim w obecności ks. Piotra Świętosławskiego dziekana skałeckiego i plebana sieciechowskiego. Ale po tym, jak protestant pozamykał na zamki stodoły, piwnice i inne pomieszczenia, tenże Wielowieyski przybrawszy sobie różnych ludzi i sługi najechał na te dobra, rozkazał wyłamać zamki, co wykonał zwłaszcza niejaki Kosicki, zaś pozostali, tj. Kosecki Marcin, Makowski, Kopecki, Maselski, Jan kucharz i Stanisław woźnica gonili z szablami i kijami poddanych po wsi przez całą noc z piątku po św. Bartłomieju na sobotę i kazał ich sprowadzić do siebie.
– 03.03.1711 – N. Teodor Okalewski w imieniu swoim oraz małżonków NN. Franciszka Straszewskiego [Staszewskiego] i Teresy Okalewskiej protestował się przeciwko GG. Jerzemu Lewikowskiemu, Aleksandrowi Witkowskiemu oraz HH. Stanisławowi Kowalskiemu i Stanisławowi woźnicy, ludziom występnym i swawolnym, o to, że tenże Lewikowski sprowadziwszy do dóbr swej dziedzicznej wsi Kwaśniów z administracji dóbr wsi Będlin [zapewne chodzi o Bydlin] tychże Straszewskich, pewną sumę pieniędzy, która przydzielona była na wykup z tychże dóbr jeńców wojskowych moskiewskich, przyrzekał im świadczyć wszelkie wygody. Sumę użyczoną przez Straszewskich miał im zwrócić na żądanie lub zamiast spłaty tej sumy dać zasiewy. Deklarował to uczynić według ustalonej między nimi ceny, tj. za każdą kopę po talarze imperialnym, oddać im 40 kop, ale łamiąc swoje zobowiązanie dał tylko 3 kopy, a gdy Straszewscy żądali i protestowali, że nie mają zasiewów na sprzedaż, on posłał swoich poddanych do spichlerza, aby wzięli najmniejsze i najpodlejsze snopki w liczbie 7 kop i dali Straszewskim. Kopy te liczyć można było tylko po 1 wiertlu miary krakowskiej każda, stąd też snopki te Straszewscy z racji powyższych zostawili. Lewikowski pozwolił protestantom obsiać pewną pustą rolą, zaś po obsianiu tej roli własnym żytem i własnym najętym pługiem, zabronił zbierać z niej plony, na swój użytek je obrócił i sobie przywłaszczył, powodując w ten sposób u Straszewskich szkodę w wysokości 40 złp. Pod nieobecność zaś Straszewskiego doglądającego administracji dóbr, pewna służąca dworska z mielcucha tychże dóbr, wbrew prawu posługująca u Żydów, bez powodu ohydnymi słowami publicznie zaatakowała Staszewską, prawdopodobnie z podpuszczenia Lewikowskiego, kwestionując jej dobre imię i stan szlachecki. Staszewska o tej zniewadze doniosła Lewikowskiemu i zażądała osądzić winnego. Tymczasem ta służąca w przytomności Lewikowskiego dalej obrzucała ją zniewagami, a Lewikowski nie tylko jej nie osądził, lecz jeszcze ją podburzał. Staszewski wróciwszy pewnego dnia z drogi i dowiedziawszy się o wszystkim od zalanej łzami żony, ruszył do wspomnianego mielcucha i zapytał ową służącą, dlaczego słowy nieprzystojnymi zaatakowała jego żonę. Na co ona obrzuciła go obelgami, czego nie mogąc ścierpieć Staszewski oćwiczył ją kilkakrotnie biczem. Na trzeci dzień przybył G. Lewikowski i wysyłał kilkakrotnie do Staszewskiego posłańców z pytaniem, dlaczego pobił służącą, na co on odrzekł, że jest to służąca nie Lewikowskiego, lecz Żyda mielcarza. Wtedy Lewikowski wziął szablę i wraz z jego krewnym, wspomnianym Witkowskim, oraz licznymi parobkami i poddanymi ruszyli do rezydencji Staszewskich. Dostrzegłszy to, Staszewska zamknęła drzwi rezydencji. Lewikowski kazał je rąbać siekierami i dostawszy się do środka, obrzucali obelgami, spoliczkowali i rzucili na ławę Staszewską. Wskutek tego poroniła i przez kilka dni leżała chora. Następnie przypadli do Okalewskiego brata Staszewskiej, który niczego złego się nie spodziewał, gdyż właśnie wrócił z chorągwi pana Pocieja hetmana wielkiego litewskiego. Lewikowski go spoliczkował, kazał związać i obrzucił obelgami. Dziecku 4-letniemu, które przy Okalewskim, jako przy wuju pozostawało, oko wybili, na które przez 2 tygodnie z wielkim bólem nie widziało. Dalej Lewikowski ze swymi wspólnikami szukał Staszewskiego, który się ukrył, a gdyby go znalazł, niechybnie by go zabił, tak jak obiecywał. Staszewskiemu udało się uciec, ukrywał się po różnych miejscach, a przez kilka tygodni tej kryjówki stracił sumę 180 zł, a ilekroć cichaczem podchodził do swego domu, Lewikowski kazał swym poddanym łapać go i zabić. Uzyskawszy relację o tych gwałtach na Staszewskich oraz dowiedziawszy się, że N. Staszewska choruje, siostra jej przybyła do niej w odwiedziny, o czym dowiedziawszy się Lewikowski pijany napadł na rezydencję Staszewskich. Chorującą w łóżku Staszewską obrzucił obelgami, groził, że zakuje ją w dyby, czyli „do gąsiora” i oćwiczy batami. Staszewska nie widząc znikąd ratunku, zgodziła się sprzedać swoje krowy dojne i gdy chciała je przegnać z tych dóbr wsi Kwaśniów do innych dóbr, on nie chciał puścić tych krów i przez kilka tygodni trzymał u siebie gwałtem, głodem męczył, ciągnął korzyści i dopiero na usilne prośby protestantów rozkazał jedną krowę dojną przegnać za bramę dworu. Całe to wygłodzone bydło zostało w końcu przegnane, ale w drodze padła jedna jałówka. Potem Lewikowski wziął od protestantów dwa woły robocze ugadawszy się do ceny, którymi przez całe lato pracował na szkodę tychże Staszewskich, wygnawszy potem te woły i inne wygłodzone bydło. Wreszcie N. Okalewskiemu wyjeżdżającemu z tych dóbr kazał ściągnąć z konia uzdę oraz wiele innych gwałtów wraz ze swymi wspólnikami uczynił, co miało zostać wykazane w rejestrze.
– 11.03.1712 – woźny Stanisław Białuski zeznał, iż dziś doręczył poniższy pozew w brzmieniu: „August II król Polski itd. Rozkazujemy Wam, GG. instygatorowi urzędu grodzkiego krakowskiego, Franciszkowi Staszowskiemu i Teresie, małżonkom, oraz Teodorowi Okalowskiemu (jako temu, który przychylił się do wyroku na szkodę strony przeciwnej), abyście stanęli przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego, sprawowanym w Lublinie lub Jarosławiu, na żądanie instygatora tegoż sądu trybunalskiego oraz jego delatorów GG. Jerzego Skarbek na Lewikowie Lewikowskiego i Aleksandra Witkowskiego, pierwotnie pozwanych, a teraz powodów, w sprawie o unieważnienie, którzy Was pozywają, skoro tylko doszła ich wieść o uzyskaniu i ogłoszeniu wyroków skazujących:
– pierwszej, za rzekomą napaść na Okalowskiego w dobrach Kwaśniów, wsi dziedzicznej obecnego powoda, ściganie N. Staszewskiego z obnażonym mieczem i obalenie na ziemię Staszewskiej,
– drugiej, za rzekome stawienie występnych za ich zgodą przed urzędem grodzkim krakowskim w 1711 roku.
Na rozprawie owe kondemnaty mają zostać unieważnione, jako uzyskane bezprawnie, omyłkowo i w pośpiechu, z pominięciem kolejnych etapów postępowania sądowego i bez podania do wiadomości pozwów. Powodom ma być zwrócony honor, mają być uwolnieni od banicyj wieczystych. Lublin, czwartek po niedzieli Oculi 1712.”. Pozew został doręczony pozwanemu do domu sławetnych Więczków stojącym na Kleparzu na gruncie zwanym Flak, gdzie pozwany przebywał w gościnie, na ręce gospodyni tego domu. Jednocześnie przed urzędem stanęli też GG. Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski i Aleksander Witkowski, i zeznali, iż ów pozew wydany w ich imieniu wzywający w celu unieważnienia kondemnat, został wydany za ich wiedzą i z ich rozkazu oraz go zatwierdzają.
– 1712 – zgodnie z rejestrem poboru podatku podymnego województwa krakowskiego („Regestrum contributionum pobor et podymne dictarum palatinatus Cracoviensis”) Cieślin będący w posiadaniu Lewikowskiego oddał: od 2 zagród z rolami 12 gr., od 1 koła trackiego 15 gr., od 1 koła stępnego 15 gr., od 1 koła dorocznego 12 gr. W sumie cały podatek podymny wynosił 1 złp. 24 gr.
– 08.07.1716 – stawiając się osobiście przed prześwietnym i najczcigodniejszym Michałem Szembekiem wikariuszem i oficjałem generalnym krakowskim na publicznym wysłuchaniu spraw wielce czcigodny Jan Jachorowicz faktyczny prezbiter do kościoła we wsi Chechło, wakującego po śmierci wielce czcigodnego Stanisława Świętosławskiego dziekana sądeckiego, proboszcza w Sieciechowicach, przedstawiony, jako kandydat na probostwo przez G. Aleksandra Kmitę sędziego ziemskiego siewierskiego, dziedzica dóbr wsi Chechło, patrona i kolatora kościoła w Chechle, zwrócił się z prośbą by został on ustanowiony przy tym kościele parafialnym w Chechle i doń wprowadzony, by mu powierzono opiekę nad duszami, szafunek spraw duchowych i zarządzanie sprawami doczesnymi tegoż kościoła, i by nakazano sporządzenie oraz wydanie w jego ręce, w zwyczajowej formie pisma potwierdzającego to ustanowienie. Obecny tamże G. Jerzy Lewikowski dziedzic dóbr wsi Cieślin oraz prawowity patron i kolator kościoła w Chechle, zwrócił się z prośbą, by niniejsza sprawa została odłożona do pierwszej instancji prawa, wtedy kiedy przypadnie kolejny skład orzekający. Od prześwietnego i najczcigodniejszego Michała na Słupowie Szembeka, itd., otrzymał odroczenie terminu, o które poprosił, z zachowaniem terminu.
– 10.07.1716 – zgodnie z wymogiem terminu odnotowanym w środę 08.07.br. stawiając się osobiście na publicznym wysłuchaniu spraw wielce czcigodny Jan Jachorowicz faktyczny prezbiter do kościoła we wsi Chechło, wakującego po śmierci wielce czcigodnego Stanisława Świętosławskiego dziekana sądeckiego, proboszcza w Sieciechowicach, przedstawiony, jako kandydat na probostwo przez G. Aleksandra Kmitę sędziego ziemskiego siewierskiego, dziedzica dóbr wsi Chechło, prawowitego patrona i kolatora kościoła w Chechle, jako główny pozywający, po przedłożeniu aktu przedstawienia kandydatury na probostwo wydanego na jego rzecz, zwrócił się z prośbą, by go ustanowiono, jako proboszcza przy tym kościele i do tego kościoła go wprowadzono. Obecny tamże G. Jerzy Lewikowski dziedzic dóbr wsi Cieślin, jako prawowity patron i kolator tegoż kościoła w Chechle na mocy prawa alternaty [czyli wymienności, np. co roku], wszedłszy do sprawy zwrócił się z następującą prośbą. Ponieważ z akt nie mógł pozyskać dokumentów do dowiedzenia, że w tym konkretnym czasie alternata jemu przypada, zwrócił się z prośbą, by sprawa została odłożona, zgadzając się jednocześnie na teraz na przedstawionego kandydata, by kościół nie był pozbawiony swojego pasterza, z zachowaniem jednak prawa sobie przysługującego do przedstawienia kandydata na probostwo. Główny pozywający Jachorowicz stwierdził, że prawo tegoż wchodzącego do sprawy Lewikowskiego, jego alternata, nie zostały poparte żadnymi dokumentami i dlatego nie czynią przeszkody dla jego prawomocnego ustanowienia, jako proboszcza przy kościele w Chechle. Przewodniczący sprawie prześwietny i najczcigodniejszy pan Michał na Słupowie Szembek, itd., po obejrzeniu dokumentu przedstawienia wydanego pozywającemu przez Kmitę dziedzica wsi Chcechło, najpierw ogłosił, że ci, którzy w niniejszej sprawie mogliby mieć interes prawny i zostali powiadomieni o tym przez publiczne ogłoszenie do stawienia się, a nie stawili się, nie mogą podnosić w przyszłości żadnych roszczeń, z zachowaniem wszak prawa dziedziców dóbr Cieślin i Kwaśniów przysługującego im do wejścia w tę sprawę i zachowaniem tego, co zachować należy. Jednocześnie ustanowił Jachorowicza, jako proboszcza przy kościele w Chechle i go doń wprowadził, powierzył mu też opiekę nad duszami, szafunek spraw duchowych i zarządzanie sprawami doczesnymi tegoż kościoła oraz nakazał sporządzenie i wydanie w ręce zainteresowanego w zwyczajowej formie pisma potwierdzającego to ustanowienie.
– 12.12.1718 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi GG. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński z jednej i Magdalena z Bibersztynu, córka GG. Andrzeja z Bibersztynu Starowiejskiego i Zofii z Krośnic, małżonkowie prawni, mąż samodzielnie, żona zaś z tegoż męża swojego, jako opiekuna małżeńskiego powagą i asystencją, jawnie i dobrowolnie zeznali, i każde z nich oddzielnie w swoim interesie zeznało, że sobie, jedno drugiemu, wzajemne dożywocie i użytkowanie tylko do końca czasu życia swojego zapisali i udzielili w następujący sposób. Jeśli G. Antoniemu Łodzińskiemu wcześniej niż G. Magdalenie z Bibersztynu umrzeć by się przytrafiło, wówczas małżonka jego wszystkie dobra pozostałe po śmierci jej męża zyska i posiadać będzie z całym prawem i te będzie użytkować tylko do końca czasu życia swojego. Następnie po śmierci zaś wcześniej mianowanej małżonki wszystkie dobra zapisane i pozostałe po śmierci męża, przypadną spadkobiercom tegoż męża bez jakiejkolwiek przeszkody i sprzeciwu ze strony spadkobierców wspomnianej małżonki. Podobnie również, jeśli wcześniej G. Magdalenie z Bibersztynu umrzeć by się przytrafiło, wówczas jej mąż wszystkie dobra swojej małżonki zyska i posiadać będzie z całym prawem i te będzie użytkować tylko do końca życia swojego. Po śmierci zaś jego wszystkie dobra zapisane i pozostałe po śmierci jego małżonki przypadną spadkobiercom tejże małżonki bez jakiejkolwiek przeszkody i sprzeciwu spadkobierców wspomnianego męża.
– 19.11.1720 – G. Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski syn zmarłego G. Zygmunta Skarbek na Lewikowie Lewikowskiego darował G. Magdalenie z Biberszteina córce GG. Andrzeja z Biberszteina Starowieyskiego i Zofii z Krosnów, a żonie G. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, całą wieś Cieślin w powiecie krakowskim z prawem patronatu itd., ze wszystkimi poddanymi (z wyjątkiem poddanych pracowitych Kozłowskich małżonków, chłopca wolarza oraz Augustyna Kowalczyka niepodlegających niniejszej darowiźnie). Zobowiązał się też bronić Magdalenę przed wszelkimi roszczeniami, z wyjątkiem sumy 600 złp. zapisanej szpitalowi św. Ducha w Olkuszu wyderkafem na tychże dobrach, którą Magdalena zobowiązała się znieść z tych dóbr.
– 19.11.1720 – GG. Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski z jednej strony i Antoni z Chorągwicy Łodziński z małżonką Magdaleną z Biberszteinów z drugiej strony roborowali (przyznali urzędowo, zatwierdzili) kontrakt podarowania dóbr wsi Cieślin zawarty i spisany w Krakowie, podpisany ich rękoma oraz przez G. Andrzeja de Bibersztein Starowieyskiego.
– 19.11.1720 – G. Magdalena de Bibersztein córka GG. Andrzeja de Bibersztein Starowieyskiego i Zofii z Krosnów, żona G. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, zeznała, że drogą zeznanej dziś na jej osobę przez G. Jerzego Lewikowskiego darowizny wsi Cieślin otrzymała z rąk swego brata rodzonego G. Samuela de Bibersztein Starowieyskiego satysfakcję za wszystkie dobra ojcowskie i matczyne należne jej po rodzicach, zrzekła się przeto tych dóbr na ręce tegoż jej brata.
– 19.11.1720 – G. Magdalena de Bibersztein córka GG. Andrzeja de Bibersztein Starowieyskiego i Zofii z Krosnów, żona G. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, zeznała, iż jest winna G. Jerzemu Skarbek Lewikowskiemu sumę 2.000 złp., tj. kwotę, którą zalega z ceny wsi Cieślin. Zapisała ją na wsi Cieślin zobowiązując się jednocześnie do jej spłaty na Trzech Króli 1722 roku.
– 19.11.1720 – G. Antoni z Chorągwicy Łodziński zobowiązał się G. Jerzemu Skarbek na Lewikowie Lewikowskiemu, iż wykona zobowiązania pewnego kwitu ręcznego wypisanego przez siebie dziś w Krakowie, pod zakładem 2.400 złp.
– 20.11.1720 – G. Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski skwitował G. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego z sumy 1.000 złp. wynikłej z sumy 2.400 złp. zapisanej mu do spłaty pewnym kwitem ręcznym przez tegoż Łodzińskiego. Kwit wystawiony został wczoraj w Krakowie i roborowany w tutejszych aktach grodzkich, zaś do spłaty pozostało 1.400 złp.
– 10.01.1721 – do urzędu i akt grodzkich krakowskich G. Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski dostarczył skrypt spisany przez G. Antoniego Łodzińskiego w Krakowie w dniu 19.11.1720 roku. W skrypcie tym Łodziński zeznał, iż jest dłużny Jerzemu Lewikowskiemu sumę resztkującą 2.400 złp. pozostałą do opłacenia za nabyte dobra wsi Cieślin. Należność za te dobra Łodziński uregulował z posagu swojej żony zgodnie z intercyzą ślubną spisaną z Panem Andrzejem Starowiejskim i innymi. Brakującą sumę 2.400 złp. zapisał na wszystkich swoich dobrach i sumach oraz zobowiązał się spłacić tą sumę wraz z prowizją 8% na dzień święta Trzech Króli 1722 roku. W przypadku nie oddania tej sumy, chociaż w części, zezwolił Lewikowskiemu na zajechanie jego dóbr, gdzie on i inni nie będą się bronić, ani przeszkadzać. Przy niniejszym akcie G. Jerzy Skarbek na Lewikowie Lewikowski skwitował jednocześnie Łodzińskiego z sumy 1.000 złp., którą odebrał od niego w Krakowie w dniu 20.11.1920 roku.
– 30.01.1721 – opatrzny Antoni Drabikowski z Kromołowa woźny zeznał, iż we wtorek po Nawróceniu św. Pawła Apostoła wraz z GG. i NN. Michałem Bzowskim i Zygmuntem Łęczkowskim wwiązali Magdalenę z Bibersztyna żonę G. Antoniego Łodzińskiego w dobra całej wsi Cieślin z dworem i folwarkiem w powiecie krakowskim przy braku sprzeciwu, a to na mocy zapisu darowizny zeznanego przez G. Jerzego Skarbek na Lewikowie Lewikowskiego na osobę tej Łodzińskiej we wtorek przed Ofiarowaniem NMP 1720 roku.
– 28.11.1721 – przed Dominikiem Lochmanem kanonikiem katedralnym i archiprezbiterem infułatem krakowskim, dziekanem sandomierskim, sędzią surogatem spraw konsystorza generalnego krakowskiego, stawił się osobiście na publicznym wysłuchaniu spraw dostojny Wojciech Krzyżański bakałarz obojga praw, pełnomocnik G. Antoniego Łodzińskiego dziedzica i posiadacza dóbr wsi Cieślin, pozwanego na podstawie zawiadomienia, którego treści on nie widział, wydanego przeciw jego pryncypałowi w piątek, dnia 19 września roku bieżącego, dla przywiedzenia do skutku przekazania dziesięciny snopowej z pól należących do Łodzińskiego na żądanie powoda w terminie 6 dni. Krzyżański zwrócił się z prośbą, by to zawiadomienie, którego treści on nie widział, zostało ogłoszone i by nakazano wydanie pisma tego ogłoszenia w zwyczajowej formie. Obecny w sądzie N. Wojciech Gorzkiewicz pełnomocnik Jana Lachorowicza proboszcza w Chechle, pierwotnie powoda, obecnie pozwanego, zgodził się na ogłoszenie zawiadomienia, ale po uprzednim rozwiązaniu procesu o zuchwałe niestawienie się. Sędzia surogat biorąc pod uwagę zgodę strony powodowej to zawiadomienie ogłosił i polecił je przedstawić. Potem pełnomocnik ks. Lachorowicza zarzucił G. Łodzińskiemu dziedzicowi dóbr wsi Cieślin oraz chłopom, kmieciom, zagrodnikom i mieszkańcom tejże wsi, jako pozwanym, że oni dziesięciny snopowej we wszelkim ziarnie i zasiewie zboża, pochodzącej ze wszystkich pól i plonów ze wsi Cieślin, to jest zarówno folwarcznych, jak i kmiecych, przynależnej na mocy prawa powszechnego, specjalnego oraz na mocy dawnego i utrwalonego jej posiadania, ks. Lachorowiczowi i jego kościołowi parafialnemu w Chechle, zaległej za lata, od kiedy dzierży to beneficjum, i wielokroć żądanej, nie chcą i odmawiają przekazywać. Zwrócił się z prośbą, by zostali oni zmuszeni do przekazania tej dziesięciny w snopkach lub do uiszczenia za nią pieniędzy, po uprzednim złożeniu przez pozwanych przysięgi z dotknięciem Ewangelii na potwierdzenie ich wiedzy o dziesięcinie. Krzyżański pełnomocnik pozwanych, całkowicie zaprzeczył istnieniu pól kmiecych i zagrodników, wobec których przysługuje powodowi prawo do dziesięciny snopowej, i że kiedykolwiek był w posiadaniu takiego prawa. W odpowiedzi pełnomocnik powoda stwierdził, że jego pryncypał ma prawo powszechne do spornej dziesięciny i przedstawił sądownie prawo specjalne dla tej dziesięciny z księgi beneficjów. Następnie domagał się, by jego pryncypał mógł dowodzić na wszelkie sposoby swojego prawa do dziesięciny z pól kmieci i innych mieszkańców tejże wsi Cieślin, które są zasiewane, jako dawne pola folwarczne. Sędzia surogat przyznał pozwanemu na okres 8 dni kopię prawa przedstawionego przez powoda i polecił powodowi, by ten na wszelkie sposoby dowodził, że pola kmiece są zasiewane, jako dawne pola folwarczne wsi Cieślin.
– 30.04.1722 – G. Jerzy Skarbek Lewikowski przelał G. Samuelowi z Bibersztyna Starowiejskiemu sumę 2.000 złp. zapisaną temuż Lewikowskiemu, jako dług z prowizją 8% przez G. Magdalenę z Bibersztyna córkę GG. Andrzeja z Bibersztyna Starowiejskiego i Zofii z Krosnów, małżonków, żonę G. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, zapisaną w aktach grodzkich krakowskich we wtorek przed Ofiarowaniem NMP 1720 r., a zabezpieczoną na dobrach Cieślin w powiecie krakowskim.
– 09.03.1724 – G. Antoni z Chorągwicy Łodziński w imieniu własnym oraz żony G. Magdaleny de Bibersztyn roborowali (prawnie zatwierdzili) ks. Janowi Szwander altaryście kościoła archiprezbiteralnego na rynku krakowskim oraz jego najbliższym sukcesorom krwią z nim połączonym, kwit ręczny wystawiony przez nich w Krakowie 08.03.br. pod zakładem i zobowiązaniami w tymże kwicie wyrażonymi.
– 09.03.1724 – ks. Jan Szwander altarysta kościoła archiprezbiteralnego na Rynku Krakowskim skwitował GG. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego i jego żonę G. Magdalenę ze Starej Wsi z kondemnat skazujących na 2 banicje wieczyste w 2 sprawach prowadzonych w urzędzie grodzkim krakowskim:
1) o nie wydanie pewnego depozytu, tj. dwóch sum: 50 talarów i 27 zł węgierskich oraz o nie spłacenie długu 4 zł węgierskich,
2) o znieważenie, oszczerstwo, obelgę i despotyczne potraktowanie osoby duchownej.
Obie te kondemnaty uzyskane i ogłoszone zostały przez urząd grodzki w poniedziałek przed św. Katarzyną panną i męczennicą 1723 roku. Ponadto skwitował ich z aktu egzekucji przeprowadzonej na podstawie tych kondemnat w dobrach wsi Cieślin, podanej w formie oblaty do akt tutejszych. W mocy pozostawała sprawa główna, co do reszty sumy, tj. 18 zł. węgierskich z powyższego depozytu.
– 10.11.1730 – na publicznym wysłuchaniu spraw przed prześwietnym i najczcigodniejszym panem Michałem z Granowa Wodzickim kanonikiem, wikariuszem w sprawach duchowych i oficjałem generalnym krakowskim i kustoszem wiślickim, instygator niniejszego urzędu, jako główny pozywający, zarzucił zuchwałe niestawienie się G. Magdalenie Łodzińskiej żonie G. Antoniego Łodzińskiego, jako pozwanej, w sprawie wszczętej i założonej w niniejszym sądzie tytułem okrutnego zabicia pewnej chłopki Agnieszki Kowalówny, podanej tejże pozwanej, do której ciała miała ona tylko doczesną władzę, oraz pozbawienia jej w tych mękach i torturach życia zarówno doczesnego, jak i wiecznego przez odmówienie jej dopuszczenia kapłana, o którego wspomniana chłopka prosiła dla dokonania aktu skruchy i przyjęcia od niej spowiedzi, jako remedium dla zbawienia swojej duszy. Wobec niestawienia się pozwanej, idąc za zeznaniami zaprzysiężonych świadków przeprowadzonymi w tej sprawie zarówno przez panów komisarzy wyznaczonych przez niniejszy sąd w miejscu zdarzenia, jak też w kancelarii niniejszego sądu, powód zwrócił się z żądaniem, by w tej sprawie wydano ostateczne orzeczenie, by je ogłoszono publicznie na piśmie i przekazano do należytego wykonania. Z przeciwnej strony obecny tamże N. Jan Filipkowicz pełnomocnik wyżej wspomnianej pozwanej G. Łodzińskiej, działającej z asystencją tegoż jej męża, powołując się na to, że powód poniósł całkowitą porażkę w dowodzeniu tego, że pozwana odmówiła dopuszczenia kapłana do dysponowania wspomnianej zmarłej Kowałówny, i zwrócił się z prośbą, by z tego powodu tęż swoją pryncypałkę ogłoszono wolną od tego zarzutu i nie szkodzono z tego powodu jej czci, oraz by dla tej jego pryncypałki zastrzec możliwość skargi wobec oszczerczego donosiciela. Wyżej wspomniany najświetniejszy pan oficjał generalny krakowski po wysłuchaniu tego i po przeczytaniu zeznań zaprzysiężonych świadków wprowadzonych i zbadanych z obu stron, na podstawie których, w sposób oczywisty dowiedziono, że G. Łodzińska, pozwana, powziąwszy wrogość wobec zmarłej chłopki Agnieszki Kowalówny z powodu opuszczenia jej poddaństwa i zostania brzemienną od kogoś, najpierw nakazała ją w swojej obecności wychłostać i zbić rózgami, następnie zaś po upływie pewnego czasu, gdy tamta wydała na świat płód, zmyśliwszy sobie sposobność, że chłopka ta zabrała wołu upadłego na ziemię (jak zeznali świadkowie pozwanej, lecz – jak się przypuszcza – zrobili tak ze strachu przed władzą swojej pani, jak to, w sposób oczywisty wynika z relacji jednego świadka, gdy bowiem komisarze zauważyli, że składa on fałszywe świadectwo i go upomnieli, oświadczył, że pani swojej boi się tak, jak Boga), z powziętą na nowo wrogością zażądała, by młynarz z Chechła i inni chłopi wezwali tamtą chłopkę do niej, i by ją wygnali z lasu kijami; a gdy oni ją delikatniej bili, nie zadowoliwszy się tym nakazała, by bili ją mocniej, po czym rzeczoną chłopkę Agnieszkę, obnażoną i z rękami związanymi łańcuchami, kazała zawiesić na belce. i bić ją i chłostać kijami przez 5 mężczyzn i 1 kobietę przez 2 godziny, a i sama wyrządziła jej ciału okropne okrucieństwa. Chłopkę tę, w taki sposób zbitą i wychłostaną, zdjętą z belki i pozbawioną przytomności, ta pozwana cuciła wódką i innymi napitkami, i gdy tamta odzyskała ducha, poleciła ją znów zawiesić na belce, i okrutnie i brutalnie ją bić, gdy zaś wspomniana bijąca kobieta uderzała łagodniej, skarciła ją. Pozwana widząc, że chłopka Agnieszka już ledwo oddycha, posłała po wielce czcigodnego proboszcza w Bydlinie dla dysponowania duszą tamtej, i tenże wielce czcigodny proboszcz rankiem przyjął od niej spowiedź, jednak ona tego samego dnia wieczorem umarła. Po jej śmierci ludzie obecni na pogrzebie ujrzeli rany tłuczone lub krwawiące, od czubka głowy do podeszew stóp, i płakali nad niemiernym i krwawym okrucieństwem dokonanym wobec zmarłej, i gdy w pewnym innym miejscu, u wielce czcigodnego proboszcza w Bydlinie, wielce czcigodny proboszcz w Chechle wypomniał pozwanej zabicie tej chłopki, ona, chełpiąc się dokonaną zbrodnią, mówiła, kilkakroć uderzając ręką w stół, że chłopkę tę i kupiła, i zabiła, i wprost – ze zgorszeniem zebranych przy stole – zapowiedziała, że zabije i innych, jeśli będą się jej przeciwstawiać. Dlatego, ponieważ tak wielkie okrucieństwo i dzikość, choć wobec poddanej objawione, z którego wynikła nagła śmierć tej chłopki, a przecież tylko Bóg Wszechmogący jest panem życia i śmierci, nie mogły pozostać niepotępione i nieukarane, dlatego pan oficjał odesłał wyżej wspomnianą pozwaną dla wymierzenia jej kar odpowiednich i właściwych dla tak wielkiej zbrodni do sądu grodzkiego krakowskiego, tymczasem zaś pozwana miała jak najszybciej zatroszczyć się o odprawienie gregorianki za duszę okrutnie zamordowanej kobiety i zadekretował mandat wykonawczy dla przywiedzenia tego do skutku w terminie 6 dni. Co się jednak tyczy zarzutu powoda, że pozwana odmówiła zmarłej sakramentu pokuty, ponieważ na podstawie badania dowiedziono rzeczy przeciwnej, oficjał ogłosił pozwaną wolną od tego zarzutu. Uznał też, że pozostałe pytania sformułowane przez pozwaną, jako nienależące do niniejszej sprawy i z nią niezwiązane, nie będą brane pod uwagę.
– 16.01.1731 – Mikołaj Skarbek z Lewikowa Lewikowski syn zmarłego Aleksandra Skarbka Lewikowskiego sędziego olkuskiego i Marianny z Gizickich, będący dziedzicem dóbr wsi Kwaśniowa na mocy działu dokonanego ze swoim bratem Antonim, stosując się do zapisów memoratorium rezygnacji z dóbr spisanych w Kwaśniowie w dniu 06.02.1725 roku między Jerzym Lewikowskim stryjem i jego opiekunem naturalnym, bratem starszym Antonim oraz Wawrzyńcem Antonim z Lipia Lipskim, zawarł z tymże Lipskim kontrakt sprzedaży dóbr wsi Kwaśniowa. Umówiona kwota transakcji wynosiła 23.000 złp. i zaspokajała sumy należne min. Stanisławowi z Rudołtowic Witkowskiemu miecznikowi parnawskiemu i jego żonie Katarzynie ze Skarbków, kościołowi w Chechle oraz wynikające z kwitów ręcznych wystawionych Antoniemu i Mikołajowi Lewikowskim.
– 29.10.1731 – G. Wawrzyniec Grabia z Lipia Lipski dziedzic dóbr wsi Kwaśniów podał do oblaty poniższe punkta dotyczące powzdania tychże dóbr sporządzone między GG. Antonim i Mikołajem Skarbkami na Lewikowie Lewikowskimi z jednej a tymże Lipskim z drugiej strony, roborowane w aktach tutejszych we wtorek po niedzieli Reminiscere 1725 roku. oraz inwentarz tych dóbr Kwaśniów spisany tamże tegoż roku na gruncie tych dóbr. „Punkta między Ich Mosciami Pany Antonim y Mikołaiem Lewikowskiemi z iednej a Jego Moscią Panem Wawrzyncem Lipskim o Przedaż Dobr Kwaśniowa Dnia y Roku niżey wyrazonego spisane.
Primo. Przedaz Kwasniowa w Summie Dwudziestu Piąciu Tysięcy dla zniesięnia Długów Sum Posaznych, Podatkow y innych iako to Długu Jego Mosci Pana Jerzego Lewikowskiego Stryia Ich Mosci Panw Antoniego y Mikołaia Lewikowskich ktorego Długu Jego Mosc Pan Stryi zapłacił Dwanascie Tysięcy przez kontrakt Zastawny y Poborowany a mnie Prawa swego Cessyą uczynił odebrał tęz Summy Dwanascie Tysięcy y Prawo swoie oddał y kwit ręczny na którą Summę pretenduie Grodzkiego y Intromissyi.
Secundo. Tenze Jego Mosc Pan Stryi pretenduie Trzech Tysięcy Złotych wypłaconych po kontrakcie Dwunastu Tysięcy zastawnych abym y tych miał Cessyą od Jego Mosci Mego Mosciam Pana, a Ja przy uczynioney Cessyi Trzy Tysiące wyliczyć deklaruię.
Tertio. Także Jego Mosc Pan Miecznik pretenduie Tysiąca Piąciuset Złotych które za przyznaniem Ich Mosciow na Swięto Swiętego Jana Chrzciciela w Roku Tysiącznym Siedmsetnym Dwudziestym Piątym wyliczyć według kart Ich Mosciow deklaruię sine Provisione [bez zabezpieczenia].
Quarto. Jey Mosci Pani Miecznikowej Wyrok abym miał per Extractum [przez ekstrakt] wydany.
Quinto. Także Posagu naznaczonego Jey Mosci Pani Woyskie Pięc Tysięcy Złotych abym przez Dekret wypłacił, które deklaruię oddac y wyliczyć na dzień y Swięto Swiętego Jana Chrzciciela w Roku Tysiącznym Siedmsetnym Dwudziestym Piątym za lokacyą y wyrokiem.
Sexto. Kosciołowi Chechelskiemu aby przy Dobrach za uspokoieniem wyderkaftu do kontraktu przyszłego Tysiąc Pięcset Złotych zostawały.
Septima. Te Dwa Tysiąca Złotych aby były przy Dobrach do lat Jego Mosci Pana Mikołaia y Donacyi, które przyuczynioney Donacyi odtrąciwszy Papensę Podatku Pogłownego ad Sęstwa Ilkuskiego resztę oddac y wyliczyć sine ulla Provisione [bez żadnego postanowienia] powinien będę komu natedy będą nalezały.
Octavo. Abym był assecuratus [ubezpieczony] od Ich Mosciow ze tego Mosc Pan Mikolay Lewikowski przyszedłszy do lat Swych bez zadnych dylacyi do donacyi stanie y w tym żeby Ich Mosc przy Dziale swoim między Sobą niewtrącali w Dział Kwasniowa ale o nim zapomnieli gdyż się długami płaci a to sub vadio [za kaucją] Piętnastu Tysięcy Złotych w niedotrzymaniu.
Nono. Abym był obwarowany ewikcyą na Dobrach Ich Mosciow, takze iezeliby się Dług iaki potajemny na Kwasniowie znalesc miał abym do takiego ani zadnego nienalezało procz tych które się tu pomiescic mogły y są per expressum [ekspresowo] wyrazone.
Decimo. Inwentarz Budynkow Dworkich aby był opisany tak iako są ad prasens [teraz].
Undecimo. Browar z Garcem y Naczyniem Browarnym aby był oddany.
Duodecimo. Aby Poddanych tak Osiadłych y Ich sprzęzaiow zakładnych y naczynia iako y zbiegłych Nomine et cognomine [Imię i nazwisko] y na którym zostaią mieyscu był podany a z nich aby żaden niebył Excypowany ale aby przy Dobrach zostawali oprócz Jozefa Szeląszka y Maryanny Małusianki y Zofiy Gieszkowney.
Decimo Tertio. Aby Ich Mosc niepretendowali Rękawicznego gdyz Inwentarza Obornego nic nieoddaią, ani Osiewu innego tylko Owsa korcy dwadziescia cztery, Jęczmienia korcy dziesięc Tatarki korcy Szesc.
Te Punkta z obu Stron są akceptowane y w niedotrzymaniu Strona Stronie Vadium Pietnascie Tysięcy y nadto rękami swemi podpisuiemy y te w Grodzie krakowskim intra Spatium [w przeciągu] dni Ośmi Roborowane bydz powinny, ato przy zaczętych Sądach. Datum w Kwaśniowie Szóstego Lutego AD Tysiąc Siedemset Dwudziestego Piątego. Antoni Skarbek Lewikowski, ręką własną, Jerzy na Lewikowie Lewikowski, Wawrzyniec Lipski, Stanisław Witkowski, Aleksander Witkowski. Oryginał dokumentu przekazany zostanie do urzędu. Inwentarz zapasów przedstawia się następująco:
Inwentarz Wsi Kwasniowa, Dworu, Poddanych tak Osiadłych iako zbiegłych, Sprzęzaiu, Robocizny, Danin y Ich powinności zpisany Szesnastego Listopada w Kwasniowie Roku Panskiego Tysiącznego Siedmsetnego Dwudziestego Piątego.
W Imie Troyce Przenayswiętszey Amen.
Wchodząc do Dworu Wrota na biegunach z deszczek ciosanych iedna wrotnia cała, w drugiey deszczek dwie, Słupy dębowe podgniłe daszek gontowy zły. Przy Wrotach Fortka w parkanie na biegunach zobtykiem drewnianym zła od Fortki do Mostu Parkanu Przeseł Pięc słupy popruchniały Parkan zły był pod gontami. Przy Moscie Słupy użyzane czerwone dwa pochylone pod daszkiem bez drzwi; od Wrot Most do kopca zły, z Mostu drzwi do Przysionka malowane na zawiasach y hakach żelaznych z Zaporą drewnianą Przysionek z Tarcic zły; Drzwi do komorki na zawiasach y hakach żelaznych komorka z tarcic podłoga y Stragarze złe, Schody na Ganek złe iako y Most pod Strachem przeysc. Do Sklepow drzwi zelazne ale są w zawarciu od Panow Miecznikow. Ganek przy Budynkach gornych ze wszystkim zły z Tarcic drzwi do Przysionka Budynkow gornych na zawiasach y hakach zelaznych z wrzeciądzem y dwiema skoblami y hantabą zelazną. Drzwi do Izby Stołowey na zawiasach y hakach żelaznych z hantabą, Okien dwie w drewno bez Szyb czterech powała z Tarcic zła podłoga z Tarcic, Piec zielony bez wierzchu Ław dwie zawieranych bez Troyga drzwiczek kumin murowany wraz z przysionka wywiedziony na dach /:okna dwa puste:/ Drzwi do komnaty na Zawiasach y hakach żelaznych, Okna puste, z komnaty Locus Secreti [sekretne miejsce] pod daszkiem złym do Szpizarki drzwi na zawiasach y hakach żelaznych, na tych Budynkach powały złe Stragarze pogniłe Dachu Częsci trzy dobrego Czwarta zła. Piwnic murowanych dwie, do pierwszey drzwi na iedney zawiasie, do drugiey na zawiasach y hakach żelaznych z wrzeciądzem y dwiema Skoblami. Od Mostu Parkanu do Izby malowaney Przeseł Trzy pod daszkiem złym Parkon zły. Drzwi do Sieni Budynkow drewnianych bez zawias podłoga zdeszczek, powała z Tarcic zła komin łatami obity nielepiony, drzwi do Izby malowamey o iedney zawiasie hakach dwoch z zamkiem złym bez klucza, Szafa Stolarskiey roboty bez drzwiczek ława iedna Okien w ołow dwie złych, Piec biały Fanfur Szląskich komin do powały, powała y podłoga z Tarcic. Drzwi do komnaty na zawiasach y hakach żelaznych podłoga y powała z tarcic drzwi na tył na zawiasach krótkich y hakach z zaporą drewnianą. Do Pokoiu naprzeciwko drzwi na zawiasach y hakach zelaznych z klamką zelazną z wrzeciądzem y dwiema skoblami u dołu wytrącone Piecyk zielony Okien dwie w kupie bez szyb dwunastu w ołow, powała y podłoga z tarcic, za piecem drzwiczki do komórki pustey złe na biegunach y komorka zła, drzwi do drugiego Pokoiku na iedney zelazney a drugiey drewnianey zawiasach y hakach, dwa złe okna połowa iedna bez Szyb dwoch, podłoga y powała z tarcic Piec wyrzucony /:Drzwiczki do komórki pustey połową na zawiaskach y hakach zelaznych komin murowany na dach pod dachem zły:/ komorka zła pusta. Do Trzeciego Pokoiu drzwi na zawiasach y hakach zelaznych z wrzeciądzem y dwiema Skoblami Okien taflowych dwie w ołow Piec zielony, kumin lepiony podłoga y powała z tarcic, drzwi do spiżarki na zawiasach y hakach zelaznych złe z wrzeciądzem y dwiema Skoblami. Okna niemasz powała y podłoga z tarcic, drzwi ze spiżarki na tył na zawiaskach y hakach zelaznych z zaporą drewnianą dach na tych budynkach krokfy y łaty złe z tych budynkow drzwi do Izby murowaney Stolarskiey roboty na zawiasach y hakach zelaznych z haczykiem y dwiema skoblami, Okien trzy w ołow oprawnych Szafa bez drzwiczek druga w murze drzwiczki na zawiasach z wrzeciądzem y dwiema skoblami Piec zielony bez wierzchu zły, komin lepiony do powały wielki y piecyk do chleba, drzwi do Sieni z Izby murowaney na zawiasach y hakach zelaznych z hantabą zelazną, komin murowany na dach podłoga z tarcic, powała z tarcic zła Drzwi na tył na biegunie z obłąkiem, drzwi drugie do Wozownie o iedney zawiasie złe. Drzwi trzecie do ganku proste malowane na zawiasach y hakach zelaznych. Ganek czerwono malowany dachem pobity powała malowana, Wozownia murowana sciany złe bez powały, wrota na biegunach z wrzeciądzem y dwiema skoblami, dach krokfy y łaty złe na wszystkich budynkach wraz kuchnia była teraz tylko mury, Staynia murowana sciany złe powała zła podłoga połowy zdrzewa, złob y drabina zła Dach Rynna krokfy łaty złe Płatef dwie zgniłych drzwi na zawiasach y hakach zelaznych z wrzeciądzem y dwiema skoblami, druga Staienka bez powały, podłogi drzwi na biegunach dach ieden za staynią parkan od Staynie do Wrot bez daszku Wrota na biegunach z tarcic stare tarcicami nakryte na drugą Stronę parkan pod daszkiem złym do gorzalnie drzwi do Sionki gorzalney na zawiasach y hakach z zamkiem bez klucza z wrzeciądzem y skoblą iedną drzwi do Gorzalnie na biegunach drewnianych Okno bez szkła powała y podłoga z drzewka dach stary od Gorzalnie parkanu przesło do Wrot od Browaru zły. Płot od Staynie do Folwarku połową Sztachet, połową zerdziami grodzony zły. Drzwi do Folwarku na biegunach z klamką drewnianą, w sieni chlewików dwa z drzwiczkami bez powały y podłogi. Drzwi do Piekarnie na biegunach z klamką drewnianą powała ciosana, piec piekarniczny zły drzwi na oborę złe na biegunie, z Sięni drzwi do Izdebki na biegunach z wrzeciądzem y dwiema skoblami pieca ani Okien nie było, drzwi do komory na biegunach drewnianych, sciany złe, dach zły, powała zła, dach na Piekarni deszczkami pokryty zły w oborze chlewikow trzy, Sciany po wywracane dach z iedney strony zły snopkami poszyty, z drugą Stronę dachu ani łat nie masz, w koło Obory sztachety do wrot złe powywracane Wrota złe na biegunach od Wrot Sztachety do pustego Szpichlerza mieyscem powywracane. Sad za Szpichlerzem nieogrodzony, Spichlerz bez dachu sciany złe chlewikow dwa przy nim złe bez dachu od Szpichlerza Sztachety do Gorzelnie złe powywracane. Wrota do Gumna na biegunach drewnianych z Skoblą zelazną przez wrota Stodoła na zachod sciany złe Strzecha zła krokfy y łaty złe wrota oboie na biegunach z wrzeciądzem y trzema Skoblami złe druga Stodoła na północy sciany złe dach zły, wrota oboie złe, boiowisko złe przy wrotach zamek z kluczem dach połową gontami pobity, poprawy potrzebuie połową snopki złe, krokfy y łaty złe, Strzecha zła Stodoła trzecia sciany pogniły Strzecha zła Wrot dwoie złych z Zamkiem y kluczem na biegunach Szopa zła słomą mierzwiałą pokryta połową pusta. Sztachety przy Stodołach powywracane.
Browar y Naczenie Browarne. Do sięni drzwi na biegunach złe bez progu w sięni gorzelnia komin z chrostu niewylepiony, za Gorzelnią chlew był sciany porozwalane dach zły, drzwi do Browaru na zawiasach y hakach zelaznych z wrzeciądzem małym y dwiema Skoblikami Piec kamienny zły komin na powałę zły Połka zła Stoł na nogach krzyzowych, okien dwie w iednym Szyb dwanascie, drugie bez szyb. Drzwi do komory na zawiasach krotkich y hakach z wrzeciądzem y dwiema skoblami z komory drzwi na biegunach na tył obłąk do zawieszania, dach zdeszczek zły tak iako y browar nowego trzeba, Garnec miedziany z pokrywą y rurami zły, przycierow dwa konef y Ley. Mikołay Skarbek Lewikowski.
Kmiecie. Jakub Kula z bydłem, robi dni Cztery ma wołow cztery daie kapłonow Cztery Jay daie pułkopy. Franciszek Smętek robi dni Cztery ma Wołow cztery daie kapłonow cztery Jay pułkopy. Maciey Giezek robi dni Cztery, Wołow ma cztery, kapłonow daie cztery Jay daie pułkopy. Marcin Ryngiel dni robi cztery ma Wołow cztery kapłonow daie cztery, Jay daie puł kopy. Matyasz Gieszczyk robi dni cztery ma Wołow cztery, kapłonow daie cztery Jay pułkopy. Korpelonska pusta Grzesiowska pusta Wscisłowska pusta Kuryłowska pusta, Rybińska pusta. Gawronowskie pułrole.
Zagrodnicy. Walenty Tułaczyk dni robi Trzy daie kapłonow dwa Jaiec daie Pietnascie. Grzegorz Szelązek dni robi Trzy kapłonow daie dwoch Jay daie Pietnascie. Jan Szelązek pieszo Dni robi Trzy, kapłonow daie Dwa Jay Pietnascie, Kazimierz Szeląg robi dni trzy kapłonow daie Dwoch Jay daie Pietnascie. Młynarz Siekierg dni robi Trzy. Knurzenska pusta, Gieskowa pusta, Bebnowska pusta, kowalczykowska Młynska pusta. Powinnosci Poddanych Stroza y Trzoda koleyną, Podroz w Swięto, kapustę sadzic y okopac, Owce prac y strzyc bez dnia.
Poddani zbiegli Wawrzeniec Wcislik, Antoni knura, Wawrzeniec kubornik, Szymon Gieszczyk, Jozef kowalczyk, Woyciech kowalczyk, Szymon Piąteczek, Jędrzey Bebnik, Michał Piątek, Matyasz Gieszczyk, Walek Focha, Augustyn Bylenszczak, Jakub Domagała, Maciey Piąteczek, Franciszek Piąteczek, Woyciech Szelązek, Mikołay Szelązek; Warzeniec Smętczyk, Maryanna Szelągowna, Krystyna Smętkowna,, Helena Bylenszczonka, Justyna Bebnowna, Maryanna Grzesiowna, Maryanna Walkowna, Anna Smętkowna.
Inwetarz Wsi Kwasniowa podpisuię do punktow referuiąc się w przedazy Jego Mosci Panu Wawrzencowi Lipskiemu Mikołay Skarbek Lewikowski.
Wysiew Ozimi y Jary Zyta Ozimiego korcy Trzydziesci Pileckiey Miary. Owsa korcy Piętnascie. Jęczmienia korcy Siedm Cwierci dwie. Tatarki korcy Cztery Cwierci dwie. Pszenice Ozimiey Cwierci dwie. Cujus quidem Inventary Originale Idem Offerens, i Uico ab Officis prasenti recepit. [Oryginalny inwentarz będący właśnie tą samą wersją, otrzymałem z obecnych biur].”.
– 18.05.1732 – G. Jerzy Lewikowski poprzedni dziedzic wsi Cieślin darował G. Mikołajowi z Rudołtowic Witkowskiemu pracowitego Augustyna Kowalczyka, poddanego z tychże dóbr Cieślin, tamże urodzonego, zarezerwowanego dla tegoż Lewikowskiego w kontrakcie powzdania tych dóbr wraz z jego żoną, dziećmi płci obojga i całym sprzętem domowym, jego czynszami, daninami itd.
– 13.09.1732 – GG. Antoni z Chorągwicy Radwan Łodziński i Magdalena z Bibersztyna, małżonkowie, zobowiązali się małżonkom, GG. Wawrzyńcowi Lipskiemu i Franciszce ze Stanowiczów oraz Ewie Kreczykowej, iż będą przestrzegać pewnej ugody spisanej w Krakowie 16.08.1732 roku, zawartej między Lipskimi i Kreczykową z jednej a tymiż Łodzińskimi z drugiej strony, dotyczącej pewnego uwolnienia i innych spraw zawartych w dekrecie Trybunału Koronnego Lubelskiego orzeczonym między tymiż stronami.
– 13.09.1732 – GG. Antoni z Chorągwicy Radwan Łodziński i Magdalena z Bibersztynów, małżonkowie, z jednej strony oraz G. Wojciech z Runowa Runowski subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego z drugiej strony, roborowali kontrakt zawarty 13.09.1732 roku w Krakowie pod zakładem 1.000 złp.
– 27.10.1732 – małżonkowie GG. Antoni z Chorągwicy Radwan Łodziński i jego żona Magdalena z Bibersztynu zeznali i zatwierdzili w całości pozew o unieważnienie kondemnat orzeczonych na nich z powództwa GG. Wawrzyńca z Lipia Lipskiego i jego żony Franciszki ze Stanwiczów przy manifestacji zeznanej w aktach grodzkich krakowskich w 1732 roku o złamanie dekretu sądu Trybunału Koronnego Lubelskiego i nie zapłacenie zakładów nałożonych do spłaty tymże dekretem oraz o niepoddanie się karze wieży grodzkiej krakowskiej. Pozew ten został wydany za ich wiedzą i z ich polecenia oraz zeznany przez woźnego w aktach grodzkich krakowskich we wtorek po Podwyższeniu Krzyża Świętego 1732 roku.
– 10.02.1733 – GG. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński w imieniu swoim oraz swej żony Magdaleny z Bibersztynu oraz Wojciech z Runowa Runowski subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego skwitowali się wzajemnie z kontraktu arendy wsi Cieślin zawartego w Krakowie 13.09.1732 roku, roborowanego w aktach grodzkich krakowskich w sobotę po Narodzeniu NMP tegoż roku. Ponadto Łodziński miał stawić przed akta żonę celem wyrażenia zgody na niniejszy zapis pod zakładem 1.000 złp.
– 10.02.1733 – G. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński w imieniu swoim i swej żony G. Magdaleny z Bibersztyna skwitował G. Wojciecha z Runowa Runowskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego z sumy 1.152 złp. za zakłady i kary sądowe przysądzone GG. Wawrzyńcowi z Lipia Lipskiemu i Franciszce Kreczykównie, małżonkom, dekretem Trybunału Koronnego Lubelskiego, oddanej w depozyt prywatny temuż Runowskiemu przy manifestacji zeznanej w aktach tutejszych w sobotę po Narodzeniu NMP 1732 roku przez tychże Łodzińskich małżonków, a pierwotnie pożyczonej u tegoż Runowskiego na spłatę („uspokojenie”) długów tychże Lipskich.
– 11.05.1733 – G. Antoni Grabia z Lipia Lipski, syn G. Antoniego Wawrzyńca Grabie z Lipia Lipskiego dziedzica dóbr wsi Kwaśniowa, protestował przed urzędem akt grodzkich starościńskich krakowskich przeciwko dziedzicowi dóbr wsi Cieślina G. Antoniemu Łodzińskiemu, że ten pomimo wcześniejszego dekretu sądu grodzkiego krakowskiego i orzeczenia Trybunału Koronnego Lubelskiego po mocji Łodzińskiego, dalej mu szkodzi na honorze, życiu i fortunie. Miał to czynić poprzez napadanie na pracowitego Szczepana leśnego kwaśniowskiego, najazd na browar w Kwaśniowie, zastraszanie pod Chrząstowicami, szukanie wraz z bratem G. Józefem Łodzińskim G. Wawrzyńca Lipskiego na jarmarku w Pilicy, zastraszanie macochy protestanta oraz samego protestanta.
– 11.05.1733 – G. Antoni Grabia z Lipia Lipski, syn G. Antoniego Wawrzyńca Grabie z Lipia Lipskiego dziedzica dóbr wsi Kwaśniowa, protestował przed urzędem akt grodzkich starościńskich krakowskich przeciwko G. Józefowi Łodzińskiemu bratu G. Antoniego Łodzińskiego, że ten w dobrach Wysoka należących do Kazimierza Jordana podczaszego krakowskiego, w obecności innych osób łżył i szkalował jego ojca G. Wawrzyńca Lipskiego, a ponadto podczas jarmarku w Pilicy wraz z bratem G. Antonim Łodzińskim z nieznanej przyczyny szukał jego ojca.
– 09.11.1735 – G. Antoni Łodziński wniósł reprotestację wraz z protestacją przeciwko dziedzicowi Kwaśniowa G. Wawrzyńcowi Lipskiemu, o to, że ów niesłusznie opisał go przed aktami grodzkimi, jakoby ten Łodziński pobił i wychłostał zmarłego pracowitego [okienko na imię] na drodze publicznej, różne gwałty i krzywdy mu zadając (co nie jest prawdą), ponieważ ów Lipski wielokrotnie był proszony, by rzeczony pracowity, jego poddany, zaprzestał ciągłego strzelania w lasach i stawach Łodzińskiego, lecz on dalej to czynił i dotąd czyni.
– 12.05.1736 – G. Jan Rogawski syn G. Andrzeja Rogawskiego dzierżawcy dóbr klucza lipowieckiego należącego do biskupa krakowskiego w imieniu pracowitych Pawła Wadas z dóbr wsi Chełm Wielki i Kaspra Jachimczyka z dóbr wsi Jemielino, poddanych z dóbr należących do tegoż klucza lipowieckiego, w trosce o ich bezpieczeństwo oraz naciskając na udostępnienie manifestacji czy protestacji przez N. Józefa Borowskiego administratora dóbr klucza lipowieckiego, w imieniu tychże poddanych przeciwko Antoniemu Radwan z Chorągwicy Łądzińskiemu [Łodzińskiemu] w/s niżej opisanych rzeczy, protestował się o to, że gdy owi poddani, gdy nie byli nic winni temu G. Łodzińskiemu, ów poważył się rozkazać porwać od nich dwa konie jeszcze od niesłusznych prac polnych i zabrać je do dóbr swej dziedzicznej wsi Cieślin, co się też stało. Następnie przez niekrótki czas konie te u siebie zatrzymał, głodem je dręczył, pracami bardzo obciążał, i choć wprawdzie po sporze z tymże pracowitym Wadasem zwrócił mu tanią klacz ze źrebiątkiem i oddał za konia, to jednak nie zrekompensował mu szkody wynikłej z braku możliwości użytkowania tego konia, zaś konia pracowitego Jachimczyka zwrócić i wydać nie chciał, mimo tylekrotnie powtarzanych żądań właściciela oraz żądań pisemnych G. Andrzeja Rogawskiego ojca manifestanta, co więcej, bezprawnie u siebie trzymał, głodem dręczył, ciężkimi robotami męczył i pracami polnymi obciążał.
– 24.07.1736 – GG. Antoni z Chorągwicy Łodziński i Magdalena z Bibersztynów, małżonkowie, manifestowali w nawiązaniu do poprzednich manifestacji przeciwko G. Wawrzyńcowi z Lipia Lipskiemu, o to, że ów nie kontentując się poprzednimi krzywdami i szkodami wyrządzonymi manifestantom, teraz ostatnio we dworze dóbr wsi Bydlin w obecności Wojciecha z Kurozwęk Męcińskiego starosty ostrzeszowskiego zelżył manifestantkę i jej groził, nadto, gdy manifestant zwykłą drogą odjechał był przez dwór dóbr wsi Kwaśniów, Lipski posłał pewnego znajomego z tą wytyczną, by manifestant więcej tą drogą nie wracał, bo w przeciwnym wypadku przepędzi, wychłoszcze manifestanta i woźnicę jego; nie omieszkał też innych szkód czynić manifestantom i do kłótni wzywać.
– 24.07.1736 – małżonkowie GG. Antoni Łodziński i jego żona Magdalena z Bibersztyna złożyli przed aktami grodzkimi krakowskimi reprotestację przeciwko dziedzicowi Bydlina Wojciechowi z Kurozwęk Męcińskiemu staroście ostrzeszowskiemu oraz przeciwko dzierżawcom Bydlina, Mackiewiczowi i Żydowi Jakubowi Lewkowi wraz z jego żoną. Mieli oni zmieniać znaki graniczne w lesie Balachówka, kraść z lasu drzewo, chrust i młodą dębinę na ogrodzenie, następnie czynić szkody w zbożu wypuszczając w nie bydło i konie, a także wypuszczać wodę ze stawu, przez co nie mógł w Cieślinie pracować tartak i młyn.
– 28.04.1737 – Wojciech z Kurozwęk Męciński starosta ostrzeszowski, dziedzic wsi Bydlina i innych, protestował przeciwko GG. Antoniemu z Chorągwicy Radwan Łodzińskiemu i Magdalenie z Biberszteinu, małżonkom, dziedzicom i posesorom wsi Cieślin, o to, że poważyli się w różnych czasach, zwłaszcza ostatnio, kilkakrotnie najechać i bezprawnie przywłaszczyć – osobiście oraz przez poddanych – grunty od dawna należące do włości Bydlin i zostające w nienaruszonym posiadaniu Łodzińskiego, których nijak nie uzurpowali sobie poprzedni właściciele Cieślina, łąki i inne pastwiska włości Bydlin trzykrotnie spaśli swoimi zwierzętami i pozwolili poddanym czynić podobnie, a nadto, w Wielki Piątek przymusili LL. Jana Ciołka młynarza i Błażeja włodarza ze wsi Cieślin, do tego, że rozkazali ukraść kilkadziesiąt bydła i trzody poddanych Męcińskiego ze wsi Bydlin i następnie rozkazali zapędzić skradzione na folwark w Cieślinie, a stamtąd głodzone i wynędzniałe w końcu na prośbę poddanych wypuścili.
– 06.05.1737 – Kazimierz Szeląg woźny z Kwaśniowa zeznał, iż w sobotę po Niedzieli Przewodniej doręczył do dworu wsi Cieślin i złożył na ręce pani Łodzińskiej, pozwanej, poniższy pozew: „August III król Polski. GG. Antoniemu z Chorągwicy Radwan Łodzińskiemu, dziedzicowi Cieślina i Magdalenie z Bibersztyna Starowieyskiej, małżonkom, rozkazujemy, abyście stanęli przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego na żądanie instygatora naszego sądu i jego delatora Wojciecha z Kurozwęk Męcińskiego, starosty ostrzeszowskiego, dziedzica Bydlina z przyległościami, który pozywa Was – w tym żonę w sprawie gwałtów, a męża w sprawie granic i poniższych występków – stosownie do praw powszechnych i swej protestacji przeciw Wam o to, że Wy, wiedząc dobrze, iż włości Bydlin graniczące z wsią Cieślin od niepamiętnych czasów pozostawały nienaruszone w posiadaniu, a poprzedni dziedzice wsi Cieślin żadnych sporów o jakąkolwiek cząstkę tego gruntu nie wszczynali, krótko po nabyciu włości od obecnego dziedzica dóbr Cieślin zaczęliście na różne sposoby dręczyć poddanych wsi Bydlin, przeganialiście ich bydło z ich własnych pastwisk, męczyliście je i trzymaliście, nadto przywłaszczyliście sobie bezprawnie role i grunty leżące w granicach wsi Bydlin przyłączając je do Waszej wsi Cieślin, i grunta te najeżdżaliście swymi poddanymi oraz Waszą czeladzią dworską, zwłaszcza zaś, w Wielki Piątek nasłaliście pracowitych, Błażeja, włodarza folwarcznego w Cieślinie, i Waszego woźnicę oraz Jana Ciołka, młynarza, by dokonali tych gwałtów, kazaliście im zabrać bydło z Bydlina jw. i zagnać je na Wasz folwark w Cieślinie, głodziliście je i męczyliście, itp. Stawcie się tedy na rozprawie w celu ukarania Was słusznymi karami, odnowienia granic od dawna istniejących między Bydlinem a Cieślinem, i stawienia tychże Ciołka i Błażeja oraz innych sług folwarcznych. Dan w Lublinie w sobotę po Niedzieli Przewodniej 1737 r.”,.
– 27.05.1737 – Benedykt Golczowski woźny zeznał iż w poniedziałek po niedzieli Rogationum doręczył poniższy pozew do dworu we wsi Bydlin, ale ponieważ nikogo nie zastał, przybił go do drzwi, jedynie obwieszczając go tamże obecnym wieśniakowi i karczmarzowi. „August III król Polski, itd. Tobie, Wojciechowi z Kurozwęk Męcińskiemu, staroście ostrzeszowskiemu, dziedzicowi wsi Bydlin z przyległościami, rozkazujemy byś stanął przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego na żądanie instygatora naszego sądu i jego delatorów GG. Antoniego z Chorągwicy Radwan Łodzińskiego, dziedzica wsi Cieślin i jego żony Magdaleny z Biberszteinu Starowieyskiej, powodów, którzy – stosownie do swych manifestacji, protestacji i innych akt urzędowych – pozywają Cię o to, że gdy oni, powodowie, z tytułu oderwania gruntów i wycięcia lasów przez poddanych z Bydlina wielokrotnie domagali się ich osądzenia i aby odstąpili od gwałtów oraz niesprawiedliwych zawłaszczeń gruntów, łąk i lasów, od niepamiętnych czasów należących do dóbr wsi Cieślin, Ty nie chciałeś owych skarcić, a co więcej, niesłusznie pozwałeś powodów przed Trybunał Koronny i pozwoliłeś czynić różne gwałty i krzywdy powodom oraz poddanym z Cieślina. Zobowiązany jesteś do stawienia na rozprawie G. Jana Majkiewicza, służącego, niewiernych Lewków, dzierżawców mielcucha w Bydlinie, oraz LL. Stanisława, Piotra, Kaspra, Wojciecha Smaszaków lub Krzemieńców, Macieja Molika i Wojciecha Bierlety, poddanych ze wsi Bydlin oraz innych nieznanych z imion i nazwisk najeźdźców na obcy grunt, którzy podlegają aresztowi u Ciebie mocą niniejszego pozwu. Lublin, poniedziałek po niedzieli Jubilate 1737 r.”.
– 27.05.1737 – Benedykt Golczewski woźny zeznał, iż w poniedziałek po niedzieli Rogationum doręczył poniższy pozew do dworu dóbr Kwaśniów na ręce pozwanego: „August III, z Bożej łaski król Polski, itd. GG. Wawrzyńcowi z Lipca Lipskiemu i Franciszce ze Stanwiczów, małżonkom, oraz Stanisławowi Korytowskiemu, susceptantowi akt grodzkich krakowskich, rozkazujemy, abyście stanęli przed naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego w ciągu 4 tygodni na żądanie instygatora sądu naszego i jego delatorów, GG. Antoniego z Chorągwicy Radwan Łodzińskiego i Magdaleny z Biberszteinów, małżonków, powodów, którzy pozywają Was, Lipskich, stosownie do swych manifestacji skoro tylko dowiedzieli się o pewnej kondemnacie (wyroku skazującym) czy kondemnatach uzyskanych niesłusznie i niesprawiedliwie – bowiem po zawarciu ugody, zeznaniu roboracji i zaspokojeniu żądań – przed aktami naszego urzędu przy manifestacjach, w celu unieważnienia tych kondemnat, zaś Ciebie, Korytowskiego, o bezczelne żądanie, o wezwanie przed sąd w sprawie już zakończonej, ujmę na honorze powodów i spowodowanie szkód, abyś został słusznie ukarany. Lublin, poniedziałek po niedzieli Jubilate 1737 r.”. Zaraz też stanął przed urzędem Łodziński i zeznał, iż ów pozew został wydany za jego wiedzą i z jego rozkazu.
– 31.05.1737 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi G. Maryanna z Sobolowa, żona zmarłego G. Samuela z Bibersztyna Starowiejskiego łowczego Xięstwa Zatorskiego i Oświęcimskiego, zaniosła remanifestację przeciwko manifestacjom złożonym w urzędzie grodzkim oświęcimskim przez siostry zmarłego Samuela Starowiejskiego: GG. Magdalenę z Bibersztyna żonę Antoniego Łodzińskiego dziedziców Cieślina w dniu 05.04.1737 roku oraz przez Justyną z Bibersztyna pierwszego ślubu Ptaszkowską, zaś z powtórnego małżeństwa żonę G. Wawrzyńca Marcinkowskiego, w dniu 05.05.1737 roku. Po śmieci zmarłego bezpotomnie swego brata Samuela Starowiejskiego zostały one sukcesorkami jego majątku. Spór z Maryanną Starowiejską, która miała zapisane dożywocie na dobrach wsi Tłuczań, dotyczył zabrania i sprzedania przez nią dóbr ruchomych, odbierania długów pozostawionych przez zmarłego, wycinania lasów, rujnowania dóbr oraz sporów o podłożu rodzinnym.
– 09.04.1738 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi pracowita Regina Pietrzykowa wdowa po zabitym pracowitym Jakubie Pietrzyku poddanym ze wsi Trojanowice będącej własnością królewską protestowała przeciwko G. Antoniemu Łodzińskiemu dziedzicowi dóbr wsi Cieślina. Antoni Łodziński wracając podpity wraz ze swoim poddanym z Krakowa na gościńcu zmierzającym do Zielonek napotkali Jakuba Pietrzyka, który wraz z Wawrzyńcem Słomą i Janem Widłakiem również powracali z Krakowa po opłaceniu pogłownego. Najechali oni końmi na Jakuba Pietrzyka i następnie Łodziński strzelił do niego z pistoletu zdając mu śmiertelne rany, które spowodowały jego zgon następnego dnia.
– 18.06.1738 – sąd zwyczajny generalny lubelskiego Trybunału Królestwa Polskiego ustanowił swoją oficjalną jurysdykcję w sprawie i skardze odnośnie przekazania dóbr wsi Cieślin, ogłoszoną w dniu 05.09.1736 roku w Cieślinie przez Krzysztofa Rudnickiego subdelegata sądowego starościńskiego grodzkiego krakowskiego, na mocy zapadłych dwóch wyroków banicji ze strony i na żądanie G. Wawrzyńca z Lipie Lipskiego i jego małżonki Franciszki ze Stawiczów Krzeczykówny (jako strony prawem zwycięskiej), wobec GG. Antoniego Łodzińskiego i Magdaleny de Biberstein, małżonków prawowitych, o następującym brzmieniu: „Dokonane w Lublinie w sądach zwyczajnych generalnych Trybunału Królewskiego, w najbliższą środę po święcie świętych Wita i Modesta, roku Pańskiego 1738. W sprawie i skardze sądowej niżej opisanej najpierw zwracając się i działając wobec urzędu starościńskiego krakowskiego egzekucyjnego, następnie do niniejszego sądu Generalnego Trybunału Królestwa Lubelskiego, a to przez odpis dosłowny, niżej cytowany, dokonany przez tenże urząd egzekucyjny, tego zaś odpisu doręczonego do akt grodzkich starościńskich krakowskich w środę najbliższą przed świętem świętego Mateusza apostoła i ewangelisty, roku Pańskiego 1736, i tychże akt w sposób autentyczny wziętych, brzmienie jest jak następuje: >>Dokonane przed zamkniętą bramą dworu dóbr wsi Cieślin, w posiadaniu GG. Łodzińskich, podległych, w środę najbliższą przed świętem Narodzenia Najświętszej Panny Maryi, roku Pańskiego 1736. Krzysztof Rudnicki, subdelegat sądowy starościński grodzki krakowski, na żądanie złożone przez stronę skarżącą, jako w prawie zwycięską, uczynione wobec akt urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, w środę najbliższą po niedzieli Błagalnej roku Pańskiego bieżącego, i wpisane z polecenia znakomitego i wielmożnego Karola Gonzagi, margrabiego w Żywcu i Pieskowej Skale, z Wielopolskich Myszkowskiego, generalnego starosty Małopolski, na mocy dwóch wyroków banicji, ze strony i na żądanie G. Wawrzyńca z Lipie Lipskiego i Franciszki ze Stawiczów Krzeczykówny, małżonków prawowitych, jako strony prawem zwycięskiej, wobec GG. Antoniego Łodzińskiego i Magdaleny de Biberstein, małżonków prawowitych, prawem zasądzonych, jednego wyroku na mocy dekretu Trybunału Królewskiego w Lublinie wydanego w sobotę najbliższą przez świętem świętej Marii Magdaleny roku Pańskiego 1732, odnośnie tego dekretu nie wykonania i nie wypłacenia przysądzonej sumy wadium, w związku z protestem wobec akt grodzkich starościńskich krakowskich, danym w sobotę najbliższą po święcie Narodzenia Najświętszej Maryi Panny roku Pańskiego 1732; drugiego wyroku wydanego odnośnie działania przeciw wyrokowi odstąpienia prawa, wydanego w majątku dóbr Cieślin przez urząd podkomorski i urząd starościński w Krakowie, i potwierdzonego przez reces ogłoszony na polu leżącym pomiędzy dobrami Cieślin a Kwaśniów, w poniedziałek najbliższy po święcie św. Łukasza Ewangelisty, roku wyżej wspomnianego 1732, i zgodnie z karami już gdzie indziej istniejącym, okazanym i opublikowanym, do wspomnianych dóbr wsi Cieślin udał się [wspomniany wyżej Rudnicki] osobiście, i tam swoją oficjalną jurysdykcję w obecności GG. Magdaleny Łodzińskiej, Stanisława Lipskiego i Marcina Szpakowskiego, oraz woźnego generalnego królestwa, roztropnego Marcina Zakrzeńskiego, ustanowił i nakazał, by poprzez woźnego została ona opublikowana i ogłoszona. Po ustanowieniu tej jurysdykcji w wyżej wspomniany sposób do przekazania dóbr, jako na mocy rzeczy osądzonej, się udał<<” [tu dokument się urywa].
– 18.08.1738 – G. Antoni Grabia z Lipia Lipski w imieniu swego ojca G. Wawrzyńca Grabi Lipskiego podał do oblaty akt egzekucji w dobra wsi Cieślin na rzecz tego Wawrzyńca, przeprowadzony przez Wojciecha na Burzynie Burzyńskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano przed zamkniętą bramą dworu dóbr wsi Cieślin, własności dziedzicznej GG. Łodzińskich, małżonków, w sobotę po Wniebowzięciu NMP 1738 r. Poniższy subdelegat urzędu grodzkiego krakowskiego na wniosek strony powodowej oraz z polecenia Karola Gonzaga hr. na Żywcu i Pieskowej Skale z Wielopolskich Myszkowskiego, koniuszego koronnego, starosty generalnego Małopolski i starosty krakowskiego, na mocy wyroku skazującego GG. Antoniego Łodzińskiego i Magdalenę z Bibersztynu, małżonków, (która to Magdalena sprzeciwiła się poprzedniemu aktowi egzekucji) na karę banicji wieczystej na wniosek G. Wawrzyńca Grabi Lipskiego i Franciszki ze Stanwicz Kreczykówny, małżonków, powodów, wydanego w Lublinie w środę po śś. Wicie i Modeście 1738 r. w sprawie o niewykonanie dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego w sobotę przed św. Marią Magdaleną 1732 r., o niedopełnienie kary wieży i niespłacenie zasądzonych zakładów przy manifestacji złożonej w aktach grodzkich krakowskich w sobotę po Narodzeniu NMP 1732 r., jak również tytułem niewykonania dekretu wydanego w terenie na gruncie dóbr Cieślin przed urząd podkomorski krakowski i grodzki oświęcimski i odstąpienia od stawiennictwa na rozprawie polnej między dobrami Cieślin i Kwaśniów, przybył do tychże dóbr wsi Cieślin i obwieścił swą jurysdykcję w obecności G. Antoniego Grabi z Lipia Lipskiego, syna tegoż G. Lipskiego, L. Kazimierza Szeląga, Stanisława Ostrowskiego oraz woźnego Stefana Szczerbieńskiego, po czym chciał przystąpić do tradycji dóbr stronie, która wygrała sprawę, jednak ponieważ H. Stanisław Ostrowski w imieniu GG. Łodzińskich, małżonków, sprzeciwił się tej egzekucji nie podając żadnych argumentów prawnych, lecz tylko mówiąc: >>że tu nie dopuszczam intromisji a proszę Ichmościów Panów imieniem Łodzińskich o remisję do Trybunału<<, i jako że Łodzińscy, jak i sama Łodzińska, która uniemożliwiła przeprowadzenie wcześniejszego aktu egzekucji, nie przegrali jeszcze całkowicie sprawy, przeto subdelegat odesłał – jako i niniejszym odsyła – tę sprawę przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego w celu ostatecznego rozwiązania. (-) Wojciech na Burzynie Burzyński subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego.”.
– 07.10.1738 – GG. Antoni z Chorągwicy Łodziński i Magdalena z Biberszteinów, małżonkowie z jednej oraz GG. Antoni z Sutków Sutkowski i Kunegunda z Proszowskich, małżonkowie, z drugiej strony, roborowali pewien kontrakt dotyczący pewnych rzeczy zawarty w dobrach Cieślin 23.09.1738 roku pod zakładem i zobowiązaniami w tymże kontrakcie wyrażonymi.
– 04.11.1738 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi G. Antoni z Sutków Sutkowski imieniem swoim i swojej żony G. Kunegundy Proszewskiej zaniósł manifestację przeciwko małżonkom GG. Antoniemu Łodzińskiemu i Magdalenie ze Staorowiejskich. Małżonkowie Łodzińscy będąc w potrzebie pożyczyli w Częstochowie od Sutkowskich pieniądze, za co w zamian obiecali wypuścić wieś Cieślin w arendę. Po zawarciu kontraktu dzierżawnego Łodzińscy mieli nie dotrzymywać jego zapisów. Nie dostarczyli Sutkowskim ziarna na zasiew oziminy, nie spisali i nie przekazali sprzętu i inwentarza, zaś samym Sutkowskim czynili wiele szkód i krzywd, narażając na uszczerbek ich fortunę.
– 04.11.1738 – G. Antoni z Chorągwicy Łodziński w imieniu swoim i swej żony G. Magdaleny z Bibersztyna Starowieyskiej, dziedzice dóbr Cieślin, protestowali się przeciw GG. Antoniemu Sutkowskiemu i Kunegundzie małżonkom, 3-letnim dzierżawcom pewnych działów w tychże dobrach, o to, że tenże Sutkowski wymusił na Łodzińskich podpisanie kontraktu dzierżawy siedząc u nich w domu przez 4 tygodnie. Podwyższył sumę za te dzierżawione działy. Pojechali razem do Krakowa i tam w aktach grodzkich krakowskich roborowali kontrakt. Łodzińscy dali im wwiązanie w te dobra. Sutkowscy zobowiązali się wypłacić dodatkową sumę 1.000 zł na pierwsze żądanie Łodzińskich, jednak łamiąc ten kontrakt, nie tylko mimo licznych próśb protestantów nie chcieli im wypłacić tej sumy, ale nawet, gdy protestant przebywał w Lublinie, a jego żona załatwiała interesy w Krakowie, Sutkowska za wiedzą i zgodą męża kazała włamać się do ich izby, sypialni i spiżarni, nienależących do dzierżawy, rzeczy, obrazy i drewniany krucyfiks przed drzwi wyrzuciła. Żona protestanta wróciła z Krakowa, zaczęła rzeczy te zbierać, chciała obrazy przenieść do kaplicy tam się znajdującej, a Sutkowska ją lżyła, chciała rzucać w nią kamieniami i byłaby zabiła, gdyby tamta nie schroniła się w kaplicy. Nadto Sutkowski gumno protestantów niepodlegające kontraktowi, z ziarnami, owocami i sianem, zamknął i zawartość na swój użytek obrócił. Ukradł warzywa. Gdy zaś protestantka udała się w swoich interesach do dóbr Bydlin, do dworu tamtejszego, napadł ją, oddał pod straż, jak jaką winną zbrodni czy zbiegłą osobę, deklarując, że żywej jej nie wypuści. Obojga tych protestantów w różnych miejscach napadał, w gospodach lżył, i inne krzywdy im wyrządzał.
– 12.01.1739 – G. Antoni Wawrzyniec z Lipia Grabia Lipski w imieniu swoim i GG. Franciszka, Petroneli i Izabeli panien z tegoż Lipia Lipskich, spłodzonych ze zmarłą G. Franciszką Kreczykówną, manifestował się przeciwko GG. Antoniemu Radwan z Chorągwicy Łodzińskiemu i Magdalenie z Bibersztynu Starowieyskiej małżonkom, o to, że ci Łodzińscy, choć zostali zobowiązani dekretem Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanym w sprawie między manifestantem i jego zmarłą żoną Franciszką Kreczykówną z jednej a tymiż Łodzińskimi z drugiej strony w Lublinie w 1738 roku, by na dziś wypłacić przysądzone tymże Lipskim 8 zakładów starościńskich oraz kary sądowe, na co ów Lipski czekał dziś do zachodu słońca, jednak ci Łodzińscy nawet 1732 roku po wydaniu poprzedniego dekretu w sprawie z manifestantem tylko okazali nakazane tym poprzednim dekretem zakłady, ale ich nie zapłacili i podobnie teraz, przez co podpadli pod karę banicji wieczystej przywiązanej do tego dekretu. Przeto manifestant manifestował swoją gotowość do przyjęcia tych sum, za ich niestawiennictwo. Następnie manifestant podał urzędowi tutejszemu ów dekret Trybunału Koronnego Lubelskiego z przywiązaną doń karą banicji. Urząd wyznaczył woźnego w celu ogłoszenia tej banicji, a ów dekret odesłał do właściwego starosty pod którego jurysdykcją znajdują się dobra tychże Łodzińskich. Woźny tutaj, przez urzędem i w obecności licznych osób, ogłosił tychże Łodzińskich banitami i wyjętymi spod prawa Królestwa Polskiego i jego dominiów.
– 12.01.1739 – przed urzędem i księgami grodzkimi starościńskimi krakowskimi małżonkowie GG. Antoni i Magdalena Łodzińscy manifestowali i remanifestowali przeciwko G. Wawrzyńcowi Lipskiemu i sukcesorom zmarłej jego żony Franciszki Kreczkówny. Łodzińscy prezentując i kładąc pieniądze, zeznali, iż byli gotowi zgodnie Dekretami Trybunału Koronnego Lubelskiego przekazać Lipskim zasądzone wadia. Jednak sukcesorowie Lipscy do odebrania wadiów przysądzonych pierwszym i drugim dekretem nie chcieli przystąpić. Ponadto Łodzińscy gotowi byli na dobrach wsi Chechło, Kużnica, a także na swoich dobrach dziedzicznych Cieślin, prostym długiem dopuścić swoich dłużników do ich posiadania w części proporcjonalnej do przedmiotowych zasądzonych sum.
– 13.01.1739 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi G. Wawrzyniec Grabia Lipski w imieniu swoim oraz swoich dzieci GG. Franciszka, Petroneli i Salomei manifestował przeciwko GG. Antoniemu Łodzińskiemu i Magdalenie z Biberstynu, o to, że w dniu wczorajszym gotowy był odebrać 8 wadiów przysądzonych Dekretem Trybunału Koronnego Lubelskiego w 1738 roku pod karą banicji, jednak Łodzińscy mieli tylko prezentować pieniądze, nie czynili żadnej satysfakcji, tylko swoimi wybiegami szukali dalszych kłótni, nie chcąc wypełnić dekretów trybunalskich.
– 31.01.1739 – Benedykt Golczowski woźny z Golczowic zeznał, iż doręczył poniższy pozew w brzmieniu: „August III, król Polski, itd. Rozkazujemy Wam, GG. Wawrzyńcowi czy innego imienia Lipskiemu oraz innym sukcesorom zmarłej G. Franciszki Krużykówny, żony tego Lipskiego, twierdzącym że mają prawo do odbioru zakładów przysądzonych tejże Lipskiej dekretami trybunalskimi, podżegających do ogłoszenia niesłusznej kary banicji na poniższych powodów, abyście stanęli przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego na żądanie instygatora naszego sądu oraz jego delatorów GG. Antoniego z Chorągwicy i Magdaleny z Bibersztynu Starowieyskiej Łodzińskich, małżonków, powodów, którzy, mianowicie Łodzińscy, stosownie do protestacji i manifestacji złożonych przeciw Wam w aktach grodzkich krakowskich czy innych, pozywają Was o to, że choć wiedzieliście, że po upłynięciu terminu procesu należy go wznowić, dwoma dekretami trybunalskimi przysądzono zakłady nie któremuś z Was, lecz tylko Lipskiej, domagaliście się od powodów spłaty zakładów nieprzysądzonych Wam, sukcesorom, i choć powodowie byli gotowi je zapłacić w gotówce w urzędzie grodzkim krakowskim, nie chcieliście rozwiązać tego środkami prawnymi, uniemożliwiliście złożenie tych zakładów w sekwestr tego urzędu i wbrew praktyce wystaraliście się o ogłoszenie kary banicji na powodów, szkodząc im na honorze i zmuszając ich do płacenia kosztów procesu, co naraziło ich na duże straty. Na rozprawie zakłady mają być przysądzone właściwym osobom, a na Was orzeczona odpowiednia kara za uciążliwości wobec powodów. Lublin, czwartek w święto św. Pawła Pierwszego Pustelnika 1739 r.”. Pozew ten doręczono do dworu wsi Kwaśniów na ręce G. Wawrzyńca Lipskiego w czwartek po święcie św. Agnieszki.
– 10.03.1739 – GG. Antoni z Chorągwicy Łodziński w imieniu swoim i swej żony G. Magdaleny ze Starowieyskich z jednej oraz Kunegunda z Proszowskich żona leżącego w chorobie G. Antoniego z Sutek Sutkowskiego, w asyście swego brata rodzonego G. Rocha Proszowskiego, w imieniu swoim i swego męża z drugiej strony, skwitowali się wzajem z kontraktu dzierżawy dóbr Cieślin zawartego w Cieślinie 23.09.1738 roku, roborowanego w aktach grodzkich krakowskich w 1738 roku oraz z głównych przedmiotów tego kontraktu, jak również z pretensji wynikłych na gruncie tego kontraktu. Nadto Sutkowscy skwitowali Łodzińskich z sumy 1.000 złp. zapisanej do zapłaty tymże kontraktem. Sutkowska zobowiązała się stawić męża przed akta, gdy wyzdrowieje, celem zatwierdzenia niniejszego zapisu.
– 16.05.1739 – G. Antoni z Chorągwicy Łodziński w imieniu swoim i swej żony G. Magdaleny ze Starowieyskich roborował G. Piotrowi Woynowskiemu kwit ręczny spisany między nimi we wsi Żurawa [Żurada?] 27.09.1738 roku, wystawiony przez tychże Łodzińskich pod zakładem 600 złp.
– 22.05.1739 – G. Stanisław Lipski podał do oblaty poniższy akt egzekucji przeprowadzony w dobrach wsi Cieślin przez G. Krzysztofa Rudnickiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano przed dworem dóbr wsi Cieślin będących w posiadaniu GG. Antoniego Łodzińskiego i Magdaleny z Bibersztejnów, małżonków, w czwartek po Zesłaniu Ducha Świętego 1739 r. G. Krzysztof Rudnicki, subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego, działając na żądanie strony powodowej, która wygrała sprawę, oraz z polecenia Karola Gonzagi Myszkowskiego, starosty generalnego Małopolski, na mocy wyroku skazującego na banicję wieczystą za złamanie dekretu sądu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego między GG. Lipskimi, małżonkami z jednej, i tymiż GG. Łodzińskimi z drugiej strony, w Lublinie w roku 1738, mianowicie za niespłacenie 8 zakładów starościńskich oraz kar sądowych przez tychże Łodzińskich, którą to karę banicji uzyskano przy manifestacji tychże Antoniego Wawrzyńca Lipskiego w imieniu swoim i GG. Franciszka, Petroneli i Izabeli, panien, jego syna i córek spłodzonych ze zmarłą G. Franciszką Kreczykówną z tymiż GG. Antonim Radwan z Chorągwicy Łodzińskim i Magdaleną z Biberszteynów, małżonkami, w aktach grodzkich krakowskich w poniedziałek po Trzech Królach 1739 roku, przybył do tychże dóbr Cieślin, ogłosił swoją jurysdykcję w obecności N. Jakuba Świrskiego, H. Szymona Kręzejowskiego, LL. Stefana Wąsika i Agnieszki Stachowej oraz woźnego Antoniego Bątkowskiego, i chciał przystąpić do egzekucji strony pozwanej z tychże dóbr, jednak H. Szymon Kręzejowski sługa G. Łodzińskiego, wstrzymując tę egzekucję, przedłożył manifestację względem zadośćuczynienia wspomnianemu dekretowi trybunalskiemu i gotowości spłaty zakładów oraz kar sądowych przysądzonych tymże dekretem GG. Lipskim, zeznaną w aktach grodzkich krakowskich w poniedziałek po Trzech Królach br., przedłożył też relację z doręczenia pozwu o kary za doprowadzenie jego mocodawców do strat wskutek przyjęcia publikacji owego wyroku skazującego (kondemnaty) uzyskanego przy manifestacji tychże GG. Łodzińskich wobec GG. Lipskich i G. Korytowskiego, susceptanta akt, który to pozew wzywał przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego, a relację zeznano w aktach grodzkich krakowskich w sobotę w wigilię Oczyszczenia NMP tegoż roku, i w imieniu swych mocodawców GG. Łodzińskich wniósł o odesłanie tej sprawy przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego. Przeto subdelegat, biorąc pod uwagę to odbicie egzekucji przez stronę pozwaną oraz ową relację, ponownie odesłał całą tę sprawę przed ów sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego dla jej rozeznania oraz ostatecznego rozstrzygnięcia.”.
– 27.05.1739 – opatrzny Kazimierz Szeląg woźny ze wsi Kwaśniów zeznał, iż doręczył poniższy pozew: „August III król Polski, itd. Wam, GG. Antoniemu z Chorągwicy Łodzińskiemu i Magdalenie z Bibersztejnu, małżonkom rozkazujemy, abyście stanęli przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego w 4 tygodnie od doręczenia niniejszego pozwu, na żądanie instygatora naszego sądu i jego delatorów GG. Wawrzyńca Lipskiego i jego dzieci spłodzonych ze zmarłą G. Franciszką Kreczykówną, tj. Franciszka, Petroneli i Izabeli Lipskich, powodów, którzy odstępując od pierwszego pozwu wzywającego przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego, wydanego przez stronę powodową, zachowując jednak główną sprawę, pozywają Was
– w sprawie wytoczonej Wam przez tegoż Wawrzyńca Lipskiego i jego zmarłą żonę Franciszkę Kreczykówną, najpierw przed urzędem grodzkim krakowskim w sprawie pewnych gwałtów, następnie odesłanej przed sąd zwyczajny generalny Trybunału Koronnego,
– względem dekretów wydanych między tymiż Lipskimi małżonkami z jednej a Wami Łodzińskimi, pozwanymi, z drugiej strony,
– względem kondemnaty uzyskanej wobec Was w urzędzie grodzkim krakowskim na mocy dekretu sądu naszego (tj. trybunalskiego) w sprawie złamania tego dekretu,
– względem aktu egzekucji przeprowadzonego na mocy tejże kondemnaty przez subdelegata urzędu grodzkiego krakowskiego w Waszych dobrach Cieślin,
– względem zaległej rozprawy tak na mocy odesłania poniższej sprawy przed sąd od aktu odbicia egzekucji przez subdelegata, jak i z pozwu wydanego przez Was niesłusznie obecnym powodom,
przypozywają Was, wznawiając proces przerwany śmiercią tejże Franciszki Kreczykówny, o to, byście, czyniąc zadość dekretowi naszego sądu wydanemu między Wawrzyńcem Lipskimi a Franciszką Kreczykówną, wypłacili powodom, jako sukcesorom, kary sądowe, zapłacili kary wobec złamania dekretu naszego sądu, osobne kary za kondemnatę i akt egzekucji przeprowadzony przez subdelegata urzędu grodzkiego krakowskiego oraz wyszczególnione kary za nierealne zarzuty wobec powodów wniesione w protestacji i niesłuszne ich pozwanie drogą pozwu wzywającego przed Trybunał Koronny Lubelski. Dan w Lublinie w piątek po Zielonych Świątkach 1739 roku.”. Pozew ów doręczył do dworu wsi Cieślin w poniedziałek po Świętej Trójcy.
– 06.06.1739 – N. Benedykt Eminowicz podał do oblaty akt egzekucji: „Zdziałano przed dworem dóbr wsi Cieślin, dóbr dziedzicznych G. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego, w czwartek po Zielonych Świątkach 1739 roku. G. Krzysztof Rudnicki, subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego, na żądanie strony powodowej, która wygrała proces, i z polecenia Karola Gonzagi Myszkowskiego, starosty generalnego małopolskiego i krakowskiego, na mocy wyroku skazującego na karę banicji wieczystej uzyskaną w urzędzie tutejszym w czwartek po św. Katarzynie Pannie i Męczennicy roku Pańskiego 1737 roku z wniosku G. Huysona, deputata regimentu gwardii konnej do poboru subsidium charitativum oraz całego regimentu, strony powodowej, która wygrała sprawę, wobec GG. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego i [okienko na imię] Starowiejskiej, małżonków, za niezapłacenie owego, tzw. subsidium charitativum, przybył do tych dóbr, dowiódł swej jurysdykcji w obecności N. Jakuba Świrskiego, H. Szymona Krężejowskiego i L. Szczepana Wąsika oraz woźnego koronnego Antoniego Piątkowskiego i chciał przystąpić do egzekucji z dóbr strony, która przegrała sprawę, lecz H. Krężejowski, sługa tego Łodzińskiego, sprzeciwiając się tej egzekucji, zadeklarował iż nie posiada od swoich mocodawców żadnej informacji w tej sprawie, i odbił tę egzekucję. Przeto subdelegat odesłał sprawę w celu ostatecznego rozstrzygnięcia czy dowiedzenia ponownie przed urząd grodzki krakowski.”.
– 17.07.1739 – woźny Kazimierz Szeląg zeznał, iż doręczył poniższy pozew: „August III król Polski itd. Wam, GG. Antoniemu z Chorągwicy Łodzińskiemu i Magdalenie z Biberszteinów małżonkom rozkazujemy, abyście stawili się przed naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego z wniosku instygatora naszego sądu oraz jego delatorów GG. Wawrzyńca z Lipia Lipskiego i jego spłodzonych ze zmarłą G. Franciszką Krzeczykówną dzieci, tj. Franciszka, Petroneli i Izabeli Lipskich, powodów, którzy to małoletni powodowie pozywają Was stosownie do praw i konstytucji Królestwa, jak i swoich manifestacji i protestacji wniesionych przeciw Wam
– względem szkód dokonanych i gwałtów popełnionych zarówno podczas rozprawy terenowej urzędu podkomorskiego w sprawie o wytyczenia granic dóbr Cieślin, Kwaśniów i innych, jak i podczas rozprawy urzędu grodzkiego względem popełnionych gwałtów, które to urzędy sprowadzono w myśl dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego w sobotę przed św. Marią Magdaleną 1732 roku w celu wytyczenia granic i ostatecznego rozsądzenia,
– jak i szkód popełnionych przez Was ostatnio po dekretach podkomorskim i grodzkim.
Macie zrekompensować szkody wyrządzone na gruntach powodów. Granice wyznaczone w dekrecie komornika krakowskiego mają być zachowane. Wniesione przez Was manifestacje mają być cofnięte, a powodowie zachowani w posiadaniu gruntów zgodnie z usypanymi kopcami granicznymi. Dan w Lublinie w sobotę po Nawiedzeniu NMP 1739 roku.”. Woźny doręczył ten pozew do dworu wsi Cieślin wczoraj na ręce pracowitego Błażeja, włodarza tego dworu.
– 22.10.1740 – G. Antoni Grabie Lipski dostarczył do urzędu akt grodzkich starościńskich krakowskich akt przekazania dóbr Cieślin na rzecz G. Lipskiego. Brzmienie zaś aktu przekazania było, jak następuje: „Dokonane we dworze dóbr Cieślin, dóbr dziedzicznych G. Magdaleny von Biberstein Starowieyskiej, N. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego małżonki prawowitej, we wtorek najbliższy po święcie św. Jadwigi Wybranki roku Pańskiego 1740. G. Wojciech na Burzynie Burzyński, urzędu niniejszego starościńskiego krakowskiego zaprzysiężony subdelegat, na oficjalne żądanie przez niżej wspomnianą stronę pozywającą wobec akt grodzkich starościńskich krakowskich, w czwartek najbliższy przed świętem św. Jadwigi Wybranki roku niniejszego uczynione i spisane, z upoważnienia znakomitego i wielmożnego Karola hrabiego na Żywcu i Pieskowej Skale z Wielopolskich margrabiego na Mirowie Gonzagi Myszkowskiego, głównego koniuszego koronnego, starosty generalnego małopolskiego i starosty krakowskiego, na mocy kary wieczystej banicji ze strony Wawrzyńca Grabie z Lipego Lipskiego, ojca zarówno Franciszka, Petroneli i Izabeli, panien Lipskich, syna i córek zrodzonych z wyżej wspomnianego G. Wawrzyńca Lipskiego i jego małżonki prawowitej, zmarłej G. Franciszki Kreczykówny, jak i syna, jako strony pozywającej, wobec strony prawem przegranej, odnośnie wyżej wspomnianych GG. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego i Magdaleny von Biberstein, małżonków, po wydaniu dwóch orzeczeń trybunalskich, pierwszego wydanego w roku 1732 w sobotę przed świętem św. Marii Magdaleny, drugiego uzyskanego po złożeniu sprzeciwu przez tychże G. Łodzińskich wobec poprzedniego orzeczenia, wydane w poniedziałek najbliższy po święcie św. Łukasza Ewangelisty roku Pańskiego 1738, obu [orzeczeń] wydanych między tymże G. Wawrzyńcem Lipskim i jego zmarłą małżonką z jednej strony, a wspomnianymi wyżej GG. Łodzińskimi, małżonkami, z drugiej strony, następnie po ponowieniu przez tychże GG. Łodzińskich sprzeciwu wobec następnego orzeczenia trybunalskiego, i … po skazaniu otrzymanym ze strony tychże Lipskich, ojca i dzieci, wobec tychże GG. Łodzińskich, na skutek protestu dokonanego wobec akt grodzkich starościńskich krakowskich w poniedziałek po święcie Trzech Króli wspomnianego roku minionego 1739, odnośnie sprzeciwu wobec tegoż następnego orzeczenia trybunalskiego, to jest tytułem sum, jako wadium oraz kar sądowych w tym orzeczeniu wyszczególnionych; i ponadto po uzyskaniu aktu wykonawczego w dobrach Cieślin na mocy tego skazania otrzymanego na skutek protestu, wydanego [aktu skazania] przez urząd grodzki starościński krakowski egzekucyjny w roku bezpośrednio minionym podczas sądów zwykłych generalnych Trybunału Królestwa w sobotę po święcie św. Małgorzaty Dziewicy wspomnianego roku bezpośrednio minionego 1739, na podstawie odesłania z aktu niepodważanego wykonania, oraz na podstawie przypozwania w sprawie dalszego zysku, otrzymanego i ogłoszonego publicznie dla przeprowadzenia skutecznego, końcowego i bezzwłocznego wykonania – do wspomnianych dóbr wsi Cieślin osobiście udał się [wspomniany na początku Wojciech Burzyński], tamże w obecności GG. Kazimierza, Antoniego, Stanisława i Hilarego, braci Lipskich, a także NN. Kazimierza Rudzkiego, Sebastiana Kozłowskiego oraz bardzo wielu innych ludzi, tamże wtedy obecnych, oraz woźnego generalnego Królestwa, roztropnego Stefana Szczerbińskiego, wykonawcy tego aktu, jurysdykcję swoją urzędową ustanowił, i zlecił wspomnianemu woźnemu, aby on tę jurysdykcję ogłosił publicznie i proklamował. Po ustanowieniu tej jurysdykcji, i po publicznym jej ogłoszeniu przez wyżej wspomnianego woźnego, wyżej wymieniony G. Antoni Lipski w imieniu wyżej wspomnianych GG. Wawrzyńca Lipskiego i Franciszka, Petroneli oraz Izabeli Lipskich, ojca i dzieci, po przedstawieniu tego wyroku skazującego i całego tego procesu, zwrócił się, aby wspomniane dobra Cieślin zostały oddane i przekazane na faktyczne i rzeczywiste posiadanie. Przeto G. subdelegat, stosując prawo stanowione, na mocy uprawnienia usankcjonowanego urzędowego wykonania na podstawie wyroków skazujących, i dla postępu rzeczy osądzonej, ze strony tychże GG. Lipskich, odnośnie tychże GG. małżonków Łodzińskich, w trosce o sprawiedliwość i słuszność przychylił się do żądania strony pozywającej, i podjął się przekazania tychże dóbr wsi Cieślin, i nakazał, by spisano inwentarz tychże dóbr o takim brzmieniu: >> Inwentarz wsi Cieślina J.P. Magdaleny Łodzińskiey Dziedziczney we wtorek po Święcie Świętey Jadwigi Ślaskiey Roku Tysiącznego Siedemsetnego Czterdziestego w sprawie przekazania dóbr spisany. Nayprzód wieżdzaiąc do Dworu wrota dwoiste na biegunach drewnianych z skoblami dwiema zelaznymi Parkan w koło zły w tyle Dworu mur zły Wchodząc do Budynku Dworskiego drzwi na Zawiasach y hakach skoblem y wrzeciądzem zelaznymi idąc z Sieni do Izby drzwi złe listwowane na Zawiasach y hakach zelaznych podłoga zła okien dwa w ołów oprawne Szyb w nich dwadzieścia y dwie stluczanych, zelaznemi listwy dwie w koło Izby ławek stół kominek u drzwi wchodząc do Izby naprzeciwko pierwsza Izba pusta drzwi złe zamek zelazny zły kraty dwie zelazne bez okien w tey Izbie szafa na murze z tey Izby pokoik do niego drzwi na Zawiasach y hakach zelaznych bez okien z tego pokoiku idąc iest kaplica do którey drzwi na Zawiasach y hakach zelaznych posadzka kamienna zła okien dwoie złych bo tylko po Szyb kilka Ołtarz Najświętszej Panny Maryi mensa murowana na Ołtarzu obrus zły z tey kaplice tylko drzwi bez Zamku w tey kaplice Szafka w murze na portatił marmurowy wyszedłszy ze Dworu idąc na folwark są drzwi do Sięni na biegunach drewnianych z zaporą idąc do Izby są drzwi na Zawiasach y hakach zelaznych z skoblem y chaczykiem zelaznymi w Izbie Podłogi nie masz Złobów dwa drabina iedna okien dwie iedno w drewnie drugie w ołowiu w tych oknach Szyb Sześć złych piec piekarniany murowany komin wywiedziony drewniany łazata przy piecu Przy tym Folwarku chlewek do którego drzwi na biegunach drewnianych złobek ieden wierzch na tym Folwarku Stary z tarcic Obora tarcicami pokryta zła na palach dębowych piąciu złych do którey Wrota na biegunach drewnianych u Wrot Słupy dębowe Wozownia do którey wchodząc Wrota na Słupach dębowych z Skoblem y Wrzeciądzem żelaznymi w tey wozowni podłoga drewniana złobów dwa drabina iedna w połowie iedney w drugiey Siano na piętrze y Owies tamze Sąnski malowane dobrze w tyle wychodząc Wrota drugie na Słupach Sosnowych biegunach drewnianych Skoblem zelaznym Wierzch z tarcic zły Staynia y Chlew murowane do którey drzwi iedne na biegunach drewnianych z Skoblem y wrzeciądzem zelaznemi drugie do Chlewa także na biegunach drewnianych o iednym skoblu bez wrzeciądza Złobów dwa drabin dwie bez podłogi y powały dach z gontów Stary Zły Browar murowany pusty Stodoła pierwsza pusta zła w którey Wrot dwoie na biegunach drewnianych z Skoblami y wrzeciądzem iednym drewniany te Stodoły pod Dachem z tarcic złym w tych Stodołach Zboza potrosze różnego poddanstwa zadnego we wsi nie ma z oprócz tylko iedney Dziewki która zostaie przy Dworze tey Imie Zofia Ciurzanka Bydła obornego krów dwie pozykłowych Swini dwoie y prosiąt małych takze dwoie które to krowy y Swinie oddaią się JchmCtom Panom Lipskim. Inszy zaś Intraty ponieważ Imię Pan Antoni Łodzieński nie pokazuie Więc się tez takowa Intrata insza IchmCtom Panom Lipskim nie podaie Sprzezaiu do roboty ani we wsi ani we Dworze nie masz.<<. Po spisaniu tego inwentarza znakomity G. subdelegat dobra wyżej wspomniane Cieślin tejże stronie pozywającej, jako wadium na mocy sądowych wspomnianych dwóch orzeczeniach trybunalskich przysądzone, i w procesie po wydaniu tychże orzeczeń trybunalskich wprowadzonego do rzeczywistego i faktycznego posiadania z pełnym użytkowaniem przekazał i nadał, jako też pismem niniejszym przekazuje i nadaje. Niech nikt nie próbuje napastować tego przekazania, ani mu w jakikolwiek sposób przeszkadzać, pod karami zagrażającymi tym, którzy takie akty oficjalne napastują. Poprzez takie oficjalne przekazanie strona pozywająca domaga się, aby nastąpiło natychmiastowe opuszczenie miejsc mieszkalnych przez GG. Łodzieńskich, jako stronę w prawie przegraną. Przeto G. subdelegat, mając wzgląd na niemożliwość takiego natychmiastowego opuszczenia, GG. małżonkom Łodzińskim dał i przyznał, jak też daje i przyznaje pismem niniejszym okres dwóch tygodni, licząc od aktu niniejszego, w czasie, którego to okresu czasu owi GG. małżonkowie Łodzińscy będą zobowiązani opuścić miejsca mieszkalne, bez czynienia tejże stronie pozywającej jakiejkolwiek uciążliwości i zamieszania, pod karą wieczystej banicji. W przypadku, gdyby nie nastąpiło opuszczenie dóbr przez tychże GG. Łodzińskich, kara ta będzie ogłoszona publicznie, i ile strona pozwie stronę na mocy niniejszego aktu przekazania. (-) Wojciech na Burzynie Burzyński, subdelegat zaprzysiężony urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego.”.
– 03.06.1741 – G. Antoni Grabia Lipski podał do oblaty poniższy akt egzekucji: „Zdziałano we dworze wsi Cieślin, własności dziedzicznej G. Magdaleny Bibersztyn-Starowieyskiej, żony G. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, we wtorek po św. Jadwidze Wybrance 1740 roku. Poniższy subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego, działając z wniosku poniższej strony powodowej, która wygrała sprawę, zapisanego w aktach grodzkich krakowskich, jak i z polecenia Karola hr. na Żywcu i Pieskowej Skale Wielopolskiego, koniuszego koronnego, starosty krakowskiego, na mocy wyroku skazującego na banicję wieczystą, uzyskanego z wniosku G. Wawrzyńca Lipskiego, dziedzica dóbr Kwaśniów, strony powodowej, wobec GG. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego i Magdaleny Bibersztyn-Starowieyskiej dziedziczki dóbr Cieślin, małżonków, strony która przegrała proces, na rozprawie terenowej urzędu grodzkiego oświęcimskiego, sprowadzonego przez tychże Łodzińskich na miejsce między dobrami Cieślin tychże Łodzińskich, a dobrami Kwaśniów Lipskiego na mocy dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego między tymiż stronami w sobotę przed św. Marią Magdaleną 1732 roku, którym nakazano przybycie podkomorzych czy komorników krakowskiego lub sandomierskiego (ze strony Lipskiego) i krakowskiego (ze strony Łodzińskich) oraz urzędów grodzkich sądeckiego czy sieradzkiego lub wieluńskiego czy ostrzeszowskiego lub opoczyńskiego (ze strony Lipskich) oraz bieckiego czy oświęcimskiego lub chęcińskiego czy nowokorczyńskiego (ze strony Łodzińskich) na poniedziałek po św. Łukaszu tegoż roku 1732 na grunt sporny między dobrami Cieślin i Kwaśniów, i nakazano tymże podkomorzym i komornikom przeprowadzić wytyczenie granic tychże dóbr Cieślin i Kwaśniów zgodnie ze starodawnymi granicami oraz dokumentami stron, lub w ich braku podług zeznań starców oraz starodawnej praktyki, oraz odnowienie rozoranych kopców, zaś urzędom grodzkim – przeprowadzić przesłuchanie o zadanych gwałtach i wyrządzonych szkodach, co strony miały uczynić pod karą banicji wieczystej, rozpoczętej w poniedziałek po św. Łukaszu 1732 roku, kontynuowanej w piątek po tymże święcie św. Łukasza po przeprowadzeniu wytyczenia granic pomiędzy tymi dobrami, podanej do oblaty do akt grodzkich krakowskich w środę po św. Marcinie Biskupie 1732 roku, po zapisaniu przez Lipskiego i Łodzińskich w aktach grodzkich oświęcimskich ich osobistego stawiennictwa na rozpoczęciu tejże rozprawy terenowej, ale wobec niestawiennictwa na rozprawie o zadane gwałty i wyrządzone szkody [za co orzeczono karę banicji wieczystej jw.], przybył do tychże dóbr wsi Cieślin i ogłosił swą jurysdykcję w obecności GG. Kazimierza, Antoniego, Stanisława i Hilarego braci Lipskich, NN. Kazimierza Rudzkiego, Sebastiana Kozłowskiego oraz woźnego, a następnie chciał przystąpić do przeprowadzenia egzekucji z dóbr strony, która przegrała proces, jednak, ponieważ w tej sprawie nie nastąpiło jeszcze wystarczające przekonanie strony, która przegrała proces, i nie zjawił się nikt, kto ze strony Łodzińskich mógłby odbić egzekucję, przeto subdelegat odesłał całą tę sprawę przed sąd zwyczajny generalny Trybunału Koronnego Lubelskiego w celu ostatecznego rozstrzygnięcia. (-) Wojciech Burzyński subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego.”.
– 17.02.1742 – G. Marcin Napiórkowski podał do oblaty akt egzekucji przeprowadzonej w poniższych dobrach: „Zdziałano we dworze dóbr wsi Cieślin, w dobrach dziedzicznych GG. Łodzińskich, małżonków, w sobotę po śś. Młodziankach 1741 r. Poniższy subdelegat grodzki krakowski na wniosek poniższej strony powodowej, która wygrała sprawę, oraz na podstawie zawiadomienia Józefa Michałowskiego, podstarosty i sędziego spraw urzędu grodzkiego krakowskiego, na mocy wyroków skazujących na kary banicji wieczystej uzyskanych w urzędzie grodzkim krakowskim w środę po św. Łucji Pannie 1740 r. z wniosku GG. Wawrzyńca Grabia Lipskiego, cześnika nurskiego, i jego dzieci Franciszka, Petroneli i Izabeli spłodzonych w IV małżeństwie ze zmarłą G. Franciszką ze Stanwicz Kreczykówną, powodów, którzy wygrali sprawę, wobec GG. Antoniego z Chorągwicy i Magdaleny z Biberszteynu Łodzińskich, małżonków, za to, że nie chcieli oni ustąpić z dóbr Cieślin, przekazanych stronie powodowej przez subdelegata grodzkiego krakowskiego, nie chcieli oddać dworu oraz za gwałty i krzywdy wyrządzone stronie powodowej podczas posiadania tych dóbr, przybył do tychże dóbr wsi Cieślin i tam ogłosił swą jurysdykcję w obecności G. Magdaleny Łodzińskiej, Michała Lewickiego i innych oraz woźnego Stefana Szczerbińskiego, a następnie chciał przystąpić do egzekucji z tych dóbr strony, która przegrała proces, jednak, ponieważ G. Łodzińska przemówiła słowy nieprzystojnemi, których przez szacunek wobec powodów nie podaje się tutaj, i odbiła egzekucję nie podając prawnego powodu, subdelegat odsyła całą tę sprawę ponownie przed urząd grodzki krakowski. (-) Wojciech na Burzynie Burzyński subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego.”.
– 19.04.1742 – o. Cyryl Mroziński karmelita dawnej obserwancji, pełnomocnik sądowy klasztoru na Piasku w Krakowie, działając w imieniu swoim i br. Celestyna (w świecie: Tomasza Jędrzejowskiego) profesa tegoż klasztoru, manifestował się przeciwko Antoniemu z Chorągwicy Radwan Łodzińskiemu o to, iż tenże Łodziński, choć wie, iż suma 600 złp. na podstawie kwitu ręcznego wystawionego w Krakowie 08.05.1737 roku przypadała do spłaty temu Tomaszowi jeszcze na św. Jana Chrzciciela 1737 roku, nie chce jej spłacić. Podał też do oblaty kwit ręczny wystawiony Tomaszowi przez Łodzińskiego. „Niżej na podpisie wyrażony zeznaję tym skryptem. który daję w ręce Imci P. Tomasza Jędrzejowskiego, iż ja zostaję winien pomienionemu Imci rzetelnego długu 600 zł. monetą w Królestwie kurs mającą, więc tą kartą obliguję się pomienioną sumę oddać i rzetelnie wyliczyć do rąk pomienionego Imci na św. Jana Chrzciciela w roku teraźniejszym 1737, czego dotrzymać przyrzekam słowem szlachcica [… ] a ten skrypt takowej wagi mieć chcę jakoby był aktami Grodzkimi roborowany, na co się ręką własną podpisuję. Datt w Krakowie 08.05.1737 rok. Antoni Radwan Łodziński.”.
– 13.06.1742 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi Wawrzyniec Antoni Grabia Lipski w imieniu swoim oraz w imieniu swoich dzieci Franciszka, Petroneli i Izabeli zaniósł manifestację i protestację przeciwko Antoniemu i Magdalenie Łodzińskim dziedzicom dóbr Cieślina. W dokumencie tym informował, że posesja dóbr Cieślina nie przynosi mu spodziewanych prowentów, pochłania znaczne koszty, grunta są pozarastane i zaniedbane. Ponadto Łodzińscy nie chcą opuścić Cieślina, pustoszą lasy, czynią inne szkody i krzywdy, zaś Magdalena Łodzińska miała spalić folwark, w którym manifestant trzymał różne swoje rzeczy.
– 20.08.1742 – G. Marcin Napiórkowski podał do oblaty poniższy akt egzekucji: „Zdziałano we dworze dóbr wsi Cieślin, własności dziedzicznej GG. Łodzińskich małżonków, w czwartek po św. Piotrze w Okowach 1742 roku. Poniższy subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego na oficjalną prośbę strony powodowej, która wygrała sprawę, a także z polecenia Józefa z Michałowa Michałowskiego chorążego województwa krakowskiego, podstarosty krakowskiego i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy 2 kondemnat, kar wieczystej banicji uzyskanych, wraz z przysądzeniem ostatecznej egzekucji, w urzędzie grodzkim krakowskim w poniedziałek po Św. Trójcy 1742 roku w interesie i na wniosek GG. Wawrzyńca Grabia z Lipia Lipskiego cześnika nurskiego i jego dzieci spłodzonych w IV małżeństwie ze zmarłą G. Franciszką de Stanwicz Kreczykówną, tj. Franciszka, Petroneli i Izabeli, powodów wobec GG. Antoniego z Chorągwicy i Magdaleny z Bibersztynu Łodzińskich małżonków, którzy przegrali proces, w tym:
a) pierwszej – w/s o to, że oni nie chcą ustąpić z dóbr Cieślin przekazanych w posiadanie drogą oficjalnej tradycji ani nie chcą opuścić dworu,
b) drugiej – w/s gwałtów i krzywd wyrządzonych przez stronę pozwaną stronie powodowej podczas posiadania dóbr przez stronę pozwaną,
przybył do tych dóbr i ogłosił swoją jurysdykcję w obecności GG. Łodzińskich małżonków przez opatrznego Stefana Szczyrbińskiego woźnego, a następnie chciał przystąpić do egzekucji z tych dóbr, jednak G. Łodziński w imieniu swoim i swej żony odparł: „Co ja, to gotów ustąpić, ale z żoną jako z szaloną niech czyni co chce. A co zaś względem gwałtów, to ja o tym nie wiem, że pobili moją żonę, tedy potrzeba mieć miłosierdzie.”. Wobec tego odbicia egzekucji, subdelegat, aby uniknąć szkody dla którejś ze stron, powtórnie odesłał te sprawy przed urząd grodzki krakowski w celu ostatecznego rozsądzenia. (-) Wojciech na Burzynie Burzyński subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego, ręką własną.”.
– 03.08.1743 – sąd zwykły generalny trybunału koronnego w Lublinie wydał orzeczenie odnośnie GG. Łodzińskich skazanych w Lublinie o następującym brzmieniu: „Dokonane we dworze dóbr wsi Cieślin, dóbr dziedzicznych G. Magdaleny de Biberstein Starowieyskiej, małżonki prawowitej G. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego, we wtorek najbliższy po święcie św. Jadwigi Wybranki, roku Pańskiego 1740. Niżej wskazany zaprzysiężony subdelegat urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, na oficjalne prawne żądanie, przez niżej wskazaną stronę pozywającą, jako prawnie zwycięską, wobec akt starościńskich grodzkich krakowskich uczynione i zapisane, oraz na zlecenie znakomitego i wielmożnego Karola hrabiego na Żywcu i Pieskowej Skale Wielopolskiego, margrabiego na Mirowie, Gonzagi Myszkowskiego, koniuszego wielkiego koronnego, starosty generalnego małopolskiego i krakowskiego, na mocy kary wieczystej banicji ze strony, i na żądanie G. Wawrzyńca Lipskiego, dziedzica dóbr Kwaśniów, ze strony pozywającej, jako prawnie zwycięskiej, odnośnie GG. Antoniego z Chorągwicy Łodzińskiego i Magdaleny de Biberstein Starowieyskiej, dziedziczki dóbr Cieślin, małżonków prawowitych, jako strony prawnie pokonanej, a to [pokonanej] w akcie udania się na miejsce sprawy [tzw. sąd wyjazdowy] urzędu grodzkiego starościńskiego oświęcimskiego, przez tychże GG. Łodzińskich z ich strony sprowadzonego, na miejscu polnym rozgraniczenia między dobrami Cieślin, tychże GG. małżonków Łodzińskich, i dobrami Kwaśniów, dobrami dziedzicznymi G. Lipskiego, na mocy orzeczenia lubelskiego trybunału królestwa, wydanego w sobotę najbliższą przed świętem św. Marii Magdaleny roku Pańskiego 1732 między stronami wyżej wymienionymi
– za pośrednictwem, którego to orzeczenia, przybycie na miejsce wielmożnych podkomorzych lub ich komorników granicznych, to jest ze strony G. Lipskiego, krakowskiego lub sandomierskiego [zapewne domyślnie: podkomorzego lub komornika], ze strony zaś GG. Łodzińskich [zapewne chodzi o podkomorzego lub komornika] jakiegokolwiek powiatu, jak również [przybycie na miejsce] urzędników grodzkich, ze strony G. Lipskiego, sądeckiego lub sieradzkiego, lub wieluńskiego, lub ostrzeszowskiego, lub opoczyńskiego, ze strony zaś GG. Łodzińskich, bieckiego, lub oświęcimskiego, lub chęcińskiego, lub nowokorczyńskiego – zaś nieobecność jednego z wielmożnych podkomorzych, lub ich komorników, i także jednego lub dwóch z urzędników grodzkich, i także jednego z urzędów nie stoi na przeszkodzie – na poniedziałek po święcie św. Łukasza Ewangelisty tegoż roku 1732 do majątku między dobrami Cieślin i Kwaśniów położonego, wzajem dla stron spornego zostało wyznaczone.
Tymże wielmożnym podkomorzym, lub ich komornikom, jakiegokolwiek powiatu, lub jednemu z nich, po uprzednim przypozwaniu sąsiadów, jakie powinno nastąpić przez strony, lub jedną ze stron, dóbr wyżej wspomnianych Cieślin od dóbr Kwaśniów, zgodnie z granicami i bardziej wiarygodnymi dawnymi dokumentami przedstawionymi przez strony, lub w razie ich braku, zgodnie z zeznaniami świadków oraz dawnym zwyczajem, zleca się rozdzielenie, rozgraniczenie i postawienie na nowo kamieni granicznych, a gdy już urzędnicy grodzcy zbadają wyrządzone gwałty i spowodowane krzywdy i szkody, przez badanie stron w sprawach, o których wyżej była mowa, tak przez wielmożnych podkomorzych, lub ich komorników, albo przez jednego z nich, jak i przez urzędy grodzkie, lub jednego lub dwóch urzędników, których [podkomorzych, komorników i urzędników grodzkich] jurysdykcji strony podlegają, a do których zwrócono się z prośba, i którym to zostało powierzone, zleca się ostateczne rozsądzenie sprawy, bez możliwości apelacji, zaś strony będą musiały i będą zobowiązane w pełni podporządkować się decyzji. Strony uczynią to pod karą wieczystej banicji, która zostanie ogłoszona wobec urzędów lub urzędu, albo urzędnika grodzkiego, przez stronę wobec drugiej strony działającej przeciw orzeczeniu.
W poniedziałek najbliższy po święcie św. Łukasza Ewangelisty roku Pańskiego 1732 zaczynając, zaś do piątku najbliższego po tymże święcie św. Łukasza Ewangelisty tego samego roku kończąc, ustanowiona została przez wielmożnego Stefana z Janowic Chwaliboga, komornika granicznego powiatu krakowskiego, jurysdykcja i dokonane zostało rozgraniczenie między wspomnianymi dobrami Cieślin i Kwaśniów, do akt grodzkich starościńskich grodzkich krakowskich w środę najbliższą po święcie św. Marcina Biskupa roku wyżej wspomnianego 1732 przez odpis dostarczone, po zapisaniu tak przez G. Lipskiego, jak i przez wspomnianych GG. Łodzińskich wobec urzędu grodzkiego starościńskiego [nieczytelne] wyjazdowego ze strony tychże GG. Łodzińskich; termin ten wyjazdowy został wprowadzony odnośnie zapoczątkowania tegoż aktu osobistego i stawienia się przed sądem w sprawie popełnionych gwałtów i spowodowanych szkód obu stron, z nie podważaniem decyzji, jak ma być podjęta na mocy wyżej wspomnianego dekretu trybunalskiego, urzędów lub urzędu albo urzędnika, a tym bardziej uchylania się aktu tego sądu wyjazdowego, kiedy będzie otrzymany i opublikowany.
– i on [zapewne wspomniany Chwalibóg] do dóbr wspomnianej wsi Cieślin osobiście się udał, i tamże jurysdykcję swoją urzędową ustanowił w obecności GG. Kazimierza, Antoniego, Stanisława i Hilarego Lipskich, braci, oraz NN. Kazimierza Rudzkiego, Sebastiana Kozłowskiego i innych ludzi, oraz woźnego generalnego królestwa, roztropnego Stefana Szczerbińskiego, przy akcie niniejszym zatrudnionego, i polecił wspomnianemu woźnemu ją ogłosić publicznie i proklamować, zaś po ustanowieniu jurysdykcji, i jej przez wyżej wspomnianego woźnego ogłoszeniu i proklamowaniu, do przeprowadzenia egzekucji z dóbr strony prawnie pokonanej chciał przystąpić, ponieważ jednak nie było jeszcze wystarczającego przekonania [uznania] strony prawnie pokonanej w tej sprawie, a nikt ze strony tychże GG. Łodzińskich, strony prawnie pokonanej, nie stawił się do zakwestionowania [egzekucji wyroku], i oni sami ani nikt z nich nie zakwestionował, przeto subdelegat sprawę tę, z całym jej skutkiem, i strony te, tak prawnie zwycięską, jak i prawnie pokonaną, do sądów zwyczajnych generalnych trybunału koronnego lubelskiego dla dalszej decyzji w tej sprawie, oraz dla wystarczającego przekonania strony prawnie pokonanej, odesłał i niniejszym odsyła, zachowując u obu stron, tak prawnie zwycięskiej, jak i prawnie pokonanej, w sposobie postępowania przeciwko sobie, jako w danym momencie doszedł do skutku, termin zawity, na mocy aktu niniejszego wykonawczego. [fragment niezrozumiały] grodzki starościński krakowski subdelegat zaprzysiężony.
W terminie zatem dzisiejszym, na mocy wspomnianego wyżej odesłania, oraz zachowania tegoż terminu, według prawowitego porządku obecnie przypadającego i dokonującego się wobec obecnych sędziów, wyżej wspomniana strona pozywająca wniosła o ukaranie wspomnianej strony pozwanej, do sądu niniejszego zwyczajnego generalnego trybunału koronnego lubelskiego wezwanej przez woźnego generalnego królestwa, szlachetnego Walentego Chadrowicza, czterokrotnie ponad zwyczajową prawną formę, która to strona nie stawiła się w terminie zachowanym i na mocy odesłania zaaprobowanym – który to termin miał być, po uprzednim procesie, na rzecz dalszego finalnego rozstrzygnięcia i wykonania – wniosła zaś [strona pozywająca] o ukaranie tytułem przeciwdziałania dekretowi trybunalskiemu, w punkcie nie podważania oddzielenia dóbr Cieślin od dóbr Kwaśniówek [!], na korzyść strony pozywającej wraz z odesłaniem sprawy do podkomorzego, i tytułem oddzielenia dóbr Cieślin od dóbr Kwaśniówek pod karą wieczystej banicji, ponadto na rzecz sporządzenia rachunku restytucji dochodów pobranych z dóbr nienależnie posiadanych, wielmożnych Lipskich, pod osobną karą wieczystej banicji, która to kara ma być orzeczona wobec wspomnianej strony pozwanej, z dołączeniem woźnego do ogłoszenia publicznego tych kar, i z pozwoleniem na odesłanie wyroku do wykonania; tenże wniosek o ukaranie tyczy się samych tylko GG. Antoniego i Magdalenę z Bibersteinów, małżonków Łodzińskich.
Na mocy tego wniosku o ukaranie, uzyskanego w sposób jak wyżej, wobec wspomnianej strony pozwanej, sąd niniejszy zwyczajny trybunału koronnego lubelskiego, idąc za prawem zwyczajowym i żądaniem strony pozywającej postanawia, że wielmożni starostowie, krakowski, lub oświęcimski, lub sądecki, lub biecki, lub nowokorczyński, lub sandomierski, lub chęciński, sami osobiście lub przez swoje właściwe urzędy grodzkie, przez wiceregentów, lub burgrabiów, lub subdelegatów zaprzysiężonych, nie odnosząc jednego do drugiego, lecz przez takiego, który z nich wcześniej poproszony został, i który łatwiej będzie mógł być sprowadzony, na pierwsze żądanie strony pozywającej, jako prawnie zwycięskiej – a nie czynią przeszkody nie stawienie się, ani żadne próby zakwestionowania jakichkolwiek praw, ani przeciwdziałanie ze strony żon lub nowych posiadaczy, ani spisanie lub zamiar spisania relacji, i bez zwracania uwagi na jakiekolwiek środki prawne i obronne, ponieważ wszystkie one pismem niniejszym są usunięte i unieważnione – dalsze wykonanie niniejszego dekretu [wymienieni powyżej starostowie] z dóbr strony pozwanej, jako prawnie zwyciężonej, uczynią, przeprowadzą, i w sposób nieodwołalny wykonają, lub jeden z nich wszystko to uczyni, przeprowadzi i wykona, a to pod karami przeciw tym urzędnikom, którzy prawom w królestwie przyjętym i zapisanym się opierają, i niech nikt nie ośmieli się i nie próbuje temu wykonaniu przeszkadzać lub w jakikolwiek sposób mu się opierać, pod karą wieczystej banicji, która już od teraz jest orzeczona, i termin publicznego ogłoszenia tej kary, wobec tegoż sądu koronnego, lub jakiegokolwiek innego, dla sprawy tej właściwego, jest ustalony i jest zachowany w sposób zawity. Co zaś się tyczy przeciwdziałania dekretowi trybunalskiemu, w punkcie nie podważania oddzielenia dóbr Cieślin od dóbr Kwaśniówek zwycięstwo [fragment nieczytelny] wraz z odesłaniem do wykonania stronie pozywającej sąd ten przysądza, i oświadcza, że dobra Cieślin od dóbr Kwaśniówek powinny być oddzielone, a to pod karą wieczystej banicji.
Ponadto wspomniany sąd nakazuje, aby wyżej wspomniana strona pozwana sporządziła rachunek dochodów pobranych z tychże dóbr, nienależnie posiadanych dochodów, i dochody te na rzecz strony pozywającej, jako prawnie zwycięskiej, zwróciła, pod karą wieczystej banicji; które to kary banicji już teraz i w sposób faktyczny wyżej wspomniany sąd wobec tyle razy wyżej wspomnianej strony pozwanej, jako prawnie pokonanej, zasądza, i stronę tę uważa i ogłasza za wieczyście banicją ukaraną, proskrybowaną i usuniętą z Królestwa Polskiego i władztw do niego dołączonych, i do ogłoszenia tychże kar wieczystej banicji wyznacza woźnego generalnego królestwa, N. Walentego Chadrowicza, przez stronę pozywającą przyprowadzonego. Który to wyżej wspomniany woźny, będąc przyprowadzony dla egzekwowania spraw, o których wyżej mowa, wracając z miejsca ogłoszenia stawił się osobiście przed niniejszym sądem, i oświadczył publicznie wobec sądu, że, gdy otrzymał w sposób, o którym wyżej mowa, wspomniane kary wieczystej banicji przez sąd niniejszy postanowione, na ratuszu lubelskim w obecności bardzo wielu szlachty, na sądy niniejsze zgromadzonej, donośnym głosem kary te publicznie ogłosił, proklamował i do wiadomości wszystkich podał, zgodnie z prawem i obyczajem. Sąd niniejszy sprawę tę z pełnym jej wykonaniem i ze wspomnianymi wyżej stronami odsyła do przeprowadzenia i zgodnego z prawem jej wykonania wyżej wskazanym wielmożnym miejsca lub miejsc starostom i ich właściwym urzędom grodzkim, którego lub których jurysdykcji wyżej wspomniana strona pozwana ze wszystkimi swoimi ogółem dobrami podlega. Spisał Siciński ręką własną.
Adam Myszka Chołoniewski, podstoli winnicki, pisarz grodzki łucki, sędzia grodzki bełski i sędzia tegoż trybunału koronnego lubelskiego, ręką własną.”.
– 24.02.1744 – N. Paweł Gajewski podał do oblaty poniższy akt egzekucji przeprowadzony w dobrach wsi Cieślin: „Zdziałano przed dworem wsi Cieślin w sobotę po św. Walentym Męczenniku 1744 roku. Poniższy subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego na wniosek strony powodowej, która wygrała sprawę, i z polecenia Romana z Bogusławic Sierakowskiego, podstarosty i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy kondemnaty skazującej na wieczystą banicję w sprawie G. Piotra Woynowskiego, powoda, przeciwko GG. Antoniemu Łodzińskiemu i Magdalenie ze Starowieyskich, małżonkom, pozwanym, o to, że nie spłacili sumy 600 złp., łamiąc wydany kwit, która to kondemnata została wydana przez urząd grodzki krakowski w czwartek po niedzieli Reminiscere 1741 roku, przybył do powyższych dóbr, ogłosił swoją jurysdykcję w obecności LL. Błażeja Polaka i Antoniego Kowalskiego oraz opatrznego Józefa Matulskiego, woźnego, i chciał przystąpić do egzekucji z tych dóbr strony, która przegrała sprawę, jednak z drugiej strony owi LL. Polak i Kowalski wnieśli >>że o tej sumie, którą zaciągnęli u JMci Pana Woynowskiego JMc Panowie Łodzińscy, wiemy dobrze; JMci Pana Łodzińskiego nie masz, ale jak powróci to mu o tej egzekucji doniesiemy.<<. Wobec tego odesłał sprawę z powrotem przed urząd grodzki krakowski. (-) Józef z Mierzwina Mierzwiński subdelegat przysiężny grodzki krakowski.”.
– 29.04.1744 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi Wawrzyniec Grabia Lipski cześnik ziemi nurskiej oraz posesor dóbr Cieślina protestował imieniem swoim oraz swoich dzieci, Franciszka, Petroneli i Izabeli przeciwko Antoniemu i Magdalenie Łodzińskim dziedzicom Cieślina. Zarzucał Łodzińskiemu, że w dniu 15.03.1744 roku przyjechał do stodoły będącej w posesji Lipskiego, gdzie zaczął strzelać i chłopów z niej wyganiać. Dalej miał powyganiać z lasu fury skierowane przez Lipskiego po drzewo na stawiany folwark, zabierał zboże ze stodoły w snopkach oraz odgrażał mu się śmiercią i spaleniem wszystkiego. Dodatkowo Wawrzyniec Lipski został pozwany przez Regiment Gwardii Konnej Jego Królewskiej Mości i Rzeczypospolitej do zapłacenia zaległego pogłównego z czasów jeszcze posesji Łodzińskich, zgodnie z dekretem, od którego Lipski złożył mocję do Prześwietnego Trybunału Radomskiego.
– 23.09.1744 – w aktach grodzkich starościńskich krakowskich znajduje się niedokończony zapis informujący o intromisji (wwiązaniu) Lipskiego z Kwaśniowa w dobra Cieślin. Zapis zawiera zostawione okienka na dane dokonujących czynności i nie wnosi żadnych innych informacji.
– 13.09.1745 – N. Paweł Gajewski podał do oblaty akt egzekucji przeprowadzony przed bramą dworu dóbr wsi Cieślin przez G. Józefa z Mierzwina Mierzwińskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano przed bramą dworu dóbr wsi Cieślin w czwartek po Zielonych Świątkach 1745 roku. Poniższy subdelegat przysiężny grodzki krakowski na wniosek powoda, który wygrał sprawę, złożony w środę po Zielonych Świątkach, jak i z polecenia Romana z Bogusławic Sierakowskiego, chorążego województwa krakowskiego, podstarosty i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy wyroku skazującego na karę banicji wieczystej, uzyskanego ze strony G. Piotra Woynowskiego, powoda, który wygrał sprawę, wobec GG. Antoniego Łodzińskiego i Magdaleny z Bibersztynu, małżonków, pozwanych, z tytułu niespłacenia przez nich sumy głównej 600 złp. wraz z prowizjami i złamania ustaleń kwitu na nią wydanego, a wyrok ten przysądził egzekucję, wydany przez urząd grodzki krakowski w poniedziałek po niedzieli Reminiscere 1744 roku, przybył do tychże dóbr i tam ogłosił jurysdykcję w obecności LL. Józefa, chłopaka strony pozwanej, Zofii Błaszkowej oraz woźnego opatrznego, Józefa Matulskiego. Następnie ów Józef, chłopak G. Łodzińskiego nieznający swego nazwiska, oraz L. Zofia Błaszkowska nie dokonali prawnego odbicia egzekucji, ale oznajmili fakt wyjazdu G. Łodzińskiego do miasta Miechowa. Wobec tego subdelegat odesłał tę sprawę w celu ostatecznego rozstrzygnięcia przed urząd grodzki krakowski. (-) G. Józef z Mierzwina Mierzwiński, subdelegat przysiężny grodzki krakowski.”.
– 01.06.1746 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi G. Antoni Grabia Lipski dziedzic dóbr wsi Kwasniowa oraz posesor wsi Cieślina wniósł manifestację przeciwko G. Józefowi Barttowi dzierżawcy dóbr Kwaśniów i Cieślin. Wg manifestanta Bartt mając te dobra w 1 rocznej arendzie nie doglądał należycie gospodarstwa, za późno zbierał zboże z pola, przez co połowa ziarna została na polu, nie najmował ludzi potrzebnych do zbiorów, nie dosiewał należycie gruntów, dopuścił do swawoli i rozpusty chłopów.
– 01.06.1746 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi Antoni Grabia Lipski manifestował i protestował przeciwko Antoniemu i Magdalenie Łodzińskim dziedzicom dóbr wsi Cieślina zarzucając im czynienie szkód i krzywd w trakcie posesji tych dóbr. Małżonkowie Łodzińscy mieli zabierać zboże z pól i siano z łąk, łąki i zboża końmi wypasać, ze stodoły postawionej przez Lipskiego ubierać zboże w snopkach. Ponadto mieli rozgonić chłopów z kiermaszu zorganizowanego przez Lipskiego, co spowodowało straty dla niego i żydów oraz mieli odgrażać się spaleniem folwarku nowo postawionego w Cieślinie przez Lipskiego.
– 03.04.1747 – G. Jan Kozłowski w imieniu swoim i swego brata rodzonego G. Grzegorza Kozłowskiego z jednej oraz LL. Marcin Kalarusik, Stanisław syn Ladariusa, Antoni Jurczyk, Kazimierz Straszak, Walenty Mędrczyk, Józef Klimek stróż dworski i Maciej oraz Bartłomiej Kazirodowie, poddani z dóbr Domaniowice [Domaniewice] należących do klucza bydlińskiego, stawający w asyście G. Antoniego Grabiańskiego plenipotenta Wojciecha z Kurozwęk Męcińskiego starosty ostrzeszowskiego, dziedzica tychże dóbr klucza bydlińskiego z drugiej strony, skwitowali się wzajem, w tym:
a) Jan Kozłowski w imieniu swoim i swego brata Grzegorza skwitował tychże poddanych z procesu wytoczonego im przez niego o to, że podczas nabożeństwa w święto św. Stanisława Biskupa i Męczennika ub. 1746 roku napadli w dobrach Cieślin na tychże Jana i Grzegorza, pobili ich i zadali im rany wyliczone w obdukcji, pocięli szaty wierzchnie i wzniecali tumult,
b) owi poddani skwitowali obu Kozłowskich z procesu wytoczonego przez nich tymże Kozłowskim o pobicie i zadanie ran podczas zdarzeń jw., i wytoczonego wzajemnie, oraz z wydanego między tymiż stronami we wtorek przed św. Marcinem ub. r. dekretu urzędu grodzkiego krakowskiego, który nakazał przeprowadzić przesłuchanie,
c) zaś obie strony skwitowały się wzajem z protestacji i obdukcji wniesionych wzajemnie względem tych zdarzeń.
Nadto Jan Kozłowski zobowiązał się stawić swego brata Grzegorza w celu zatwierdzenia przez niego niniejszego zapisu kwitacyjnego.
– 13.04.1747 – N. Dominik Ostrowski podał do oblaty poniższy akt egzekucji w dobrach wsi Cieślin przeprowadzonej przez G. Stanisława z Lgoty Lgockiego subdelegata grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano we dworze dóbr wsi Cieślin własności GG. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego i Magdaleny z Bibersztynu, małżonków, w sobotę po Niedzieli Palmowej 1747 roku. Poniższy subdelegat urzędu grodzkiego krakowskiego z wniosku strony powodowej, która wygrała proces, zapisanego w aktach grodzkich krakowskich w piątek po Popielcu 1747 roku, jak i z polecenia Romana z Bogusławic Sierakowskiego, chorążego województwa krakowskiego, podstarosty krakowskiego i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy wyroku skazującego na banicję wieczystą uzyskaną w urzędzie grodzkim krakowskim w sobotę po Wszystkich Świętych 1746 roku ze strony G. Baltazara Morawskiego, susceptanta akt urzędu tutejszego, powoda, który wygrał sprawę wobec GG. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego i Magdaleny z Bibersztynów, małżonków, dziedziców wsi Cieślin, którzy przegrali sprawę o niespłacenie sumy 320 złp. pochodzącą z sumy oryginalnej 520 złp., przysądzonej sądowi Trybunału Koronnego Lubelskiego tytułem kar sądowych dekretem Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanym między zmarłym G. Wawrzyńcem Grabia Lipskim z jednej, a GG. Łodzińskimi, małżonkami, z drugiej strony, odstąpionej przez deputatów ks. Jerzemu z Mieroszowic Mieroszowskiemu, kustoszowi koronnemu, kanonikowi katedry na zamku krakowskim, sędziemu deputatowi na Trybunał Koronny Lubelski, następnie odstąpionej przez tegoż Mieroszewskiego temuż Morawskiemu w aktach tutejszych w czwartek po św. Franciszku Wyznawcy 1746 roku, przybył do tychże dóbr Cieślin i tam założył swą jurysdykcję w obecności N. Józefa [okienko na nazwisko] i woźnego opatrznego, Antoniego Mileckiego, a następnie chciał przystąpić do egzekucji, lecz ponieważ Magdalena, żona tego Łodzińskiego, powstrzymując egzekucję rzekła >>że ja o żadnej sumie nie wiem, której by mąż mój miał od kogo pożyczać<<, subdelegat odesłał tę sprawę ponownie przed urząd grodzki krakowski.”.
– 09.10.1747 – G. Piotr Kiechel podał do oblaty akt egzekucji przeprowadzonej w dobrach wsi Cieślin przez G. Stanisława z Lgoty Lgockiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano we dworze dóbr wsi Cieślin, będącej w posiadaniu GG. Łodzińskich, małżonków, w sobotę po św. Franciszku Wyznawcy 1747 r. Poniższy subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego działając na żądanie powoda, który wygrał sprawę, zapisaną w aktach grodzkich krakowskich, jak i z polecenia Romana z Bogusławca Sierakowskiego, chorążego województwa krakowskiego, podstarosty krakowskiego i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy wyroku (kondemnaty) skazującego na banicję wieczystą uzyskanego w urzędzie grodzkim krakowskim w poniedziałek po Św. Trójcy 1747 roku w interesie G. Franciszka Baltazara Morawskiego, susceptanta akt tutejszego urzędu, powoda, który wygrał sprawę wobec G. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego i Magdaleny z Biberszteynów, małżonków, dziedziców wsi Cieślin, którzy przegrali proces o niespłaconą sumę 320 złp. pochodzącą z sumy pierwotnej 570 złp. przysądzonej tytułem kar sądowych dekretem Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanym w Lublinie między zmarłym G. Wawrzyńcem Grabia Lipskim z jednej, a GG. Łodzińskimi, małżonkami, z drugiej strony, odstąpioną przez deputatów ks. Jerzemu z Mieroszewic Mieroszewskiemu, kustoszowi koronnemu, kanonikowi katedry zamku krakowskiego, sędziemu deputatowi na Trybunał Koronny Lubelski, następnie przekazaną przez tegoż ks. Mieroszewskiego temuż Morawskiemu w aktach urzędu tutejszego w czwartek po św. Franciszku Wyznawcy 1746 roku, przybył do tychże dóbr wsi Cieślin i tam założył swoją jurysdykcję w obecności N. Józefa Kowalskiego, sługi, oraz opatrznego Jana Milęckiego, woźnego. Następnie chciał przystąpić do egzekucji z dóbr strony, która przegrała proces. Jednak N. Józef Kowalski, powołując się (bez dowodu) na to, że stronie, która przegrała proces, nie udowodniono winy, odesłał całą tę sprawę do ostatecznego rozstrzygnięcia z powrotem przed urząd grodzkiego krakowskiego.”.
– 08.01.1748 – ks. kanonik Franciszek Orłowicz dziekan dekanatu nowogórskiego dokonując wizytacji parafii w Chechle w protokole z wizytacji w odniesieniu do Cieślina zawarł następujące polecenia skierowane do plebana chechelskiego: „Niech domaga się zaległych dziesięcin w snopach, zwłaszcza ze wsi Cieślin, oraz dochodów procentowych od [zapisanych] sum. W kaplicach niech nie odprawia nabożeństw bez uprzedniego upoważnienia. Niech poprosi Rzym o odpusty na święta świętych Marka i Stanisława, by nie oszukiwano tłumnie schodzącego się ludu …”.
– 28.07.1750 – G. Józef z Mierzwina Mierzwiński subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego podał do oblaty poniższy akt egzekucji przeprowadzonej przez niego na gruncie dóbr wsi Cieślin w interesie G. Piotra Woynowskiego: „Zdziałano na placu przed opustoszałym dworem dóbr wsi Cieślin, dworem przedtem stojącym w swym murach, teraz zaś otoczonym krzakami, będącym w posiadaniu G. Antoniego Grabia Lipskiego, subdelegata przysiężnego grodzkiego krakowskiego, w czwartek przed św. Małgorzatą 1750 roku. Poniższy subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego, działając na żądanie strony powodowej, która wygrała sprawę, oraz z polecenia Karola Gonzaga Myszkowskiego, koniuszego koronnego, na mocy procesów wydanych w jednej sprawie, tj. 3 kondemnat, w tym ostatniej nakazującej ostateczną egzekucję zasądzoną wobec Antoniego Radwan z Chorągwicy i Magdaleny z Biberszteynów Łodzińskich, dziedziców czy posesorów tychże dóbr Cieślin, za to, że oni nie spłacili sumy głównej 600 złp. z prowizjami, pożyczonej na kwit ręczny wystawiony w dobrach wsi Żóraw 27.09.1738 roku, roborowany w aktach grodzkich krakowskich w sobotę po niedzieli Exaudi 1739 roku, wydanej w interesie G. Piotra Woynowskiego, który wygrał sprawę, przez urząd grodzki krakowski w czwartek po św. Michale 1745 roku, przybył do w/w dóbr i tam założył swą jurysdykcję w przytomności GG. Antoniego Lipskiego, subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego, Piotra i Anny Woynowskich, małżonków, opatrznego Błażeja Polaczka, woźnego, L. Apolonii Polaczkowej i innych, jak również opatrznego Józefa Matulskiego, woźnego, a następnie przemieścił się na znajdujący się nieopodal folwark, pobudowany ostatnio nakładem tegoż G. Lipskiego. Potem G. Piotr Woynowski, powód, przedłożył te kondemnaty i prosił w myśl noweli prawa, by przeprowadzono wydzielenie proporcjonalnego działu w sumie głównej z prowizjami. Z drugiej strony, ów Błażej Polaczek, woźny, w imieniu tegoż Antoniego Lipskiego przedłożył akt tradycji całych dóbr wsi Cieślin przeprowadzonej we wtorek po św. Jadwidze 1740 roku na osobę zmarłego G. Wawrzyńca Lipskiego, ojca, oblatowany w aktach grodzkich krakowskich w sobotę po św. Łukaszu tegoż roku, poprzedzający proces strony, która wygrała sprawę (dobra te obecnie zostają w posiadaniu tegoż G. Antoniego Lipskiego, syna). Ponadto okazał sprzeciw wobec terminu wyznaczonego dla wszystkich wierzycieli wnoszących pretensje do dóbr Cieślin w celu zastosowania zasady >>potioritas<<, i nawiązując do wspomnianej tradycji wniósł, by sprawę tę odesłano przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego. Następnie tenże Antoni Lipski, ułatwiając sprawę, zaoferował powodowi wydzielenie ról i gruntów jałowych, ze szkodą dla jego praw, rozciągających się na całą opustoszałą wieś Cieślin. G. Woynowski zaakceptował to wydzielenie z tytułu pewniejszego wydatku oraz jakichś zysków, i wniósł o odesłanie niniejszej sprawy przed urząd grodzki krakowski. Subdelegat zatem, odesłał tę sprawę przed ów urząd grodzki krakowski w celu rozstrzygnięcia. (-) Józef z Mierzwina Mierzwiński, subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego.”.
– 31.10.1750 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi G. Antoni Łodziński w imieniu swoim i swojej małżonki Magdaleny zaniósł manifestację z protestacją przeciwko G. Antoniemu Lipskiemu urzędowemu posesorowi dóbr wsi Cieślina. Zarzucał mu branie prowentów nienależących do tradycji od poddanych z Cieślina i z okolicznych wsi, odebranie należnej Łodzińskiemu soli suchedniowej, czynienie szkód, pustoszenie i nie obsiewanie gruntu, zabieranie bydła do Kwaśniowa, zabranie miodu z drzewami dębowymi, szkalowanie i lżenie jego małżonki.
– 12.11.1750 – przed urzędem i aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi G. Antoni Grabia Lipski dziedzic dóbr wsi Kwasniowa i Wymyslowa oraz posesor dóbr Cieslina w odpowiedzi na manifestacje i protestacje G. Antoniego Łodzińskiego z dnia 31.10.1750 roku zaniósł swoją reprotestację. Broniąc się przed zarzutami Łodzinskiego przedstawił obszernie swoją wersję zdarzeń, która miała go oczyścić z zarzutów.
– 20.11.1750 – opatrzny Łukasz Szelągowski woźny zeznał, iż doręczył pozew: „August III, król Polski. Wam, GG. Wojnowskim, małżonkom, Mariannie czy o innym imieniu z Lewikowskich, żonie G. Aleksandra Nekanda Trepki, Franciszkowi Morawskiemu, susceptantowi urzędu grodzliego krakowskiego, Antoniemu Sutkowskiemu, OO. Augustianom z klasztoru w Olkuszu, X. Janowi Lachorowiczowi, plebanowi chechelskiemu oraz innym personom wnoszącym pretensje do dóbr wsi Cieślin rozkazujemy, abyście stawili się przed Naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego w poniedziałek po Niedzieli Przewodniej 1751 roku z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatora G. Antoniego Grabia Lipskiego, cześnika nurskiego, subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego, posesora tychże dóbr wsi Cieślin, powoda, który pozywa Was – czy raczej przypozywa względem procesu, którego relację zeznano w 1747 roku – abyście dostarczyli oficjalne zapisy, inne dokumenty oraz kwity ręczne, które dotyczą dóbr wsi Cieślin, i na ich mocy macie być przymuszeni do spłaty sum, a na ich podstawie mają być zatwierdzone realne zarzuty, a unieważnione nierealne. Dan w Lublinie w poniedziałek po Wszystkich Świętych 1750 roku.”. Woźny doręczył ten pozew do chaty we wsi Cieślin w obecności sługi tegoż Łodzińskiego w środę przed Ofiarowaniem NMP.
– 20.11.1750 – opatrzny Łukasz Szelągowski woźny zeznał, iż doręczył poniższy pozew: „August III, król Polski. Wam, GG. Antoniemu Radwan z Chorągwicy Łodzińskiemu, dożywotniemu panu dóbr wsi Cieślin, oraz Magdalenie Biberszteyn ze Starej Wsi Starowieyskiej, dziedziczce tych dóbr Cieślin, rozkazujemy, abyście stawili się przed naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego, po wznowieniu – jak Bóg da – naszych sądów, w poniedziałek po Niedzieli Przewodniej 1751 roku, z wniosku instygatora sądu naszego i jego delatora, G. Antoniego Grabia z Lipego Lipskiego, cześnika nurskiego, subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego, posesora tychże dóbr Cieślin, powoda, który pozywa Was o to, że Wy, nie kontentując się poprzednimi gwałtami i krzywdami wyrządzonymi zmarłemu ojcu powoda oraz samemu powodowi, w sobotę w wigilię Wszech Świętych 1750 roku, oczerniliście powoda protestacją wniesioną przez Was do akt grodzkich krakowskich tytułem rzekomo spustoszenia przez powoda dóbr Cieślin, obciążania posługami poddanych, umniejszenia dochodów, rozprzedania i spustoszenia lasów i innych pretensji sformułowanych przez pozwanych przeciwko powodowi. Na rozprawie ma być nakazane wyrokiem GG. Łodzińskim odwołanie/wyjazd – na mocy oficjalnej tradycji – z dóbr Cieślin. Dan w Lublinie w sobotę po św. Marcinie 1750 roku”. Woźny doręczył ten pozew do chaty posiadanej we wsi Cieślin przez pozwanych i położył go na stół w obecności ich pachołka w środę przed Ofiarowaniem NMP.
– 27.09.1751 – przed aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi Antoni Lipski cześnik nurski, subdelegat grodzki krakowski, dziedzic dóbr wsi Kwaśniowa i Wymysłowa, a także posesor wsi Cieślina manifestował i protestował przeciwko Antoniemu Łodzińskiemu, że nie zważając na wcześniejsze wyroki, dalej się dopuszcza przemocy i gwałtu. W dniu 22.09.1751 roku, w ostatnich chwilach życia swojej małżonki Magdaleny ze Starowiejskich, w obecności innych osób miał przysięgać, że zabije Lipskiego i następnie pójdzie do klasztoru. Ponadto miał lasy rujnować, zboże i kapustę wypasać, gwałtem chciał dostać się do stodoły postawionej przez protestanta w Cieślinie oraz zabić krowę na folwarku protestanta.
– 21.07.1752 – przed aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi G. Szymon Kawecki były dzierżawca dóbr wsi Cieślina manifestował i protestował przeciwko G. Antoniemu Lipskiemu, któremu te dobra prawnie podlegały. Mając spisany w Kwaśniowie w dniu 21.06.1749 roku kontrakt jednorocznej dzierżawy dóbr Cieślina za umówioną sumę 500 złp. nie wykonywał zapisów kontraktu, pobierał czynsze od poddanych, zabierał zboża i siano do Kwaśniowa, odebrał całą sól suchedniową nie dopuszczając manifestanta, przywiózł mu tylko trochę korcy wymłoconego zboża. Po skończonym roku dzierżawy, aby nie wypłacać mu sumy resztkującej, w dniu 05.07.1759 roku w Kwaśniowie zawarł z nim kolejny roczny kontrakt dzierżawny obowiązujący wstecznie od dnia św. Jana, ale podobnie jak poprzednio nie dawał mu robocizny z Kwaśniowa, pobierał prowenty pieniężne i najlepsze zboża oraz czynił inne krzywdy i szkody.
– 25.04.1753 – woźny sądowy Jakub Cieślak ze wsi Czarny Potok zeznał, iż doręczył pozew na sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego: „August III król Polski, itd. Wam, GG. Wojciechowi i Stanisławowi synom zmarłego G. Jana Ptaszkowskiego i jego żony zmarłej Justyny ze Starowiejskich, jak również G. Antoniemu Łodzińskiemu mężowi zmarłej wielmożnej Magdaleny ze Starowiejskich, jako mającemu od niej prawo dożywotnie (wszyscy ci pozwani to sukcesorzy po zmarłym G. Michale Starowiejskim), rozkazujemy, abyście stanęli przed sądem jw. na żądanie wielmożnej Salomei z Czernego Wykowskiej, żony Szymona z Wykowa Wykowskiego starosty sirkowskiego, a wnuczki/bratanicy/siostrzenicy zmarłej G. Praksedy, najpierw Remerowej, a potem Starowiejskiej (Salomea ta to dziedziczka dóbr Kiełków, powódka). Pozywa Was ona, byście dostarczyli manifestacje przeciwko zmarłemu G. Michałowi Starowiejskiemu zeznane przez zmarłą G. Praksedę Starowiejską oraz jej sukcesorów, i aby została unieważniona pewna krzywdząca inskrypcja zeznana przez zmarłą Praksedę na osobę tegoż Michała. Macie też spłacić różne sumy pożyczone Michałowi, które należą się powódce, jako jego naturalnej sukcesorce. Macie też zadośćuczynić za różne pretensje i gwałty wyrządzone przez Michała w dobrach Kiełków i zrekompensować spustoszenie tych dóbr. Dan w Lublinie w poniedziałek po niedzieli Oculi 1753 r.”. Pozew ten doręczono do dóbr wsi Cieślin włości GG. Ptaszkowskich podległych prawu dożywotniemu G. Łodzińskiego, do chaty pracowitego Bartłomieja Polaka, gdzie rezyduje G. Łodziński.
– 31.07.1753 – przed urzędem grodzkim starościńskim krakowskim GG. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński pan dożywotni dóbr wsi Cieślina oraz Stanisław z Ptaszkowic Ptaszkowski syn zmarłych GG. Jana i Justyny z Biberstyna Ptaszkowskich, działający również w imieniu swego brata G. Wojciecha Ptaszkowskiego, sukcesorzy dóbr Cieślina, manifestowali i protestowali przeciwko sukcesorom GG. Wawrzyńca Lipskiego i Franciszki Kreczkowej. Zarzucali G. Antoniemu Lipskiemu subdelegatowi grodzkiemu krakowskiemu, że w czasie posesji dóbr Cieślina zabierał z tych dóbr nienależne dochody, pobierał dodatkowe opłaty od poddanych, zabierał z Cieślina do Kwaśniowa zboże oraz bydło. Natomiast jego brat G. Franciszek Lipski wraz ze swoimi ludźmi Ludowskim i Szymańskim w dniu 10.08.1752 roku najechał dwór cieśliński, strzelał z pistoletu, rąbał drzwi i okna oraz czynił inne szkody i krzywdy manifestantom i poddanym. Manifestanci domagali się ustąpienia z posesji oraz naprawienia wszelkich szkód i krzywd.
– 14.08.1753 – przed urzędem grodzkim krakowskim G. Józef Łodziński brat G. Antoniego Łodzińskiego reprotestował przeciwko G. Franciszkowi Lipskiemu i złożonej przez niego protestacji przed tymi aktami w dniu 31.07.1753 roku. G. Franciszek Lipski w protestacji miał oświadczyć, że G. Józef Łodziński nie będąc posesorem zostaje w dobrach wsi Cieślina, gdzie wypasa wszelakie zboża, lasy przez wysprzedaż pustoszy, zakazuje posłuszeństwa poddanym oraz inne czyni szkody, co nie było prawdą.
– 05.09.1753 – przed urzędem grodzkim krakowskim i jego aktami protestował G. Marcin Skalski działający w imieniu G. Józefa Grabiańskiego i jego żony Marianny z Kmitów arendatorów i posesorów dóbr wsi Bydlin, dóbr wielmożnego Męcińskiego, przeciwko wielmożnemu Tomaszowi Radwan z Chorągwicy Łodzińskiemu stolnikowi księstw zatorskiego i oświęcimskiego, towarzyszowi broni oddziału kopijników [husarii], o to, iż on w dniu 16 sierpnia roku bieżącego siłą i gwałtem najechał na dwór, znajdujący się w dobrach wsi Bydlin, będący w posiadaniu małżonków Grabiańskich, z pistoletem naładowanym siarkowym prochem i ołowianą kulą, z którego za dworem dóbr Bydlin z ukrycia wypalił, i z wielkim ferworem wpadł do izby mieszkalnej, i jawnie zamierzał pozbawić życia wspomnianego Grabiańskiego, i faktycznie byłby go życia pozbawił, gdyby on uchylając się przed pierwszymi atakami, nie salwował się ucieczką do innej izby mieszkalnej. Zaś jego żona pochwyciła ręce wyżej wielmożnego Łodzińskiego i prosiła go, by powstrzymał się od tych gwałtów i zamachów na życie. Łodziński prośby zlekceważył, zaczął jej słowami wielokroć lżyć, i nie zważając na stan kobiecy, ani na to, że była ona brzemienna i bliska już porodu, pchnął ją na piec, przez co zniszczył jej szatę wierzchnią, sprawił jej na obu rękach siniaki; a od wyrządzania dalszych gwałtów i zamachów na życie powstrzymał się, gdy zbiegli się różni ludzie i o powstrzymanie się go prosili. G. Marcin Skalski protestując domagał się kar wobec sprawcy, zachowując sobie i zastrzegając także pełne prawo do uzupełnienia, dodawania, poprawiania i ulepszania tejże protestacji.
– 16.10.1753 – opatrzny Jakub Jurczyk woźny zeznał, iż doręczył pozew: „August III król Polski. Tobie, G. Antoniemu Grabia z Lipego Lipskiemu, subdelegatowi przysiężnemu urzędu grodzkiego krakowskiego, rozkazujemy, abyś stawił się przed Naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego w ciągu 4 tygodni, z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatora G. Franciszka Grabia z tegoż Lipego Lipskiego, powoda, który stosownie do swych manifestacji pozywa Cię o to, iż Ty, choć wprawdzie po zgonie Twego i jego ojca posiadając – wskutek małoletności powoda – dobra wsi Cieślin oraz inne, czerpiąc z nich korzyści, dysponując nimi podług swego upodobania i rekompensując sobie tymi dochodami władzę opiekuńczą nad powodem, to jednak, tym się nie kontentując, wymusiłeś niesłusznie od powoda sumę 1.000 złp., jakoby za opiekę, i sumę tę potrąciłeś z należącej się powodowi sumy spadłej prawem naturalnym sukcesji na powoda, i przymusiłeś go obietnicami do zeznania kwitacji z tej sumy, pozbawiając go w ten sposób tejże sumy. Owa zeznana przez powoda w aktach grodzkich krakowskich kwitacja ma być unieważniona, jako dokonana bez przekazania sumy. Masz być przymuszony wyrokiem do spłaty powodowi tej sumy 1.000 złp., czy większej wraz z prowizjami. Ma też być orzeczona wobec Ciebie kara za oszukanie powoda. Dan w Lublinie w poniedziałek po św. Michale Archaniele 1753 roku.”. Woźny doręczył ten pozew wczoraj do dworu wsi Parcze Dolne pozostającej w posiadaniu zastawnym pozwanego na ręce żony pozwanego.
– 18.10.1753 – opatrzny Błażej Dudkiewicz woźny zeznał, iż doręczył pozew: „August III król Polski. Tobie, G. Marcinowi z Lipego Lipskiemu rozkazujemy, abyś stawił się przed Naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatora G. Antoniego Grabia z Lipego Lipskiego, cześnika nurskiego, subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego, dziedzica dóbr wsi Kwaśniów i Wymysłów, posesora zastawnego dóbr Parcze Dolne, Starczynów i Borowiany, a także posesora dóbr wsi Cieślin, powoda, który stosownie do złożonej przez siebie w aktach grodzkich krakowskich manifestacji zarówno przeciwko pozwanemu, jak i przeciwko o. Łukaszowi (a w świecie Stanisławowi z Lipego Lipskiemu, bratu powoda) profesowi Paulinów w Częstochowie, o unieważnienie punktu transakcji zeznanej w poniedziałek przed św. Mateuszem Ap. Ew. 1752 roku. Pozywa Cię względem sumy 300 złp. należnej Tobie do zapłaty, jakoby tytułem prowizji przez powoda od o. Łukasza Lipskiego, a została ona przez Ciebie niesłusznie wymuszona. Ma być unieważniony punkt tego zapisu zeznanego w aktach grodzkich krakowskich. Powód ma być zwolniony z obowiązku spłaty tej sumy, ponieważ żądasz jej od niego, a nie została ona wcześniej mu przekazana. Dan w Lublinie w poniedziałek w samo święto św. Jadwigi Wdowy 1753 roku.”. Woźny doręczył ten pozew wczoraj do domu OO. Dominikanów przy kościele św. Idziego Opata w Krakowie na ręce gospodarza domu.
– 10.01.1754 – Łukasz Szelągowski woźny doręczył poniższy pozew na sąd zwykły generalny Trybunału Koronnego Lubelskiego do dworu w Cieślinie na ręce „famato generosi” [znany Pan] Ptaszkowskiego w sobotę po Obrzezaniu Pańskim. „August III król Polski, itd. Instygator i G. Antoni Grabia z Lipego Lipski, subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego, dziedzic wsi Kwaśniów i Wymysłów, jako delator, przeciwko G. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński, pan dożywotni Cieślina oraz GG. Wojciech i Stanisław Ptaszkowscy, sukcesorzy po bezpotomnie zmarłej G. Magdalenie z Bibersztynu Starowiejskiej, dziedziczce Cieślina, żonie tegoż G. Antoniego Łodzińskiego, a ich ciotce, dziedzice Cieślina. Pozwani mają stanąć na Trybunał w poniedziałek po Niedzieli Przewodniej w sprawie granicznej. Sprawa wznowiona po przerwie spowodowanej śmiercią Starowiejskiej. Mają wysłuchać dekretu między zmarłym G. Wawrzyniec Grabia z Lipego Lipski cześnik nurski, poprzedni dziedzic Kwaśniowa z jednej, a tymże Łodzińskim z drugiej strony. Sąd podkomorski krakowski odesłał był sprawę przed urząd grodzki oświęcimski. Było stawiennictwo na rozprawie w Lublinie w sobotę po św. Piotrze w Okowach 1753 roku. Sprawa ta o złamanie w/w dekretu granicznego, liczne krzywdy i szkody, nieuznanie kopców. Na rozprawie ma nastąpić podział gruntów między dobrami Kwaśniów i Cieślin. Lublin, poniedziałek po Podwyższeniu Krzyża św. 1753 roku.”.
– 28.01.1754 – G. Józef Radwan z Chorągwicy Łodziński podał do oblaty poniższy dekret wydany (na mocy dekretu wydanego między tymiż stronami przez tutejszy urząd grodzkiego krakowski, tj. przez Dominika z Wielkiej Wsi Wielowieyskiego pisarza przysiężnego tutejszego urzędu) w terenie na gruncie dóbr wsi Cieślin (będących w posiadaniu – na mocy oficjalnej tradycji – G. Antoniego z Lipego Lipskiego subdelegata przysiężnego tutejszego urzędu, a stanowiących własność dziedziczną sukcesorów zmarłej G. Magdaleny ze Starowieyskich Łodzińskiej), między GG. Antonim Radwan Łodzińskim oraz Wojciechem i Stanisławem Ptaszkowskimi, jako powodami i pars indicens z jednej strony a G. Józefem Łodzińskim powodem i pars indicens, oraz GG. Antonim Grabia Lipskim subdelegatem przysiężnym tutejszego urzędu i Franciszkiem Lipskim pozwanymi i pars indicens z drugiej strony: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Cieślin, będących obecnie w posiadaniu – na mocy tradycji – G. Antoniego z Lipego Lipskiego subdelegata przysiężnego grodzkiego krakowskiego, dóbr dziedzicznych sukcesorów zmarłej G. Magdaleny ze Starowieyskich Łodzińskiej, we wtorek przed św. Agnieszką P. M. 1754 roku. Urząd grodzki krakowski, tj. poniższy pisarz grodzki krakowski na jego oficjalne żądanie w interesie poniższych stron, i względem egzekucji dekretu tego urzędu wydanego między tymiż stronami w grodzie krakowskim w piątek po św. Franciszku Wyznawcy 1753 roku, przybył – na mocy odroczenia rozprawy na dzień dzisiejszy – na grunt tychże dóbr i tam założył swoją jurysdykcję w przytomności MM., GG. i NN. Stanisława Witkowskiego, Jana Kmity, Tomasza Kobielskiego, Szymona Kaweckiego, Szymona Brockiego oraz opatrznego Walentego Iwońskiego woźnego. Na rozprawie stawiły się strony:
a) G. Antoni Radwan Łodziński, powód, pozwany i pars indicens – osobiście,
b) GG. Wojciech i Stanisław Ptaszkowscy, bracia między sobą rodzeni, powodowie, pozwani i pars indicens – reprezentowani przez Stanisława,
c) G. Józef Łodziński, powód i pars indicens – osobiście,
d) GG. Antoni Grabia Lipski, subdelegat grodzki krakowski oraz Franciszek Lipski, bracia rodzeni, pozwani i pars indicens – osobiście.
Wiodły one spór stosownie do kondemnat uzyskanych:
1) względem dekretu wydanego na gruncie dóbr wsi Cieślin podczas podziału tych dóbr z dobrami wsi Kwaśniów w poniedziałek po św. Łukaszu Ew. 1732 roku,
2) w Lublinie na sądzie zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego w środę po śś. Wicie i Modeście MM. 1738 roku, względem złamania dekretu urzędu podkomorskiego wydanego na gruncie dóbr wsi Cieślin z wniosku zmarłego G. Wawrzyńca Lipskiego wobec G. Antoniego Łodzińskiego.
Urząd orzeka, aby G. Antoni Łodziński zapłacił w poniższym terminie karę pieniężną podwójną XIV grzywien polskich G. Antoniemu Lipskiemu i po połowie urzędowi. Z akt procesu, na mocy którego nastąpiła tradycja dóbr Cieślin na rzecz zmarłych GG. Lipskich, jasno wynika, iż dekret urzędu grodzkiego krakowskiego wydany w środę po św. Mateuszu Ap. 1727 roku między GG. Wawrzyńcem Lipskim i Franciszką Kreczykówną, małżonkami, z jednej, a G. Magdaleną ze Starowieyskich, żoną G. Antoniego Łodzińskiego, z drugiej strony, nałożył karę wieży, a przy wyjściu z wieży zapłatę półzdwojonego zakładu starościńskiego przez G. Łodzińską na rzecz GG. Lipskich małżonków. Założona od tego dekretu mocja przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego została dopuszczona i w sobotę przed św. Marią Magdaleną 1732 roku wydano kolejny dekret między tymiż stronami oraz tymże G. Antonim Łodzińskim, zaostrzający co do kar wyrok urzędu grodzkiego krakowskiego, obejmujący też sprawę graniczną urzędów granicznego i grodzkiego na gruncie dóbr wymagających rozgraniczenia, i sprawa ta została przeniesiona przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego. Tam w poniedziałek po św. Łukaszu 1738 roku powtórzono dekret między tymiż stronami, nakładając dalsze drobne kary pieniężne za niezapłacenie poprzednich. Następnie na ustalonym terminie owi GG. Łodzińscy złamali ten dekret i ponownie przy manifestacji złożonej w aktach grodzkich krakowskich w poniedziałek po Trzech Królach 1739 roku zgodzili się na publikatę kary za złamanie dekretu. Na mocy tej publikaty GG. Lipscy przystąpili do egzekucji w dobra Cieślin i od aktu tej egzekucji sprawa została przeniesiona przez G. subdelegata urzędu grodzkiego krakowskiego przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego, zarówno z powodu odbicia egzekucji, jak i z powodu przeciwnej relacji ze strony GG. Łodzińskich. Na sądzie Trybunału Koronnego Lubelskiego GG. Łodzińscy, małżonkowie, nie stawili się, zostali więc skazani ze strony GG. Lipskich, małżonków, oraz wobec ich powództwa na ostateczną egzekucję, a wobec pozwanych GG. Łodzińskich – na uchylenie pozwu i sprawy. Na mocy tej kondemnaty zmarli GG. Wawrzyniec i Franciszka z Kreczyków Lipscy uzyskali w tym procesie we wtorek po św. Jadwidze 1740 roku tradycję dóbr wsi Cieślin, a w sobotę w wigilię św. Bartłomieja 1740 roku w aktach grodzkich krakowskich zmarły G. Wawrzyniec Lipski oficjalnie odstąpił ten proces G. Antoniemu Lipskiemu, zaś GG. Łodziński, wdowiec, i Ptaszkowscy zawarli przed urzędem grodzkim krakowskim zupełną ugodę zarówno w sprawie rozpoznania/rozstrzygnięcia procesu i tradycji, jak i co do zajęcia przekazanych drogą tradycji dóbr, a niniejszy dekret został wydany tu w terenie wobec podporządkowania się G. Lipskiego. Wobec tego urząd, biorąc pod uwagę niestawiennictwo GG. Łodzińskich, jak i złamanie przez nich dekretów, uznaje za pewny/niewątpliwy proces od wydania w roku 1738 dekretu zawierającego wcześniejsze kary, i uznaje, iż:
a) przysądzone tym dekretem kary pieniężne,
b) podwójny zakład starościński na zniesienie kondemnaty uzyskanej przez GG. Lipskich względem złamania dekretu trybunalskiego przy manifestacji w aktach grodzkich krakowskich w poniedziałek po Trzech Królach 1739 roku,
c) pojedynczy zakład starościński na zniesienie ostatniej kondemnaty uzyskanej wobec GG. Łodzińskich w sądzie Trybunału Koronnego Lubelskiego w sobotę po św. Małgorzacie tegoż roku,
winny przypaść G. Antoniemu Lipskiemu, jako cesjonariuszowi tego procesu. Wszystkie te kary pieniężne, wraz z orzeczonymi wyżej karami na określenie interesu prawnego, urząd redukuje do sumy 2.224 złp. Następnie urząd przystąpił do ustalenia kolejnych pretensji G. Antoniego Lipskiego wynikłych z procesu i z posiadania drogą tradycji, i rozkazał przedstawić te pretensje na piśmie. Zapoznał się z nimi, i tak:
Co się najpierw tyczy sumy 282 złp. (wraz z należną od niej prowizją 108 zł) za pośrednictwem ugody ze zmarłym G. Huisonem, kapitanem regimentu konnego gwardii, względem zaległego podatku przez GG. Łodzińskich, spłaconej przez G. Antoniego Lipskiego, urząd, biorąc pod uwagę wspomnianą ugodę zawartą ku lepszemu w Krakowie w dniu 07.10.1744 roku, uznaje ją za ustaloną i zabezpiecza jej spłatę.
Co zaś się tyczy wynagrodzenia za należące do dochodu związanego z tradycją, do którego to wynagrodzenia wnosi pretensje G. Lipski, to choć z samego zeznania G. Lipskiego, jak i z przesłuchania widać, iż pojedyncza rodzina nie dopilnowała dochodów cieślińskich, lecz poprosiła inspekcję z dóbr wsi Kwaśniów, to jednak, dbając o zabezpieczenie użytkowania, za czas posiadania dla obecnych z oszacowania urzędu tutejszego w kwestii dochodów urząd określa sumę 1.000 złp. i nakazuje jej zwrot.
Także sumę 250 złp. na wynagrodzenie cieśli za postawienie budynku folwarcznego w Cieślinie, podaną w rejestrze przez G. Lipskiego, z tytułu prostej konstrukcji ustawionej z jego woli, urząd redukuje do sumy 125 złp. i wraz z sumą 36 złp., wypłaconą ks. plebanowi chechelskiemu dla interesu G. Antoniego Łodzińskiego za beczkę soli, nakazuje poniżej do spłacenia.
Nadto na zniesienie 3 kondemnat, uzyskanych w urzędzie grodzkim krakowskim ze strony GG. Lipskich wobec GG. Łodzińskich, małżonków, z tytułu różnych gwałtów, nakazuje zapłacić pojedynczą karę XIV grzywien polskich, zaś za koszta procesu uznaje za ustalone 108 złp. oraz 1 beczkę soli, pożyczoną G. Łodzińskiemu, lecz nie zwróconą, biorąc pod uwagę złożoną teraz przez niego przysięgę.
Co zaś się tyczy sumy spłaconej z tych dóbr corocznie przez G. Antoniego Lipskiego tytułem podatku subsidium charitativum ponad podatek płacony przez poddanych, która została wskazana w rejestrze podczas obecnej rozprawy, urząd, biorąc pod uwagę przedłożone kwitacje jakoby ze spłat, przyłącza sumę 18 złp. do pozostałych sum na rzecz G. Lipskiego.
Urząd obradujący w terenie, łącząc wszystkie te sumy z sumą wyżej zmniejszoną na określenie interesu prawnego i na zniesienie procesu, ustanawia za wszystkie pretensje G. Lipskiego i proces sumę ogólną 4.771 złp. 12 gr., zaś pozostałe pretensje, wnoszone w części niesłusznie, a w części bez tytułu prawnego, ów urząd obradujący w terenie całkowicie unieważnia i orzeka, iż G. Lipski nie może się ich domagać. Z drugiej strony, co się tyczy rozliczenia z działu nieproporcjonalnie przekazanego na procesie drogą tradycji zmarłym GG. Lipskim, którego to rozliczenia domagają się od G. Antoniego Lipskiego, cesjonariusza, GG. Łodzińscy i Ptaszkowscy, urząd orzeka, iż przede wszystkim G. Antoni Lipski zobowiązany jest zaraz dostarczyć, w celu sporządzenia rozliczenia, rejestry dochodów pobranych z przekazanych drogą tradycji dóbr Cieślin, i przedstawić je stronie. A choć G. Lipski dostarczył te rejestry i przedstawił je stronie, to ponieważ strona po ich przejrzeniu, wobec zawyżonych wydatków, a błędnie ujętych dochodów zaprzecza, i deklaruje, że podczas przesłuchań udowodni wyższe dochody bez takich wydatków, z dzierżawy pól, odkładając wobec tego urząd, bacząc na bardzo niskie dochody a zarazem wątpliwe, zawyżone i ustalone arbitralnie, a nie dzień po dniu wydatki, i posuwając dalej sprawę złego zarządzania gospodarstwem, gorszego niż wartość rzeczy, jak i innych zarzutów i kwestii, w celu rzetelniejszego zbadania dochodów rozkazuje stronom natychmiast przeprowadzić przesłuchanie z poniższych punktów, tj.:
a) dobrego lub złego zarządzania gospodarstwem przez GG. Lipskich i jego doglądania,
b) sprzedaży rzeczy,
c) dochodu wyższego i wydatków niższych, niż te podane w rejestrze,
d) spustoszenia dóbr spowodowanego lub nie przez GG. Lipskich,
e) oraz krzywd G. Antoniego Łodzińskiego i sukcesorów zmarłej G. ze Starowieyskich Łodzińskiej,
zaś w celu wysłuchania zeznań rozkazuje stronom spisać pytania oraz przyprowadzić świadków. Po zakończeniu przesłuchań urząd przystąpił do ich odczytania. Następnie, po pierwsze co się tyczy zarzucanego GG. Lipskim spustoszenia dóbr i wycinki lasów, to na przesłuchaniach wyszło, iż GG. Lipscy (zarówno rodzice, jak i synowie/dzieci) nie mieszkali w mieszkaniach dworskich, które zostały im oddane drogą tradycji, lecz opuścili je dla wygody GG. Łodzińskich małżonków i jakoby zrezygnowali z pretensji i ich użytkowania, zaś absolutnie nie wycięli bez zgody G. Łodzińskiego lasów. Przeto urząd uwalnia stronę pozwaną od wspomnianych zarzutów. Co zaś się tyczy złego gospodarowania oraz niskiego zysku z zasiewów, to z tych przesłuchań jasno wynika, że wskutek nieodpowiednich robót i upraw na gruntach ich dóbr Kwaśniów i Cieślin, wpuszczono GG. Lipskich w odwrotnej kolejności i za późno z dóbr Kwaśniów w dobra wsi Cieślin, częściowo opuszczono odpowiednie grunty na lepszy owoc, nie obsiano ich, a wobec uprawy przeprowadzonej w złym czasie pola zazieleniły się, przez co w ich rejestrach nie odnotowano prawie żadnego dochodu ze zbiorów. Przeto urząd uważa, iż w przedmiocie dochodów ze zbiorów G. Lipski nie może się bronić wręczonym rejestrami. Dlatego zobowiązuje G. Antoniego Łodzińskiego, jako dotychczasowego pana dożywotniego, by na uzupełnienie przesłuchań zaraz dowiódł przed urzędem dopiero co wyliczoną liczbę zagonów nadających się do użytkowania, i przydzielił mu w tym celu woźnego. A ponieważ G. Łodziński poza zagrodami dowiódł istnienie 5.500 zagonów zgodnych z dochodem dworskim, przeto urząd uznaje, iż należy liczyć dochody jedynie z tych zagonów. Ponieważ zaś ze wspomnianych przesłuchań wyszło, iż GG. Łodzińscy za każdy zagon dzierżawy sprzedali za 3 gr., czy nawet więcej, przeto urząd obradujący w terenie, potrącając corocznie za „ugory” 1/3 zagonów, orzeka iż do rozliczenia dochodów należy włączyć 2/3 od 3 groszy, zaś za 13 lat posiadania, mając też rozliczenie wyżej włączonych wydatków, ustala równo sumę 4.758 złp. Co zaś się tyczy dochodu z łąk, to choć z przesłuchań wynika, iż GG. Lipscy poza wyżej wspomnianymi łąkami pobrali kiedyś za rozprzedane łąki sumę większą niż 60 złp., ale żadne zeznania nie odpowiadają rozliczeniu G. Lipskiego, przeto urząd ustala sumę 60 złp. rocznie i redukuje ją, liczoną za 13 lat, do sumy 780 złp. Co się tyczy dochodu od 2 krów mlecznych i przychówku od nich, urząd ustala ów dochód, również od przychówków, na 18 złp. za każdy rok, i do rozliczenia włącza za 13 lat sumę 468 złp., a tytułem przychówku przysądza, by zwrócić majątkowi kolejne 2 krowy lub woły. Co zaś się tyczy dochodu od 2 świń i przychówku od nich, urząd przysądza na rzecz majątku przychówek jedynie za 13 lat, do następnego roku, zaś roczny dochód nakazuje liczyć poniżej zwyczajnej praktyki po 8 zł, a więc za 13 lat 104 złp. Co się tyczy dochodu z propinacji w dobrach Cieślin, z cruendy, jak i opłaty targowej od sprzedających w święto św. Stanisława, urząd orzeka, iż opłata targowa, jako niski dochód winna przypaść posesorowi, jako wynagrodzenie, zaś zysk z propinacji – bacząc na treść protokołu przesłuchań – ustala na 20 zł rocznie, a więc za 13 lat winno się należeć 260 złp., wreszcie czynsze od poddanych uwzględnione w rozliczeniu przez G. Lipskiego, wyliczone w wysokości 169 zł za okres posiadania, uznaje za określone i dolicza je do dochodów. Co zaś do dochodu, który obcy zwykli rocznie płacić za wypas na podstawie kontraktu, to choć wprawdzie G. Lipski wprowadził do rozliczenia za 7 lat sumę 283 złp. 15 gr, a za pozostałe lata opuścił, przeto urząd, licząc proporcjonalnie do tej 7-letniej sumy, ustalił za pozostałe lata dochód po 40 zł, a za cały czas posiadania nakazał wpisać do rozliczenia sumę 523 złp. 15 gr. Co się wreszcie tyczy zasiewów oraz 12 transportów siana przed przeprowadzeniem tradycji, urząd ustala:
a) zasiewy ujęte w rozliczeniu G. Lipskiego, tj. 3 korce […] i 8 miar żyta, 1 korzec i 3 ćwierci grochu, 3 ½ korca owsa, 7 ½ korca cieciorki – na sumę 136 złp. 15 gr,
b) siano – na sumę 72 złp.,
co łącznie ustala na sumę 208 złp. 15 gr.
Urząd łącząc wszystkie te sumy, otrzymawszy sumę ogólną 7.371 złp. i wyłączając z niej powyższą sumę 4.771 złp. 12 gr. należącą się G. Lipskiemu od GG. Łodzińskiego i Ptaszkowskiego, przysądza pozostałą sumę 2.599 złp. 18 gr. GG. Antoniemu Łodzińskiemu, panu dożywotniemu, oraz GG. Ptaszkowskim, jako wynagrodzenie za szkody na gruncie. Urząd orzeka, aby G. Lipski pod karą banicji wieczystej wypłacił im ową sumę 2.599 złp. 18 gr w poniedziałek po Oczyszczeniu NMP bieżącego roku. Unieważnia też procesy, które zaszły do tej pory w sprawie faktu oraz tejże tradycji. Nakazuje, aby G. Lipski zaraz opuścił dobra wsi Cieślin i zwrócił je w posiadanie strony powodowej i nakazał gminie, by okazała posłuszeństwo GG. Łodzińskiemu i Ptaszkowskiemu. Urząd orzeka też, by G. Franciszek Lipski w ciągu 2 tygodni opuścił rezydencję folwarczną, zaś G. Antoni Lipski ma w ciągu 2 tygodni w przytomności woźnego i 2 szlachciców zwrócić na tutejszym gruncie stronie powodowej przekazane mu pierwotnie drogą tradycji krowy, lub inne za nie, nadto 2 świnie z odpowiednim do dochodu przychówkiem. I ani jeden, ani drugi Lipski nie mają czynić stronie powodowej przeszkód w posiadaniu, a to wszystko pod karą banicji wieczystej itd. G. Antoni Lipski zarzucił, iż suma nie przekracza sumy 3.000 złp. Co się wreszcie tyczy wątków GG. Antoniego i Józefa Łodzińskich przeciwko G. Franciszkowi Lipskiemu o wcześniej popełnione gwałty i zarzuty, które to wątki miały być rozstrzygnięte na dzisiejszej rozprawie terenowej, to ponieważ G. Franciszek Lipski, stając osobiście na dzisiejszej rozprawie, wzgardził powagą niniejszej rozprawy itd., i podczas tej rozprawy, gdy L. Błażej Polak, świadek ze strony GG. Lipskiego i Ptaszkowskich, wyszedł w jakimś celu z dworu, ów Lipski chwycił go za kożuch, obalił na ziemię i przy wielkim krzyku i tumulcie go wychłostał, a G. Józefa Łodzińskiego, który go bronił, uderzył w palec aż do krwi, i w ten sposób odnowił poprzednie gwałty o gwałt świeży, o który to gwałt obaj GG. Łodzińscy protestowali się, tedy urząd przenosi ów wątek, jak i wątki poprzednich gwałtów, do rozstrzygnięcia przed urząd w pełnym składzie, na najbliższe roki skargowe. (-) Dominik z Wielkiej Wsi Wielowieyski pisarz gr. krakowski, sędzia terenowy.”.
– 29.01.1754 – G. Franciszek z Lipego Lipski skwitował G. Antoniego z tegoż Lipego Lipskiego cześnika nurskiego, subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego, z sumy 1.000 złp. wynikłej z oryginalnej sumy 3.000 złp. związanej z pewnym kontraktem arendy dóbr Cieślin między tymże Antonim z jednej a tymże Franciszkiem z drugiej strony, w korzyściach od tejże sumy 3.000 złp., zawartym w Krakowie 11.07.1752 roku, roborowanym w aktach grodzkich w sobotę przed Przemienieniem Pańskim tegoż roku. Stwierdził, że wypłacono mu już zarówno ową sumę główną 1.000 złp., jak i prowizje należne od niej do dziś. Do zapłaty pozostawała suma 2.000 złp. wraz z prowizjami.
– 04.02.1754 – GG. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński i Stanisław Ptaszkowski w imieniu swoim i jego brata rodzonego G. Wojciecha Ptaszkowskiego manifestowali się przeciwko G. Antoniemu Grabia z Lipego Lipskiemu subdelegatowi przysiężnemu grodzkiemu krakowskiemu, o to, że ów, choć wprawdzie dekretem wydanym przez urząd grodzki krakowski w myśl dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego na gruncie dóbr wsi Cieślin we wtorek przed św. Agnieszką PM 1754 roku, był w wypadku złamania dekretu zobowiązany wypłacić obecnym manifestantom w poniedziałek po Oczyszczeniu NMP, tj. dziś sumę 2.599 złp. 18 gr, pod karą banicji wieczystej, to jednak on, łamiąc ów dekret wydany na gruncie dóbr wsi Cieślin, nie spłacił tej sumy, ściągając w ten sposób na się karę banicji wieczystej. Zaraz też owi manifestanci poprosili urząd o przydzielenie im woźnego w celu ogłoszenia banicji wieczystej. Urząd tutejszy przychylił się do tej prośby i przydzielił im opatrznego Jana Raczyńskiego. Tenże Raczyński woźny wracając z miejsca ogłoszenia kary zeznał przed urzędem, iż ogłosił ową karę banicji na tego Lipskiego tutaj, w kancelarii tutejszego urzędu, w przytomności wielu ludzi i podał ją wszystkim do wiadomości.
– 05.02.1754 – GG. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński i Stanisław Ptaszkowski w imieniu swoim i swego brata rodzonego G. Wojciecha Ptaszkowskiego manifestowali się przeciwko G. Antoniemu Grabia z Lipego Lipskiemu subdelegatowi przysiężnemu grodzkiemu krakowskiemu, o to, że choć dobrze wiedział o dekrecie wydanym w myśl dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego przez urząd grodzki krakowski na gruncie dóbr wsi Cieślin we wtorek przed św. Agnieszką PM. 1754 roku między tymi manifestantami z jednej a tymże Lipskim z drugiej strony, którym to dekretem nakazano, by Lipski zwrócił krowy przekazane pierwotnie, czy inaczej oraz 2 świnie z odpowiednim przychówkiem – by zwrócił je w ciągu 2 tygodni na tymże gruncie wsi Cieślin lub w ciągu 1 tygodnia w wypadku złamania dekretu, to jednak on, łamiąc ów dekret wydany w terenie nie zwrócił obecnym manifestantom krów (z wyjątkiem jednej zwróconej już przez G. Antoniego Lipskiego) ani 2 świń z przychówkiem, ani też nie zapłacił kary pieniężnej III grzywien, zaciągając na siebie zawarowaną tym dekretem karę banicji wieczystej. Zaraz też manifestanci poprosili, by urząd przydzielił im woźnego w celu ogłoszenia banicji wieczystej. Urząd przychylił się do tej prośby i przydzielił im opatrznego Jana Raczyńskiego woźnego. Tenże Raczyński, powróciwszy z miejsca ogłoszenia tej kary, zeznał, iż ogłosił ową orzeczoną wobec Lipskiego karę banicji tutaj w kancelarii tutejszego urzędu w przytomności licznych ludzi. Następnie urząd grodzki krakowski odesłał stronę powodową w celu egzekucji do odpowiedniego starosty czy starostów, którym podlegają dobra strony, która przegrała sprawę.
– 06.02.1754 – woźny generalny koronny opatrzny Jan Raczyński, autentyczny i zaprzysiężony, przybywając osobiście do akt grodzkich starościńskich krakowskich oświadczył, że on niżej przytoczony pozew wydany do sądów zwyczajnych generalnych Trybunału Koronnego Lubelskiego, o następującym brzmieniu: „August III, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, inflancki, smoleński, siewierski i czernichowski oraz dziedziczny książę Saksonii i książę elektor. Wam, Wielmożnym Dominikowi z Wielkiej Wsi Wielowieyskiemu, pisarzowi grodzkiemu krakowskiemu, sędziemu sądu wyjazdowego w dobrach wsi Cieślin, na podstawie dekretu urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, oraz GG. Antoniemu Radwan z Chorągwicy Łodzińskiemu, tychże dóbr wsi Cieślin panu na prawie dożywocia, oraz Stanisławowi i Wojciechowi Ptaszkowkim, braciom między sobą rodzonym, dziedzicom, jako stronom związanym sprawą ze wspomnianym wyżej sędzią, w sprawie niżej opisanej, nakazujemy z dóbr waszych wszystkich ogółem, byście się stawili osobiście i w sposób zawity przed sądem naszym zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego, na przyszłym – jeśli Bóg da – wznowieniu naszych sądów, lub wtedy, gdy sprawa ta na podstawie sobie właściwego rejestru przypadnie zgodnie z prawem do osądzenia, na żądanie G. instygatora naszego sądu i jego donosiciela, G. Antoniego Grabie z Lipego Lipowskiego, cześnika nurskiego, subdelegata zaprzysiężonego urzędu grodzkiego krakowskiego, uprzedniego posesora wyżej wspomnianych dóbr wsi Cieślin na mocy praw mu przysługujących, który, idąc za ustawami Królestwa uchwalonymi przeciw czynom niżej opisanym, pozywa do zobaczenia i wysłuchania, to jest raczej wznawia pozew, który jest w rejestrach naszego sądu, ciebie sędziego Wielowieyskiego, odnośnie brzmienia tego, co zasądziłeś, stronę zaś związaną ze sprawą [Łodzińskiego i Ptaszkowskich], z tej przyczyny, że przez fałszywe poinformowanie sądu wyjazdowego, zamiast przyjęcia od powoda rachunku przychodów i wydatków odnośnie rzeczonych dóbr Cieślin, uzyskaliście od tego sądu wyrok uiszczenia nienależnej sumy, i przez nieobejrzenie zagonów oraz ogólnie stanu tychże dóbr doprowadziliście do zmiany dekretu tegoż sądu wyjazdowego, jesteście pozwani, ty, sędzio, o dopuszczenie powoda do dowodzenia na podstawie rachunku przychodów i wydatków, i na tej podstawie o uwolnienie powoda od uiszczenia sumy 2.599 florenów polskich i 12 groszy polskich z dochodów z tychże dóbr, której to sumy nigdy on nie otrzymał, ty zaś, strono związana ze sprawą, byście uiścili sumę taką, jaka pokaże się po przeprowadzeniu dowodzenia na podstawie wspomnianego wyżej rachunku dochodów i wydatków, i byście rozmiar pól określili zgodnie z brzmieniem wyroku sądu wyjazdowego, i by wobec was zasądzono należne kary i wszystkie pozostałe rzeczy, jakie w danej sprawie i terminie sądowym są wymagane, i byście byli temu posłuszni, byście stawili się na termin sądowy, i byście odpowiadali sądownie na to, o czym wyżej jest mowa. Dane w Lublinie, w piątek w wigilię święta Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny roku Pańskiego 1754.” w kancelarii urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego w obecności osób zasiadających wtedy do przyjmowania wpisów do akt, przekazując pozew na stole go położył i publicznie o tym – zgodnie z formą prawa – zawiadamiając pozostawił go.
– 07.06.1754 – G. Piotr Wojnowski skwitował Antoniego Radwan Łodzińskiego wdowca po G. Magdalenie ze Starowieyskich dziedziczce wsi Cieślin mającego od niej zapis dożywocia, jak również Wojciecha i Stanisława Ptaszkowskich braci, obecnych dziedziców tych dóbr, z sumy 600 złp. zapisanej mu wraz prowizją na dobrach Cieślin w powiecie krakowskim przez tychże małżonków Łodzińskich pewnym kwitem ręcznym wydanym temuż Wojnowskiemu w dobrach Żuraw 27.09.1738 roku, roborowanym w aktach grodzkich krakowskich w sobotę po niedzieli Exaudi 1739 roku, wygranej przezeń w procesie i wypłaconej mu wraz z prowizją przez tychże Łodzińskiego i Ptaszkowskich, jak również z wyroków w tejże sprawie, skazujących na banicję wieczystą, wydanych:
a) w czwartek po niedzieli Reminiscere 1741 roku,
b) w poniedziałek po niedzieli Reminiscere 1744 roku,
c) w czwartek po św. Michale 1745 roku.
– 20.09.1754 – opatrzny Łukasz Szelągowski woźny doręczył pozew: „August III król Polski. Wam, G. instygatorowi urzędu grodzkiego krakowskiego, jako pełniącemu ten urząd oraz GG. Antoniemu Radwan z Chorągwicy Łodzińskiemu, dożywotniemu panu wsi Cieślin ze służebnością użytkowania, oraz Stanisławowi i Wojciechowi Ptaszkowskim, dziedzicom tychże dóbr Cieślin, jako stronie, która przychyliła się do wyroku szkodliwego dla strony przeciwnej, rozkazujemy, abyście stawili się przed Naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego w poniedziałek po Niedzieli Przewodniej bieżącego roku z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatora G. Antoniego Grabia z Lipego Lipskiego, dziedzica dóbr wsi Kwaśniów, subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego, powoda wnoszącego o kasację wyroku, który to powód, działając stosownie do mocji założonej na rozprawie przeprowadzonej na gruncie dóbr Cieślin, jak i do wniesionej przeciwko Wam manifestacji, pozywa Was. Mają zostać unieważnione kondemnaty uzyskane niesłusznie i pośpiesznie, z pominięciem stopni prawa, itd., w urzędzie grodzkim krakowskim, tj. pierwsza uzyskana w poniedziałek, a druga we wtorek po Oczyszczeniu NMP bieżącego roku, z tytułu rzekomego niespłacenia sumy 2.599 złp. 12 gr. Powód ma być uwolniony od spłaty tej sumy. Przysięga G. Antoniego Łodzińskiego ma być odwołana, jako złożona pod nieobecność strony powodowej i bez rewizji zagonów obu stron. Powód ma być, jako odpowiedniejszy z prawa bliższości, dopuszczony do przysięgi około raptularzy i rejestrów. Mają być orzeczone odpowiednie kary. Niniejsza sprawa ma być odesłana przed sąd Trybunału Koronnego Lubelskiego. Dan w Lublinie w czwartek po Oczyszczeniu NMP 1754 roku.”. Woźny doręczył ten pozew w dwóch jednakobrzmiących egzemplarzach:
a) pierwszy – na dwór wsi Cieślin w piątek przed św. Agnieszką Panną, G. Ptaszkowskiemu,
b) drugi – na folwark należący do dóbr Cieślin w środę w samo święto św. Doroty, temuż Ptaszkowskiemu.
– 21.10.1754 – przed prześwietnym najczcigodniejszym Mikołajem z Lipe Lipskim oficjałem generalnym diecezji krakowskiej, stawił się N. Wojciech Mysłowski regens kancelarii urzędu diecezji, pełnomocnik wielce czcigodnego Jana Lachorowicza proboszcza kościoła w Chechle, jako powoda, na podstawie pisemnego pozwu przeciw poniższym pozwanym. Antoni Łodziński oraz Wojciech i Stanisław Ptaszkowscy bracia rodzeni, dziedzice i posesorzy wsi Cieślin, a także chłopi, to jest kmieci, zagrodnicy i inni mieszkańcy wsi Cieślin nie przekazali dziesięciny snopowej we wszelkim ziarnie i zasiewie zboża pochodzącą ze wszystkich pól i plonów ze wsi Cieślin, to jest zarówno folwarcznych, jak i kmiecych, przynależnej powodowi i jego kościołowi parafialnemu w Chechle na mocy prawa szczególnego oraz powszechnego. N. Mysłowski zwrócił się z żądaniem by pozwani zostali zmuszeni środkami prawnymi do przekazania tej dziesięciny i by dla uskutecznienia tego zostało postanowione zlecenie wykonawcze, i by pozwanych skazano na odszkodowanie i pokrycie kosztów sądowych. N. Kazimierz Jaworski pełnomocnik pozwanych zaprzeczył, że prawo i posiadanie roszczonej dziesięciny przysługuje powodowi. Z przeciwnej strony pełnomocnik powoda przedstawił prawa i dokumenty odnośnie dziesięciny snopowej. W odpowiedzi na to pełnomocnik pozwanych zwrócił się z prośbą, by jego mocodawcom dano i przyznano na okres 15 dni kopie przedłożonych praw i dokumentów, co też otrzymał wraz z zachowaniem terminu sądowego.
– 10.01.1755 – GG. Antoni subdelegat przysiężny grodzki krakowski z jednej oraz Franciszek z drugiej strony, Grabowie z Lipego Lipscy bracia rodzeni skwitowali się wzajem, w tym Franciszek skwitował swego starszego brata Antoniego z sum:
a) pierwszej – 2.000 złp. pochodzącej z pierwotnej sumy 3.000 złp., pierwotnie pochodzącej po linii męskiej z dóbr wsi Kwaśniów, odebranej od Antoniego przy oficjalnej kwitacji z należącej się Franciszkowi porcji dóbr ojcowskich i macierzystych z tychże dóbr Kwaśniów, zeznanej przez Franciszka na rzecz Antoniego w aktach tutejszych w środę przed św. Małgorzatą Panną 1752 roku, następnie pożyczonej przez Antoniego od Franciszka, zabezpieczonej do spłaty pewnym kontraktem zawartym między Antonim z jednej a Franciszkiem z drugiej strony w Krakowie 11.07.1752 roku, roborowanym w aktach grodzkich krakowskich w sobotę przed Przemienieniem Pańskim 1752 roku, zaległej wraz z dochodami, które na mocy tegoż kontraktu Franciszek miał pobierać z dóbr wsi Cieślin (należących wówczas do Antoniego, a odstąpionych tymże kontraktem Franciszkowi) zamiast prowizji należnych od tejże sumy 3.000 złp. (jako, że suma 1.000 złp. została potem spłacona Franciszkowi przez Antoniego), następnie uznanej ugodą zawartą między tymi braćmi 30.10.1753 roku w Krakowie, roborowaną w aktach grodzkich we wtorek przed Wszystkimi Świętymi 1753 roku, zapisanej do spłaty wraz z prowizją po 8 złp. od sta, przysądzonej zeznającemu Franciszkowi dekretem urzędu grodzkiego wydanym między Franciszkiem z jednej a Antonim z drugiej strony w środę w oktawie Bożego Ciała 1754 roku, nakazanej do spłaty na Trzech Króli br. w całości wraz z prowizją, jako należną od sumy z ceny dóbr wsi Kwaśniów,
b) drugiej – 238 złp. 15 gr wynikłej z sumy 500 złp., której żądał Franciszek od Antoniego, a Antoni tytułem wszystkich pretensji, które zgłaszał do niego Franciszek do momentu zawarcia tejże ugody, zadeklarował mu ją spłacić wynagradzając w ten sposób uciążliwości, i została mu ona częściowo spłacona przy wspomnianej ugodzie wygranej przysięgą, którą przy wydaniu wspomnianego dekretu urzędu grodzkiego złożył Franciszek, przysądzonej Franciszkowi tymże dekretem wraz z karą 3 grzywien polskich.
Nadto skwitował go ze wspomnianego kontraktu dzierżawy oraz z punktów wyżej wymienionej ugody, zaś obaj, Antoni i Franciszek skwitowali się z manifestacji wniesionych przeciwko sobie wzajemnie zarówno w aktach grodzkich krakowskich, jak i we wszelkich innych aktach urzędowych, nadto z pretensji wzajem ku się mianych, a to wszystko wobec spłaty Franciszkowi przez Antoniego wspomnianych 2 sum oraz uzyskania wzajemnej satysfakcji z pretensji.
– 23.01.1755 – G. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński skwitował G. Franciszka z Lipego Lipskiego z poniższych procesów, tj.:
a) z procesu o różne gwałty i krzywdy wyrządzone mu przez tego Lipskiego wytoczonego przed urzędem grodzkim krakowskim, następnie przeniesionego przez urząd grodzki na rozprawę w terenie w dobrach Cieślin we wtorek przed św. Agnieszką 1754 roku,
b) z procesu o gwałty dokonane podczas tej rozprawy terenowej przez tego Lipskiego na osobie L. Polaka poddanego z dóbr Cieślin, dóbr tego Łodzińskiego z prawa dożywotniego,
a obie te sprawy zostały przez urząd terenowy przeniesione przed urząd grodzki w celu ostatecznego rozstrzygnięcia, nadto z kondemnat uzyskanych w tych sprawach w urzędzie grodzkim wobec tego Lipskiego z całego przeprowadzonego w tych sprawach procesu, nadto z sumy 10 dukatów, czyli 180 złp. ustalonej tytułem kar za wspomniane gwałty i uzyskane kondemnaty ugodą zawartą w Krakowie 27.06.1754 roku między tymże Łodzińskim z jednej i tymże Lipskim z drugiej strony, wypłaconej mu już przez Lipskiego, wreszcie z pretensji kierowanych przez niego do tego Lipskiego z tytułu powyższych gwałtów. Ponadto unieważnił i skasował wszelkie sprawy sądowe, kondemnaty, przeprowadzony w tych sprawach proces, pozwy i areszty na sumie tego Lipskiego wydane ze strony Łodzińskiego przeciwko jego starszemu bratu, punkt wspomnianej ugody tyczący się owej sumy 10 dukatów oraz wszelkie kierowane do Franciszka Lipskiego pretensje.
– 28.02.1755 – przed prześwietnym Mikołajem z Lipe Lipskim oficjałem generalnym diecezji krakowskiej stawił się N. Wojciech Mysłowski regens kancelarii diecezji, pełnomocnik wielce czcigodnego Jana Lachorowicza proboszcza kościoła w Chechle, jako powoda, w terminie sądownie ustalonym w poniedziałek dnia 21 października roku minionego oraz na podstawie pisemnego pozwu. Pozwani Wojciech i Stanisław Ptaszkowscy bracia rodzeni, dziedzice wsi Cieślin, oraz chłopi Błażej i Stanisław Polak, Jacek Smolarz i inni mieszkańcy wsi nie stawili się na wyznaczony termin sądowy i nie usprawiedliwili nieobecności w sprawie nie przekazania – wbrew prawom – dziesięciny snopowej we wszelkim ziarnie i zasiewie zboża pochodzącą ze wszystkich pól i plonów ze wsi Cieślin, to jest zarówno folwarcznych, jak i kmiecych, przynależnej powodowi i jego kościołowi parafialnemu w Chechle, i już zaległej za 2 lata. Wobec ich niestawienia N. Mysłowski zwrócił się z prośbą, by pozwani zostali zmuszeni do przekazywania tejże dziesięciny. Obecny na rozprawie N. Wojciech Banaczkowski pełnomocnik pozwanego Antoniego Łodzińskiego posesora wsi Cieślina zwrócił się z prośbą, by jego mocodawcy dano i przyznano na okres 15 dni kopie przedłożonego prawa i dokumentów. Prześwietny najczcigodniejszy oficjał generalny krakowski przyznał G. Łodzińskiemu upraszane przezeń kopie. Co zaś się tyczy innych pozwanych, to za poradą sprawiedliwości, uznał tychże pozwanych za winnych niestawienia się i wobec ich niestawienia się obejrzał dokument z księgi beneficjów diecezji krakowskiej, wzięty przez rozdziały, pod tytułem „Chechło”. Ponieważ z tego dokumentu można było w sposób wystarczający wnioskować, że ze wszystkich pól wsi Cieślin była świadczona dziesięcina w snopkach, w takiej postaci, jak plony na polu są zbierane – przeto dziesięcinę tę w takiej samej postaci, to jest w snopkach, przysądził oficjał wyżej wspomnianemu kościołowi w Chechle, a dziesięciną zaległą za ubiegłe lata, od czasu ostatniego pokwitowania nakazał uiścić w ilości bezpośrednio poprzedzającej. Zlecenie wykonawcze wydane zostało z terminem 30 dni.
– 09.06.1755 – w protokole z wizytacji parafii w Chechle przeprowadzonej przez dziekana dekanatu Nowa Góra ks. Michała Barańskiego proboszcza w Liszkach znajdujemy takie stwierdzenie: „Odnośnie zgorszenia pośród parafianami, to tylko wiadomo, że GG. Antoni Łodziński i Wojciech Ptaszkowski, nie chcąc ze zwykłego uporu oddać dziesięciny należnej kościołowi, nie przystąpili do spowiedzi na Wielkanoc, pozostali zaś parafianie, w liczbie 1668.”.
– 13.06.1755 – G. Wojciech Ptaszkowski współposesor dóbr wsi Cieślin działając w imieniu L. Błażeja Polaka poddanego z tychże dóbr Cieślin, opatrznego woźnego, manifestował się przeciwko G. Antoniemu Grabia z Lipego Lipskiemu subdelegatowi przysiężnemu urzędu grodzkiego, o to, iż choć wprawdzie ten Lipski podczas posiadania tych dóbr Cieślin przez tego Ptaszkowskiego, winien był spłacić temu woźnemu Polakowi sumę 20 talarów imperialnych, to jednak tego nie uczynił, a co więcej, bez wiedzy i asysty tego Polaka zawarł z nim pewną ugodę, a manifestant wie o tej ugodzie tylko tyle, ile mu powiedział Polak. Zaś po zawarciu ugody, w środę po Bożym Ciele bieżącego roku, ów subdelegat rozkazał wydać przed urzędem grodzkim 2 pozwy przeciw manifestantowi i jego sukcesorom:
a) pierwszy – o stawienie tego Polaka, jako oczywistego, wiarołomnego woźnego,
b) drugi – o stawienie tegoż Polaka, jako złodzieja i przestępcę.
Wobec tego manifestant składał tę swoją manifestację o unieważnienie owej ugody oraz tytułem sformułowanych przeciw temu woźnemu zarzutów, których nijak nie da się udowodnić.
– 14.11.1755 – GG. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński i Wojciech Ptaszkowski działający w imieniu własnym i jego brata G. Stanisława Ptaszkowskiego, w trosce o zachowanie swojej substancji i honoru wnieśli swoją reprotestację z remanifestacją przeciwko G. Antoniemu Grabia z Lipego Lipskiemu subdelegatowi przysiężnemu urzędu grodzkiego, o to, że tenże Lipski, łamiąc prawa i konstytucje koronne, które zakazują czynić komuś nierealne zarzuty, obwinił tychże reprotestantów, iż rzekomo napadli oni na dobra Parcze będące w posiadaniu tego Lipskiego i wypytywali wszędzie, gdzie on jest, co nie odpowiadało prawdzie, zaś G. Wojciech Ptaszkowski zabił psa tego Lipskiego, a w rzeczywistości reprotestanci jadąc w święto śś. Szymona i Judy Ap. bieżącego roku przez owe dobra Parcze w celu załatwienia swych spraw, bez żadnej potrzeby wypytywania o obecność tego Lipskiego, jechali dalej drogą, zaś Wojciech Ptaszkowski chcąc uciszyć psa, który szczekał, szarpał konia za ogon i kąsał, nie z własnej woli go zabił.
– 14.11.1755 – G. Józef Radwan z Chorągwicy Łodziński działając w trosce o zachowanie swego honoru i substancji remanifestował się wraz z manifestacją przeciwko G. Antoniemu Grabia z Lipego Lipskiemu subdelegatowi przysiężnemu grodzkiemu krakowskiemu, o to, że mimo, iż obecny manifestant spierał się sprawiedliwie z tym Lipskim, to jednak Lipski niesłusznie poczynił w aktach urzędu grodzkiego zarzuty przeciwko niemu, jakoby ów Łodziński przyprowadził opatrznego Błażeja Polaka woźnego z dóbr Cieślin na fałszywą kwitację na rzecz i osobę tego Lipskiego i spowodował zeznanie tej kwitacji, a przecież manifestant o tej kwitacji nic nie wiedział.
– 15.11.1755 – G. Antoni Grabia Lipski subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego podał do oblaty poniższy kwit ręczny wystawiony mu przez G. Antoniego Łodzińskiego: „Ja niżej podpisany Znam tym kwitem moim w Ręce Imci Pana Antoniego Grabia Lipskiego Subdelegatowi Grodzkiemu Krakowskiemu danym, iż mając wzgląd na Imci tudzież na Sąsiedzką Przyjaźń będąc usatysfakcjonowany od pomienionego Imci Pana Lipskiego mając kondemnaty (wyroki skazujące) w Grodzie Krakowskim z rejestru spraw karnych na pomienionym Imci Panu Subdelegacie otrzymane, pomienionego Imci Pana Lipskiego niniejszym kwitem tak z kondemnaty jako i z przeniesienia sprawy przed inny sąd, kwituję y Urzędowo przed aktami Grodzkimi Krakowskimi kwitować powinien będę. Jako sąd na wypadek złamania postanowień, Gród krakowski do odpowiadania Sobie naznaczam. Wydano w Krakowie Dnia Czwartego Miesiąca Czerwca, Roku Pańskiego Tysiąc Siedemset Pięćdziesiątego Piątego.Antoni Łodziński. Będący przy tej komplanacji, jako uproszony przyjaciel na co się podpisuję, Felicyan Rogoyski.”.
– 17.11.1755 – przed prześwietnym Mikołajem z Lipe Lipskim oficjałem generalnym diecezji krakowskiej stawił się N. Wojciech Mysłowski regens kancelarii diecezji, pełnomocnik wielce czcigodnego Jana Lachorowicza proboszcza kościoła w Chechle, jako powoda, w terminie na podstawie pisemnego pozwu i zwrócił się z żądaniem, by w sądzie niniejszym zostały wydane i publicznie ogłoszone kary ekskomuniki przeciw pozwanym z powodu niepodporządkowania się przez nich rzeczy osądzonej, w sprawie tytułem nieuiszczenia dziesięciny snopowej pochodzącej z pól zarówno folwarcznych, jak i kmiecych wsi Cieślin, zaległej za 2 lata, a która powinna być uiszczana zgodnie z poprzednim stanem; i by w tej sprawie postanowiono o piśmie powiadamiającym o ekskomunice, i by polecono pismo takie przekazać. Obecny w sądzie N. Wojciech Banaczkowski pełnomocnik pozwanych, tj. GG. Wojciecha i Stanisława Ptaszkowskich posesorów wsi Cieślin oraz chłopów, mieszkańców tejże wsi, zwrócił się z prośbą, by to żądanie powoda nie zostało spełnione i by jego mocodawcy zostali uwolnieni, by jego mocodawcom dano i przyznano na okres 15 dni inne kopie dekretu i innych dokumentów. Od oficjała generalnego otrzymał on dokumenty wraz z zachowaniem terminu sądowego.
– 16.01.1756 – przed prześwietnym Andrzejem Potockim sędzią surogatem krakowskim stawił się N. Wojciech Mysłowski regens kancelarii diecezji, pełnomocnik wielce czcigodnego Jana Lachorowicza proboszcza kościoła w Chechle, jako powoda, w terminie sądownie odnotowanym w poniedziałek dnia 17 listopada roku minionego 1755 na podstawie pisemnego pozwu. Oskarżył on pozwanych o zuchwałe niestawienie się wbrew prawom i dekretowi niniejszego sądu wydanemu w piątek dnia 28 lutego 1775 roku, tytułem nie przekazania dziesięciny snopowej pochodzącej z pól zarówno folwarcznych, jak i kmiecych wsi Cieślin, zaległej za 2 lata, a która powinna być uiszczana zgodnie z poprzednim stanem. Wobec ich niestawienia się zwrócił się Mysłowski z prośbą, by pozwani zostali zmuszeni do uiszczenia tejże dziesięciny i by pozostać przy wyżej wspomnianym dekrecie. Obecny w sądzie N. Wojciech Banaczkowski pełnomocnik pozwanych, tj. GG. Wojciecha i Stanisława Ptaszkowskich posesorów wsi Cieślin, zwrócił się z prośbą, by jego mocodawcy nie byli zobowiązani do przekazywania dziesięciny snopowej, ponieważ obecnie posiadają dobra Cieślin przez urzędowe przekazanie, jednakże dokumenty dotyczące tych dóbr znajdują się przy G. Łodzińskim bezpośrednim poprzednim posiadaczu tychże dóbr oraz by sprawa ta została odłożona do czasu zgromadzenia dokumentów. Tenże Banaczkowski występując, jako pełnomocnik pozwanych chłopów, mieszkańców wsi Cieślin, powiedział, że proboszcz w Chechle nigdy nie by w posiadaniu spornej dziesięciny, i zwrócił się z prośbą o uwolnienie chłopów od tej skargi. Prześwietny najczcigodniejszy sędzia surogat po wysłuchaniu sporów stron i po obejrzeniu dekretu niniejszego sądu wydanego w tej sprawie w piątek dnia 28 lutego 1775 roku zawyrokował, że należy pozostać przy tymże dekrecie i wydał zlecenie wykonawcze tegoż dekretu przeciw pozwanym.
– 03.03.1757 – Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński wdowiec po Magdalenie ze Starowieyskich oraz pan dożywotni wszystkich dóbr pozostałych po bezpotomnej śmierci jego żony ustąpił z całego prawa dożywotniego, które uzyskał zapisem między nim z jednej a jego żoną z drugiej strony, zeznanym w aktach grodzkich krakowskich w poniedziałek przed św. Łucją 1718 roku, co do ½ wsi Cieślin w powiecie krakowskim, w tym, co należy się G. Wojciechowi Ptaszkowskiemu siostrzeńcowi rodzonemu tejże zmarłej Magdaleny, sukcesorowi w proporcji z jego bratem rodzonym G. Stanisławem Ptaszkowskim. Unieważnił ów zapis dożywocia, co do ½ dóbr Cieślin tyczącej się tegoż Wojciecha Ptaszkowskiego, utrzymując w mocy zapis drugiej ½ dóbr Cieślin tyczącej się Stanisława Ptaszkowskiego.
– 03.03.1757 – G. Wojciech Ptaszkowski syn zmarłego G. Jana i zmarłej G. Justyny ze Starowieyskich, siostrzeniec i – w proporcji ze swym bratem G. Stanisławem Ptaszkowskim – sukcesor bezpotomnie zmarłej G. Magdaleny z tychże Starowieyskich żony G. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego, dziedziczki dóbr wsi Cieślin, dziedzic ½ dóbr tejże wsi Cieślin, zapisał X. Hilaremu z Wierciszewic Kotulik Wierciszewskiemu proboszczowi w Gołaczowie [Gołaczewach] sumę 4.000 złp. W tej sumie wypuścił mu w zastaw swoją ½ dóbr wsi Cieślin w powiecie krakowskim wraz z dworem i folwarkiem, od niedzieli Laetare br. do niedzieli Laetare 1760 roku.
– 03.03.1757 – G. Wojciech Ptaszkowski z jednej oraz X. Hilary z Wierciszewic Kotulik Wierciszewski proboszcz gołaczowski z drugiej strony roborowali kontrakt zastawu ½ dóbr wsi Cieślin w powiecie krakowskim zawarty przez nich dziś, tj. 03.03. br. w Krakowie, pod zakładem 4.000 złp.
– 02.05.1757 – przed najświetniejszym i najczcigodniejszym Andrzejem Potockim stawił się na publicznym wysłuchaniu spraw wielce czcigodny Andrzej Podczaski proboszcz kościoła parafialnego w Tęczynku [Tenczynku], przedstawiony, jako kandydat na probostwo do kościoła parafialnego we wsi Chechło wakującego po śmierci czcigodnego Jana Lachowicza ostatniego i bezpośredniego posesora tego kościoła przez GG. Jana z Woli Kmitę opiekuna prawnego G. Anny Kmicianki, małoletniej, dziedziczkę wsi Chechło, Błędów i Kuźnica, Petronelę Kmicinę dziedziczkę połowy dóbr Grabowa, Stanisława Koryckiego i Annę z Kmitów małżonków, dziedziców działów w dobrach Niegownice [Niegowonice], Grabowa i Łęka, oraz działu Kownaczyzna w Chechle, Wojciecha i Stanisława Ptaszkowskich dziedziców wsi Cieślin, Jacka Maszowskiego dziedzica działu majątkowego we wsi Grabowa, Michała Kuczkowskiego i Zofię z Kmitów małżonków, dziedziców działów w dobrach Niegownice [Niegowonice], Grabowa i Łęka, jako patronów tego kościoła, w terminie dzisiejszym przypadającym na podstawie pisma wydanego przez urząd oficjalatu i wikariatu generalnego krakowskiego. Podczaski przedstawił to pismo przedstawienia oraz propozycji ustanowienia go do tego probostwa i zwrócił się z prośbą, by został przy tym kościele ustanowiony, jako proboszcz i by zostało mu wydane w zwyczajowej formie pismo potwierdzającego to ustanowienie i wprowadzenie. Dokonał tego w obecności wielce czcigodnego Jakuba Koseckiego proboszcza kościoła parafialnego w Racławicach oraz GG. Franciszka Chechelskiego, Jana ojca, i Kazimierza Kamińskiego dziedziców działów we wspomnianej wsi Chechło oraz Wojciecha Ptaszkowskiego dziedzica połowy wsi Cieślin, oraz Antoniego Grabię Lipskiego subdelegeta grodzkiego krakowskiego, dziedzica dóbr Kwaśniów i Wymysłów, jako patronów wakującego kościoła, którzy z przeciwnej strony włączyli się do niniejszej sprawy. Najświetniejszy i najczcigodniejszy pan sędzia surogat przyznał kopie przedstawionych pism, jako rzecz zgodną z prawem i zachował termin.
– 06.05.1757 – przed przeznakomitym i najczcigodniejszym panem Dominikiem na Kiełczewie Kiełczewskim stawił się na publicznym wysłuchaniu spraw wielce czcigodny pan Andrzej Podczaski proboszcz kościoła parafialnego w Tenczynku, przedstawiony, jako kandydat na probostwo do kościoła parafialnego pw. Najświętszej Maryi Panny we wsi Chechło wakującego po śmierci czcigodnego Jana Lachowicza ostatniego i bezpośredniego posesora tego kościoła przez GG. Jana z Woli Kmitę opiekuna prawnego G. Anny Kmicianki, małoletniej, dziedziczki wsi Chechło, Błędów i Kuźnica, Petronelę Kmicinę dziedziczkę połowy dóbr Grabowa, Stanisława Koryckiego i Annę z Kmitów małżonków, dziedziców działów w dobrach Niegowonice, Grabowa i Łąka [Łęka] oraz działu majątkowego Kownaczyzna w Chechle, Wojciecha i Stanisława Ptaszkowskich dziedziców wsi Cieślin, Jacka Maszowskiego dziedzica działu majątkowego we wsi Grabowa, Michała Kuczkowskiego i Zofię z Kmitów małżonków, dziedziców działów w dobrach Niegowonice, Grabowa i Łąka, jako patronów tego kościoła parafialnego w Chechle, na podstawie akt i na podstawie zachowania terminu dokonanego i odnotowanego w poniedziałek dnia 02.05.1757 roku i po okazaniu pism odnośnie ustanowienia do kościoła w Chechle, to jest ostatniego, wydanego w piątek 10.07.1716 roku i przedostatniego wydanego w piątek 08.01.1700 roku, obu przed sądem administratora biskupstwa krakowskiego w czasie wakatu na stolicy biskupiej, i jeszcze wcześniejszego, wydanego w niniejszym sądzie w środę 10.05.1690 roku, i na podstawie pisma pozwu wzywającego publicznie wszystkie zainteresowane ustanowieniem do beneficjum w Chechle strony do stawienia się. Obecny tam wielce czcigodny Jakub Kosecki proboszcz kościoła parafialnego w Racławicach, przedstawiony, jako kandydat na probostwo do tegoż kościoła z przeciwnej strony przez GG. Franciszka Jampicha Chechelskiego, Jana ojca i Kazimierza syna Kamińskich dziedziców działów majątkowych we wspomnianej wsi Chechło, oraz Wojciecha Ptaszkowskiego dziedzica połowy wsi Cieślin i Antoniego Grabię Lipskiego subdelegeta grodzkiego krakowskiego, dziedzica dóbr Kwaśniów i Wymysłów, jako patronów wakującego kościoła, który wszedł do niniejszej sprawy, wniósł zarzut przeciw domniemanym z przeciwnej strony okazanym przedstawieniom Podczaskiego, że nie mogą być one uznane za bardziej prawomocne niż przedstawienia jego własnej kandydatury, na tej podstawie, że prawo do przedstawienia kandydata na probostwo w Chechle tych, którzy go przedstawili, to jest GG. Jampicha Chechelskiego oraz Jana i Kazimierza Kamińskich jest mocniejsze i pewniejsze, zarówno z powodu ufundowania i uposażenia, jak też zbudowania kościoła, czego można dowieść następującymi sposobami:
Po pierwsze: ponieważ sami tylko dziedzice w Chechle o nazwisku Chechelski, od których pochodzi wspomniany G. Jampich Chechelski, nie tylko dali grunt dla zbudowania kościoła w Chechle, ale także kościół ten ufundowali, uposażyli i wznieśli, i nadal kościół ten stoi na gruncie należącym do wspomnianego G. Jampicha Chechelskiego, czego dowodzi świadectwo starych mieszkańców tejże parafii.
Po drugie: zmarły G. Trojan Chechelski poprzednik G. Jampicha Chechelskiego dla powiększenia uposażenia kościoła w Chechle darował mu na wieczne czasy 3 stajania pola ze swoich własnych pól, jak dowodzi tego darowizna tegoż zmarłego G. Trojana Chechelskiego dokonana w roku 1639 i zaaprobowana przez najznakomitszego Piotra Gembickiego w środę dnia 11.10.1651 roku.
Po trzecie: GG. przedstawiający kandydaturę Podczaskiego z przeciwnej strony nie mogą pokazać, że ich prawo pochodzi z jakiejś fundacji, uposażenia lub zbudowania kościoła, jak to pokazali ci, którzy przedstawili kandydaturę Koseckiego, ponieważ tamci mają to prawo nabyte na majętności dziedzicznej dóbr, prawo zaś drugiej strony [strony Koseckiego] jest zacniejsze, lepsze i pewniejsze, ponieważ pochodzi nie tylko od majętności dziedzicznej ich działów majątkowych w Chechle, ale też z ufundowania, uposażenia i zbudowania kościoła, jak wyżej pokazano. A ponieważ zgodnie z jasną dyspozycją prawa, którą odnotowuje Vivian [Vivianus], str. 1, księga, rozdz. 2, nr 1: „ten, kto daje majątek, buduje kościół, za zgodą biskupa diecezjalnego, każdy z nich będzie patronem razem z innymi”. Prawo patronatu uzyskuje się nie tylko wskutek zbudowania nowego kościoła, lub wskutek uposażenia, ale też przez oferowanie gruntu ziemskiego dla kościoła, jak tenże Vivian w miejscu cytowanym, nr. 10 i 11: „ten, kto pozostawia swój dom dla zbudowania kościoła, i w taki sposób pozostawia, by był tam kościół, i jeśli jest to grunt zdatny, by dzięki nowej konstrukcji służył rzeczom świętym, będzie patronem, ponieważ dał majątek ziemski, i ponieważ zbudował, a jeśli brak konstrukcji, będzie patronem tylko za danie gruntu; a jeśli na cudzym gruncie świadomie zostanie ufundowany i zbudowany kościół bez wiedzy pana, pan tego majątku nabywa prawo patronatu tytułem tego gruntu i konstrukcji”; stąd też wydaje się, że ten ma więcej głosów w prawie patronatu, kto ufundował, uposażył i zbudował, jak to cytowany Vivian, nr 6, 7 i 8, w tych słowach rozwija.
Po czwarte: „tam, gdzie jest wielu uposażających, w równym udziale lub nierównym, jeśli jednocześnie uposażają w sposób wystarczający, wszyscy będą łącznie patronami wraz z fundującym i budującym” – czytamy u Abb., w rozdziale 3 o budowaniu kościołów, nr 4 i rubryka o prawie patronatu. Lambertinus [autor] tamże w art. 5. „A gdy jeden chciał, lub chciałby, ufundować, uposażyć lub zbudować kościół, nie dopuszcza się innych, chyba że za jego [fundatora] zgodą, ponieważ jest właściwe, by kościół miał raczej jednego patrona, niż wielu kolatorów.”. [kanon w Clem. 3, o prawie patronatu]. Lambertinus tam gdzie wyżej, w art. 6. „I zawsze, kiedy jeden spełnia wszystko to, co wyżej omówiono, i zawsze, kiedy wielu, w każdym z nich, chce zostać patronami, do uzyskania takiego prawa patronatu wymagana jest zgoda biskupa diecezjalnego.”. Lambertinus tam gdzie wyżej, art. 7: „a jeśli jest więcej, tak jak wyżej, wszyscy będą patronami jednocześnie, dlatego, że prawo patronatu jest jednostkowe, to jest nierozdzielne, abstrakcyjnie, lecz co się tyczy wykonania, jest podzielne i zbiorowe, jak powiedziano wyżej”. W księdze 1, rozdział 2, nr 6: „Dlatego, jeśli jeden ufundował i zbudował, będzie miał 2 głosy, a jeśli ktoś inny uposażył, będzie miał 1 głos.”.
Stąd też argumentował, że G. Jampichowi Chechelskiemu przysługuje, zarówno z powodu ufundowania, uposażenia, jak również gruntu, na którym znajduje się kościół, mocniejsze i pewniejsze prawo patronatu, w którego posiadaniu GG. Chechelscy byli od niepamiętnych czasów, jak miały tego dowodzić 3 ustanowienia do probostwa w Chechle: pierwsze z piątku 12.05.1617 roku, drugie z poniedziałku 27.06.1622 roku oraz trzecie z piątku 31.03.1623 roku przedstawione w niniejszym sądzie. Z przeciwnej strony powód Podczaski odpowiadając przeciw zarzutom strony pozwanej, rzekł, że jest głęboko przekonany o swojej słuszności i zwrócił się z prośbą, by został ustanowiony do kościoła w Chechle. Oficjał generalny krakowski wysłuchawszy sporów stron, biorąc pod uwagę prawo posiadania prawa patronatu przysługujące wielmożnym Kmitom, dziedzicom wsi Chechło, jako dowiedzione przez ustanowienia do tego kościoła, zachowywane od 67 lat, to jest od roku 1690, idąc za pismem przedstawienia wystawionym przez tychże Kmitów dziedziców wsi Chechło na rzecz powoda, wielce czcigodnego Podczaskiego, orzekł, że tegoż Podczaskiego należy ustanowić przy tymże kościele w Chechle i jego doń wwieść, i nakazał sporządzenie i wydanie w zwyczajowej formie pisma potwierdzającego to ustanowienie i wprowadzenie. Inne zaś pretensje patronów zastrzegł dla zwyczajnej drogi wobec tychże patronów wielmożnych Kmitów dziedziców w Chechle, dla tych patronów, którym to prawo patronatu zostało zastrzeżone w dekrecie niniejszego sądu wydanym w odpowiedzi na skargę w piątek dnia 10.07.1716 roku.
– 23.09.1757 – przed prześwietnym Krzysztofem Szembekiem kanonikiem katedralnym krakowskim, sędzią delegowanym, stawił się N. Paweł Głowacki pełnomocnik wielce czcigodnego Andrzeja Podczaskiego proboszcza kościoła w Chechle, jako powoda, w terminie wyznaczonym pozwem pisemnym i zażądał, aby pozwany został środkami prawnymi zmuszony i skłoniony do przekazania dziesięciny snopowej we wszelkim ziarnie i zasiewie zboża pochodzącej ze wszystkich pól i plonów z połowy wsi Cieślin, uprawianych i posiadanych przez pozwanych, należnej kościołowi parafialnemu w Chechle ze zbiorów z obecnego roku, i by dla tego skutku orzeczono wydanie mandatu wykonawczego. Obecny w sądzie N. Wojciech Mysłowski regens kancelarii urzędu oraz pełnomocnik wielce czcigodnego ks. Hilarego Wierciszewskiego właściciela połowy dóbr Cieślin, jako pozwanego, zwrócił się z prośbą, by zawiesić sprawę z jego pryncypałem, ponieważ dziedzice, to jest, GG. Antoni Łodziński oraz Wojciech i Stanisław Paszkowscy [Ptaszkowscy] nie zostali pozwani, tak by ci dziedzice zostali przypozwani. Z przeciwnej strony pełnomocnik powoda zażądał, by na okres 8 dni / tydzień dano i przyznano jego pryncypałowi kopie oświadczeń, co też od sędziego otrzymał wraz z zachowaniem terminu.
– 03.10.1757 – ks. Hilary Wierciszewski pleban gołaczowski skwitował G. Wojciecha Ptaszkowskiego dziedzica ½ dóbr wsi Cieślin z sumy 4.000 złp. zapisanej przez tego Ptaszkowskiego w aktach grodzkich krakowskich w czwartek po niedzieli Invocavit br., zabezpieczonej na owej ½ dóbr Cieślin w powiecie krakowskim, poręczonej kontraktem zawartym w Krakowie 03.03.br. między tym Ptaszkowskim z jednej a nim z drugiej strony, w sprawie zastawu tej ½ wsi Cieślin, roborowanym w aktach grodzkich krakowskich w czwartek po niedzieli Invocavit br.
– 03.10.1757 – G. Wojciech Ptaszkowski syn zmarłego G. Jana i zmarłej G. Justyny z Biberszteynu Starowieyskiej siostry bezpotomnie zmarłej G. Magdaleny Starowieyskiej żony żyjącego G. Antoniego Łodzińskiego, siostrzeniec tej zmarłej Magdaleny dziedziczki dóbr wsi Cieślin oraz sukcesor – w proporcji z jego bratem G. Stanisławem Ptaszkowskim – po jej bezpotomnej śmierci, dziedzic ½ dóbr wsi Cieślin z jednej oraz ks. Hilary z Wierciszewa Katulik Wierciszewski pleban gołaczowski z drugiej strony roborowali kontrakt powzdania tejże ½ wsi Cieślin w powiecie krakowskim zawarty między nimi dziś tj. 03.10.br. w dobrach Cieślin.
– 03.10.1757 – G. Wojciech Ptaszkowski syn zmarłego G. Jana i zmarłej G. Justyny z Bibersztynu Starowieyskiej, siostry bezpotomnie zmarłej G. Magdaleny Starowieyskiej żony G. Antoniego Łodzińskiego, siostrzeniec i sukcesor – w proporcji ze swym bratem G. Stanisławem Ptaszkowskim – tejże zmarłej Magdaleny Łodzińskiej dziedziczki dóbr wsi Cieślin, dziedzic ½ dóbr wsi Cieślin powzdał ks. Hilaremu z Wierciszewa Wierciszewskiemu z ziemi wiskiej, synowi zmarłego G. Marcina i Zofii Borawskiej, plebanowi gołaczowskiemu, swoją ½ wsi Cieślin w powiecie krakowskim z dworem i folwarkiem, spadłą na niego prawem natury po tejże zmarłej Łodzińskiej.
– 03.10.1757 – G. Wojciech Ptaszkowski syn zmarłego G. Jana Ptaszkowskiego i zmarłej G. Justyny z Bibersztynu Starowieyskiej (siostry rodzonej zmarłej G. Magdaleny Starowieyskiej żony żyjącego G. Antoniego Łodzińskiego), siostrzeniec rodzony i – w proporcji ze swym bratem G. Stanisławem Ptaszkowskim – sukcesor tej zmarłej G. Magdaleny Łodzińskiej dziedziczki dóbr wsi Cieślin, dziedzic ½ dóbr wsi Cieślin, skwitował ks.. Hilarego z Wierciszewa Wierciszewskiego plebana gołaczowskiego, dziedzica ½ powzdanych mu przez tego Wojciecha i bardzo spustoszonych dóbr Cieślin, z sumy wynikłej z ceny tych dóbr ustalonej kontraktem powzdania zawartym między tymże Wojciechem i tymże X. Wierciszewskim, roborowanym dziś w aktach grodzkich krakowskich, a to wobec wypłacenia tej sumy.
– 31.10.1757 – przed prześwietnym Andrzejem Potockim sędzią stawił się N. Paweł Głowacki pełnomocnik wielce czcigodnego Andrzeja Podczaskiego proboszcza kościoła w Chechle, jako powoda, w terminie wynikającym z pozwu pisemnego i zażądał, by dekrety niniejszego sądu wydane w niniejszej sprawie ze sporów stron tytułem odmowy przekazywania dziesięciny snopowej we wszelkim ziarnie i zasiewie zboża pochodzącej ze wszystkich pól i plonów ze wsi Cieślin, to jest zarówno folwarcznych, jak i kmiecych, należnej kościołowi parafialnemu w Chechle, to jest pierwszy dekret z piątku dnia 28 lutego roku 1755, drugi dekret z piątku dnia 16 stycznia roku 1756, zostały przekazane do należytego wykonania, a dla skutków przekazania takiej dziesięciny w naturze lub snopkach ze zbiorów tegorocznych został wydany mandat wykonawczy. Obecny w sądzie N. Wojciech Mysłowski regens kancelarii urzędu oraz pełnomocnik wielce czcigodnego ks. Hilarego Wierciszewskiego właściciela dóbr Cieślin, jako pozwanego oraz pozwanej połowy chłopów, mieszkańców wsi Cieślin, zwrócił się z prośbą, by sprawa została zawieszona do stawienia się innych, ponieważ G. Łodziński właściciel połowy dóbr Cieślin nie stawił się, oraz by dano i przyznano na okres 15 dni kopie przedłożonych dokumentów, co też od sędziego Potockiego otrzymał wraz z zachowaniem terminu sądowego.
– 13.01.1758 – stawiając się osobiście na publicznym wysłuchaniu spraw wielce czcigodny Andrzej Podczaski proboszcz kościoła parafialnego w Chechle, jako powód, w terminie przypadającym z akt i sądownie postanowionym i odnotowanym w piątek dnia 21 października roku 1757, oskarżył pozwanych o zuchwałe niestawienie się, ponieważ nie stawili się, oraz nic nie powiedzieli i nie przedstawili zarzutu przeciw skardze powoda, wbrew dekretom wydanym w sprawie tytułem nie przekazania dziesięciny snopowej we wszelkim ziarnie i zasiewie zboża pochodzącej z pól zarówno folwarcznych, jak i kmiecych wsi Cieślin, należącej do kościoła parafialnego w Chechle, pierwszemu dekretowi z piątku dnia 28 lutego roku 1755, i drugiemu dekretowi z piątku dnia 16 stycznia roku 1756. Wobec ich niestawienia się zwrócił się z prośbą, po przedstawieniu wyżej wspomnianych dekretów, by przekazano je do należytego wykonania. Obecny w sądzie N. Wojciech Mysłowski regens kancelarii urzędu, pełnomocnik wielce czcigodnego Hilarego Wierciszewskiego proboszcza kościoła w Gołaczewach, właściciela połowy dóbr Cieślin, jako pozwanego, oraz pełnomocnik pozwanych chłopów, mieszkańców połowy wsi Cieślin, w charakterze zarzutu prawnego przeciw wspomnianym dekretom sprzeciwił się, by mogły one zostać wykonane, i powiedział, że, na mocy ugody zawartej odnośnie roszczonych dziesięcin przez zmarłego bezpośrednio poprzedniego proboszcza z dziedzicami, pozwani zobowiązali się za dziesięciną z zasiewów jarych uiszczać corocznie powodowi sumę 50 florenów polskich, oraz że poprzednicy obecnego powoda, nigdy, także i po wydaniu wyżej wspomnianych dekretów, nie byli w posiadaniu pobierania dziesięciny w snopkach, lecz zadowalali się sumą pieniężną. I zażądał, by pozostać przy wspomnianej ugodzie i by jego pryncypałów ogłosić zwolnionymi od zarzutów powoda. Z przeciwnej strony powód zwrócił się z prośbą, by dano i przyznano na okres 15 dni kopie zarzutów prawnych, co od wikariusza i oficjała generalnego Dominika Józefa z Kiełczew Kiełczewskiego, otrzymał wraz z zachowaniem terminu sądowego.
– 06.02.1758 – G. Wojciech z Runowa Runowski zaprzysiężony subdelegat urzędu grodzkiego krakowskiego oblatował urzędowi grodzkiemu starościńskiemu krakowskiemu i jego aktom akt przekazania dokonany i przeprowadzony przez tegoż Runowskiego, o następującym brzmieniu słów: „Dokonane w majątku wsi Cieślin i w domu położonym przed starym dworem tychże dóbr, znajdującym się w posiadaniu G. Stanisława Ptaszkowskiego, w poniedziałek najbliższy po święcie św. Pawła Pierwszego Pustelnika roku Pańskiego 1758. Niżej wspomniany subdelegat zaprzysiężony urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego na urzędowe żądanie dokonane przez niżej opisaną stronę powodową i prawnie zwycięską, i zapisane przed aktami starościńskimi grodzkimi krakowskimi, oraz z polecenia wielmożnego Romana z Bogusławic Sierakowskiego, chorążego wojewódzkiego, podstarościego i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy kondemnaty kar wieczystej banicji, otrzymanych i uzyskanych w sposób ostateczny ze strony i na żądanie G. Antoniego Radwan [Łodzińskiego] z Chorągwicy, pana dożywotniego dóbr wsi Cieślin, jako strony powodowej i prawnie zwycięskiej, i na jego rzecz, wobec G. Stanisława Paszkowskiego, prawnie zwyciężonego, [otrzymanych kar banicji] tytułem nie zadośćuczynienia przez niego dekretowi sądu wyjazdowego, wydanemu w dobrach Cieślin przez urząd grodzki starościński krakowski w sprawie między wyżej wspomnianym powodem, prawnie zwycięskim Antonim Radwan, z jednej strony, to jest niezwrócenia temuż powodowi dochodów z tychże dóbr wsi Cieślin, należnych mu na mocy prawa dożywocia na tychże dobrach, a nienależnie pobranych przez pozwanego, mimo uprzedniego zdania rachunku z tych dochodów i mimo ich sądowego dowiedzenia, oraz nieoddania z sekwestru soli kwartalnej, wziętej nienależnie w sekwestr trybunalski, lub nieustąpienia urzędowego z tego sekwestru, dalej, [tytułem] nieoddania krowy, pozostawionej przez G. Antoniego Lipskiego, poprzedniego posesora wyżej wspomnianych dóbr Cieślin, powodowi, jako panu tychże dóbr na mocy prawa dożywocia, a zagarniętej przez tegoż G. Stanisława Ptaszkowskiego, wraz z jej użytkowaniem i przychodem od niej pochodzącym, oraz innych rzeczy, wszystkich razem, i każdej z nich z osobna, szerzej opowiedzianych podczas pierwotnych terminów sądowych – [kar wieczystej banicji, publicznie ogłoszonych], pierwszej w grodzie krakowskim we wtorek po święcie św. Łukasza Ewangelisty roku Pańskiego 1756; drugiej podczas sądu wyjazdowego do połowy dóbr wsi Cieślin, dziedzicznie należącej do wyżej wspomnianego G. Stanisława Ptaszkowskiego, dokonanego i przeprowadzonego we wtorek najbliższy po święcie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny roku minionego 1757 przez G. subdelegata urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, i dostarczonej przez oblatę do akt urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, w środę w wigilię święta Narodzin Najświętszej Maryi Panny tego samego roku; trzeciej w grodzie krakowskim, we wtorek w dniu św. Łukasza Ewangelisty tego samego ubiegłego roku 1757; jak o tym szerzej mówią kondemnaty tych kar – udał się osobiście [subdelegat] do majątku wyżej wspomnianych dóbr Cieślin, i tamże ustanowił swoją urzędową jurysdykcję, w obecności GG. Antoniego Łodzińskiego, Melchiora Karczowskiego, chłopów Krzysztofa Gayduły, Wojciecha Lekkiego, Apolonii, żony chłopa Stanisława Polaka, oraz bardzo wielu innych ludzi, przy tym akcie obecnych, oraz woźnego powszechnego koronnego, opatrznego Sebastiana Lipieńskiego, jako wykonawcy tego aktu, i zlecił temuż woźnemu, by tę jurysdykcję, wraz z bezpieczeństwem niniejszego aktu, publicznie ogłosił i proklamował, co tenże woźny wykonał. Po dokonaniu tego Stanisław Ptaszkowski, dziedzic połowy dóbr wsi Cieślin, przystąpił do przekazania odpowiedniej części działu majątkowego; najpierw, idąc za dekretem urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, wydanego w sprawie między wyżej wspomnianym G. Łodzińskim, jako powodem, z jednej strony, a G. Ptaszkowskim, prawnie zwyciężonym, z drugiej strony, w grodzie krakowskim we wtorek najbliższy przed dniem Narodzin św. Jana Chrzciciela roku Pańskiego ubiegłego 1757, przekazał i oddał 1/3 tejże połowy dóbr wsi Cieślin, temuż G. Łodzińskiemu podległą na mocy prawa dożywocia, ze wszystkim tegoż działu dochodami, pożytkami, należnościami, lasami, gajami, zyskami, niżej opisanymi poddanymi i ich świadczeniami i daninami, oraz ze wszystkimi ogółem przyległościami i przynależnościami; oprócz zaś wyżej wspomnianej 1/3 przysądzonej wyżej wspomnianym dekretem urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, wobec roszczeń, jakie ma tenże G. Antoni Łodziński do wyżej wymienionego G. Stanisława Ptaszkowskiego, [przekazał i oddał] opuszczoną zagrodę zwaną Balwińska, z 2 ogrodami zwanymi Mastalerski i Stangrecki, oraz łąki nazywane Stawiska, rozciągające się do wsi Bydlin, zgodnie z niżej przytoczonym inwentarzem, w posiadanie tegoż G. Antoniego Łodzińskiego, powoda, prawnie zwycięskiego, czemu nikt się nie sprzeciwił, jako że w czasie niniejszego aktu wykonawczego w obecnym terminie odkryto, że dobra te są bez żadnego posesora ani zarządcy, i są całkiem bez władania pozostawione. Nakazał też [Ptaszkowski] zwołać poddanych z tychże dóbr, którym, na teraz znalezionym, zwołanym i wyszczególnionym w inwentarzu, nakazał i polecił okazywanie od teraz posłuszeństwa tejże stronie powodowej, prawnie zwycięskiej [Łodzińskiemu]. Zażądał też, by wyżej wspomniany woźny powszechny koronny, opatrzny Sebastian Lipieński, jako wykonawca tego aktu wykonawczego, tęż stronę powodową, prawnie zwycięską, wwiódł to tychże dóbr, tejże stronie powodowej przekazanych. Tenże woźny, wykonując to polecenie, tęż stronę powodową, prawnie zwycięską, wwiódł w posiadanie wyżej wspomnianych dóbr, to jest wyżej opisanego odpowiedniego działu majątkowego, wyszczególnionego w inwentarzu, i to do wiadomości wszystkich – jak to jest wedle prawa i zwyczaju – podał i publicznie ogłosił głosem głośnym, dźwięcznym i zrozumiałym. Nikt zaś nie odważył się i nie ośmielił, ani sam osobiście, ani przez jakiekolwiek osoby sobie poddane i podporządkowane, w jakikolwiek sposób lub pod jakimkolwiek pretekstem temu aktowi przekazania przeszkadzać lub akt ten wstrzymywać, a to pod karami przeciw osobom tak działającym, opisanymi w ustawach królestwa, a które zostaną wymierzone, jeśli stronę działająca wbrew temu aktowi druga strona przypozwie do urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego. To na mocy niniejszego aktu przekazania. Wojciech z Runowa Runowski, zaprzysiężony subdelegat urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, ręką własną.Brzmienie zaś inwentarza tychże dóbr jest takie, jak następuje: <<Wchodząc do Chałpy są drzwi proste na biegunach drewnianych po lewey ręce do Izby są takiesz drzwi z chaczykiem żelaznym y skublami trzema Okienka dwa w drewno oprawne w iednym iedney szyby nie dostaie, w drugim czterech, Stolik ieden Stary niedobry Szafka w Kącie a nowa, z przegrodkami, Drzwiczki u tey Szafki na dole na zawiaskach, Zydel mały Tarczan ieden szafarnia stara zła, z wrzeciądzem y Skublem bez zawias, Piec prosty wybielony y kuminek przy nim bez wyprowadzenia na dach, Powała na iednym Strzagarzyku, z Dylekow prostych, Obrazy proste dwa Stare, z tey Izby iest Komorka do Ktorey są drzwi proste na biegunie z wrzeciądzem y skublami dwiema Stołkow dwa wychodząc z Izby do Sieni iest ex epposito Piekarnia mała Stara zła dymna w iednym tylko oknie iest szyb ośm a w drugim oknie zadney Szyby niemasz z nalepa y drzwiami prostemi z tey Chałupy wychodząc są drzwi proste na biegunach drewnianych na Oborę na Ktorey Oborze iest Chlew Nowy pod Dachem y Spiklerzyk z osmą przegrodami, skublami y wrzeciądzami przy tym Chlewie są wrota na pole przy tych wrotach iest Chlew Stary zły pod Strzechą złą do ktorego są drzwiczki z Obory proste a od pola wrota takze proste, Zagrodnika iednego Stanisława Polaka Ktory robi dni trzy w tydzien daie Kapłonow dwoch, y oprawę prząść powinien według dawnego zwyczaiu temuż Jmci Panu Łodzińskiemu w Possesyą oddaie się. Takze rol wszelakich we wszystkich polach y ogrodach trzecia częsc temuż Jmci Panu Łodzińskiemu naznacza się Ktore to role wzdłuż w Kazdym polu od grontowey Miedz Jmci Pana Woyciecha Ptaszkowskiego a teraz w Possesyi Jmci Xiędza Wierciszewskiego Plebana Gołaczowskiego zostaiących zaczynać się maią. Itze podczas teraznieyszego czasu pomienione Pola y Gronta pod Sniegiem zostaią Których wyrachować zagunow ani odorac teraz niepodobna więc na wiosnę da Pan [łac.] Jmci Pana Stanisława Ptaszkowskiego przy prezencyi Jchmciów Szlachty y przy Opatrznym wożnym Jchmciów tak JM Pan Łodziński, iako y JM Pan Stanisław Ptaszkowski trzecią częsc tak we wszystkich Polach odorac i miedze poczynic powinni będą. A ieżeliby JMć Pan Stanisław Ptaszkowski hoc in puneto był refrazaruva tedy też samo JMć Pan Łodziński przy prezencji dwoch Jchmciów Szlachty, y Woznym wypełnic ma iako Pan dożywotni Łąk także oprocz nizey tradowanych trzecia częsc y Lasow wszelakich z wszelkiemi pozytkami trzecia częsc pomienionemu JMci Panu Łodzińskiemu przez ninieysza Tradycya naznacza się Ponieważ zas oprocz trzeci częsci połowy Dobr Cieslina Prawu dozywotniemu JMci Pana Łodińskiego podległey tenże JMć Pan Antoni Łodziński ma inne pretensye w Processie wyrazone do pomienionego JMci Pana Stanisława Ptaszkowskiego o Ktore także Processa przewiodł. Zaczym Oprocz trzeciey Częsci Tradowaney wydziela się pusta Zagroda Balwinska z dawna nazwana Ogrody dwa Mastalerski y Stangrecki rzeczone pomienionemu JMci Panu Łodzińskiemu y Łąka Stawiska rzeczona ku Bydlinu ciągnąca się tudzież Lasu Jodłowego na gonty y Bukowego Ktorego iest więcey niz pola na przedaży gdyz z grontow żadney Intraty oprocz zagumnego ieżeli się trafi nie będzie /:ponieważ na zime nie masz nic zasianego zboża, ani na Jare, nie masz zostawionego, tudzież Inwentarza zadnego nie masz,ani sprzężaiu obecnie naznacza się. Wojciech z Runowa Runowski, zaprzysiężony subdelegat urzędu grodzkiego krakowskiego.>>.”.
– 15.02.1758 – przed najświetniejszym i najczcigodniejszym ks. Antonim Bełdowskim kanonikiem katedralnym krakowskim, sędzią surogatem, stawiając się osobiście na publicznym wysłuchaniu spraw wielce czcigodny ks. Andrzej Podczaski proboszcz kościoła parafialnego w Chechle, jako powód, w terminie przypadającym z akt oraz sądownie postanowionego i odnotowanego w piątek dnia 13 stycznia roku niniejszego, po przedstawieniu dekretów niniejszego sądu wydanych w sprawie tytułem nie przekazania dziesięciny snopowej we wszelkim ziarnie i zasiewie zboża, pochodzącej z wszystkich pól i zasiewów wsi Cieślin należącej do tegoż powoda i jego kościoła parafialnego w Chechle, pierwszego dekretu wydanego w piątek dnia 28 lutego roku 1755 i drugiego dekretu wydanego w piątek dnia 16 stycznia roku 1756, zażądał, by dekrety te przekazano do należytego wykonania oraz by pozwanych zmusić i skłonić środkami prawnymi do podporządkowania się tym dekretom, oraz by ich skazano na odszkodowanie i zapłacenie kosztów sądowych. Obecny w sądzie N. Wojciech Mysłowski regens kancelarii urzędu, pełnomocnik wielce czcigodnego Hilarego Wierciszewskiego proboszcza kościoła parafialnego w Gołaczewach, właściciela działu majątkowego dóbr Cieślin, jako pozwanego, oraz pełnomocnik pozwanych chłopów, mieszkańców tegoż działu majątkowego wsi Cieślin, w imieniu swoich pryncypałów przywołał zarzut prawny przeciw tym dekretom uczyniony przez siebie w uprzednim terminie sądowym. Najświetniejszy i najczcigodniejszy pan sędzia surogat po obejrzeniu praw odnoszących się do dziesięciny snopowej ze wsi Cieślin i odpowiednio dekretów niniejszego sądu, pierwszego dekretu wydanego w piątek dnia 28 lutego roku 1755 i drugiego dekretu wydanego w piątek dnia 16 stycznia roku 1756, uprzednio przekazanego do wykonania, nakazał przekazanie tychże dekretów do należnego wykonania i dał pozwanym termin 9 dni na podporządkowanie się tym dekretom.
– 15.02.1758 – Józef na Kiełczewie Kiełczewski kanonik, wikariusz in spiritualibus i oficjał generalny krakowski, prepozyt łowicki i kielecki, nakazał wszystkim duchownym, aby na wniosek ks. Andrzeja Podczaskiego plebana w Chechle rozkazali ks. Hilaremu Wierciszewskiemu plebanowi w Gołaczowach, posesorowi ½ wsi Cieślin oraz kmieciom, zagrodnikom i mieszkańcom tejże ½ wsi Cieślin, by w ciągu 9 dni wydali temuż powodowi dziesięcinę snopową w każdym zbożu z ról folwarcznych i kmiecych tejże ½ wsi Cieślin należącą się temuż kościołowi w Chechle, która dojrzała w roku ubiegłym i byli posłuszni dekretom wydanym w tej sprawie. Wezwanie to zostało doręczone ks. Wierciszewskiemu przez Andrzeja Lipskiego organistę w Chechle w dniu 20.02.1758 roku.
– 26.02.1759 – G. Michał Moszczeński podał do oblaty akt egzekucyjny przeprowadzony przez G. Wojciecha z Burzyna Burzyńskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego o następującej treści: „Zdziałano w dobrach Cieślin, w dziale posiadanym przez G. Antoniego Łodzińskiego, przed chatą pracowitego Stanisława Polaka, w środę przed św. Maciejem Apostołem 1759 roku. Ów subdelegat na żądanie strony powodowej, która wygrała sprawę, oraz z polecenia Karola Wielopolskiego, starosty generalnego krakowskiego, na mocy wyroku skazującego na karę banicji wieczystej w interesie ks. Wieruszowskiego [Wierciszewskiego], plebana na Gołaczowie, jako powoda, który wygrał sprawę przeciw temuż Łodzińskiemu w sprawie o niezapłacenie sumy 36 talarów 5 złp. 10 gr, zapisanej do spłaty kwitem ręcznym z prowizją, wydanego w urzędzie grodzkim krakowskim w piątek po św. Łukaszu 1758 roku, przybył na miejsce sporu w obecności pracowitych Stanisława Polaka i Krzysztofa Chajduły, N. Feliksa Majeckiego i opatrznego Bernarda Ulmanowskiego, woźnego, i chciał przystąpić do egzekucji z tegoż działu, jednak ów Polak w imieniu strony przegranej odrzekł: <<że nie mam pozwolenia oddawania tej części, ale jak prędko przyjedzie JMci Pan Łodziński, to opowiem mu o tych egzekucjach>> i uniemożliwił egzekucję. Sprawa ta została odesłana przed sąd grodzki krakowski.”.
– 26.02.1759 – G. Michał Moszczeński podał do oblaty akt egzekucji w dobra wsi Cieślin przeprowadzonej przez G. Wojciecha z Burzyna Burzyńskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Cieślin, w dziale będącym w posiadaniu G. Antoniego Łodzińskiego, przed chatą L. Stanisława Polaka, poddanego tego działu, w środę przed św. Maciejem Apostołem 1759 roku. Niżej podpisany subdelegat przysiężny na żądanie wniesione przez poniższą stronę powodową, która wygrała proces, zapisane w aktach grodzkich krakowskich, jak i z polecenia Karola Gonzaga hr. na Żywcu i Pieskowej Skale Wielopolskiego, margrabiego na Mirowie Myszkowskiego, chorążego wielkiego koronnego, starosty generalnego małopolskiego, na mocy wyroku skazującego na karę banicji wieczystej uzyskanego z wniosku ks. Wierciszewskiego, proboszcza w Gołaczowie, powoda, wobec tegoż G. Antoniego Łodzińskiego, pozwanego z tytułu niesłusznego zabrania i niezwrócenia 3 beczek soli należących się z żup wielickich dla ½ tychże dóbr Cieślin, własności dziedzicznej strony powodowej, na rokach skargowych urzędu grodzkiego krakowskiego w piątek po św. Łukaszu Ewangieliście 1758 roku, przybył osobiście na ów dział i tam założył swą jurysdykcję w przytomności LL. Stanisława Polaka i Krzysztofa Chajduły, N. Feliksa Majeckiego i opatrznego Bernarda Ulmanowskiego, woźnego, a następnie chciał przystąpić do egzekucji z tego działu. Lecz ponieważ ów L. Stanisław Polak, powstrzymując w imieniu pozwanego tę egzekucję rzekł >>że nie mam… opowiem mu o tych egzekucjach<< i w ten sposób odbił tę egzekucję. A subdelegat, bacząc na to odbicie, ponownie przeniósł tę sprawę przed urząd grodzki krakowski w celu jej ostatecznego rozsądzenia. (-) Wojciech Burzyński, subdelegat przysiężny grodzki krakowski.”.
– 26.02.1759 – G. Michał Moszczeński podał do oblaty akt egzekucji przeprowadzonej na gruncie dóbr wsi Cieślin przez G. Wojciecha z Burzyna Burzyńskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Cieślin, na dziale będącym w posiadaniu G. Antoniego Łodzińskiego, przed chatą L. Stanisława Polaka, poddanego tego działu, w środę przed św. Maciejem Ap. 1759 roku. Poniższy subdelegat przysiężny grodzki krakowski na żądanie wniesione przez poniższą stronę powodową, która wygrała proces, i zapisane w aktach grodzkich krakowskich, działając z polecenia Romana z Bogusławic Sierakowskiego, chorążego województwa krakowskiego, podstarosty i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy wyroku skazującego na karę banicji wieczystej uzyskanej na rokach skargowych urzędu grodzkim krakowskim w piątek przed św. Barnabą Ap. 1758 roku >>in lucro ulterioris<< ze strony G. Sebastiana Chęcińskiego, strony powodowej, która wygrała proces, wobec tego G. Antoniego Łodzińskiego, pozwanego, który przegrał proces z tytułu niespłacenia sumy 166 złp. zebranej łącznie z różnych sum, należnej Mgf. Antoniemu Sułkowskiemu, zabezpieczonej do spłaty dwoma kwitami, odstąpionej przez tego Sułkowskiego stronie powodowej, jak i zaległej prowizji od tej sumy, przybył na w/w dział dóbr posiadany przez pozwanego i tam założył swą jurysdykcję w obecności LL. Stanisława Polaka i Krzysztofa Chayduły oraz N. Feliksa Majeckiego i opatrznego Bernarda Ulmanowskiego, woźnego, a następnie chciał przystąpić do egzekucji z tego działu, lecz L. Stanisław Polak wstrzymując tę egzekucję w imieniu strony, która przegrała proces, rzekł: >>że nie mam pozwolenia oddawania tej części, ale jak prędko Jego Mości Pan Łodziński przyjedzie, opowiem mu o tych egzekucjach<< i w ten sposób odbił egzekucję. Subdelegat bacząc na to wprawdzie bezprawne odbicie przeniósł tę sprawę przed urząd grodzki krakowski na najbliższe roki skargowe w celu ostatecznego rozstrzygnięcia. (-) G. Wojciech Burzyński, subdelegat przysiężny grodzki krakowski.”.
– 04.08.1759 – G. Mikołaj Puławski podał do oblaty poniższy akt tradycji przeprowadzony przez G. Burzyńskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Cieślin, na dziale G. Antoniego Radwan Łodzińskiego w sobotę po św. Małgorzacie PM. 1759 roku. Poniższy subdelegat grodzki krakowski przysiężny na żądanie wniesione przez poniższą stronę powodową, która wygrała proces i zapisane w aktach grodzkich krakowskich, jak i z polecenia Romana z Bogusławic Sierakowskiego chorążego województwa krakowskiego, podstarosty i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy procesu, tj. na mocy ostatniej kondemnaty [skazującej] na karę banicji uzyskanej na rokach skargowych urzędu grodzkiego krakowskiego w piątek po Bożym Ciele 1759 roku ze strony i z wniosku ks. Wierciszewskiego proboszcza w Gołaczowie, strony powodowej wobec G. Antoniego Łodzińskiego, który przegrał proces o niespłacenie sumy 36 imperiałów 5 zł. 10 gr polskich zabezpieczonej do spłaty kwitami ręcznymi oraz prowizji od niej, o czym szerzej w zarzucie przeciwko stronie, która przegrała proces, przybył do tychże dóbr i na ów dział, i tam założył swą jurysdykcję w przytomności GG. Antoniego Radwan Łodzińskiego, Stanisława Ptaszkowskiego, Jana Standerskiego oraz opatrznego Bernarda Ulmanowskiego woźnego. Następnie przystąpił do tradycji proporcjonalnego działu tych dóbr, na mocy konstytucji z roku 1726 o przeprowadzaniu egzekucji. Rozkazał więc zwołać społeczność poddanych i spisać inwentarz. Jego brzmienie było następujące: >>Inwentarz tey częsci wchodząc do tego Dworku są drzwi proste na bięgunach drewnianych z wrzeciądzem i skublami dwiema żelaznemi wszedłszy do sieni podłogi niemasz, z tey sieni oobruciwszy się na lewą stronę iest izdebka do ktorey wchodząc są drzwi proste na zawiasach i hakach żelaznych z wrzeciądzem i skublami żelaznemi przy ktorych drzwiach iest kominek kopiasty stary ale dobry przy tym kominku iest piec na rogu utrącony około tego pieca od kuminka aż do sciany ciągnąca się ławka prosty roboty na drugiey stronie drzwi iest ławeczka przy tey ławeczce iest szafka bez zamknięcia okno, w ktorym tylko szyb dwie reszta papierami pozalepiana podłogi nie masz, stół stary podparty ze dwoch deszeczek zrobiony, stołkow drewnianych dwa prostych, tarczan prosty ze dwoch deszeczek zrobiony na nogach czterech, powała prosta z krokiew ciosana, z tey izdebki do komory wchodząc są drzwi proste na zawiasach i hakach z wrzeciądzem i skublem żelaznemi, powała i podłoga z krokiew ciesanych dobra na przeciwko izdebki iest piekarnia w ktorey piekarni podłoga i powała z krokiew ciesanych podłoga nie cała ale powała dobra, w tey piekarni iest piec czarny nad ktorym iest kominek z deszczek dla swicenia złob z drabiną pod oknem, okienka dwa szyb całych dwanaście reszta deszczułkami zaprawione z tey piekarni wyszedłszy na oborke są drzwi proste i chlew iest poyzrawszy na ten dworek i dach iest cały ten dworek gontami pobity, obrociwszy się na lewą stronę iest chlew alias staienka w ktorym chlewie iest podłoga z krokiew ciesana drzwi proste na biegunach drewnianych pod dachem przy tym chlewie spiklerz drzwi dobre z tarcic na zawiasach hakach z wzreciądzem i skublami żelaznemi, podłoga i powała na stragarzach z deszczek dobrych nie dawno wybudowany, tudziesz z jąsiekami z tarcic nowych zrobionemi sciany nowe dobre ciągnące się do wrot alias do sadu wpuł otwieraiące się a przy tych iest na kształt staienka słomą obszyta ale poszywka zła i sciany ponagniiały, w dworku sciany stare ale ieszcze dobre. Pole alias Przyłuk albo raczey ugur w ktorym zagonow nieoranych Dwadziescia Cztery wzystkich zagonow w tym polu Sto Osmdziesiąt i Szesc, lasu tak na reparacyą iako i na opał stronie powodowey pozwala się, soli tylko puł beczki naznacza się po ktorą zaś swoim powozem i kosztem sobie Strona powodowa posłac wykupic zostaje niniejszym zobowiązana. Poddanego to iest pracowitego Stanisława Polaka Zagrodnika ktory robi w tydzien pieszo dni trzy, kapłonow daie na rok dwa, aprawy Łokci Sześć<<. Po spisaniu tego inwentarza przekazał ów dział stronie, która wygrała proces, na spłatę (ad extenuationem) wspomnianej sumy i dla pełnej satysfakcji strony, która wygrała proces. Rozkazał też woźnemu ogłosić fakt wwiązania, co też on uczynił. (-) Wojciech z Burzyna Burzyński subdelegat grodzki krakowski przysiężny.”.
– 28.09.1759 – G. Wojciech Burzyński subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego podał do oblaty poniższy akt egzekucji przeprowadzonej przez niego w dobrach Cieślin: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Cieślin, we dworku G. Ptaszkowskiego, w sobotę po św. Małgorzacie PM. 1759 roku. Poniższy subdelegat grodzki krakowski na żądanie wniesione w akta przez stronę powodową oraz z polecenia Romana z Bogusławic Sierakowskiego podstarosty i sędziego grodzkiego krakowskiego na mocy wyroku skazującego na wieczystą banicję, uzyskanego z wniosku G. Józefa Łodzińskiego, który wygrał proces, wobec G. Stanisława Ptaszkowskiego, który przegrał proces, w sprawie o niezwrócenie różnych rzeczy zabranych Łodzińskiemu i niespłacenie sumy 446 złp., wydanego w grodzie krakowskim w poniedziałek po Św. Trójcy 1759 roku przybył do wspomnianego dworku w tychże dobrach i założył tam swą jurysdykcję w przytomności ks. Hilarego Wierciszewskiego proboszcza na Gołaczowie, G. Antoniego Łodzińskiego i innych oraz opatrznego Bernarda Ulmanowskiego woźnego. Następnie strona powodowa wniosła o przeprowadzenie egzekucji z dóbr strony, która przegrała proces, lecz ponieważ G. Stanisław Ptaszkowski odbił egzekucję słowami: >>że ja się wolę z JMcią na przyszłych sądach rozsądzić i te rzeczy, które przy mnie zostają, będę komportował<<, a dowody przeciwko stronie, która przegrała proces, były niewystarczające, przeto subdelegat przełożył sprawę, w celu ostatecznego rozsądzenia, czyli wystarczającego dowiedzenia, na najbliższe roki skargowe grodzkie krakowskie. (-) Wojciech z Burzyna Burzyński subdelegat przysiężny grodzki krakowski.”.
– 07.11.1759 – G. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński przychodząc do urzędu i akt grodzkich starościńskich krakowskich naprzeciwko G. Stanisława Ptaszkowskiego dziedzica pewnej części położonej w dobrach wsi Cieślin, wniósł uroczystą protestację w sprawie okoliczności niżej zapisanych, a to, dlatego, że ów okazał się występny i przypuścił w różnym czasie protestującego, pewnego spokoju i bezpieczeństwa publicznego, ani nie spodziewającego się niczego złego, aby od kogoś gdzieś mogło mieć miejsce, bez żadnej przyczyny albo najmniej danego sobie powodu, usilnie na honor słowami nieprzyzwoitymi nastawać, dobrą opinię zaczepiać, względem tego faktycznie zaczepił i w honor tylekroć uraził na życie w tej formie: „że zabiję, porąbię i tradycji w procesie na mnie otrzymanym nie dopuszczę”, wobec godnych osób nastawał i innych uciążliwości w swoim miejscu i czasie, obszerniej temu inkwizycją dowiedzionych, dopuścił się. Przez co przeciwko prawom Królestwa wystąpił i w ten sposób kary stosowne i zasłużone na siebie ściągnął i im się podłożył.
– 20.11.1759 – N. Dominik Ostrowski oblatował do wpisania do akt urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego akt przekazania wydany w dobrach wsi Cieślin przez G. zaprzysiężonego subdelegata urzędu grodzkiego o następującym brzmieniu: „Dokonane w majątku wsi Cieślin i w domu chłopa Stefana Woycika [Wójcika], [majątku] poddanego w posiadaniu G. Stanisława Ptaszkowskiego, we wtorek najbliższy po święcie św. Marcina Biskupa roku Pańskiego 1759. Niżej podpisany subdelegat zaprzysiężony urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego na urzędowe żądanie dokonane przez stronę powodową, jako prawnie zwycięską, oraz ze specjalnego upoważnienia Romana z Bogusławic Sierakowskiego chorążego, podstarościego i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy 2 kondemnat kary wieczystej banicji, uzyskanych i publicznie ogłoszonych w grodzie krakowskim, pierwszej, ze strony i na żądanie G. Józefa Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego, jako strony powodowej, prawnie zwycięskiej, w poniedziałek po święcie Najświętszej i Niepodzielnej Trójcy roku teraźniejszego 1759, drugiej ze strony i na żądanie GG. Antoniego i Michała Radwan z tejże Chorągwicy Łodzińskich, braci między sobą rodzonych, jako strony powodowej, na podstawie przypozwu po śmierci zmarłego G. Józefa Łodzińskiego, w sposób ostateczny uzyskanej, jako zysk [prawny] w piątek najbliższy przed świętem św. Jadwigi Wybranki Wdowy roku tego samego, co powyżej, wobec G. Stanisława Ptaszkowskiego, jako strony prawnie pokonanej, tytułem nieuiszczenia przez tegoż Stanisława Paszkowskiego, mimo, że był o to proszony, sumy 466 florenów polskich za rzeczy, o czym szerzej mówi tekst tych kondemnat – udał się osobiście [subdelegat] do majątku wsi Cieślin, i tamże ustanowił swoją urzędową jurysdykcję w obecności GG. i NN. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego, jako strony powodowej i prawnie zwycięskiej, Aleksandra Gąsickiego, Laskowskiego, oraz chłopów Błażeja Polaka, Stefana Woycika, oraz woźnego ogólnego koronnego opatrznego Pawła Pierzchałki z Witeradowa, któremu, jako posługującemu przy tym akcie, tenże subdelegat zlecił, by tęż jurysdykcję publicznie urzędowo z bezpieczeństwem ogłosił i ustanowił, co tenże woźny uczynił. Po wykonaniu tego i wypełnieniu tenże subdelegat przystąpił do dalszego wykonania, to jest do przekazania dóbr wsi Cieślin, to jest działu majątkowego G. Stanisława Ptaszkowskiego, i wyżej wymieniony G. Antoni Łodziński przedstawiwszy ponownie w imieniu swoim i G. Michała Łodzińskiego swojego brata, ich obu, jako strony prawnie zwycięskiej, procesu przeciw G. Stanisławowi Ptaszkowskiemu, jako stronie prawnie pokonanej, poprosił by ten dział majątkowy został podzielony, proporcjonalnie do sumy orzeczonej w procesie, i przekazany mu do użytkowania. Tenże subdelegat czyniąc zadość ustawie publicznej oraz konstytucji z roku 1726, uchwalonej o wystarczającym przeprowadzeniu procesu, polecił zwołać poddanych i nakazał im okazanie posłuszeństwa [Antoniemu Łozińskiemu, jako nowemu posiadaczowi], i stronie prawnie zwycięskiej przekazał tenże dział majątkowy w odpowiedniej proporcji, i nakazał spisanie inwentarza tegoż działu majątkowego; którego to inwentarza brzmienie jest takie: >>Wchodząc do Chałupy Szczepana Woycika Drzwi na biegunach drewnianych z klamkami dwiema drewnianemi w Sieni Komorka na biegunie drewnianym z skoblami dwiema i wrzeciądzem żelaznym, wchodząc do Izby Drzwi na biegunach drewnianych z skoblami i wrzeciądzem na Dwor podłogi niemasz Powała stara z drzewa ciosanego. Okna dwa w iednym szyb osm, a dziewiąte drewniane w drugim Szyb trzy drewnianych. Piec z nalepą kamienny mały komin na gorę wywiedziony na tym kominie przykłapka w tey Izbie Pułka z trzema deszczkami z Tarcicy stolik pod oknem ta chałupa pobita deszczkami mieyscem tarcicami mieyscem nakryta makominami potrzebuie ta chałupa znaczney reperacyi w tej chałupie mieszka Pracowity Szczepan Woycik ale Poddany z Golkowic [Golczowic] robi dni trzy daie kapłonów dwa Przędzie Oprawy Łokci szesc, odbywa strażą raz w tydzien ten Poddany wraz i z tą Zagrodą oddaie się Ichmościom Panom Antoniemu i Michałowi Łodzińskim także naznacza się druga zagroda Kowalowska nazwana tymże Ichmościem pusta z ktorey osadziwszy chłopa powinien robic dni dwa i powinności wszelkie iak ten Poddany wyżey wyrażony odprawiać powinien także wydziela się Łąka na Stawiskach z ktorey daią złotych dwa Lasu Wolne uzywanie Ichmościom Panom Łodzinskim pozwala się.<<. Zaś po spisaniu inwentarza dwóch zagród i jednej łąki wraz z ich pożytkami, dochodami i posłuszeństwem jednego poddanego, przekazał [wspomniany subdelegat] ten dział majątkowy stronie prawnie zwycięskiej, przy czym nikt tego nie wzbraniał, oraz wyżej wspomniany woźny wprowadził tęż stronę prawnie zwycięska w posiadanie tego, co we wspomnianym inwentarzu zostało wyszczególnione, i to – tak jak wymaga tego prawo i zwyczaj – podał do wiadomości i publicznie ogłosił głosem donośnym, dźwięcznym i zrozumiałym. Niech nikt zaś nie waży się i niech nie próbuje ten akt przekazania podważać lub mu przeszkadzać, w jakikolwiek sposób lub pod jakimkolwiek pretekstem, samemu osobiście lub przez osoby sobie poddane i podporządkowane, a to po karami uchwalonymi przeciw tym, którzy podważają akty urzędowe, opisanymi w ustawach królestwa, jeśli jedna strona przypozwie drugą stronę o działanie wbrew temu aktowi przed urząd grodzki starościński krakowski. Na mocy niniejszego aktu przekazania. Antoni Grabie z Lipego Lipski cześnik nurski, subdelegat zaprzysiężony niniejszego urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, ręką własną.”.
– 20.11.1759 – N. Dominik Ostrowski oblatował do wpisania do akt urzędowi grodzkiemu starościńskiemu krakowskiemu niżej przytoczony akt przekazania wydany w dobrach wsi Cieślin przez G. zaprzysiężonego subdelegata urzędu grodzkiego; którego to aktu przekazania brzmienie było takie: „Dokonane w majątku wsi Cieślin i w domu chłopa Stefana Woycika [Wójcika ?], [majątku] poddanego w posiadaniu G. Stanisława Ptaczkowskiego we wtorek najbliższy po święcie św. Marcina Biskupa roku Pańskiego 1759. Niżej podpisany subdelegat zaprzysiężony urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego na urzędowe żądanie dokonane przez stronę powodową, jako prawnie zwycięską oraz ze specjalnego upoważnienia Romana z Bogusławic Sierakowskiego chorążego, podstarościego i sędziego grodzkiego krakowskiego na mocy kondemnaty kary wieczystej banicji uzyskanej i publicznie ogłoszonej ze strony i na żądanie G. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego, jako strony powodowej, prawnie zwycięskiej, tytułem nieuiszczenia sumy 24 florenów polskich, jako dochodu procentowego za 5 lat od sumy kapitałowej 300 florenów polskich zapisanej na dobrach w Chechle, wobec G. Stanisława Ptaszkowskiego, jako strony prawnie pokonanej, w piątek najbliższy przed świętem św. Jadwigi Wybranki Wdowy roku 1759 w grodzie krakowskim udał się osobiście do majątku wsi Cieślin i tamże ustanowił swoją urzędową jurysdykcję w obecności GG. i NN. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego, jako strony powodowej i prawnie zwycięskiej, Aleksandra Gąsickiego, Laskowskiego oraz chłopów Błażeja Polaka, Stefana Woycika, a także woźnego ogólnego koronnego opatrznego Pawła Pierzchałki z Witeradowa, któremu, jako posługującemu przy tym akcie tenże subdelegat zlecił, by tęż jurysdykcję publicznie urzędowo z bezpieczeństwem ogłosił i ustanowił, co tenże woźny uczynił. Po wykonaniu tego tenże subdelegat chciał przystąpić do dalszego wykonania, to jest do przekazania; ponieważ jednak nie nastąpił jeszcze w całości przezysk [przyznanie należności] przeciw stronie prawnie pokonanej, dlatego tenże subdelegat obie strony, to jest zarówno prawnie zwycięską, jak i prawnie pokonaną, odesłał – bez ich sprzeciwu – do dalszego rozsądzenia ponownie do urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, zachowując dla stron, jako termin zawity, pierwszy najbliższy termin spraw i skarg tegoż urzędu. Na mocy niniejszego aktu wykonawczego. Antoni Grabie z Lipego Lipski cześnik nurski, subdelegat zaprzysiężony niniejszego urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, ręką własną.”.
– 07.12.1759 – zgodnie z taryfą dystrybucji soli suchedniowej opracowaną na mocy Dekretu Koronnego Radomskiego i ferowaną przez Sąd Grodzki Krakowski Dobrom Cieślin leżącym w powiecie krakowskim oraz w parafii w Chechle przydzielone zostały 2 beczki soli.
– 29.04.1760 – GG. Stanisław Ptaszkowski dziedzic ½ wsi Cieślin i Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński posesor tychże dóbr (na mocy ich urzędowego przekazania) manifestowali się przeciwko ks. Hilaremu Wierciszewskiemu posesorowi (na mocy przysługujących mu praw) drugiej ½ wsi Cieślin o to, że ów będąc sąsiadem manifestantów nie przestrzega praw sąsiedzkich, jako że rozkazał paść swoje bydło/trzodę na łąkach należących do manifestantów, a na ogrodach niemałą szkodę wyrządził manifestantom w ubiegłym 1759 roku około święta św. Jana Chrzciciela i nie chce jej wynagrodzić, a co więcej, las w tychże dobrach Cieślin nie tylko do niego, lecz i do manifestantów należący wycina, drzewa różnym ludziom sprzedaje, a pieniądze za sprzedaż uzyskane w całości sobie zatrzymuje, do tego czyni przeszkody w wydzierżawianiu ról poddanym manifestantów i innym ludziom z zewnątrz i przykazuje im, by nie ważyli się dzierżawić te role od manifestantów. Uczynił też inne szkody, które miały zostać udowodnione podczas przesłuchań.
– 12.05.1760 – G. Jan Patkowski podał do oblaty w księgach grodzkich krakowskich poniższy akt tradycji działu dóbr wsi Cieślin: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Cieślin, we dworku G. Antoniego Radwan Łodzińskiego, w dobrach podległych prawom tego Łodzińskiego, w sobotę po św. Małgorzaty Dziewicy i Męczennicy 1759 roku. Poniższy subdelegat przysiężny grodzki krakowski z wniosku strony powodowej, która wygrała sprawę, złożonego we wtorek przed Narodzeniem NMP 1758 roku w aktach grodzkich krakowskich oraz z polecenia Romana z Bogusławic Sierakowskiego chorążego województwa krakowskiego, podstarosty i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy 3 kondemnat, zwłaszcza ostatniej skazującej na karę wieczystej banicji i ostateczną a nieprzekładalną egzekucję, uzyskanej z wniosku G. Sebastiana Chęcińskiego powoda wobec G. Antoniego Łodzińskiego, który przegrał sprawę, za to, że nie spłacił sumy 166 złp. z prowizją, wydanej przez urząd tutejszy grodzki krakowski na rokach skargowych, przybył do tychże dóbr Cieślin, do tamtejszego dworku G. Łodzińskiego, tam ogłosił swoją jurysdykcję w obecności ks. Hilarego Wierciszewskiego notariusza apostolskiego, plebana na Gołaczowie, GG. Antoniego Łodzińskiego, Antoniego Godlewskiego, N. Błażeja Polakowskiego, L. Józefa Bąka oraz opatrznego Bernarda Ulmarzewskiego woźnego. Strona powodowa wniosła o przeprowadzenie tradycji. Subdelegat, czyniąc zadość prawu publicznemu oraz konstytucji o dekretach z roku 1726 przystąpił do tradycji, spisał inwentarz w brzmieniu: >>Na Łączkach od granic kwaśniowskiej tudzież od Gołaczowskiej zagonów we wszystkich kawałkach trzeciej części jako do Imci Pana Łodzińskiego Pana Dozywotniego należących naznacza się których wydział przy obecności dwóch szlachty i woźnego którego sobie strona powodowa przybierze porachowane wydzielone z osiewkami bydz powinny którego porachunku zagonów atestacją stronie powodowej Imć szlachta dać powinni, a ta atestacja na głowę powinna liczyć tudzież w żupach Wielickich Królewskich soli beczka jedna stronie powodowej do odbierania naznacza się po którą sól swoim powozem i kosztem na wykupno strona powodowa jeździć sobie powinna będzie rezydencję wspólną wyznacza się robocizny połowa do strony powodowej należeć będzie.<<. Po spisaniu tego inwentarza przekazał w posiadanie tegoż G. Sebastiana Chęcińskiego cząstkę na zniesienie sumy głównej i prowizji od niej, co woźny obwieścił wszystkim. (-) Wojciech z Burzyna Burzyński subdelegat przysiężny grodzki krakowski.”
– 31.05.1760 – opatrzny Stanisław Bierlet woźny z Bydlina, zeznał, iż doręczył pozew w brzmieniu: „August III król Polski. Wam, ks. Hilaremu Wierciszewskiemu i G. Stanisławowi Ptaszkowskiemu dziedzicom dóbr Cieślin, rozkazujemy, abyście stawili się przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego z wniosku instygatora naszego sądu i jego delatorów Adama, Walentego i Ewy żony Mikołaja z Małachowca Małachowskiego starosty opoczyńskiego, braci i siostry rodzonych z Kurozwęk Męcińskich, dziedziców kluczy Ogrodzieniec i Bydlin, powodów, którzy stosownie do swych protestacji i manifestacji wniesionej w tej sprawie pozywają Ciebie [Ptaszkowski], aby dobra Bydlin zostały – po dostarczeniu dokumentów granicznych i innych rozjaśniających tę sprawę – rozgraniczone od dóbr Cieślin, starodawne kopce graniczne odnowione, nakazane usypanie nowych, w sprawie zaś wyrządzenia szkód, wycięcia z prywatnej inicjatywy granicznych znaków krzyża na drzewach, wychłostania pewnych poddanych z Bydlina, zajęcia z prywatnej inicjatywy pewnych schwytanych [poddanych], zaś Ciebie, ks. Wierciszewski, abyś został ukarany przykładnymi karami. Dan w Lublinie w poniedziałek po niedzieli Exaudi 1760.”. Woźny wręczył ten pozew wczoraj na folwarku w dobrach Cieślin ks. Wierciszewskiemu.
– 06.06.1760 – G. Benedykt Eminowicz subdelegat grodzki wieluński, dzierżawca dóbr Bydlin, manifestował się – zaraz jak tylko został niesłusznie pozwany przed sąd – przeciwko ks. Wierciszewskiemu nabywcy pewnego niepodzielnego działu w dobrach Cieślin oraz przeciwko G. Antoniemu Godlewskiemu jego słudze, czyli faktorowi, o to, że tenże ks. Wierciszewski, nie będąc jeszcze w pełni posesorem działu w Cieślinie uzyskanego od G. Wojciecha Ptaszkowskiego, nie tylko zabronił G. Stanisławowi Ptaszkowskiemu wywieźć manifestantowi do dóbr Bydlin drzewa sosnowe zakupione od GG. Stanisława i Wojciecha Ptaszkowskich braci, dziedziców dóbr Cieślin, podówczas surowe i nienadające się do użytku, ale też zabrał wóz z końmi (powiadomiony przybył na to z dóbr i plebanii gołaczowskiej do Cieślina), nie chciał go zwrócić manifestantowi, ani nie chciał ich zwrócić do zagrody sądowej, wreszcie wypędził z pastwisk gołaczowskich do dóbr Bydlin, wozu nie zwrócił, potem odmówił użytkowania pastwisk przy rzeczce płynącej przez środek gruntów Bydlin, następnie odmówił wycinki krzaków i drewna na opał z tegoż gruntu leżącego daleko od granic Cieślina, a sam sobie przywłaszczył cząstkę tego gruntu w Bydlinie, wypędził z miejsca nigdy niekwestionowanego poddanych pasterzy i bydło, niektórych pojmał, ukradł bydło, z prywatnej inicjatywy rozkazał G. Godlewskiemu wyciąć krzyże graniczne na drzewach, przywłaszczając sobie w ten sposób grunty i lasy bydlińskie, czynił różne niedogodności i krzywdy w dobrach Bydlin i poddanym, kradł bydło, ukradł L. Szymonowi Kalarusowi owce i bydło, a gdy owczarz domagał się zwrotu owiec, Godlewski nie tylko odmówił ich wydania, ale jeszcze pobił pastucha L. Wawrzyńca Kalarusa i strasznie go poranił, wtrącił do więzienia sprawionego dla bydła i nie chciał go stamtąd wypuścić. Kazał swoim poddanym LL. Błażejowi i Stanisławowi Polakom oraz Józefowi Ciuro zastawić pułapki, by schwytać pewnych poddanych i gwałty popełnić, nadto Godlewski groził G. Lenczowskiemu administratorowi bydlińskiemu, znieważał go i manifestanta, a manifestant wszystko to znosił przez 3 lata przez wzgląd na jego stan duchowny, i tylko niekiedy listy słał, a ks. Wierciszewski formułował bez wiedzy manifestanta różne pretensje, zaś w roku ubiegłym posłał do manifestanta swego sługę, by manifestant wsiadł na konia i był obecny przy okazaniu granic przez ks. Wierciszewskiego obecnego na polu czy w lesie, jednak manifestant odmówił i zaprosił ks. Wierciszewskiego do swego domu, by tam omówić sprawę. Przyszedł ks. Wierciszewski i uznał, że nie dzierżawca, lecz dziedzice mogą układać granice, w mowie uznał winę Godlewskiego, co do wycięcia krzyży w lesie oraz co do pewnych gwałtów, i obiecał na przyszłość pokój, lecz długo to nie trwało – wnet zaczął przepędzać poddanych bydlińskich z własnych gruntów, gdy paśli bydło, odmówił wycinki we własnych lasach przy lesie cieślińskim, i nie przestał słać hardych listów do manifestanta. Manifestant chcąc załagodzić spór posłał ks. Wierciszewskiemu fragment z pism granicznych dotyczący kwestionowanego miejsca, i choć wspierał się świadectwami poprzednich dzierżawców i dziedziców oraz poddanych, ks. Wierciszewski z pastwisk bydlińskich chciał sam przegnać bydło i tak pobudził całą wieś do obrony trzody i bydła, a wszystko to praktykował pod nieobecność manifestanta. Manifestant wszystko to tolerował, zaś ks. Wierciszewski słał pisma oszczercze, obelżywe, uskuteczniał gwałty i pobicia wobec Grzegorza Wyparta i Antoniego Molika, prześladował ich. Przeto nie tylko manifestant poczuł się ukrzywdzony, lecz i poinformował dziedziców, aby we wspomnianej cząstce gruntu nie doznali szkody, za pośrednictwem kontraktu dzierżawy, którym zabezpieczono, by granice dóbr nie były przecinane ani przeorane przez sąsiadów. Dziedzice wystarali się o rozprawę przed sądem Trybunału Koronnego Lubelskiego w celu wytyczenia granic między ich dobrami Bydlin a dobrami Cieślin oraz o gwałty. Ks. Wierciszewski tym poruszony zaczął gnębić manifestanta pozwami o rzekome zniesławienie. Wobec tego manifestant manifestował się w imieniu swoim oraz Adama i Walentego z Kurozwęk Męcińskich starościców ostrzeszowskich, braci, dziedziców dóbr Bydlin z przyległościami, zarówno przeciw temuż ks. Wierciszewskiemu, jak i jego administratorowi Godlewskiemu.
– 07.04.1761 – Kazimierz Graboszowski woźny sądowy zeznał, iż doręczył poniższy pozew na folwark wsi Kolbark włodarzowi tegoż folwarku do ogrzewanej sali: „August III itd. Wam, pobożnym pannom tj. ksieni, przeoryszy i całemu klasztorowi norbertanek w Zwierzyńcu, dziedziczkom dóbr wsi Kolbark oraz G. Franciszkowi Lawendowskiemu ekonomowi tychże dóbr rozkazujemy, abyście stanęli przed sąd podkomorski lub komorniczy graniczny itp. sprawowany na spornym gruncie między dobrami Brydlin [Bydlin] i Cieślin w poniedziałek po niedzieli Cantate br. 1761 na mocy dekretu trybunalskiego, na wniosek Adama i Walentego Męcińskich starościców ostrzeszowskich, dziedziców tychże dóbr Bydlin, w sprawie dekretu Trybunału Lubelskiego orzeczonego między tymiż powodami z jednej strony a ks. Wierciszewskim i G. Ptaszkowskim z drugiej strony w piątek po Rozesłaniu Apostołów ub. r. 1760, na podstawie którego wyznaczono na poniedziałek po niedzieli Cantate jw. termin przybycia sądu na ów sporny grunt i rozgraniczenia go. Przyzywają Was o to, byście, jako dziedziczki „przyboczne” dóbr Kolbark, okazały granice/kopce narożne i ścienne Waszych dóbr itp. Stawajcie tedy na termin i odpowiadajcie. Dan w Lublinie we wtorek po Niedzieli Przewodniej 1761 r.”.
– 18.04.1761 – G. Jan Gutkowski podał do oblaty przełożenie rozprawy terenowej granicznej między dobrami wsi Bydlin (włości Adama z Kurozwęk Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego) z dobrami wsi Cieślin (własności ks. Hilarego Wierciszewskiego plebana na Gołaczewach oraz G. Stanisława Ptaszkowskiego) z drugiej strony, na mocy dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego: „Urząd graniczny podkomorski województwa krakowskiego na żądanie ks. Wierciszewskiego współdziedzica dóbr wsi Cieślin, działając stosownie do poniższego żądania stron w brzmieniu: >>Zeznajemy, iż choć wprawdzie rozprawa graniczna między dobrami Bydlin i Cieślin z dekretu trybunalskiego wydanego w piątek po Rozesłaniu Apostołów 1760 r. przypada w poniedziałek po niedzieli Cantate 1761 r., my jednak, skłaniając się do zgody, zezwalamy na przełożenie jej na poniedziałek po św. Bartłomieju br. Dan w Bydlinie 9 kwietnia 1761. (-) Adam Męciński (-), X. Hilary Wierciszewski (-), Stanisław Ptaszkowski.<< przekłada ów termin rozprawy z poniedziałku po niedzieli Cantate na poniedziałek po św. Bartłomieju 1761 r. Dan w Siewierzu 18 kwietnia 1761. (-) Krzysztof Rudnicki komornik graniczny województwa krakowskiego powiatu szczyrzyckiego.”.
– 02.05.1761 – ks. Wierciszewski podał do oblaty tradycję działu w dobrach wsi Cieślin, należącego prawem dożywotnim do G. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego, przeprowadzoną na rzecz tegoż ks. Wierciszewskiego przez G. Antoniego Lipskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Cieślin, na połowie tych dóbr G. Stanisława Ptaszkowskiego, należącej prawem dożywotnim do G. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego, przed chatą stojącą w tychże dobrach, w sobotę po niedzieli Cantate 1761 r. Poniższy subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego działając na żądanie powoda, który wygrał sprawę, zapisane w aktach grodzkich krakowskich we wtorek po niedzieli Cantate 1761 r., jak i z polecenia Karola Gonzagi hr. na Żywcu i Pieskowej Skale Wielopolskiego chorążego wielkiego koronnego, starosty generalnego wielkopolskiego i starosty krakowskiego na mocy dekretu i wyroku (kondemnaty) skazującego na banicję wieczystą, uzyskanego tymże dekretem wobec GG. Antoniego i Mikołaja braci Łodzińskich w grodzie krakowskim przy manifestacji w poniedziałek po niedzieli Cantate 1761 r. na żądanie ks. Hilarego Wierciszewskiego proboszcza gołaczowskiego, dziedzica ½ dóbr wsi Cieślin, tytułem niespłacenia sumy 249 złp. oraz kary 3 grzywien, przybył na tąż ½ dóbr wsi Cieślin, założył swoją jurysdykcję w obecności ks. Hilarego Wierciszewskiego powoda, który wygrał sprawę, G. Antoniego Godlewskiego, LL. Stanisława Polaka, Michała Wojcika młynarza z Cieślina, Piotra Gorenieckiego i innych oraz opatrznego Błażeja Polaka woźnego z dóbr Cieślin. Następnie ks. Wierciszewski na podstawie owej kondemnaty wniósł o przeprowadzenie tradycji tychże dóbr. Wobec tego subdelegat zabrał się za przeprowadzenie tradycji i spisanie inwentarza: >>Chałupa nazwiskiem Kowalska zdezelowana do Sieni wchodząc Drzwi na biegunach drewnianych z Zaporą drewnianą z Sieni do Izby takie same Drzwi na biegunach drewnianych i z zaporą takowąz Komin i Piec Kamienny zły, powała zła, okno Guntami Zabite, pokrycie na tey Chałpie w części deszczkami w części makowinami złe, do ktorej chałupy Błażej Wozny Cieslinski sam dobrowolnie odemknął Klucz y kłotkę IMci Xiędzu Wierciszewskiemu aktem oficjalnym oddał W tey Chałupie znayduie się Szafarnia o trzech Schowaniach bez zawias z wierzchem i skoblem iednym konefka iedna i Cebrzyczek Stary Grunta zaś takowe Zagroda Kowalewska w ktorey Zagrodzie Staiąn Czworo od drogi ciągnącey się aż do Lasu między Miedzami Pracowitych Błażeja Oyca y Stanisława Syna Polaków Także druga Rola Staiąn czworo od muru y kawałkow Dziewiętnaście y Ugoru kawałek Także Ogrod Ostrowski ktorego Staiąn dwoie reszta zarośliny Tudzież w Zagumncie w Kątach Staiąn Czworo, Piąte Kliny kawałek Łączka Stanisławowska nazwana Połowa Stodoły przy drugiey Polowie części stronie, która wygrała proces koło dołu Poszywka niedobra bez kłotek w kącie od Bydlina pod Lasem między Rolą strony, która wygrała proces y Błażeja Polaka Kawałek Roli Te wszystkie Grunta płonne y niezasiane. Stronie, która wygrała proces oddaią się.<<. Po spisaniu tego inwentarza subdelegat, przy braku sprzeciwu, przekazał do użytkowania stronie powodowej owe grunta i spustoszoną chałupę. (-) Antoni Grabia z Lipia Lipski cześnik nurski, subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego”.
– 11.06.1761 – na mocy aresztu nałożonego przez Sebastiana Wojciechowskiego w imieniu poniższego pozwanego, instygator urzędu grodzkiego krakowskiego i jego delator ks. Jan Szwander, jako strona powodowa, pozwał Antoniego Łodzińskiego pozwem grodzkim krakowskim. Dokonał tego woźny Augustyn Grodkiewicz, jednak wobec nieobecności pozwanego na folwarku dóbr Cieślin w dniu 30.05.1761 roku ogłoszono na niego karę banicji wieczystej. Sprawa dotyczyła zwrotu konia maści czarnej oraz wołu Baltazarowi lub ich równowartości, stosownie do kwitu ręcznego, jaki w dniu 17.05.1761 roku Antoni Łodziński dał powodowi ks. Janowi Szwanderowi.
– 28.07.1761 – G. Stanisław Modelski podał do oblaty poniższe odroczenie rozprawy w celu rozgraniczenia dóbr Cieślin i Bydlin: „Niżej podpisany komornik graniczny województwa sieradzkiego w poniedziałek po niedzieli Cantate 1761 r., w terminie przypadającym stosownie do dekretu trybunalskiego wydanego w Lublinie w piątek po Rozesłaniu Apostołów 1760 r. między Wojciechem Męcińskim starostą wieluńskim, Adamem i Walentym Męcińskimi starościcami ostrzeszowskimi z jednej a ks. Wierciszewskim plebanem w Gołaczowie z drugiej strony w celu rozgraniczenia dóbr Cieślin i Bydlin, choć wprawdzie został poproszony, to jednak strony ugadały się między sobą na przełożenie terminu rozprawy na poniedziałek po św. Bartłomieju br. i spisały 9 kwietnia br. w Bydlinie ręczne odroczenie, przeto czyniąc zadość temu pismu oraz pragnieniu i listowi Adama Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego, przesuwa termin rozprawy na ów poniedziałek po św. Bartłomieju. (-) Jan Nepomucen Kobielski komornik graniczny woj. sieradzkiego.”.
– 07.09.1761 – przed aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi G. Stanisław Ptaszkowski sukcesor wraz z bratem G. Wojciechem Ptaszkowskim Dóbr Cieślina po bezpotomnie zmarłej swojej ciotce G. Magdalenie Łodzińskiej manifestował i protestował przeciwko ks. Hilaremu Wierciszewskiemu nabywcy od G. Wojciecha Ptaszkowskiego połowy Dóbr Cieślina. Zarzucał ks. Wierciszewskimu, że wszedłszy w posesję tych dóbr dobrze wiedział, że są one niepodzielne, mimo to dezoluje je i doprowadza do ruiny, wycina i sprzedaje lasy oraz zaczyna sprawy graniczne, przez co czyni wielkie krzywdy manifestującemu.
– 07.09.1761 – przed urzędem grodzkim starościńskim krakowskim G. Stanisław Ptaszkowski dziedzic połowy Dóbr Cieślina manifestował i protestował przeciwko byłemu dziedzicowi tych Dóbr G. Antoniemu Łodzińskiemu. Oskarżał go o to, że mając dożywocie na tych Dobrach doprowadza Cieślin do ruiny, poddanych agrawuje i rozpędza, wsi nie konserwuje, lasy wycina i sprzedaje na zaspokojenie swoich kredytorów, jednocześnie domagał się pozbawienie go dożywocia.
– 09.09.1761 – G. Stanisław Ptaszkowski syn zmarłego G. Jana Ptaszkowskiego i zmarłej G. Justyny z Biberszteynu Starowieyskiej, a siostrzeniec rodzony i sukcesor – w proporcji ze swym bratem rodzonym G. Wojciechem Ptaszkowskim – bezpotomnie zmarłej G. Magdaleny z Biberszteynu Starowieyskiej żony G. Antoniego z Chorągwicy Radwan Łodzińskiego, dziedziczki dóbr wsi Cieślin w powiecie krakowskim i w parafii Chechło, dziedzic ½ tychże dóbr Cieślin z jednej strony oraz G. Benedykt Eminowicz subdelegat grodzki wieluński, jako plenipotent Adama z Kurozwęk Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego (plenipotencja zapisana w aktach grodzkich krakowskich w środę po niedzieli Rogationum 1759 roku) z drugiej strony, roborowali kontrakt powzdania ½ dóbr Cieślin zawarty 09.09.1761 roku w Krakowie (Rodzina Męcińskich >> czytaj więcej).
– 09.09.1761 – G. Stanisław Ptaszkowski syn zmarłego G. Jana Ptaszkowskiego i zmarłej G. Justyny z Biberszteynu Starowieyskiej, siostrzeniec rodzony bezpotomnie zmarłej G. Magdaleny z Biberszteynu Starowieyskiej żony G. Antoniego z Chorągwicy Radwan Łodzińskiego, dziedziczki dóbr wsi Cieślin leżących w powiecie krakowskim i w parafii Chechło oraz sukcesor – w proporcji ze swym bratem rodzonym z tego samego małżeństwa G. Wojciechem Ptaszkowskim – po śmierci tejże Magdaleny, ich ciotki rodzonej macierzystej, oraz dziedzic ½ tychże dóbr Cieślin darował Adamowi z Kurozwęk Męcińskiemu starościcowi ostrzeszowskiemu tę swoją ½ dóbr Cieślin, spadłą nań po bezpotomnej śmierci Magdaleny, wraz z dworem i folwarkiem.
– 09.09.1761 – G. Stanisław Ptaszkowski syn zmarłego G. Jana Ptaszkowskiego i zmarłej G. Justyny z Biberszteynu Starowieyskiej, siostrzeniec rodzony bezpotomnie zmarłej G. Magdaleny z Biberszteynu Starowieyskiej żony G. Antoniego z Chorągwicy Radwan Łodzińskiego, dziedziczki wsi Cieślin w powiecie krakowskim i parafii Chechło, sukcesor tejże ciotki w proporcji ze swoim bratem rodzonym G. Wojciechem Ptaszkowskim, skwitował Adama z Kurozwęk Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego z sumy stanowiącej cenę ½ wsi Cieślin, ustaloną kontraktem spisanym w tej sprawie między tymże Stanisławem z jednej strony a G. Benedyktem Eminowiczem subdelegatem grodzkim wieluńskim działającym w imieniu tegoż Adama Męcińskiego z drugiej strony, roborowanym w aktach grodzkich krakowskich.
– 09.01.1762 – G. Jan Dobrzyniecki podał do oblaty poniższy akt tradycji dóbr Niesułowice i Cieślin przeprowadzony przez G. wicesgerenta grodzkiego lwowskiego: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Niesułowice, na dziale i we dworku wdowy i sukcesorów po zm. G. Michale Barth w czwartek w wigilię Obrzezania Pańskiego 1761 r., w obecności MM. GG. NN. Jana Dobrzynieckiego stolnika bracławskiego, Józefa Ubysza, Ludwika Niesułowskiego, Krzysztofa Żurowskiego oraz LL. Kaspra, Jatosa, Szymona Kluczewskiego, Józefa Dąbczyka i innych ludzi różnego stanu oraz woźnego opatrznego Pawła Pierzchały. Urząd wicesregenta grodzkiego lwowskiego, sprowadzony na żądanie Jana Dobrzynieckiego stolnika bracławskiego i Ludwiki z Ubyszów, I voto żony zm. Józefa Koczańskiego cześnika brzezińskiego, obecnie II voto żony tego Dobrzynieckiego, jako powodów, którzy wygrali sprawę na mocy procesu, – tj. 3 kondemnat trybunalskich wydanych w Lublinie na sądzie zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego: a) w poniedziałek nazajutrz po Niepokalanym Poczęciu NMP 1754 r., b) we wtorek w przeddzień św. Jadwigi Wdowy 1755 r., c) we wtorek w wigilię Niepokalanego Poczęcia NMP 1756 r., uzyskanych z powództwa Ludwiki z Ubyszów, wówczas wdowy Koczańskiej, oraz innych sukcesorów Ubyszów na zm. G. Michale Barth oraz jego sukcesorach i innych przegranych w sprawie, w tym w sprawie głównej skazanych na karę infamii, „wolnego schwytania” i karę śmierci, i osobno na banicję wieczystą za nadużycie przesłuchań, – oraz 2 publikat wydanych na rozprawach terenowych: d) na gruncie miasta Olkusza w poniedziałek przed Szymonem i Judą Apostołami 1757 r., e) w mieście Krakowie w poniedziałek przed św. Marcinem Biskupem 1757 r., na podstawie dekretu sądu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego w poniedziałek przed św. Idzim Opatem 1757 r. między tą z Ubyszów obecnie Dobrzyniecką oraz innymi sukcesorami Ubyszów a G. Wojciechem Ptaszkowskim i jego wspólnikami, skazanymi za złamanie dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego na karę infamii, „wolnego schwytania” i karę śmierci, które to kary ogłoszono publikatami, wreszcie na mocy dekretu egzekucyjnego Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego w sobotę w przeddzień św. Łukasza Ewangelisty 1761 r. między tymiż powodami i innymi, którzy wygrali sprawę, z jednej a starostami krakowskim, bieckim, oświęcimskim, zatorskim, sandomierskim, nowokorczyńskim, chęcińskim, stężyckim, sieradzkim, rawskim, łęczyckim, piotrkowskim, lubelskim, łukowskim, drohickim, lwowskim i innymi wymienionymi w dekrecie, pozwanymi, z drugiej strony, którym to dekretem nakazano tym starostom, aby osobiście lub przez swych wicesgerentów, burgrabiów czy subdelegatów przysiężnych, na pierwsze żądanie strony powodowej, która wygrała sprawę, nie bacząc na sprzeciw/przeszkodę ze strony jakichkolwiek praw, nawet żoninych, nowych, zastawnych, dzierżawnych czy na sprzeciw posesorów, czy na relację spisaną (już czy w przyszłości) w celu unieważnienia, przeprowadzili, na mocy wspomnianego procesu, ostateczną i bezzwłoczną egzekucję czy raczej tradycję dóbr, i dobra te podległe temu procesowi, obciążeniu i sprawie przekazali. Przybył do dóbr w akcie niniejszym wyrażonych i przystąpił do tradycji wyżej wspomnianego działu wsi Niesułowice, włości wspomnianej strony pozwanej, która przegrała sprawę, i zwoławszy społeczność poddanych przystąpił do spisania inwentarza, w brzmieniu: >>Inwentarz części we wsi Niesułowicach w Województwie Krakowskim będącej…<< [inwentarz pominięty]. Po spisaniu tego inwentarza urząd przekazał ten dział tymże Dobrzynieckim na ich prośbę – choć widać, że dochód z tego działu jest niewielki – w faktyczne posiadanie wraz ze wszystkimi budynkami itd., dochodami itd. kmieciami itd., przy braku sprzeciwu. Po przeprowadzeniu tej tradycji, tenże urząd wicesregenta grodzkiego lwowskiego, bacząc na wyżej wspomniany proces przeprowadzony nad G. Wojciechem Ptaszkowskim dziedzicem ½ dóbr Cieślin, czyniąc zadość wspomnianemu dekretowi egzekucyjnemu, na żądanie tychże Dobrzynieckich małżonków przybył na ½ wsi Cieślin, do tamtejszego dworu, w sobotę nazajutrz po Obrzezaniu Pańskim 1762 r. i tam założył oraz ogłosił swoją jurysdykcję w obecności MM. GG. Jana Dobrzynieckiego stolnika bracławskiego, Michała Porplewicza, Pawła Twarkowskiego, Sebastiana Stawińskiego oraz LL. Błażeja Polaka, Michała Wójcika młynarza i innych oraz woźnego, opatrznego Pawła Pierzchałki, a następnie przystąpił do tradycji dóbr ½ wsi Cieślin, zaś zwoławszy społeczność poddanych przystąpił do spisania inwentarza, w brzmieniu: >>Inwentarz częsci we Wsi Cieslinie będącey Urodzonego Woyciecha Ptaszkowskiego Prawem przekonalnego dziedziczney Wchodząc od wschodu Słońca Wrot nie masz przyszedłszy do Folwarku z kamienia Murowanego drzwi złe stare na biegunach drewnianych wrzeciąz przy nich z skublami dwoma żelazny. Z Sieni do Izby idąc po lewey ręce Drzwi na biegunach drewnianych złe wrzeciąż przy nich y chaczek z skublami dwoma żelazne po prawey Stronie przy drzwiach Komin Kamienny białą gliną wybielony. Połup o iednym Belku z tarcic Okien w drewno oprawnych dwoie w nim Szyb sztłuczonych dziesięc w tey Izbie Szafa stara o drzwiczkach w kratkę iednych na Zawiasach żelaznych druga Szafka w murze bez zamknięcia Łoszko poiedyncze stare złe Stolik okrągły. Piła ręczna w połtora łokcia długa na Izbie. Pług ze wszystkim wyszedłszy z tey Izby po prawey ręce staynia bez połapu y bez drzwi w niey żłobów dwa y drabinka koni z karagniadych starych chudych para ieden na oko slepy szli dwie uzdeczki z naszelników para z żelaznemi łańcuszkami. Dach nad Izbą i staynią ieden stary mało co reparowany. Idąc zz Folwarku ku zachodowi Słońca, Chlewków na bydło do muru przybudowanych dwa gontami pobitych. Daley idąc na dole Stodoła z drzewa nieciosanwgo o boisku iednym zapolach dwoch Słomą poszyta wrota do niey dwoiste na kunach w gorze żelaznych Kusia mała do zamknięcia z kłotką żelazną na Boisku woz kowany z Drabinkami i pułkożkiem zażywany w teyże Stodole znayduie się. Żyta Ozimego plus minus kop dwie Owsa kopów dwadziescia, Siana Fur pięc, bądź mniey albo więcey Jęczmienia Sieczonego plus minus kop dwie, Młynek Trybikowy Idąc daley po nad rzekę po prawey Stronie Piwnica dopiero zaczęta Ziemią osypana Drzwi bez wrzeciądza na biegunach drewnianych, Dach z deszczek dartych Po lewey Stronie Browar z drzewa Cykiego gontami pobity. Drzwi dwoie na biegunach drewnianych, u iednych wrzeciąż żelazny z Skublami żelaznymi, u drugich Zapora drewniana w tym Browarze Gorzelnia w niey Garcy Gorzałczanych dwa z pokrywami i Rurami, Rurnic dwie przynrów pięć konew Spustowych dwie, Naliwka iedna, Komor dwie z drzwiami na biegunach wrzeciąże i skuble żelazne w pomienionych Komorach w pierwszey Gorzałki beczek Winowek pełnych dwadziescia Sześć, nie pełnych trzy, w drugiey zaś komorze także Gorzałki Beczek takowychże pełnych dziesięc prożnych cztery, wyszedłszy z tego Browaru Słodownia deszczkami dartemi pobita, Drzwi do niey na biegunach z wrzeciążem i skublem zalaznemi w niey piwa puł beczułki. Młyn gontami pobity o dwoch Kamieniach ze wszystkiemi należytościami y pomieszkaniem Młynarskim nie dawno zbudowanym z ktorego Młynarz płaci na Rok Złotych Dwiescie. Wyszedłszy z tego Młyna Browar gontami pobity z pomieszkaniem Arędarskim alias Izb Komorą i Gorzelnią w ktorey Gorzelni Garcy dwa z pokrywami y rurami inne zas naczynie browarne Arędarskie własne z którego browaru płaci Arędarz na rok złotych Dwiescie pięcdziesiąt. Poddani pierwszy Błażey Polak na Zagrodzie robi pieszo dni trzy na tydzien daie na Rok kapłona iedneego. Drugi Jozek Kowalski Komornik robi w tydzien dzien ieden.<<, a po jego spisaniu, przekazał tę ½ dóbr Cieślina tymże Dobrzynieckim, przy braku sprzeciwu. (-) Ludwik z Szeptyce Szeptycki wicesgerens grodzki lwowski.”.
– 09.01.1762 – w Krakowie przed aktami grodzkimi krakowskimi G. Jan Prus Dobrzyniecki stolnikiewicz bracławski działajacy w imieniu własnym oraz w imieniu swojej żony G. Ludwiny z Ubyszów oraz ks. Hilary z Wierciszewa Wierciszewski pleban gołaczewski, dziedzic połowy Dóbr wsi Cieślina nabytych z mocy procesu zkomunikowania od G. Wojciecha Ptaszkowskiego, zawarli i roborowali urzędową transakcję. Dobrzynieccy na mocy Dekretów Trybunału Koronnego Lubelskiego mieli pewne prawa do posesji tych Dóbr, jednak na mocy aktu spisanym w Żuradzie w dniu 06.01.1762 roku, po otrzymaniu od Wojciecha Ptaszkowskiego kwoty 1.800 złp., całkowicie ustąpili z tych praw na rzecz ks. Wierciszewskiego i jego sukcesorów. Strony transakcję tą we wszystkich jej punktach, artykułach, kondycjach, zobowiązaniach, tak w całości, jak i w części, zobowiązały się wypełnić i zachowywać.
– 16.02.1762 – ks. Hilary z Wierciszewa Wierciszewski pleban na Gołaczowach, dziedzic ½ dóbr Cieślin w trosce o nienaruszalność honoru i stanu duchownego oraz bezpieczeństwo swojej fortunki manifestował się przeciwko GG. Janowi Prus Dobrzynieckiemu i Ludwinie z Ubyszów małżonkom, zwłaszcza zaś wnosząc protestację przeciwko samemu Dobrzynieckiemu o to, że owi Dobrzynieccy małżonkowie, choć bez żadnego przekonania protestanta czy zgodnie z prawem, czy drogą urzędowej tradycji, w sobotę nazajutrz po Obrzezaniu Pańskim 1762 roku, przybrawszy sobie wspólników, zajęli ½ dóbr Cieślin, przedtem włości G. Wojciecha Ptaszkowskiego, a obecnie tegoż manifestanta i protestanta, zaś po przeprowadzeniu tej tradycji zawarli 09.01.1762 roku pewną transakcję z manifestantem i zobowiązali go do spłaty sumy 1.800 złp., jakoby tą transakcją bez wręczenia sumy wchodząc w spór za G. Wojciecha Ptaszkowskiego, a ów manifestant, odzyskując swoje włości, przekazane Dobrzynieckim bez jego przekonania i bez wręczenia sumy, zadeklarował się wypłacić im sumę ową 1.800 złp., jako wchodząc w spór za G. Wojciecha Ptaszkowskiego. Zaraz przy spisaniu tej transakcji wypłacił ją Dobrzynieckiemu, to jednak ów Dobrzyniecki, choć ową transakcją zobowiązał się zwrócić manifestantowi wszystkie rzeczy manifestanta przejęte przy tradycji dóbr, a także roztrwonione przez wspólników, to jednak nie zwrócił ich, a co więcej, ukrzywdził manifestanta w tych rzeczach, zaś potem, gdy manifestant w Krakowie po przeprowadzeniu tradycji ze wszelką modestią prosił Dobrzynieckiego, by nie domagał się od niego całej sumy po myśli transakcji, ów Dobrzyniecki napadł go słowy nieprzyzwoitemi, wielce tykającymi honor duchowny i chciał go chłostać i pobić, mówiąc: „Ty taki a taki popie! Jak Cię lnę pałaszem w łeb, to ci się aż gdzieś zostoi”, jak i wiele innych gwałtów i krzywd mu zadał. Tedy manifestował się przeciw niemu deklarując, że będzie się z nim procesował, domagając się przed sądem zwrotu rzeczy, które zostaną wyliczone w regestrze oraz kar za potwarze.
– 03.06.1762 – opatrzny Paweł Pierzchałka woźny, zeznał, iż doręczył pozew: „August III, król Polski. Tobie, X. Hilaremu Wierciszewskiemu, proboszczowi gołaczowskiemu, rozkazujemy, abyś stawił się przed naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego z wniosku instygatora sądu naszego i jego delatorów G. Ludwiny z Ubyszów, I voto Koczańskiej, II voto żony G. Dobrzynickiego oraz jej syna G. Jana Koczańskiego, żądających pomszczenia okrutnego zabójstwa G. Józefaty Koczańskiej, powodów, którzy pozywają Cię czy raczej – względem złożonej przez nich manifestacji, stosownie do procesu wytoczonego G. Wojciechowi Ptaszkowskiemu, względem uzyskania wobec tego Ptaszkowskiego, jak i innych wykonawców zabójstwa, kar infamii – przypozywają. Ma być unieważniona transakcja spisana 9 stycznia br. w Krakowie, jako zawarta bez obecności i wiedzy powódki, bez udzielenia plenipotencji jej mężowi, wraz z transakcją zawartą w Żuradzie 6 stycznia br., ponieważ została zawarta niesłusznie, ze szkodą, niezgodna z ustaleniami, i podług racji, które zostaną wyłożone na rozprawie, nie mogąca mieć mocy. Ma być ostatecznie rozsądzona sprawa wytoczona przed urzędem grodzkim krakowskim, podzielona na różne dotąd nierozstrzygnięte powództwa. Mają być też orzeczone kary za pozwanie przed sąd. Ma też być przywrócona w całości sprawa pretensji powódki do dóbr Cieślin. Dan w Lublinie w poniedziałek po niedzieli Jubilate 1762 r.”. Woźny doręczył ten pozew wczoraj do dworu wsi Cieślin, w okno, w obecności włodarza.
– 07.06.1762 – woźny Stanisław Bierlit zeznał, iż w sobotę po Zielonych Świątkach doręczył poniższy pozew na Trybunał Koronny Lubelski w dwóch egzemplarzach, pierwszy do dóbr Cieślin do działu podlegającego prawu dożywotniemu G. Łodzińskiego, do dworku tamże, na ręce tkacza mieszkającego w tym dworku, drugi na drugą połowę dóbr podlegającą prawom ks. Wierciszewskiego, do dworku, ale ponieważ nie zastał w dworku nikogo, przybił pozew do bramy dworku, po czym tkacz z drugiej połowy przechodząc zdjął ten pozew z bramy i zobowiązał się doręczyć go ks. Wierciszewskiemu: „August III król Polski. Wam, G. Antoniemu Łodzińskiemu wdowcowi po G. Magdalenie ze Starowieyskich, panu dożywotniemu, który nadużywa praw oraz ks. Hilaremu Wierciszewskiemu dziedzicowi ½ wsi Cieślin nabytej od G. Wojciecha Ptaszkowskiego i bezprawnemu posesorowi drugiej ½, który odbił wwiązanie, jak i samemu G. Wojciechowi Ptaszkowskiemu i G. Sebastianowi Chęcińskiemu rozkazujemy, abyście stawili się przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego na wniosek instygatora naszego sądu oraz jego delatora Adama Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego, obecnego dziedzica ½ wsi Cieślin i G. Stanisława Ptaszkowskiego poprzedniego dziedzica ½ tej wsi, powodów, którzy stosownie do swoich manifestacji i do praw przysługujących im do tych dóbr pozywają Was o to, najpierw Łodzińskiego: że nadużyłeś Twoje prawo dożywotnie uzyskane od żony zeznane na tych dobrach Cieślin, do którego rościsz pretensje, a to przez spustoszenie dóbr, zbiegostwo poddanych, wycięcie lasów, itd., i to Twoje prawo ma być unieważnione, mają być zwolnieni wierzyciele do Twojej substancji z procesami i uzyskanymi tradycjami dóbr obciążającymi i pustoszącymi te dobra, po ogłoszeniu tych dóbr Cieślin wolnymi od obciążeń, następnie ks. Wierciszewskiego: o ukaranie za bezprawne odbicie wwiązania obecnemu dziedzicowi Męcińskiemu, o nakazanie dostarczenia dokumentów podziału tych dóbr oraz równego przydzielenia poddanych, rozliczenia się od momentu objęcia tych dóbr w bezprawne posiadanie, nakazanie wyrokiem zwrócenia powodowi dochodów z ½ tych dóbr, nakazanie zrekompensowania wraz z karami wycinki lasów, ich sprzedaży, spustoszenia 3 mielcuchów, nakazanie mu odstąpienia od wydania pracowitego Polaka i od kontynuowania procesu przed urzędem grodzkim krakowskim oraz zawieszenia podziału dóbr. Dan w Lublinie w poniedziałek po niedzieli Exaudi 1762 r.”.
– 08.06.1762 – opatrzny Jan Mulinowski, woźny, zeznał, iż doręczył pozew: „August III, król Polski. Wam, GG. Antoniemu Radwan z Chorągwicy Łodzińskiemu panu dożywotniemu dóbr wsi Cieślin, Wojciechowi i Stanisławowi Ptaszkowskim, sukcesorom po bezpotomnej śmierci G. Magdaleny z Bibersztynu Starowieyskiej, żony tego Łodzińskiego, a Waszej (Ptaszkowscy) ciotki, dziedzicom tychże dóbr Cieślin, rozkazujemy, abyście stawili się przed Naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego, gdy sprawa z Waszego powództwa zostanie wywołana z rejestru województwa krakowskiego, z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatora G. Antoniego Lipskiego subdelegata przysiężnego urzędu grodzkiego krakowskiego, powoda, który stosownie do:
a) dekretów wydanych przy rozprawie terenowej granicznej między zmarłym G. Wawrzyńcem Lipskim dziedzicem dóbr Kwaśniów i zmarłą G. Łodzińską poprzednią dziedziczką dóbr Cieślin z tytułu popełnienia gwałtów podczas sypania kopców granicznych oraz skrzywdzenia sądu komorskiego, urzędu grodzkiego oświęcimskiego i samej strony,
b) kondemnat uzyskanych w sądzie Trybunału Koronnego Lubelskiego,
c) dekretu wydanego w roku 1758 między powodem z jednej a Wami, pozwanymi, z drugiej strony względem wyliczenia zagonów w tychże dobrach Cieślin i szkody na kwotę 6.000 złp. wyrządzonej podczas rozprawy terenowej poprzez przysięgę dowodową G. Łodzińskiego, pana dożywotniego dóbr Cieślin,
pozywa Was o to, że ponieważ objęliście te dobra w posiadanie, objęliście też długi. Macie przeto być przymuszeni do zapłaty obecnym posesorom dóbr Cieślin za wszelkie szkody spowodowane zarówno przed zgonem G. Łodzińskiej przez nią samą, jak i wynikłe z gruntu, a także na zniesienie kondemnaty. Ma być wyznaczona rozprawa w terenie w dobrach Cieślin oraz nakazane sporządzenie rozliczenia za 3 lata z dóbr Starczynów, trzymanych przez Was, a podległych posiadaniu zastawnemu powoda. Dan w Lublinie w sobotę przed Zielonymi Świątkami 1762 r.”. Woźny doręczył ten pozew w 2 jednobrzmiących egzemplarzach:
a) pierwszy – na dwór wsi Cieślin, na dział będący przedtem w posiadaniu G. Stanisława Ptaszkowskiego, na ręce gospodarza,
b) drugi – na drugi dwór w tychże dobrach wsi Cieślin, murowany, spustoszony, i przybił ten pozew na ścianie przy drzwiach i oznajmił fakt przybicia młynarzowi tejże wsi. Oba w piątek po Zielonych Świątkach bieżącego roku.
– 25.06.1762 – przed aktami grodzkimi krakowskimi G. Antoni z Lipia Lipski subdelegat grodzki krakowski i dziedzic Dóbr Kwaśniowa manifestował i protestował przeciwko byłym właścicielom Dóbr Cieślina: GG. Antoniemu Łodzińskiemu, Wojciechowi i Stanisławowi Ptaszkowskim, ks. Hilaremu Wierciszewskiemu oraz nowemu nabywcy tych dóbr Adamowi z Kurozwęk Męcińskiemu. Pretensje manifestanta dotyczyły nie uregulowania zgodnie z wyrokami sądów zjazdowych sprawy zasiewów w Dobrach Cieślina w czasie jego posesji, nieskończonego procesu o granice między Kwaśniowem a Cieślinem oraz o zapłacenie przez gromadę Starczynów będącą w posiadaniu Ptaszkowskiego sumy 74 złp. 10 gr zgodnie z wyrokiem sądu zjazdowego w Starczynowie.
– 08.07.1762 – ks. Hilary Wierciszewski dziedzic ½ wsi Cieślin stosownie do manifestacji złożonych: przez niego w aktach grodzkich krakowskich przeciwko GG. Janowi Dobrzynieckiemu i Ludwinie z Ubyszów małżonkom oraz przez Ludwinę z Ubyszów Dobrzyniecką w pewnych aktach przeciwko temu ks. Wierciszewskiemu o unieważnienie transakcji zawartej przez jej męża Dobrzynieckiego z jednej strony i między tymże ks. Wierciszewskim z drugiej strony, w trosce o bezpieczeństwo swojej substancji manifestował się przeciwko tymże GG. Dobrzynieckim małżonkom o to, iż choć oni doskonale wiedzieli, iż tenże ks. Wierciszewski nabył ½ dóbr wsi Cieślin prawem dziedzicznym od G. Wojciecha Ptaszkowskiego, a mimo to, nie mając w pełni przeprowadzonego procesu wobec G. Wojciecha Ptaszkowskiego, bez przypozwania manifestanta oraz przekonania powoda, jako nowego dziedzica, sprowadzili G. Ludwika Szeptyckiego vicesgerenta nowomiejskiego w celu przeprowadzenia tradycji ½ dóbr wsi Cieślin, dóbr dziedzicznych manifestanta, i przybrawszy sobie nieznanych z imion i nazwisk wspólników, nie tyle oficjalnie ile gwałtem najechali w sobotę nazajutrz po Obrzezaniu Pańskim 1762 roku na dobra Cieślin, a choć obecny manifestant odbił tę tradycję na podstawie swego prawa dziedzicznego i wyjaśniał temuż G. vicesgerentowi, że nie był przypozwany w tej sprawie, jako nowy dziedzic, to tenże G. vicesgerens wbrew prawu, nie mając w pełni przeprowadzonego procesu, nie bacząc na to odbicie i obronę, podług upodobania GG. Dobrzynieckich przystąpił do tradycji ½ dóbr wsi Cieślin i mocą tej tradycji przekazał GG. Dobrzynieckim nie tylko ½ tych dóbr, ale i substancję własną manifestanta zawartą w rzeczach ruchomych, określoną w tradycji, wartości kilku tysięcy. Manifestant widząc swoją krzywdę oraz zadany gwałt, bardziej szukając pokoju niż sporu prawnego, odzyskując swą substancję zajętą przez nieadekwatną tradycję, choć odkupując zadeklarował się – podług woli G. Dobrzynieckiego – wypłacić GG. Dobrzynieckim małżonkom ciężką sumę 1.800 złp., i choć zgodnie z umową słowną tenże G. Dobrzyniecki (mając plenipotencję zeznaną przez jego żonę w asyście jej brata G. Ubysza w aktach tutejszych w poniedziałek po śś. Piotrze i Pawle App. 1760 roku, upoważniającą go do zawierania dowolnych transakcji z dowolnymi osobami) przybył do Krakowa by zawrzeć z manifestantem transakcję, spisał z nim transakcję w Krakowie 09.01.1762 roku, roborował ją w imieniu swoim i swej żony w aktach grodzkich w sobotę po Trzech Królach 1762 roku, ową niesłusznie i nieważnie nakazaną manifestantowi sumę 1.800 złp. od manifestanta odebrał i przez transakcję ją skwitował, zadeklarował manifestantowi zwrot wszystkich rzeczy wyliczonych w transakcji, to jednak owi GG. Dobrzynieccy łamiąc ową transakcję nie zwrócili zabranych rzeczy wyliczonych w tradycji, tj. zbóż i kilku beczek gorzałki, a gdy manifestant przypozwał ich przed tutejszy urząd o zwrot tych rzeczy, oni, unikając sprawiedliwości, uskuteczniając wybiegi prawne, zamiast zwrotu rzeczy przystąpili do mniej istotnej obrony, jeszcze bardziej osłabiając substancję manifestanta, jako że G. Dobrzyniecka wniosła manifestację o unieważnienie tejże transakcji zawartej między G. Dobrzynieckim z jednej a tymże manifestantem z drugiej strony oraz niesłusznie i bezprawnie powiadomiła manifestanta o terminie rozprawy o unieważnienie tej transakcji w sądzie Trybunału Koronnego Lubelskiego, i na mocy tejże manifestacji oraz tego wydania terminu wystarała się o przeniesienie sprawy sprzed urzędu grodzkiego do Trybunału, oszukując w ten sposób manifestanta i narażając go na niemałe szkody. Wobec tego, skoro sami GG. Dobrzynieccy procesują się o unieważnienie tej transakcji, to i manifestant wnosił o jej unieważnienie, domagał się zwrotu sumy, kar na Dobrzynieckich i Szeptyckiego oraz zwrotu rzeczy zabranych przy tej tradycji.
– 21.07.1762 – opatrzny Stanisław Kostka Latoszewicz, woźny, zeznał, iż doręczył pozew: „August III król Polski. Wam, Adamowi z Kurozwęk Męcińskiemu starościcowi ostrzeszowskiemu i G. Stanisławowi Ptaszkowskiemu rozkazujemy, abyście stawili się przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatorów G. Antoniego Łodzińskiego posesora i pana dożywotniego ½ wsi Cieślin oraz ks. Hilarego Wierciszewskiego dziedzica drugiej ½ wsi Cieślin, powodów, którzy względem gotowej sprawy wytoczonej przez Was powodom w tutejszym sądzie przypozywają Was. Łodziński ma być zachowany wyrokiem w jego prawach dożywotnich, a Wy, pozwani, ukarani za uciążliwe wytoczenie procesu Łodzińskiemu i ks. Wierciszewskiemu. Dan w Lublinie we wtorek przed św. Marią Magdaleną 1762 r.”. Woźny doręczył ten pozew do dworu wsi Bydlin dziś na ręce G. Eminowiczowej posesorki tych dóbr.
– 21.07.1762 – opatrzny Stanisław Kostka Latoszewicz woźny zeznał, iż doręczył pozew: „August III król Polski. Wam, Adamowi i Walentemu oraz Ewie żonie Małachowskiego starosty opoczyńskiego, rodzeństwu z Kurozwęk Męcińskim, starościcom ostrzeszowskim, rozkazujemy, abyście stawili się przed Naszym sądem zwyczajnym Trybunału Koronnego Lubelskiego z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatorów ks. Hilarego Wierciszewskiego dziedzica ½ wsi Cieślin oraz G. Antoniego Łodzińskiego posesora drugiej ½ tych dóbr, powodów, którzy Was przypozywają względem sprawy wytoczonej Wam przed tutejszym sądem z wniosku powodów, względem dekretu wydanego między powodami z jednej a Wami pozwanymi z drugiej strony w piątek po Rozesłaniu Apostołów 1760 roku oraz względem wyznaczonego tym dekretem terminu rozprawy terenowej w celu rozgraniczenia dóbr Cieślin z kluczami Ogrodzieniec i Bydlin, który to termin przepełzł był wskutek Waszych odroczeń i nie sprowadzenia sędziów ziemskich i urzędników grodzkich. Ma być doprowadzony do skutku wspomniany dekret zarządzający rozgraniczenie dóbr oraz wyznaczony termin rozprawy z udziałem sędziów i urzędników w celu rozgraniczenia dóbr i przeprowadzenia przesłuchań dot. gwałtów. Dan w Lublinie we wtorek przed św. Marią Magdaleną 1762 r.” . Woźny doręczył ten pozew do dworu wsi Bydlin dziś, na ręce G. Eminowiczowej posesorki tych dóbr.
– 29.07.1762 – opatrzny Szymon Walski woźny zeznał, iż doręczył pozew: „August III król Polski. Wam, GG. Janowi Dobrzynieckiemu i Ludwice z Ubyszów małżonkom, Ludwikowi z Szeptyc Szeptyckiemu vicesgerentowi grodzkiemu lwowskiemu oraz Janowi Koczańskiemu synowi zmarłego G. Koczańskiego i tejże Ludwiki z Ubyszów, rozkazujemy, abyście stawili się przed Naszym sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatora ks. Hilarego z Wierciszewa Wierciszewskiego dziedzica dóbr ½ wsi Cieślin, powoda, który w nawiązaniu do wniesionych w tej sprawie swoich manifestacji i protestacji przypozywa Was względem procesu wytoczonego przez Ciebie, Dobrzyniecką, w sądzie tutejszym o unieważnienie transakcji zawartej w Krakowie 09.01.1762 roku między G. Janem Pruss Dobrzynieckim w jego i Twoim imieniu z jednej a powodem z drugiej strony, roborowanej w aktach tutejszych grodzkich krakowskich w sobotę po Trzech Królach tegoż roku, i […] względem procesu wytoczonego Wam, Dobrzynieckim, przez powoda w urzędzie grodzkim krakowskim na mocy tej transakcji o zwrot rzeczy, przeniesionego potem przez urząd przed tutejszy sąd grodzki krakowski. Ma być unieważniona tradycja dóbr ½ wsi Cieślin, włości powoda, jako nabytej od G. Wojciecha Ptaszkowskiego, przeprowadzona bez żadnej podstawy prawnej i bez przypozwania powoda, jak i wspomniana transakcja z roku 1762, jako przeprowadzona bardziej pod przymusem niż dobrowolnie, odwołana przez Ciebie, Dobrzyniecką. Po unieważnieniu tychże transakcji i tradycji Wy Dobrzynieccy małżonkowie macie być ukarani za sprowadzenie G. urzędnika w celu przeprowadzenia tej tradycji oraz za najazd na dobra, zaś Ty, G. vicesgerencie grodzki lwowski, za to, że przeprowadziłeś tradycję dóbr bardziej gwałtem niż urzędowo, bez koniecznego procesu i dowodów. Wy, Dobrzynieccy, macie być przymuszeni do zwrócenia powodowi sumy 1.800 złp. wymuszonej od powoda oraz różnych rzeczy i kilku beczek gorzałki skradzionych powodowi przez Was, Waszych popleczników i służących podczas tradycji dóbr Cieślin, co zostanie dowiedzione podczas przesłuchania. Wy, Dobrzynieccy, macie uregulować [?] […] Waszego procesu jako tyczącego się osoby G. Wojciecha Ptaszkowskiego, względem jego osoby i innej jego substancji. Ma Wam być nakazane wynagrodzenie szkód. Dan w Lublinie w poniedziałek przed św. Małgorzatą PM. 1762 r.”. Woźny doręczył ten pozew wczoraj do dworu dóbr wsi Zurada będących w posiadaniu pozwanych i wręczył go pozwanemu Dobrzynieckiemu.
– 28.09.1762 – opatrzny Stanisław Bierlet woźny zeznał, iż doręczył pozew: „August III król Polski. Wam, XX. Hilaremu Wierciszewskiemu i Janowi Szwanderowi, jak również GG. Antoniemu Lipskiemu subdelegatowi grodzkiemu krakowskiemu i jego bratu rodzonemu Franciszkowi, nadto Sebastianowi Chęcińskiemu i G. Antoniemu Łodzińskiemu, pierwotnie pozwanym w niniejszej sprawie, jak i innym wnoszącym pretensje do dóbr Cieślin, rzekomo podległych prawu dożywotniemu tegoż G. Antoniego Łodzińskiego, pana tych dóbr nadużywającego tego prawa, rozkazujemy, abyście stawili się przed Naszym sądem na gruncie dóbr ½ Cieślina, obecnie włości niżej wspomnianego powoda, w poniedziałek po św. Michale Archaniele, z wniosku Adama z Kurozwęk Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego, dziedzica ½ tychże dóbr Cieślin, powoda, który stosownie do dekretu sądu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego między nim z jednej a tymże G. Antonim Łodzińskim i X. Hilarym Wierciszewskim, i innymi z drugiej strony w Lublinie w środę po św. Piotrze w Okowach br. (który to dekret względem legalności prawa dożywotniego G. Antoniego Łodzińskiego nakazał przeprowadzić rozprawę na gruncie ½ dóbr Cieślin z tytułu spustoszenia tych dóbr) przypozywa Was. Ma być unieważnione prawo dożywotnie tego Łodzińskiego, uregulowane prawo do Waszych pretensji do osoby i substancji tego Łodzińskiego. Ma być nakazane opuszczenie (na rzecz dziedzica) działów ½ dóbr Cieślin, przekazanych drogą tradycji pewnym Waszym, Łodziński, wierzycielom, jako że procedowano to z pokrzywdzeniem cudzej substancji. Ma też być nakazane zrekompensowanie spustoszenia dóbr, zbiegostwa poddanych, wycinki lasów oraz innych pretensji do gruntu. Dan w Lublinie w poniedziałek po św. Bartłomieju Ap. 1762 r.”. Woźny doręczył ten pozew w sobotę po św. Mateuszu Ap. Ew. w 3 jednobrzmiących egzemplarzach:
a) do dworu ½ wsi Cieślin w posesji X. Wierciszewskiego, na ręce szlachcica mającego nadzór, zastanego tam na placu przez dworem,
b) do dworu, czyli na folwark na tejże ½ wsi Cieślin, na stół,
c) na tejże ½ wsi Cieślin do chaty L. Polaka, na jego ręce.
– 06.10.1762 – G. Antoni z Chorągwicy Łodziński posesor, pan dożywotni i użytkujący działów w dobrach wsi Cieślin, skoro tylko dowiedział się o dekrecie sądu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanym w środę po św. Piotrze w Okowach 1762 roku między nim z jednej a Męcińskim starościcem ostrzeszowskim i innymi z drugiej strony, którym to dekretem nakazano urzędowi grodzkiemu piotrkowskiemu, by prowadzony przez Męcińskiego przybył na grunt dóbr wsi Cieślin w poniedziałek w samo święto św. Franciszka Wyznawcy br., jednakże ów Męciński, łamiąc ten dekret, nie przyprowadził urzędu grodzkiego piotrkowskiego na grunt dóbr wsi Cieślin w celu przeprowadzenia rozprawy, lecz bez uzgodnienia z manifestantem uzyskał niezgodne z myślą dekretu odroczenie i w poniedziałek w samo święto św. Franciszka Wyznawcy podał je do oblaty do akt urzędu tutejszego grodzkiego krakowskiego z zaznaczeniem, że uzyskano zgodę obu stron (której jednak nie uzyskano) i w ten sposób złamał ów dekret. Manifestował się w trosce o bezpieczeństwo swojej fortunki, przeciwko temu Męcińskiemu, o unieważnienie tego odroczenia, jako uzyskanego bez zgody manifestanta.
– 09.11.1762 – przed urzędem grodzkim krakowskim G. Sebastian Chęciński odstąpił od przysługującej sobie jurysdykcji wobec G. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego odnośnie uiszczenia sumy łącznie 166 florenów 21 groszy, zabezpieczonej do zapłacenia w 2 zapisach, pierwszym zapisie danym w Krakowie 10.03.1739 roku przez tegoż Antoniego Łodzińskiego dla G. Antoniego Sutkowskiego, to jest okaziciela tego zapisu, odnośnie sumy 116 florenów polskich wraz z dochodem procentowym, i potwierdzonym we wtorek po niedzieli Laetare tego samego roku, drugim zapisie danym przez tego samego temu samemu, w tym samy dniu i roku jak wyżej, przez wspomnianego zaś Sutkowskiego oddanej do użytku temuż Chęcińskiemu. Ponadto odstąpił od wszystkich wyroków zapadłych w instancjach prawa, tj. od 3 kondemnat odnośnie kar banicji do ostatecznego stopnia, z aktu ostatecznego wykonania tejże kondemnaty otrzymanego i ogłoszonego publicznie ze strony składającego niniejsze oświadczenie odnośnie tegoż Łodzińskiego w poniedziałek najbliższy po niedzieli Reminiscere 1751 roku oraz aktu urzędowego przekazania dóbr wsi Cieślin dokonanego przez zaprzysiężonego subdelegata urzędu grodzkiego krakowskiego, oblatowanego do akt urzędu w poniedziałek po Niedzieli Błagalnej roku 1760, z sum wyżej wymienionych oraz ze wszystkich kondycji, punktów, klauzul, zobowiązań wynikających z wydanych w tej sprawie protestacji, kondemnat wraz z ich publicznym ogłoszeniem, aktu przekazania oraz z wyżej wspomnianych zapisów, odnoszących się do tejże sumy 166 florenów 20 groszy i dochodów procentowych z tejże sumy, ponadto z posiadania działu majątkowego dóbr Cieślin, obciążonych wyżej wspomnianą sumą, z całym prawem, władztwem i własnością. Wszystko to odstąpił Wielmożnemu Adamowi z Kurozwęk Męcińskiemu staroście ostrzeszowskiemu i jego spadkobiercom po przyjęciu od niego rzeczywistego i wystarczającego zadośćuczynienia za to, o czym wyżej była mowa, zarówno przez spłacenie dochodów procentowych od tychże sum z działu majątkowego w sposób urzędowy przekazanego, jak też uiszczenie pozostałej sumy. Chęciński temuż Męcińskiemu i jego spadkobiercom dał od zaraz intromisję do wyżej wspomnianych dóbr obciążonych wspomnianą sumą i dochodami procentowymi od niej pochodzącymi przez woźnego, którego Męciński sam sobie wybierze oraz dał mu trwałe i bezpieczne tychże dóbr posiadanie.
– 26.11.1762 – sąd zwyczajny generalny lubelskiego Trybunału Królestwa Polskiego wydał dekret, w którym odesłał sprawę wielmożnego Antoniego Lipskiego przeciw GG. Łodzińskim oraz braciom Wojciechowi i Stanisławowi Ptaszkowskim celem osądzenia do urzędu grodzkiego krakowskiego. Treść dekretu była następująca: „Między wielmożnym Lipskim subdelegatem grodzkim krakowskim z jednej strony i szlachetnie urodzonymi Łodzińskimi, braćmi i innymi z drugiej strony dekret odesłania. W Lublinie, roku Pańskiego 1762. Dokonane w Lublinie, w sądzie zwyczajnym generalnym Trybunału Królestwa w piątek nazajutrz po święcie świętej Elżbiety wdowy, wybranki Bożej, roku Pańskiego 1762. Sąd niniejszy zwyczajny generalny lubelskiego Trybunału Królestwa, stosownie do żądania strony, której to dotyczy, dekret niżej opisany, wydany między stronami niżej wskazanymi, pod aktem wyżej opisanym z protokołów dekretu sądu, o brzmieniu następującym: >> Między wielmożnym Antonim Lipskim subdelegatem grodzkim krakowskim, jako pozywającym, przez szlachetnie urodzonego Moczulskiego, i szlachetnie urodzonym Łodzińskim, Wojciechem i Stanisławem Paczkowskimi braćmi, pozwanymi, przez szlachetnie urodzonego Radwańskiego, urząd grodzki notarialny krakowski przez tenże sąd, sprawę niniejszą wielmożnego Antoniego Lipskiego przeciw szlachetnie urodzonym Łodzińskiemu i Ptaszkowskim, dotąd przeprowadzoną z całym jej skutkiem odsyła do osądzenia do urzędu grodzkiego krakowskiego, na pierwszy i najbliższy termin sądowy rozpatrywania skarg, jaki ma się odbyć po święcie świętego Michała Archanioła roku bieżącego 1762, a gdyby się nie odbył, w innym najbliższym następnym terminie. Który to urząd sprawę tę, po uprzednim przypozwaniu tych, których to dotyczyć będzie, stosownie do terminu i wymogu sprawy, zgodnie z tym, co słuszne i sprawiedliwe, rozsądzi, wyznaczy udanie się do majątku dóbr Cieślin, narzuci zadośćuczynienie, jakie i jak wielkie, i od kogo się należy, i finalnie podejmie decyzję we wszystkich pretensjach obu stron, której to decyzji strony będą winne i zobowiązane się poddać i jej być posłuszne, pod karą wieczystej banicji, przez stronę odnośnie strony, która się nie podporządkuje tak niniejszemu orzeczeniu, jak i orzeczeniu urzędu grodzkiego krakowskiego, a która to kara ma być ogłoszona tylekroć, ilekroć zajdzie potrzeba. Przez strony ma być uiszczona kara 14 grzywien polskich, jaka wzajem przez nie sobie ma być wypłacona, a połowa tej kary sądowi, i ma być uiszczona natychmiast pod karą banicji, jaka ma być na nierozciągnięta na podstawie rejestru kar.<<. Zezwala się, by pismo, od słowa do słowa, zostało przekazane stronie składającej żądanie. Przekazał Woyszycki.”.
– 25.06.1763 – ks. Hilary z Wierciszewa Wierciszewski pleban gołaczowski, dziedzic jednej ½ wsi Cieślin, a posesor – na mocy oficjalnej tradycji – drugiej ½ tej wsi, z jednej strony oraz Walenty z Kurozwęk Męciński starościc ostrzeszowski z drugiej strony roborowali kontrakt powzdania ½ wsi Cieślin, włości ks. Wierciszewskiego, oraz odstąpienia praw do drugiej ½ tej wsi zawarty w Krakowie dziś tj. 25.06.1763 roku pod sądami ziemskimi.
– 25.06.1763 – ks. Hilary z Wierciszewa Wierciszewski proboszcz gołaczowski, dziedzic ½ wsi Cieślin, darował Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu starościcowi ostrzeszowskiemu tę ½ wsi Cieślin w powiecie krakowskim i parafii chechelskiej, z dworem i folwarkiem, nabytą przez tegoż ks. Wierciszewskiego od G. Wojciecha Ptaszkowskiego.
– 25.06.1763 – ks. Hilary z Wierciszewa Wierciszewski pleban gołaczowski skwitował Walentego z Kurozwęk Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego z sumy 12.000 złp. należącej się jako cena ½ dóbr wsi Cieślin oraz za prawa rozciągające się na drugą ½ tychże dóbr Cieślin, a przysługujące temu ks. Wierciszewskiemu wraz z rękawicznym ustalonym kontraktem powzdania zawartym dziś tj. 25.06. br. w Krakowie między tymże ks. Wierciszewskim z jednej a tymże Męcińskim z drugiej strony, roborowanym dziś w aktach grodzkich krakowskich.
– 25.06.1763 – Walenty z Kurozwęk Męciński starościc ostrzeszowski, dziedzic dóbr wsi Kotowica, Mirów i inne, winien był ks. Hilaremu z Wierciszewa Wierciszewskiemu plebanowi gołaczowskiemu i jego sukcesorom będącymi bliskimi krewnymi sumę 20.000 złp. (w tym 12.000 złp. w monecie srebrnej dobrej, a 8.000 złp. w dukatach dobrej i słusznej wagi) pożyczoną przez niego od ks. Hilarego. W tej sumie wypuścił w zastaw ks. Hilaremu i jego sukcesorom jw. swoje wsie Kotowice i Mirów w powiecie lelowskim z dworami i folwarkami itd., od dziś, tj. od św. Jana Chrzciciela 1763 roku do tegoż święta 1766 roku.
– 25.06.1763 – Walenty z Kurozwęk Męciński kasztelanic ostrzeszowski, dziedzic – pomiędzy innymi dobrami – dóbr wsi Kotowice i Mirów, z jednej strony oraz ks. Hilary z Wierciszewa Wierciszewski pleban w Gołaczowie z drugiej strony roborowali kontrakt zastawu dóbr wsi Kotowice i Mirów w powiecie lelowskim zawarty dziś tj. 25.06.br. w Krakowie pod zakładem 20.000 złp.
– 25.06.1763 – Adam z Kurozwęk Męciński starościc ostrzeszowski, dziedzic ½ dóbr Cieślin darował swemu młodszemu bratu Walentemu z tychże Kurozwęk Męcińskiemu starościcowi ostrzeszowskiemu całą swoją ½ wsi Cieślin w powiecie krakowskim i parafii Chechło, z dworem i folwarkiem, nabytą przez niego od G. Stanisława Ptaszkowskiego syna zmarłego G. Jana i zmarłej G. Justyny ze Starowieyskich, siostrzeńca i – w proporcji z bratem G. Wojciechem Ptaszkowskim – sukcesora jego bezpotomnie zmarłej ciotki G. Magdaleny z tychże Starowieyskich żony G. Antoniego Łodzińskiego, dziedziczki całości tychże dóbr Cieślin, w aktach grodzkich krakowskich w środę po Narodzeniu NMP 1761 roku.
– 11.08.1763 – G. Józef Mąkolski subdelegat przysięgły urzędu grodzkiego krakowskiego przyszedłszy do urzędu i akt grodzkich starościńskich krakowskich okazał do wciągnięcia akt zjazdu w dobrach wsi Kwaśniów między Wielmożnymi Męcińskimi z jednej i klasztorem świętej Jadwigi z drugiej strony, o następującym brzmieniu: „Działo się na gruncie dóbr wsi Kwaśniów Wielmożnych Męcińskich starościców ostrzeszowskich dziedzicznych i we dworze tam położonym w poniedziałek w dniu święta świętego Piotra w Okowach w roku Pańskim tysiąc siedemset sześćdziesiątym trzecim. Niżej zapisany urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego subdelegat przysięgły na żądanie sobie urzędowe przez niżej zapisane strony obie uczynione i wobec akt grodzkich krakowskich w sobotę po święcie świętego Jakuba Apostoła najbliższą teraz bieżącą zapisane z polecenia Wielmożnego Romana z Bogusławic Sierakowskiego chorążego województwa, podstarościego i sędziego grodzkiego krakowskiego, mocą dekretu urzędu tegoż między Wielmożnymi Męcińskimi starościcami ostrzeszowskimi, powodami z jednej i klasztorem reguły kanoników regularnych do świątyni świętej Jadwigi na Stradomiu do Krakowa położonym, stroną pozwaną, z drugiej strony, w poniedziałek przed świętem Narodzenia świętego Jana Chrzciciela w roku niniejszym tysiąc siedemset sześćdziesiątym trzecim zapadłego, za pośrednictwem którego zarządziwszy wykup tychże dóbr i postanowiwszy zapłatę sumy pięćdziesięciu tysięcy złotych polskich na mocy wykupu tychże dóbr Kwaśniów przypadającej, a teraz przez tenże klasztor wobec akt grodzkich krakowskich uiszczonej, względem roszczeń, co do gruntu przez wcześniej rzeczone strony obie do siebie mianych, na dzień dzisiejszy w akcie zawartym zjazd o przywrócenie albo opuszczenie dóbr niniejszych, uciążenie albo zapomogi dla poddanych lub ich ucieczce, zasiewach, tak ozimych jak jarych, albo nad zasiewami, poprzedziwszy dochodzenie inkwizycjami, oraz to co będzie zgodnie z prawem i sprawiedliwością postanowienie i innych roszczeń wspomnianych stron obu jakimkolwiek sposobem z powodu wspomnianych dóbr zachodzących, z wyjątkiem spustoszenia i wycięcia lasów pewną ugodą między tymiż stronami dnia osiemnastego miesiąca czerwca w roku tysiąc siedemset pięćdziesiątym drugim około przekazania dóbr spisaną, w aktach urzędu grodzkiego krakowskiego w środę przed świętem świętej Małgorzaty roborowaną, pochłoniętego, niczego nietkniętym oraz nierozwiązanym nie pozostawiwszy, ostatecznie rozsądziwszy zarządzenie i nakazanie dokumentów o wypłacanych sumach oraz czynszach, a także dziesięcinach na rzecz obecnych dziedziców przywrócenie, połączone zostały dekretem tymże wspomnianym szerzej w swoim brzmieniu opisującym, do dóbr wyżej zapisanych oblicznie zjechał i tamże jurysdykcję swoją urzędową w obecności Prześwietnego Wielce Czcigodnego Kajetana Skowrońskiego reguły kanoników regularnych Najświętszego Grobu Chrystusa Pana Jerozolimskiego klasztoru do kościoła świętej Jadwigi na Stradomiu położnego prepozyta, GG. Jana i Stefana z Woli Kmitów, braci, i innych ludzi biorących udział w tym akcie, jak również woźnemu generalnego Królestwa Opatrznego Łukasza Szelągowskiego z tychże dóbr Kwaśniów, autentycznego i przysięgłego, aktu tego pomocnika, ufundował, i tąż wcześniej rzeczonemu woźnemu ogłosić publicznie polecił, po której ufundowaniu i ogłoszeniu z powodu zachodzącego słońca akt niniejszy na dzień jutrzejszy odwołać nakazał. Nazajutrz zatem wznowiwszy swoją jurysdykcję i przez wyżej zapisanego woźnego w obecności Wielmożnych Adama i Walentego Męcińskich starościców ostrzeszowskich, a także GG. Benedykta Eminowicza subdelegata grodzkiego wieluńskiego, Sebastiana Chęcińskiego, Antoniego Wróblewskiego i innych ludzi, tenże akt na żądanie ogłosiwszy, strony do stawiennictwa wzywać począł. Którym i właśnie Wielmożnym Adamowi i Walentemu z Kurozwęk Męcińskim, braciom, starościcom ostrzeszowskim, powodom i niemówiącym, oblicznie, i Prześwietnemu Wielce Czcigodnemu Kajetanowi Skowrońskiemu reguły kanoników regularnych strażników Najświętszego Grobu Chrystusa Pana Jerozolimskiego kanonikowi, klasztoru do świątyni świętej Jadwigi na Stradomiu do Krakowa położonym prepozytowi, oraz całemu temuż klasztorowi świętej Jadwigi pozwanym i niemówiącym, przez tegoż Prześwietnego Wielce Czcigodnego Skowrońskiego w swoim i całego tegoż klasztoru imieniu oblicznie stającym i naprzeciwko siebie sądownie stającym, których stron subdelegat kontrowersji wysłuchawszy orzekł, że strony obie roszczenia jakiekolwiek z gruntu i posiadania dóbr niniejszych wzajemnie do siebie miane, z wyjątkiem roszczenia wycięcia lasu, jako dekretem urzędu grodzkiego krakowskiego, z którego niniejszy dzieje się akt, usuniętej, spisać i strona stronie wzajemnie sobie przedstawić poddanych do dochodzenia i ustalenia wspomnianych okoliczności stawić, a to natychmiast pod rygorem w dekrecie grodzkim krakowskim załączonym. A że strony zadośćuczyniwszy wyrokowi subdelegata roszczenia te spisały i sobie wzajemnie przedstawiły, lecz strona stronie zaprzecza, dlatego subdelegat przez wzgląd na wyjaśnienie tychże zażądał, aby strony obie pytania w porządku wywodzenia inkwizycji spisały i wzajemnie sobie przedstawiły, świadków wprowadziły, przysięgę na nieprzekupienie świadków złożyły, a to natychmiast pod rygorem w tymże dekrecie zanotowanym. Wreszcie, że strony te pytania spisały i sobie przedstawiły, a Wielmożny Adam Męciński starościc ostrzeszowski przysięgę na nieprzekupienie świadków złożył, dlatego subdelegat do wywiedzenia tak inkwizycji jak obliczenia je nakłonił, a na początek ukończywszy właśnie inkwizycję i złożenie przez świadków przysiężnych świadectw około likwidacji roszczeń w obecności obu stron uczynionych, że strony te położywszy kres sporowi i usunąwszy także przysięgi z powodu wspomnianych wynikające, we wszystkich i każdym z osobna roszczeniu z gruntu i posiadania dóbr promieniujących, i na dzień dzisiejszy jakimkolwiek sposobem między nimi zachodzących (z wyjątkiem sumy dziewięciuset czterdziestu pięciu złotych polskich czynszu rocznego kościoła chechłowskiego na różaniec tamże ufundowany, z tychże dóbr należnej, i przez klasztor świętej Jadwigi za dziewięć lat każdy po złotych sto pięć ocenionej, oraz z wyjątkiem wycięcia lasów dekretem wcześniej powołanym grodzkim krakowskim w myśl ugody usuniętego) również ze względu na zapomogi dla poddanych oraz należności od tychże pochodzące, pogodzili się, i te wzajemnie sobie i między sobą uzgodnili. Zatem i subdelegat te roszczenia kasuje, umarza i unicestwia na wieki, postanowiwszy niemniej, że Wielmożni Męcińscy sumę dziewięciuset czterdziestu pięciu złotych polskich przez klasztor jak wyżej, za poręczeniem G. Lipskiego subdelegata grodzkiego krakowskiego poprzedniego dóbr niniejszych dziedzica, w myśl ugody roborowanej wyżej zapisanemu Prześwietnemu Wielce Czcigodnemu Skowrońskiemu prepozytowi albo jego specjalnemu pełnomocnikowi w czwartek po święcie świętego Wawrzyńca męczennika w roku niniejszym tysiąc siedemset sześćdziesiątym trzecim, wobec akt grodzkich krakowskich pod karą banicji wiecznej, która około czynienia manifestacji wobec tychże akt zostanie ogłoszona zapłacą. Wyżej zapisany klasztor albo Prześwietny prepozyt kwitacje ręczne Wielce Czcigodnego plebana inaczej obrońcy Najświętszego różańca kościoła na Chechle za te dziewięć lat jak wspomniano o wypłaconej kwocie tejże zyskane, jak również dokumenty jakiekolwiek do dóbr niniejszych Kwaśniów się odnoszące, tak trybunalskie jak grodzkie czy ziemskie, oraz kwitacje z dziesięcin czy innych ciężarów państwowych na tymże terminie wobec tychże akta pod podobnym rygorem Wielmożnym Męcińskim dziedzicom albo ich specjalnemu pełnomocnikowi zwrócą. Na koniec Wielmożni Męcińscy wóz do transportu rzędy do dóbr Chechło klasztorowi świętej Jadwigi na okres jednego tygodnia podstawią, a to pod karą banicji wiecznej na jedną po sprzeciwie niedzielę wobec tychże akt ogłoszoną dekretu niniejszego mocą. Józef z Mąkolic Mąkolski subdelegat przysięgły grodzki starościński krakowski ręką własną.”.
– 27.02.1765 – Antoni z Morska Morski, stolnik zakroczyński od Stanów Skonfederowanych Całej Rzeczypospolitej, komisarz, oraz Aleksander z Miłkowa Miłkowski miecznik nowogrodzki, komornik graniczny krakowski Stanów Skonfederowanych Całej Rzeczypospolitej, komisarz, podali do oblaty w aktach grodzkich krakowskich Taryfę Generalną Pogłownego Żydowskiego powiatów województwa krakowskiego oraz Księstw Zatorskiego i Oświęcimskiego, opracowaną w dniu 02.01.1765 roku, zgodnie z Uchwałą Konfederacji Generalnej Wszystkich Stanów Rzeczypospolitej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, uchwaloną na Konwokacji Generalnej Warszawskiej w dniu 07.05.1764 roku. Zgodnie z Taryfą Pogłownego Żydowskiego, Żydzi mieli opłacać pogłowne dwoma ratami – marcową i wrześniową – zaczynając od 01.01.1765 roku, po 2 zł. od każdej głowy mającej przynajmniej 1 rok. W Cieślinie przynależnym do kachału pilickiego mieszkało wówczas 5 Żydów i 2 Żydówki, zaś w Kwaśniowie 10 Żydów i 4 Żydówki. Nie mieli oni żadnych dzieci.
– 23.07.1765 – G. Antoni Radwan z Chorągwicy Łodziński ustąpił na rzecz Antoniego z Brzezia Russockiego podstolego kijowskiego (po przyjęciu od niego pełnej satysfakcji za poniższe) z całego procesu wytoczonego przed urzędem grodzkim krakowskim przez niego oraz GG. Wojciecha i Stanisława braci Ptaszkowskich G. Antoniemu Grabia z Lipego Lipskiemu subdelegatowi przysiężnemu urzędu grodzkiego krakowskiego, posesorowi (drogą tradycji) dóbr wsi Cieślin, o ustąpienie z tych dóbr, rozliczenie się i zaspokojenie pretensji oraz z sumy 866 złp. 16 gr, czyli porcji należącej się temu Łodzińskiemu w proporcji z tymi Ptaszkowskimi, wynikłej z sumy 2.599 złp. 18 gr przysądzonej tymże Łodzińskiemu i Ptaszkowskim z rozliczenia dóbr Cieślin dekretem wydanym przez urząd grodzki na gruncie dóbr Cieślin, po myśli dekretu urzędu, między tymiż Łodzińskim i Ptaszkowskimi z jednej a tymże Lipskim z drugiej strony, podanym do oblaty w aktach grodzkich krakowskich w poniedziałek przed Oczyszczeniem NMP 1754 roku, jako że suma 1.733 złp. 2 gr należy się Ptaszkowskim, nadto z krów i 2 świń z przychówkiem, nakazanych do zwrotu tymże dekretem wydanym w terenie, jak i z dekretów zarówno urzędu stacjonarnego, jak i obradującego w terenie, wreszcie z 2 wyroków skazujących (kondemnat) na karę banicji wieczystej, uzyskanych w aktach grodzkich na rzecz Łodzińskiego i Ptaszkowskich wobec tegoż Antoniego Lipskiego:
a) w poniedziałek po Oczyszczeniu NMP 1754 roku,
b) we wtorek po tymże święcie 1754 roku,
jak i z aktu tradycji dóbr wsi Starczynów przeprowadzonego przez subdelegata grodzkiego opoczyńskiego, podanego do oblaty do akt tutejszych.
– 24.07.1765 – GG. Wojciech i Stanisław Ptaszkowscy, bracia, przelali Antoniemu z Brzezia Russockiemu podstolemu kijowskiemu, wobec uzyskania od niego satysfakcji, swoje sprawy i procesy wytoczone w urzędzie grodzkim krakowskim przez G. Antoniego Łodzińskiego, jako pana dożywotniego dóbr Cieślin oraz przez nich, jako dziedziców dóbr Cieślin, G. Antoniemu Grabia Lipskiemu subdelegatowi przysiężnemu tutejszego urzędu, posesorowi tych dóbr drogą tradycji o ustąpienie z tych dóbr, rozliczenie się oraz zaspokojenie pretensji, nadto sumę 1.733 złp. 2 gr, jako porcję należącą się tymże Ptaszkowskim w proporcji z Antonim Łodzińskim z sumy 2.599 złp. 18 gr przysądzonej z rozliczenia się z tychże dóbr tymże Ptaszkowskim i Łodzińskiemu dekretem wydanym przez tutejszy urząd na gruncie tychże dóbr Cieślin, w myśl dekretu tutejszego urzędu między tymi Ptaszkowskimi i Łodzińskim z jednej a tymże Antonim Lipskim z drugiej strony, podanym do oblaty do akt tutejszych w poniedziałek przed Oczyszczeniem NMP 1754 roku (jako, że reszta sumy tj. 866 złp. 16 gr należy się Łodzińskiemu), nadto z krowy i 2 świń z przychówkiem, których zwrot nakazał ów dekret terenowy, kary pieniężne przysądzone tymże dekretem oraz dekretem urzędu, jak i 2 wyroki skazujące na karę wieczystej banicji, uzyskane przez nich wobec Antoniego Lipskiego, z których pierwszą ogłoszono w poniedziałek po Oczyszczeniu NMP 1754 roku, a drugą we wtorek po tymże święcie tegoż roku, wreszcie akt tradycji dóbr wsi Starczynów przeprowadzony przez G. subdelegata grodzkiego opoczyńskiego, podany przez oblatę do akt tutejszych.
– 30.09.1765 – woźny generalny koronny opatrzny Paweł Pierzchałka z dóbr wsi Witeradów zeznał do urzędu i akt grodzkich starościńskich krakowskich pozew zapisany i wydany na Trybunał Korony Lubelski w takim brzmieniu: „Stanisław August z Bożej łaski król Polski, Wielki Książę Litwy, Rusi, Prus, Mazowsza, Żmudzi, Kijowa, Wołynia, Podola, Podlasia, Liwonii, Smoleńska, Siewierska i Czernichowa, Wam Wielmożnym Adamowi i Walentemu z Kurozwęk Męcińskim, braciom rodzonym starosty ostrzeszowskiego, dziedzicom dóbr wsi Kwaśniów z przynależnościami, ponadto G. Janowi albo innego imienia Krasińskiemu komisarzowi i pełnomocnikowi Was pozwanych, z osób i dóbr Waszych ogólnie wszystkich nakazujemy, abyście wobec sądu naszego zwyczajnego generalnego Trybunału Koronnego Lubelskiego, pierwszego i najbliższego od położenia niniejszego pozwu albo wówczas, gdy sprawa niniejsza z właściwego rejestru i szczególnie ta, która będzie zawisła z zapisu z żądania powoda w regestrach przeciwko Prześwietnemu Skowrońskiemu, zostanie wywołana, na żądanie instygatora sądu naszego i jego delatora G. Antoniego Grabi z Lipia Lipskiego przysięgłego subdelegata grodzkiego krakowskiego, posiadacza zastawnego połowy dóbr Gorenice i wsi Parcze Dolne i Starczynów, powoda, osobiście, zgodnie z prawem i ostatecznie stanęli, który zaiste powód oparłszy się na ustawach koronnych, regulujących niżej wspomniane, Was pozywa, a to do gotowego zapisu, abyście wnieśli do sądu Trybunał Koronnego gotową sprawę Prześwietnemu i Wielce Czcigodnemu Skowrońskiemu prepozytowi kościoła św. Jadwigi i kanoników strażników Grobu Chrystusa Pana oraz całego klasztoru wyżej zapisanego znajdującego się na Stradomiu do Krakowa oraz wystąpili z roszczeniem złożenia kontraktu w sprawie dóbr Kwaśniów, spisanego i zawartego sposobem zastawu między Prześwietnym i Wielce Czcigodnym Skowrońskim z jednej i samym powodem z drugiej strony w roku tysiąc siedemset pięćdziesiątym drugim, roborowanego w aktach grodzkich krakowskich, w sprawie spustoszenia lasów, a szczególnie wzniesienia szklanej oficyny w lasach należących do dóbr Kwaśniów bez zgody powoda, poprzedniego dziedzica wspomnianych dóbr, jak również spustoszenia wyszczególnionych w umowie wyżej zapisanych lasów do sumy 13.000 złp., wreszcie, abyście nie rościliście sobie prawa do dochodzenia szkody wyrządzonej przez tegoż powoda w puncie kontraktu rezygnacji w sprawie wspomnianych dóbr Kwaśniów, zawartego razem z powodem w roku tysiąc siedemset sześćdziesiątym drugim przez Ciebie Wielmożnego Adama Męcińskiego, wedle urodzenia starszego brata, oraz niemniej do złożenia tegoż kontraktu zastawnego, który ma się u Was pozwanych znajdować, jak również do procesu w punkcie wzniesienia, przez Was dodanym do kontraktu, ewikcji inaczej żądania przez Was odszkodowania ze względu na spustoszenia lasów, przez wyrok sądu naszego zostali zmuszeni, niniejszym zostaliście pozwani, abyście w sądzie stanęli i byli obecni na terminie oraz na wszystko wspomniane sądowo odpowiadali. Dan w Lublinie w najbliższy piątek po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego w roku Pańskim tysiąc siedemset sześćdziesiątym piątym.”. Pozew ten we dworze dóbr wsi Kwaśniów małżonce zarządcy tychże dóbr tam zastanej, w przeszły najbliższy czwartek przed świętem św. Michała Archanioła do rąk własnych został położony i zgodnie z prawem pozostawiony.
– 09.10.1765 – woźny powszechny koronny opatrzny Kazimierz Gawroński przybywając do urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego i jego akt złożył relację z dostarczenia pozwu wydanego do Trybunału Koronnego Lubelskiego, o takim brzmieniu: „Stanisław August, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski, podlaski, inflancki, smoleński, siewierski, czernichowski, Wam, wielmożnym Adamowi i Walentemu z Kurozwęk Męcińskim, obecnie starościcom ostrzeszowskim, oraz Antoniemu Grabi Lipskiemu zaprzysiężonemu subdelegatowi grodzkiemu krakowskiemu, dziedzicom dóbr Kwaśniów, ze sprawy niżej opisanej i Waszych wszystkich ogółem dóbr nakazujemy, byście osobiście, prawomocnie i w sposób zawity stawili się przed nami, to jest przed przyszłym – jeśli Bóg da – sądem naszym zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego, w poniedziałek najbliższy po święcie św. Franciszka wyznawcy roku bieżącego, lub wtedy, kiedy i jeśli, sprawa niniejsza zostanie z rejestru właściwego wezwana i zawołana go osądzenia, na żądanie G. instygatora naszego sądu i jego donosiciela, prześwietnego wielce czcigodnego Kajetana Skowrońskiego prepozyta konwentu Zakonu Najświętszego Grobu Chrystusa przy kościele św. Jadwigi znajdującego się w Stradomiu przy Krakowie, i całego tego konwentu, bezpośrednich poprzednich posesorów tychże dóbr Kwaśniów na mocy praw im przysługujących, jako powodów, ciż powodowie, zwłaszcza konwent, działając z autorytetem i asystencją swoich przełożonych, którzy to powodowie, idąc za ustawami królestwa, uchwalonymi odnośnie rzeczy niżej opisanych, oraz swoją protestacją złożoną w tej prawie przed autentycznymi aktami królestwa, oraz za dokumentami dotyczącymi tej ich [powodów] sprawy, a które w przyszłym terminie zostaną przedstawione, pozywają was, a raczej przypozywają do sprawy i skargi przepełzłej, założonej i wszczętej do naszych sądów przez ciebie, wielmożnego Lipskiego, i do przepełzłego pozwu i jego złożonego oświadczenia, na twoje, wielmożny Lipski, żądanie, przeciw obecnym powodom, w rejestrach naszych sądów dokonanego, [pozywają was] o to, to jest Was, wielmożni Męcińscy, obecnych dziedziców dóbr Kwaśniów, byście wyrokiem naszego sądu zobowiązani do dostarczenia dokumentów dotyczących sumy 50.000 złotych polskich, wniesionych na dobra Kwaśniów, a przekazanym Wam po podjęciu tejże sumy przez Was, wielmożni Męcińscy, na podstawie dekretu sądu wyjazdowego, odbytego w dobrach wsi Kwaśniów, i umieszczonych w księdze wraz z odręcznymi skwitowaniami za uiszczenie czynszów kościołowi w Chechle, a które to dokumenty są niezbędne dla obrony w sprawie nienależnie, a nawet z nękaniem, założonej i wszczętej do naszych sądów przeciw obecnym powodom przez wielmożnego Lipskiego; ciebie zaś, wielmożny Lipski, byś został ukarany karami za założenie do naszych sądów przeciw powodom sprawy z nękaniem, wbrew brzmieniu umowy i wynikłego z niej dekretu, w tej sprawie wydanego, i byś został odsądzony od nienależnych i niesłusznych roszczeń i pretensji, oraz by tychże powodów ogłoszono wolnymi od tegoż pozwu [ze strony Lipskiego], byś został obciążony zapłaceniem odszkodowania za szkody już spowodowane i takie, które nastaną w przyszłości, i by pozostałe rzeczy, wymagane przez sprawę i termin sądowy, zostały przeciw tobie postanowione, orzeczone i zawyrokowane, i byście byli temu posłuszni, byście dotrzymali terminu, byście odpowiadali sądownie na to wszystko i na pozostałe rzeczy, które w terminie sądowym zostaną przedłożone. Dane w Lublinie, w poniedziałek najbliższy po święcie św. Michała Archanioła roku Pańskiego 1765.”. Dwie kopie pozwu, o takiej samej treści, jedną w dobrach wsi Kwaśniów i we dworze tamże się znajdującym, żonie administratora tych dóbr, drugą w dobrach Parcze Dolne i warzelni tamże się znajdującej, tamże obecnemu G. Królikowskiemu, w dniu wczorajszym woźny do rąk własnych położył i podając, według formy prawa, do wiadomości pozostawił.
– 21.02.1766 – woźny generalny koronny roztropny Jan Mulinowski, itd. oświadczył, że pozew niżej przytoczony dla sądów ziemskich krakowskich wydany, o brzmieniu: „Stanisław August z Bożej laski król Polski itd., Tobie G. Antoniemu z Brzezia Russockiemu podstolemu kijowskiemu, z osoby i dóbr twoich wszystkich ogółem polecamy, byś wobec nas, to jest sądu ziemskiego województwa krakowskiego w ciągu dwóch tygodni od złożenia niniejszego pozwu, to jest kiedy i jeśli sprawa nastąpi i zostanie w sądzie obwołana, na żądanie instygatora sądu naszego i jego donosiciela Antoniego z Lipego Lipskiego subdelegata zaprzysiężonego urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego, jako pozywającego, stosownie do prawa w sposób zawity stawił się osobiście. Który to pozywający, idąc za prawami królestwa oraz za protestami swoimi, zwłaszcza za protestem z roku 1762 odnośnie nieważności wszystkich umów, przez co sprawa niniejsza odnośnie wyliczenia zagonów nie została rozsądzona, protestu uczynionego, i który może być uczyniony w przyszłości wobec akt grodzkich starościńskich krakowskich, pozywa Ciebie, idąc za pozwem do sądów ziemskich województwa krakowskiego wydanym przez Ciebie przeciw temuż pozywającemu, dla obejrzenia i wysłuchania cesji od GG. Antoniego Łodzińskiego obecnego pana na mocy umowy dożywocia rzeczonych dóbr Cieślin, Stanisława i Wojciecha Ptaszkowskich uprzednich dziedziców dóbr Cieślin, w roku niniejszym, ze szkodą i uszczerbkiem nabytej cesji przez Ciebie, G. Russocki, by na mocy przekonujących racji cesja ta dla poznania i rozsądzenia do sądów ziemskich województwa krakowskiego została odesłana, a Ty, G. Russocki, z powodu nienależnego, uciążliwego i wbrew prawu złożonego pozwu został ukarany, i byś został obciążony restytucją kar uzyskanych przez ciebie od tegoż pozywającego, i by pozostałe rzeczy wymagane dla tej sprawy i tego terminu wobec ciebie były podjęte, postanowione i orzeczone, i byś niniejszemu pozwowi się podporządkował, i byś terminu tego przestrzegał, i byś na sprawy wyżej wspomniane sądownie odpowiedział. Dane w Krakowie w czwartek po dniu Popielca roku Pańskiego 1766.” – dostarczył do dóbr wsi Niesułowice i folwarku tamże położonego oraz złożył na stole w obecności pana tego folwarku w środę najbliższą minioną po niedzieli Invocavit.
– 25.02.1766 – G. Marcin Wierciszewski przed urzędem grodzkim starościńskim krakowskim protestował w imieniu swoim oraz swoich braci i siostry, NN. Franciszka, Jana i Marianny Wierciszewskich, przeciwko swojemu stryjowi ks. Hilaremu Wierciszewskiemu proboszczowi w Gołaczewach, o to, że ten zabrał z domu ich rodziców Mikołaja Wierciszewskiego i Marianny Śleszyńskiej znaczne sumy pieniędzy oraz różne rzeczy ruchome i ulokował je na dobrach Cieślin, gdzie działy majątkowe posiadał na mocy umowy o odstąpieniu zawartej ze G. Ptaszkowskim w dniu 03.10.1757 roku, przez co wyzuł ich z majątku po ojcu i po matce.
– 25.02.1766 – przed urzędem grodzkim starościńskim krakowskim G. Tomasz Sulewski protestował w imieniu swoim i GG. Augustyna, Marianny żony G. Jana Łępickiego, i Łucji żony G. Rakowskiego, Sulewskich, swojego brata i swoich sióstr rodzonych, przeciw przeznakomitemu i wielce czcigodnemu Hilaremu Wierciszewskiemu, swojemu wujowi i opiekunowi prawnemu, a to, dlatego, że on, przyjąwszy pod tutelę majątek tychże składających niniejszą protestację rodzeństwa Sulewskich, będących wtedy małoletnimi po śmierci ich rodziców zmarłych GG. małżonków Marianny z Wierciszewskich i Prokopa Sulewskiego, który to majątek, pozostawiony przez tychże ich rodziców sięgający sumy kilku tysięcy florenów polskich, nie wiadomo, jakim sposobem majątek ten na swoich dobrach rozproszył, a raczej na swój użytek obrócił, i przez to bardzo skrzywdził składających niniejszą protestację, którym w żaden sposób o tym majątku nie wspomniał. Dlatego też wspomniany składający niniejszą protestację, działając w imieniu swoim i swojego rodzeństwa, uważał, że on sam i jego wyżej wspomniane rodzeństwo, brat i siostry, zostali po śmierci swoich rodziców poszkodowani na majątku przez tegoż czcigodnego Wierciszewskiego.
– 11.03.1766 – ks. Hilary Wierciszewski proboszcz w Gołaczewach i uprzedni dziedzic połowy dóbr Cieślina, w nawiązaniu do wcześniejszych protestów dokonanych w imieniu swoim i swojego brata Marcina Wierciszewskiego, swojej siostry, Tomasza Zalewskiego i innych współspadkobierców zaniósł do urzędu i akt grodzkich starościńskich krakowskich protest przeciwko Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu. Marcin Wierciszewski na mocy urzędowej umowy zawartej w Krakowie w dniu 23.06.1763 roku darował połowę dóbr Cieślina i dokonał urzędową cesję drugiej połowy na rzecz Męcińskiego. Wierciszewski zgodził się, by Męciński dał mu dobra Kotowice i Mirów w zastaw, jako porękę za spłacenie ceny za Cieślin. Równocześnie zastrzegł sobie prawo swobodnego wycinania drzew z lasów należących do dóbr Cieślina na swój użytek, aż po kres życia. Męciński wbrew ustaleniom nie dał Marcinowi Wierciszewskiemu prawa do wycinania drzew ani zbierania pni w dobrach Kotowice i Mirów. Ponadto dobra Kotowice zastawione na mocy prawa, usiłował Męciński wykupić przez podstęp, poprzez umieszczenie na tych dobrach pewnej sumy pieniędzy i podstawienie pewnej osoby. W związku z powyższym oraz z powodu nie uiszczenia przez Męcińskiego umówionej sumy, Wierciszewski domagał się unieważnienia i anulowania umowy darowizny i odstąpienia od cesji dóbr Cieślina.
– 06.09.1766 – woźny powszechny koronny opatrzny Michał Rostocki przybywając do urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego i jego akt oświadczył, że niżej przytoczony pozew wydany do Trybunału Koronnego Lubelskiego, o takim brzmieniu: „Stanisław August, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski, podlaski, inflancki, smoleński, siewierski i czernichowski, Wam, GG. Wojciechowi i Stanisławowi Ptaszkowskim braciom, spadkobiercom zmarłego G. Michała Starowieyskiego, oraz G. Antoniemu Radwan Łodzińskiemu oraz Janowi z Dobrzynicy Dobrzynieckiemu stolnikowi winnickiemu, mającymi pozbawione ważności prawo, nabyte od GG. Ptaszkowskich, oraz wielmożnemu Wojciechowi, lub innego imienia Dobrzynieckiemu ojcu, jeśli wydajecie się należeć do tejże sprawy, z Waszych osób, ze sprawy niżej opisanych, i waszych wszystkich ogółem dóbr nakazujemy, byście osobiście, prawomocnie i w sposób zawity stawili się przed nami, to jest sądem naszym zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego, wtedy, kiedy i jeśli, sprawa niniejsza zostanie z rejestru właściwego wezwana i zawołana go osądzenia, na żądanie instygatora naszego sądu i jego donosicieli, wielmożnego Szymona z Wykowa Wykowskiego starosty sierakowskiego i Salomei z Czernego prawowitych małżonków, którzy, a żona z autorytetem i asystencją tegoż swojego męża, jako prawnego opiekuna małżeńskiego, pozywają, idąc za ustawami królestwa uchwalonymi o unieważnianiu przynoszących szkodę umów, oraz za protestacjami dokonanymi przez zmarłą G. Praksedę z Dobruchowa Wolską, z pierwszego małżeństwa Romerową, z drugiego, kolejnego małżeństwa Starowieyską, potem rozwiedzioną, odnośnie nieważności zapisu dłużnego, sporządzonego przez nią samą na rzecz wyżej wspomnianego G. Michała Starowieyskiego, ówczesnego jej męża, przed aktami grodzkimi krakowskimi na sumę 30.000 złotych polskich, oświadczonego bez żadnego dania i otrzymania takiej sumy, co więcej, przez dopisanie protestacjami dokonanymi wobec autentycznych akt królestwa, oraz idąc za innymi dokumentami dotyczącymi tej sprawy, pozywają, a raczej przypozywają do wszelkich pierwotnych terminów sądowych i protestacji, oraz do przepełzłej lub wznowionej sprawy i skargi, wniesionej zarówno przez zmarłą G. Praksedę z Wolskich, z ostatniego małżeństwa rozwiedzioną z tymże N. Michałem Starowieyskim, jak też przez tychże Wykowskich, oraz do przepełzłej kondemnaty otrzymanej przeciw Wam w środę najbliższą po świecie św. Marcina roku ubiegłego 1765 w naszych sądach, dla przeprowadzenia wykonania i do wszelkich przepełzłych zapisów sporządzonych w tej sprawie czy to ze strony powodów, czy to z Waszej strony, zawisłych w rejestrach, pozywają was do zobaczenia i wysłuchania, o to, by wyżej wspomniany zapis dłużny, sporządzony i oświadczony przez wyżej wspomnianą G. Praksedę Wolską na rzecz wyżej wspomnianego zmarłego G. Michała Starowieyskiego, ówczesnego jej męża, potem z nią rozwiedzionego, odnośnie sumy 30.000 złotych polskich, a która już uprzednio została zadysponowana przez tęż G. Praksedę z Wolskich Starowieyską na pobożne legaty oraz cesje, dokonane przez Was GG. Ptaszkowskich na rzecz GG. Antoniego Łodzińskiego i Jana Dobrzynieckiego, jako niemające ważności z powodów wyżej wymienionych, oraz innych, które zostaną przedstawione w terminach sądowych, zostały uchylone, skasowane i unieważnione, oraz by powodowie i ich dobra zostali i zostały uwolnione od nienależnego ciężaru, a także byście zostali ukarani odpowiednimi karami tytułem uciskania i nienależytego nękania powodów, także wobec uchylenia procesu i kondemnaty przeciw Wam uzyskanej, a także, by idąc za poprzednimi protestacjami i terminami sądowymi dokonanymi i ogłoszonymi przez GG. Podowskich dziedziców dóbr Kiełków przeciw temuż G. Michałowi Starowieyskiemu, zostali obciążeni odszkodowaniami za wyrządzone szkody i zmuszeni do zadośćuczynienia wszystkim roszczeniom, i by przeciw Wam zostały orzeczone i zawyrokowane pozostałe rzeczy, wymagane dla sprawy i terminu sądowego, byście byli temu posłuszni, byście dotrzymali terminu, byście odpowiadali sądownie na to wszystko i na pozostałe rzeczy, które w terminie sądowym zostaną przedłożone. Dane w Lublinie w poniedziałek najbliższy po święcie Narodzin św. Jana Chrzciciela roku Pańskiego 1766.” – położył i pozostawił G. Stanisławowi Ptaszkowskiemu w dniu dzisiejszym w młynie znajdującym się w dobrach wsi Golczowice, będącej w posiadaniu, jako arenda G. Stanisława Ptaszkowskiego.
– 11.12.1766 – woźny powszechny koronny opatrzny Jan Kamiński z Zebrzydowic udając się osobiście do urzędu grodzkiego starościńskiego krakowskiego i do jego akt oświadczył, że niżej przytoczony pozew wydany na sądy ziemskie województwa krakowskiego, o następującym brzmieniu: „My, Stanisław August, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski, podlaski, inflancki, smoleński, siewierski i czernichowski, Tobie, wielmożnemu Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu staroście ostrzeszowskiemu, dziedzicowi dóbr wsi Cieślin i innych, tytułem sprawy niżej opisanej i ze wszystkich ogółem twoich dóbr nakazujemy, byś stawił się osobiście i w sposób zawity przed nami, to jest przed naszym sądem ziemskim województwa krakowskiego, na przyszłym – jeśli Bóg da – wznowieniu naszych sądów, przypadających w poniedziałek najbliższy po święcie Obrzezania Chrystusa Pana roku Pańskiego – jeśli Bóg da – przyszłego 1767, lub wtedy, kiedy sprawa niniejsza, wezwana do osądzenia, z mocy prawa przypadnie i zostanie publicznie ogłoszona na podstawie rejestru sobie właściwego, na żądanie wielce czcigodnych przeora, subprzeora i całego konwentu św. Jana od Boga, znajdującego się w Zebrzydowicach, dziedziców wsi Zebrzydowice, jako powodów, którzy to, a konwent z autorytetem i asystencją prawną swoich wyżej wspomnianych przełożonych, idąc za ustawami królestwa uchwalonymi o wydawaniu zbiegłych poddanych, pozywają cię o to, byś Ty chłopów Kazimierza Ciele i Jerzego Ciele, poddanych rodzonych i pochodzących z dóbr wsi Zebrzydowice, własności dziedzicznej strony powodowej, a którzy zbiegli do wsi Cieślin, i którzy na mocy niniejszego pozwu mają być zatrzymani i osadzeni w areszcie sądowym, niniejszym powodom, jako panom tychże chłopów, wraz z ich żoną, dziećmi, bydłem, nierogacizną i z całym ich wyposażeniem domowym wydał, lub zadbał, by ich wydano, a to pod karą pieniężną 1.000 grzywien polskich, i byś był posłuszny niniejszemu pozwowi, byś dotrzymał terminu i byś odpowiadał sądownie na to, o czym wyżej jest mowa. Dane w Krakowie w czwartek najbliższy przed świętem Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny Roku Pańskiego 1766.” – w folwarku dóbr wsi Cieślin znajdującym się w przyległych lasach w piątek najbliższy przed świętem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny do rąk go przekazując położył i powiadamiając o nim według formy prawa go pozostawił.
– 05.01.1767 – na rozprawie między klasztorem św. Jana Bożego w Zebrzydowicach, jako stroną powodową, a Walentym Męcińskim starościcem ostrzeszowskim, pozwanym, sąd zawieszając kompetencję powództwa udzielił stronie powodowej odroczenia terminu przesłuchania, jako że pracowici Kazimierz Ciele i Jerzy Ciele poddani z dóbr wsi Zebrzydowice zbiegli do dóbr wsi Cieślin, byli rodem z tychże dóbr Zebrzydowice.
– 23.03.1767 – G. Franciszek Grabia Lipski najmłodszy syn zmarłego G. Wawrzyńca Lipskiego z czwartego małżeństwa z Franciszką Kreczkówną oraz G. Ignacy Grabia Lipski syn zmarłego G. Kazimierza Grabi Lipskiego, a wnuk G. Wawrzyńca Lipskiego, zanieśli w imieniu swoim oraz innych sukcesorów (min. Stanisława Grabi Lipskiego profesa w zakonie Ordynatu św. Pawła w Konwencie Częstochowskim) przed urząd i akta grodzkie krakowskie manifestację. Domagali się unieważnienia niektórych punktów donacji dóbr wsi Kwaśniowa uczynionej przez G. Wawrzyńca Grabi Lipskiego na rzecz G. Antoniego Grabi Lipskiego jedynego syna z drugiego małżeństwa, a także unieważnienia transakcji sprzedaży dóbr wsi Kwaśniowa Adamowi i Walentemu z Kurozwęk Męcińskim. G. Antoni Lipski nabywszy dobra wsi Kwaśniowa nie pospłacał swoich braci i siostry, nie rozdzielił majątku ruchomego zgodnie z wolą testamentu ojca, lecz wszystko pozabierał dla siebie. Ponadto mając z mocy prawa kilkuletnią posesję dóbr wsi Bydlina, nie dzielił się prowentami z tej posesji. Dobra swoje Kwaśniów zastawił za sumę 50.000 złp., a następnie wykupując je z zastawu za sumę 62.000 złp. prawem dziedzicznym sprzedał je Adamowi Męcińskiemu, ten zaś odstąpił je Walentemu Męcinskiemu.
– 01.06.1767 – woźny sądowy doręczył pozwanym: Ignacemu z Kalinowa Kalinowskiemu staroście lelowskiemu, dziedzicowi i posesorowi dóbr Lgota z przyległościami, Pradła i Koszkowice, jak również działów w Siemierzycach, nadto Adamowi Męcińskiemu dziedzicowi dóbr Bydlin z przyległościami i Walentemu Męcińskiemu dziedzicowi dóbr Kwaśniów z przyległościami, z Kurozwęk Męcińskim, starościcom ostrzeszowskim oraz G. Benedyktowi Eminowiczowi podsędkowi grodzkiemu wieluńskiemu, posesorowi dóbr Bydlin, poniższy pozew: „Macie się stawić przed sądem ziemskim województwa krakowskiego na rokach ziemskich w poniedziałek po Św. Trójcy na żądanie instygatora naszego sądu i jego delatorów:
– Wacława hr. na Olesku, Łężnej, Podhorcach i Rzewuskiem Rzewuskiego, wojewody krakowskiego, hetmana polnego koronnego, itd., posesora dóbr Kroczyce, Siemierzyce, Dobrogościce, Krzywopłoty i innych należących do województwa krakowskiego,
– Ignacego z Kurdwanowa Kurdwanowskiego, podwojewodziego lelowskiego, komisarza tych dóbr,
– G. Marcina Wolskiego, ekonoma tych dóbr,
– oraz społeczności tychże dóbr wojewódzkich Kroczyce, Dobrogościce, Siemierzyce i Krzywopłoty, powodów.
Oni to, stosownie do praw Królestwa, swych dokumentów tyczących się niniejszej sprawy, manifestacyj i protestacyj w tej sprawie zeznanych oraz wizji zajęcia i zaorania gruntów, pozywają Was. Na rozprawie ma być orzeczone:
– iż należące do powodów dobra wojewodzińskie wsi Kroczyce, Dobrogościce i Siemierzyce mają być odgraniczone od dóbr wsi Lgota i Pradła z przyległościami oraz działów w Siemierzycach i wsi Koszkowice, własności dziedzicznej pozwanego Kalinowskiego, zaś dobra wojewodzińskie Krzywopłoty odgraniczone od dóbr Bydlin z przyległościami i Kwaśniów, własności dziedzicznej pozwanych Męcińskich,
– odnowienie starodawnych kopców granicznych i usypanie nowych, oznaczenie granic metalowymi znakami,
– sprawa, po wyznaczeniu komisji przez Jego Królewską Mość, ma być odesłana przed sąd podkomorski w celu przeprowadzenia odgraniczenia tych dóbr,
– pozwani mają być pozbawieni przywłaszczonych sobie gruntów, ról, łąk, lasów itd., które od niepamiętnych czasów należą do wspomnianych wyżej dóbr wojewodzińskich, i dobra te zwrócone powodom,
– ma być orzeczony zwrot niesłusznie przywłaszczonych sobie przez pozwanych zysków z tychże gruntów i zrekompensowane szkody wynikłe z wycięcia i niemal spustoszenia lasów,
– oraz ma być orzeczona na pozwanych kara za wszystkie te najazdy.
Data wydania pozwu: Kraków, poniedziałek po niedzieli Rogationum 1767 roku.”.
– 15.06.1767 – Wacław hr. Rzewuski wojewoda krakowski, hetman polny koronny, starosta drohobycki, posesor dóbr Kroczyce, Siemierzyce, Dobrogoszczyce, Krzywopłoty i inne w województwie krakowskim, Ignacy Kurdwanowski podwojewodzi lelowski, komisarz w/w dóbr oraz G. Marcin Wolski ekonom tychże dóbr i cała społeczność tychże dóbr wojewodzińskich, jako strona powodowa i pozwana; Ignacy Kalinowski starosta lelowski, pozwany i powód; Justyna z Borzęckich Kalinowska powódka; N. Adam Męciński starościc ostrzeszowski pozwany; Walenty Męciński starościc ostrzeszowski pozwany; G. Benedykt Eminowicz subdelegat przysiężny wieluński, posesor dóbr Bydlin, pozwany. Sąd ziemski krakowski nakazał tym stronom dochodzić roszczeń przez dowody. Ponieważ strony pozwały się wzajemnie przed sąd w celu wytyczenia granic dóbr zarówno wojewodzińskich jak i dziedzicznych oraz sąsiednich, przeto sąd odesłał tę sprawę, jako graniczną do rozsądzenia w terenie, po uprzednim uzyskaniu od JKMci komisji przez dziedziców dóbr Lgota, Pradła z przyległościami, Koszkowice, Bydlin, Kwaśniów i innych określonych w relacjach.
– 03.12.1768 – woźny doręczył poniższy pozew do wsi Kwaśniów, do tamtejszego dworu na ręce administratora w sobotę po św. Andrzeju br.: „Stanisław August itd. Wam, Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu starościcowi ostrzeszowskiemu i G. [okienko na imię] Linczowskiemu ekonomowi czy posesorowi dóbr Kwaśniów, rozkazujemy, abyście stawili się przed sądem ziemskim krakowskim z wniosku instygatora tegoż sądu i jego delatora G. Sebastiana Chęcińskiego pisarza wojewodzińskiego krakowskiego, powoda, który stosownie do ugody wystawionej przez Ciebie, Męcińskiego, na rzecz powoda, pozywa Was:
a) tego z Was, na którym bardziej spoczywa ciężar tego procesu – o spłatę sumy 600 tynfów polskich zaległej za 3 lata i powierzonej Tobie, Linczowskiemu, do spłacenia, lecz niespłaconej.
b) zaś Ciebie, Linczowski – o kilkakrotne wyśmianie/oszukanie powoda.
Dan w Krakowie w czwartek po św. Andrzeju 1768 r.”.
– 10.12.1768 – do akt sądowych ziemskich województwa krakowskiego Salwator Dobrzyński przeor z konwentu Zakonu św. Jana Bożego położonego przy kościele św. Floriana w Zebrzydowicach, działając w imieniu swoim i całego konwentu, złożył oświadczenie odnośnie Walentego z Kurozwęk Męcińskiego w sprawie wydania chłopów Kazimierza Ciele i Jerzego Ciele poddanych ze wspomnianych dóbr Zebrzydowice, zbiegłych do dóbr Cieślina wraz żoną, dziećmi i całym wyposażeniem domowym. Sprawa ta dekretem sądu ziemskiego krakowskiego wydanym w poniedziałek po święcie Obrzezania Chrystusa Pana 1767 roku została odroczona i nakazane zostało badanie śledcze do kogo należą owi poddani. Następnie w kolejnych dwóch instancjach wydane zostały wyroki, pierwszy w poniedziałek po niedzieli wielkopostnej Invocavit, drugi w poniedziałek po święcie Najświętszej i Nierozdzielnej Trójcy 1767 roku. Wyroki dwukrotnie były korzystne dla strony pozywającej w sprawie wydania tychże poddanych przez Męcińskiego oraz zawierały orzeczenie wobec niego kary wieczystej banicji w razie nie podporządkowania się żądaniom konwentu zebrzydowskiego. W związku z oświadczeniem Walentego Męcińskiego złożonego w poniedziałek po niedzieli wielkopostnej Invocavit 1768 roku, który uznał orzeczenia sądu, Dobrzyński skasował, unieważnił i anulował wszelkie roszczenia w przedmiotowej sprawie.
– 10.12.1768 – przed aktami ziemskimi krakowskimi ks. Salwator Dobrzyński przeor Wielebnych Ojców Bonifratów Konwentu Zebrzydowskiego Reguły św. Jana Bożego przy kościele św. Floriana w Zebrzydowicach w imieniu swoim oraz Pobożnego podprzeora i całego tegoż klasztoru Pobożnych braci Bonifratrów zeznał, iż mocą skryptu ręcznego zakończył procesy sądowe w sprawie zbiegłych z Konwentu Zebrzydowskiego i osiadłych w Cieślinie poddanych Kazimierza Ciele, jego żony i dzieci oraz brata Jerzego Ciela. Ks. Dobrzyński odstąpił wymienionych poddanych Walentemu Męcińskiemu oraz odebrał od niego sumę 800 złp., zaś brzmienie skryptu było następujące: „Niżej podpisany Xiądz Salwator Dobrzyński Konwentu Zebrzydowskiego Reguły S. Jana Bożego przy Kościele S. Floryana w Zebrzydowicach będącego Wielebnych Ojców Bonifratów Przeor, swoim i całego tegoż konwentu imieniem znam tym skryptem moim w ręce Wielmożnego JMść. Pana Walentego z Kurozwęk Męcińskiego Starościca Ostrzeszowskiego i jego sukcesorom danym. Iż jako dnia dzisiejszego według ugody zeznałem kwit urzędowy przed Aktami Ziemskimi Krakowskimi z procesów sądów ziemskich o wydanie niżej wyrażonych ludzi i ze wszystkich pretensji, aby uznając dla siebie i całego Konwentu mego Wielebnych Ojców Bonifratów przez ucieczkę i nieutrzymanie się takowych ludzi w częściach Zebrzydowicach w przypadku prawnej wątpliwości takowych ludzi i poddanych, jako to pracowitych Kazimierza Ciele z żoną i z dziećmi oraz Jerzego Ciela, czyli Cieletów braci rodzonych W.JMści Panu Męcińskiemu Starościcowi Ostrzeszowskiemu i sukcesorom jego na wieczność daję, daruję i ustępuję i żadnych do nich pretensji wraz z Konwentem rościć sobie nie powinien będę. Jako zaś za takowych ludzi i poddanych odbieram dla Konwentu mego sumę 800 złp. do rąk moich wyliczoną, tak z takowej wyliczonej niniejszym kwituję skryptem, nie zostawiając sobie żadnej do tychże poddanych własności prawa i windykacji, ale zupełnie i w całości onych odstępuję, daję i daruję. Co wszystko otrzymać i zyjście słowem duchownym z moimi następcami oraz całym klasztorem zebrzydowskim w imieniu Konwentu Zebrzydowskiego W.JMści Panu Starościcowi Ostrzeszowskiemu i jego sukcesorom przyrzekam forum w razie sprzeciwu sądu ziemskiego województwa krakowskiego naznaczając, i ten skrypt ręką własną podpisawszy, Aktami tego ziemstwa roboruję i do inserowania podaję. Działo się w Krakowie, Dnia Dziesiątego Grudnia Roku Pańskiego Tysiąc Siedmset Sześćdziesiątego Osmego. Fr. Salwator Dobrzyński.”.
– 17.01.1769 – przed aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi ks. Hilary z Wierciszewa Wierciszewski pleban gołaczewski i były dziedzic połowy Cieślina protestował przeciwko Andrzejowi i Annie Zakrzewskim podstarościm Dóbr Klucza Jangrodzkiego z powodu krzywd i przemocy, jakich od nich zaznał w latach 1759 do 1768 zarówno w Dobrach Cieślina, jak we wsiach Gołaczewach, Zarzeczu, Chełmie, Suchej i w Kolbarku, tworzących jego beneficium golaczewskie. W Cieślinie w 1759 roku w czasie jego nieobecności poddani z Klucza Jangrodzkiego nasłani przez Zakrzewskich mieli odebrać i wywieźć różne inwentarze.
– 17.01.1769 – przed aktami grodzkimi starościańskimi krakowskimi GG. Tomasz z Sulewa Sulewski i Antoni z Godlewa Godlewski protestowali przeciwko NN. Andrzejowi i Annie Zakrzewskim podstarościm Klucza Jangrodzkiego. Protestanci będąc w Dobrach Cieślina należących do ich wuja ks. Hilarego Wierciszewskiego byli świadkami najazdu poddanych z Klucza Jangrodzkiego, którzy wiele przykrości i krzywd poczynili w Cieślinie. Ponadto Sulewskiego przebywającego w beneficjum ks. Wierciszewskiego więzili na wikariacie w Gołaczewach, a następnie wsadzili go do spichlerza i zamknęli na kłódkę, czyniąc mu wiele przykrości i prześladowań.
– 12.06.1769 – w Skrzydłowie Walenty z Kurozwęk Męciński starosta ostrzeszowski, dziedzic Dóbr Kwaśniowa i Cieślina oraz Józef Życzyński podczaszy żytomierski zawarli kontrakt 3-letniej dzierżawy Dóbr Kwaśniowa i Cieślina. Kontrakt zawarty został za umówioną sumę 50.000 złp. w monecie w Koronie obowiązującej, czyli 44.000 w złocie dobrym i obowiązywał od dnia Narodzenia św. Jana Chrzciciela 1769 roku.
– 12.06.1769 – N. Jan Soczewiński podał do oblaty poniższy zapis zastawny dóbr Kwaśniów i Cieślin zeznany w aktach grodzkich siewierskich przez Walentego Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego na osobę Józefa Życzyńskiego cześnika żytomirskiego: „Przed aktami grodzkimi siewierskimi stanął >>Walenty<< z Kurozwęk Męciński starościc ostrzeszowski, dziedzic dóbr wsi Kwaśniów i Cieślin w powiecie krakowskim i zeznał, iż winien jest Józefowi Życzyńskiemu cześnikowi żytomirskiemu sumę 50.000 złp. – w tym 44.000 złp. w dukatach (każdy licząc po 18 złp.), a 6.000 złp. w monecie polskiej srebrnej – czyli tę sumę, którą odebrał od tego Życzyńskiego przy spisaniu kontraktu zastawnego. W tej sumie tenże Męciński współdziedzic wsi Kwaśniów i Cieślin puszcza temu Życzyńskiemu w zastaw swoje całe wsie Kwaśniów i Cieślin z przyległościami, z dworami i folwarkami, od 24.06.1769 roku do tego samego dnia 1772 roku. Zdziałano w grodzie siewierskim w sobotę po Bożym Ciele tj. 27.05.1769 r.”.
– 12.06.1769 – N. Jan Soczewiński podał do oblaty poniższą roborację zeznaną w aktach grodzkich siewierskich: „Walenty na Kurozwękach Męciński starościc ostrzeszowski, dziedzic wsi Kwaśniów i Cieślin w powiecie krakowskim z jednej oraz Józef Życzyński podczaszy żytomirski z drugiej strony roborują kontrakt zastawny dot. tychże dóbr wsi Kwaśniów i Cieślin, zawarty przez nich w dobrach Skrzydłów 21.05.1769 roku pod zakładem 50.000 złp. Zdziałano w grodzie siewierskim w sobotę po Bożym Ciele tj. 27.05.1769 roku.”.
– 23.06.1772 – ks. Hilary z Wierciszewa Wierciszewski proboszcz w Gołaczewach zaniósł do urzędu i akt ziemskich krakowskich protestację przeciwko Walentemu Męcińskiemu. Na mocy umowy z dnia 23.06.1753 roku ks. Wierciszewski stał się posiadaczem zastawnym dóbr Kotowice i Mirów wskutek sprzedaży dóbr Cieślina. Zgodnie z warunkami umowy Męciński mógł w ciągu każdego dowolnego trzylecia wykupić te dobra po uprzednim zawiadomieniu na 12 tygodni przed świętem św. Jana Chrzciciela. Nie dotrzymując jednak tego warunku w dniu 18.06.1772 roku przekazał pismo urzędowe odnośnie podjęcia sumy zastawnej i przekazania dóbr zgodnie z umową. W związku z niedotrzymaniem terminu zgodnego z umową Wierciszewski domagał się posiadania dóbr zastawnych na kolejne czwarte trzechlecie.
– 23.06.1772 – woźny generalny koronny Jan Piekarczyk wraz z dwoma NN. Jakubem Dąbrowskim i Karolem Głębockim dokonał urzędowej intromisji (wprowadzenia) Tomasza z Sulewa Sulewskiego do dóbr Kotowice, jako głównych, oraz do dóbr Mirów, jako do dóbr Kotowice należących. Ks. Hilary Wierciszewski zrzekł się i ustąpił na rzecz swojego siostrzeńca Tomasza z Sulewa Sulewskiego z województwa mazowieckiego, z ziemi wiskiej, z prawa zastawnego do tych dóbr oraz z zapisu cesji 20.000 florenów polskich wynikającego z umowy zawartej z Walentym Męcińskim w dniu 23.06.1763 roku przy sprzedaży dóbr Cieślina. Intromisji Sulewskiego do wspomnianych dóbr nikt się nie sprzeciwiał.
– 23.01.1773 – stawiając się przed aktami ziemskimi krakowskimi Wielmożny Józef z Życzyna Życzyński podczaszy żytomierski oświadczył, że on ze swojego całego i pełnego prawa, to jest z sumy 50.000 złp. zapisanej przez Wielmożnego Walentego na Kurozwękach Męcińskiego starostę ostrzeszowskiego, dziedzica dóbr Cieślin i Kwaśniów położonych w województwie krakowskim i w powiecie krakowskim, temuż Józefowi Życzyńskiemu przed aktami grodzkimi siewierskimi w sobotę najbliższą po święcie Najświętszego Ciała Chrystusa Pana, to jest dnia 27 maja 1769 roku, jako pewny i oczywisty dług, dołączonej do sumy 44.000 złotych polskich w złocie, licząc każdy złoty węgierski po 18 złotych polskich i dodanej do sumy 6.000 złotych polskich w srebrnej monecie, i zabezpieczonej sumy dla uiszczenia przez zastaw na dobrach Cieślin i Kwaśniów, i z określonej umowy zawartej i spisanej w dobrach Skrzydłów dnia 21.05.1769 roku między Wielmożnym Walentym Męcińskim z jednej strony a Józefem z Życzyna z drugiej strony, tytułem zastawu na dobrach Cieślin i Kwaśniów, oraz innych spraw i warunków w tejże umowie zawartych, podpisanej rękami obu stron i zawarowanej w aktach siewierskich w tym samym dniu i roku jak wyżej, a także z wyżej wspomnianego zapisu zastawnego i zawarowania tejże umowy, a także ze wszystkich porozumień podanych przez oblatę do akt grodzkich starościńskich krakowskich w poniedziałek najbliższy przed świętem św. Wita i Modesta Męczenników, to jest 12 czerwca tego samego 1769 roku, a odnoszących się do tejże sumy 50.000 złotych polskich, oraz z wyżej wspomnianych dóbr Kwaśniów i Cieślin obciążonych wspomnianą sumą zastawną i prawami, a także z intromisji do tychże dóbr oraz ich posiadania przez tegoż Józefa Życzyński na okres 3 lat, jak też z poręki i ewikcji, oczyszczenia i zagwarantowania spokojnego posiadania, poręczonych przez wspomnianego Walentego Męcińskiego na wszystkich jego ogółem dobrach i sumach pieniężnych, oraz z całym prawem, władztwem gruntowym, ze wszystkimi pożytkami, zyskami, dochodami, należnościami, daninami, przyległościami i przynależnościami, tak jak zachowywał to tenże Józef Życzyński, już od teraz i w sposób faktyczny ustąpił Wielmożnemu Aleksemu z Żar Żarskiemu łowczemu nowogrodzkiemu i jego spadkobiercom, po przyjęciu od niego rzeczywistego i wystarczającego zadośćuczynienia za wszystko. Całe swoje prawo przelał na Aleksego Żarskiego dając mu intromisję do tychże dóbr przez woźnego.
– 28.01.1773 – Stanisław Birlet z Bydlina woźny zeznał, iż 25.01.1773 roku wraz z NN. Wojciechem Lenczewskim i Szymonem Słapczyńskim, jako świadkami, wwiązał Aleksego z Żar Żarskiego łowczyca nowogrodzkiego w dobra wsi Kwaśniów i Bydlin [Kwaśniów i Cieślin – powinno być] w powiecie krakowskim, a to na mocy zapisu odstąpienia sumy 50.000 złp. zapisanej zastawem na tychże dobrach w roku 1769 Józefowi Łyczyńskiemu [Życzyńskiemu] przez Walentego z Kurozwęk Męcińskiego starościca ostrzeszowskiego, dziedzica tych dóbr, odstąpionej przez tegoż Łyczyńskiego podczaszego żytomierskiego temuż Aleksemu Żarskiemu w aktach ziemskich krakowskich w sobotę po św. Agnieszce tj. 23.01.1773 roku.
– 30.08.1774 – Adam Męciński starosta bodaczowski przed aktami ziemskimi krakowskimi zeznał, iż na mocy ugody spisanej w dobrach miasta Żarki w piątek 06.04.1763 roku, następnie w aktach ziemskich w środę po trzeciej niedzieli po Wielkanocy w tymże roku wspólnie roborowanej, uczynili z bratem swoim Walentym Męcińskim dóbr dziedzicznych wieczystą i nieodwołalną zamianę. Mianowicie Adam Męciński starosta bodaczowski dał i zamienił dobra swoje dziedziczne, wsie Cieślin i Kwaśniów w województwie i w powiecie krakowskim razem z hutą żelaza w Bobolicach położoną, pospolicie nazywaną Fryszówka, wraz z prawem patronatu wydawania jakichkolwiek beneficjów kościelnych w tychże dobrach oraz z pełnym prawem pańskim, własnością, dziedzictwem, i tytułem dziedzicznym Walentemu Męcińskiemu bratu swemu rodzonemu. Natomiast Walenty Męciński generał adiutant Jego Królewskiej Mości dał i zamienił Adamowi Męcińskiemu dobra swoje dziedziczne, wsie Lutowiec i Moczydła w województwie krakowskim i powiecie lelowskim wraz z prawem patronatu wydawania jakichkolwiek beneficjów kościelnych w tychże dobrach, oraz z pełnym prawem pańskim, własnością, dziedzictwem, i tytułem dziedzicznym na wieczność.
– 20.09.1775 – opatrzny Błażej Grandowski woźny zeznał, iż doręczył pozew: „Stanisław August król Polski itd. Wam, Kazimierzowi generałowi wojsk koronnych, Aleksandrowi łowczemu ostrzeszowskiemu i Ignacemu kapitanowi wojsk koronnych, hrabiom ze Słupów Szembekom, synom zmarłego Józefa z tychże Słupów Szembeka miecznika ostrzeszowskiego, Jackowi, Janowi, Bonawenturze, Magdalenie żonie G. Jana Kaniewskiego i Rozalii pannie Bartom, braciom i siostrom, wdowie i sukcesorom po zmarłym G. Antonim Grabia z Lipego Lipskim subdelegacie przysiężnym grodzkim krakowskim, Janowi Nepomucenowi Sośnickiemu synowi zmarłego G. Kaspra Sośnickiego, Janowi Chrzcicielowi starościcowi hyżyńskiemu, jako stryjowi i opiekunowi oraz [jego bratankowi i podopiecznemu] Nepomucenowi, synowi zmarłego Aleksandra Nideckiego starosty chyżyńskiego i zmarłej Salomei z Sośnickich Nideckich, Stanisławowi Piotrowskiemu, Ignacemu i Magdalenie Sosnowskim małżonkom, Helenie z Łodzińskich I voto żonie zmarłego Józefa Wolskiego skarbnikowicza rawskiego, obecnie II voto żonie G. Michała Paczka oraz temuż Paczkowi, czyli małżonkom, wszelkim sukcesorom zmarłego G. Franciszka Wiśniowskiego oraz wszystkim innymi sukcesorom pretendującym do substancji zmarłego Józefa z Podhajec Wolskiego skarbnika rawskiego, rozkazujemy, abyście stawili się przed sądem ziemskim, czy grodzkim na gruncie dóbr wsi Zurada [Żurada] i innych gruntach Wolskich w poniedziałek po św. Michale tj. 02.10. br., który ma tam obradować na mocy dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego między poniższymi obecnymi powodami z jednej a Wami, pozwanymi powodami z drugiej strony w poniedziałek po niedzieli Rogationum tj. 22.05. br., z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatorów Anny z Wolskich I voto żony zmarłego Tomasza Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego podstolica Księstw Zatorskiego i Oświęcimskiego, obecnie II voto żony Antoniego z Brzezia Russockiego podstolego kijowskiego, córki zmarłego Józefa z Podhajec Wolskiego i Katarzyny z Komorowskich, jak i jej w/w męża Russockiego, którzy przypozywają Was, a szczególnie tych pozwanych, którzy wymagają asystencji [opiekunów]. Macie być przymuszeni wyrokiem sądu do przedłożenia Waszych praw, na podstawie których pretendujecie do substancji zmarłego Józefa Wolskiego ojca powódki. Z kolei Wy, wdowo i sukcesorzy po zmarłym Antonim Lipskim subdelegacie grodzkim krakowskim, macie być przymuszeni do spłaty sumy 2.299 złp. 18 gr, czy takiej, jaka wyniknie z dekretu wydanego na gruncie dóbr wsi Cieślin między GG. Antonim Radwan Łodzińskim oraz Wojciechem i Stanisławem Ptaszkowskimi braćmi we wtorek przed św. Agnieszką 1774 r., podanego do oblaty do akt grodzkich krakowskich w poniedziałek przed Oczyszczeniem NMP tegoż roku, odstąpionej Russockiej powódce, przez tychże GG. Łodzińskich i Ptaszkowskich w aktach grodzkich krakowskich wraz z prowizją od tej sumy, lub też suma ta ma być potrącona z sumy, która wyniknie (o ile w ogóle jakaś wyniknie) z dóbr Parcze Dolne. Dan w Lublinie w poniedziałek po Podwyższeniu Krzyża Świętego 1775 roku.”. Woźny doręczył ten pozew w 5 jednobrzmiących egzemplarzach:
a) pierwszy – do dworu dóbr wsi Parcze Górne, w posiadaniu GG. Nideckiego i Sośnickiego,
b) drugi – do dworu dóbr wsi Parcze Dolne, [w posiadaniu] wdowy i sukcesorów po zmarłym Antonim Lipskim, na ręce G. Mrożka dzierżawcy tych dóbr,
c) trzeci – do dworu dóbr wsi Niesułowice, na dział posiadany przez GG. Bartów, na ręce G. Zborowskiego ojca,
te trzy w poniedziałek przed świętem św. Mateusza Ap. Ewangelisty.
d) czwarty – do dworu dóbr wsi Wadów, [na ręce] żony G. Sośnickiego,
e) piątek – do kamienicy sukcesorów zmarłego G. Franciszka Wiśniowskiego stojącej w Krakowie przy ul. Żydowskiej, na ręce gospodyni tej kamienicy,
te dwa wczoraj.
– 28.09.1775 – woźny sądowy Michał Wąchowski dostarczył we wtorek przed św. Michałem 1775 roku do wójtostwa w dobrach wsi Bycina [Byczyna] będących w posesji G. Piotrowskiego pozew o następującej treści: „Stanisław August król polski. Rozkazujemy Wam, MM. i GG.:
– Kazimierzowi generałowi wojsk koronnych, Aleksandrowi łowczemu ostrzeszowskiemu i Ignacemu kapitanowi wojsk koronnych, hrabiom ze Słupów Szembekom, synom zmarłego Józefa miecznika ostrzeszowskiego,
– Jackowi, Janowi, Bonawenturze, Magdalenie żonie G. Jana Kaniewskiego, Rozalii pannie, Bastkom braciom i siostrom między sobą rodzonym, wdowie i sukcesorom zmarłego G. Antoniego Grabi z Lipa Lipskiego subdelegata przysiężnego grodzkiego krakowskiego,
– Janowi Nepomucenowi Sośnickiemu synowi zmarłego G. Kaspra,
– Janowi Chrzcicielowi Nideckiemu stryjowi i opiekunowi Nepomucena oraz Nepomucenowi Nideckiemu synowi zmarłej G. Salomei z Sośnickich i zmarłego wielmożnego Aleksandra Nideckiego starosty hyżyńskiego,
– Stanisławowi Piotrowskiemu,
– Ignacemu i Magdalenie Sosnowskim małżonkom,
– Helenie z Łodzińskich wdowie po wielmożnym Józefie Wolskim skarbnikowiczu rawskim, a teraz żonie G. Michała Paczek, jak i samemu Michałowi Paczkowi, czyli małżonkom,
sukcesorom po zmarłym G. Franciszku Wiśniowskim oraz wszelkim innym wierzycielom roszczącym sobie pretensje do substancji po zmarłym wielmożnym Józefie z Podechajców Wolskim skarbniku rawskim, abyście zeszli się przed sąd ziemski i grodzki na gruncie dóbr wsi Zurada [Żurada] i innych majętnościach Wolskich w poniedziałek po św. Michale tj. 02.10.br. na mocy dekretu Trybunału Koronnego Lubelskiego wydanego w/s między niżej wymienionymi powodami z jednej i Wami pozwanymi, wierzycielami, z drugiej strony z poniedziałku po niedzieli Rogationum tj. 22.05.br. na żądanie instygatora sądu i jego delatorów:
– wielmożnej Anny z Wolskich wdowy po wielmożnym Tomaszu Radwan z Chorągwicy Łodzińskim podstolicu Księstw Zatorskiego i Oświęcimskiego, a teraz żonie wielmożnego Antoniego z Brzezia Russockiego podstolego kijowskiego, córki zmarłego wielmożnego Józefa z Podechajców Wolskiego i Katarzyny z Komorowskich małżonków,
– tegoż jej męża Antoniego,
powodów, którzy Was pozywają… . Wy zaś jesteście pozwani na rozprawę, na której wspomniana wdowa i sukcesorzy po zmarłym Antonim Lipskim mają być przynagleni do spłaty sumy 2.299 zł. 18 gr wg dekretu wydanego na gruncie dóbr wsi Cieślin w/s między wielmożnym Antonim Radwan Łodzińskim a braćmi Wojciechem i Stanisławem Ptaszkowskimi we wtorek przed św. [brak imienia – powinno być Agnieszką] dziewicą 1754 roku, oblatowanego w aktach grodzkich krakowskich w poniedziałek przed Oczyszczeniem NMP tegoż roku, (suma ta odstąpiona temuż Rusockiemu powodowi urzędowo przed aktami grodzkimi krakowskimi przez tychże GG. Łodzińskich i Ptaszkowskich) wraz z prowizją należną od tej sumy i karami uzyskanymi w urzędzie grodzkim lub też na rozprawie zostanie orzeczone przycięcie tej sumy z sumy, która wyniknie Wam zgodnie z prawem z dóbr Parcze Dolne. Dan w Lublinie w poniedziałek przed Podwyższeniem Krzyża Św. 1775 roku.”.
– 31.05.1776 – przed aktami grodzkimi krakowskimi Błażej Głesz wójt wsi Krzywopłoty należącej do dóbr krzesłowych województwa krakowskiego manifestował przeciwko Walentemu Męcińskiemu dziedzicowi Dóbr Bydlina, Kwaśniowa i innych w sprawie przywłaszczania sobie gruntów należących do wsi Krzywopłoty oraz w sprawie młyna nazwanego Widowa na gruncie do wsi Krzywopłoty należącym, który Męciński „doszczętu rozrzucić rozkazał”, zaś staw przy młynie i łowienie ryb w nim sobie przywłaszczył.
– 17.08.1777 – biskup ordynariusz krakowski Kajetan Sołtyk wydał upoważnienie o następującej treści: „Upoważnienie do konsekrowania kościołów w dobrach Bydlin i Cieślin, dane najznakomitszemu i najczcigodniejszemu panu Ignacemu Kozierowskiemu, z łaski Boga i Stolicy Apostolskiej biskupowi.”.
– 15.12.1777 – ks. Hilary Katulak z Wierciszewa Wierciszewski przed aktami ziemskimi województwa krakowskiego manifestował przeciwko swojemu siostrzeńcowi Tomaszowi Sulewskiemu zarzucając mu niewdzięczność, przywłaszczenia i doprowadzanie do ruiny. Wierciszewki miał od 1756 roku łożyć na jego edukację w Krakowie i potem w Akademii Krakowskiej. Następnie po sprzedaży dóbr Cieślina i zawarciu kontraktu zastawnego na dobra Kotowice i Mirów oddał mu te dobra w arendę. Wyposażył mu te dobra w inwentarz ruchomy i nieruchomy pozyskany ze swoich byłych dóbr dziedzicznych Cieślin (krowy, owce, kozy, trzodę, indyki, gęsi kaczki, pszczoły, wozy, wózek, brony, narzędzia browarnicze) oraz nakazał wybić 2 studnie przy browarze i w Kotowicach. W 1765 roku wyprawił mu szlacheckie wesele dając liczne prezenty i zapisując sobie 20.000 złp. na dożywocie na tych dobrach. Sulewski do 1777 roku trzymał te dobra w arendzie tytułując się Panem, zaś zapisaną sumę dożywocia przeniósł na dobra Mzurowa, podobnie jak i pozyskany inwentarz.
– 17.06.1778 – G. Jan Jeziorkowski podał do oblaty poniższy akt przeniesienia sprawy z gruntu dóbr Parcze Dolne: „Zdziałano na gruncie dóbr wsi Parcze Dolne, będącej w posiadaniu zastawnym sukcesorów po zmarłym G. Antonim Lipskim subdelegacie grodzkim krakowskim, w piątek po niedzieli Rogationum, tj. 29.05.1778 roku. Poniższy subdelegat przysiężny grodzki krakowski na żądanie wniesione przez poniższą stronę powodową i zapisane w aktach grodzkich krakowskich, jak i z polecenia Józefa z Michałowa Michałowskiego podstarosty i sędziego grodzkiego krakowskiego, na mocy wyroku skazującego na karę banicji wieczystej uzyskanego ze strony i z wniosku Antoniego z Brzezia Russockiego podstolego kijowskiego mającego odstąpione prawo do poniższych, powoda, który wygrał sprawę wobec GG. Anny z Głębockich wdowy po G. Antonim Grabia z Lipego Lipskim subdelegacie grodzkim krakowskim, jako matki jej córki Marcjanny żony G. Stanisława Zakrzowskiego, Sylwestra Bronickiego, jako ojca i jego syna Pawła spłodzonego ze zmarłą G. Rozalią z Lipskich oraz tegoż G. Stanisława Zakrzowskiego, jako strony pozwanej, która przegrała proces z tytułu niespłacenia sumy łącznej 2.599 złp. 18 gr, przysądzonej z rozliczenia dóbr Cieślin GG. Ptaszkowskim od zm. G. Lipskiego dekretem wydanym na gruncie dóbr Cieślin między GG. Ptaszkowskimi a zmarłym G. Antonim Lipskim, potem wygranej w procesie przed urzędem grodzkim krakowskim i wreszcie odstąpionej wraz z prowizjami stronie powodowej, jako tej, która wygrała proces oraz z tytułu niezwrócenia krów i świń przysądzonych tymże dekretem, również odstąpionych wraz z przychówkiem, a także w przezysku tj. ostatecznej egzekucji uzyskanej na rokach skargowych urzędu grodzkiego krakowskiego w czwartek po niedzieli Invocavit, tj. 12.03.1778 roku, przybył na grunt tychże dóbr i tam założył swą jurysdykcję w obecności ks. Floriana z Brzezia Russockiego proboszcza kościeleckiego oraz GG. Stanisława Krzelczyckiego Mrożka skarbnika kijowskiego, Stanisława Zakrzowskiego, Jana Rabsztyńskiego oraz opatrznego Feliksa Kasprzyckiego woźnego, a następnie chciał przystąpić do tradycji tych dóbr, jednak G. Stanisław Zakrzowski odparł w imieniu swoim i GG. Anny Lipskiej wdowy i matki, pani dożywotniej oraz innych sukcesorów po zmarłym G. Antonim Lipskim: >>Lubo Wzny Russocki Podstoli proces zupełny przewiódł, Dekretu jednak wykonania w Trybunale Lubelskim nie otrzymał, bez którego tradycja być nie powinna Dóbr, nadto wiem, że Imć Państwo Ptaszkowscy juryzdatorowali W. Podstolego w tych pretensjach W. Podstolemu ustąpionych trzymali Starczynów, wioskę do Parcz należącą, więc nie można wiedzieć bez obrachowania wprzód wzajemnego, coby się należało W. Podstolemu cesją mającemu, chcę się więc z W. Podstolim obrachować i po domowemu we wszystkim zaspokoić, teraz zaś tej tradycji nie dopuszczam, i proszę nazad o remisję do Grodu, jeżelibyśmy się nie ugodzili to się rozsądzić musiemy<< i w ten sposób odbił tę tradycję. Wobec tego subdelegat przeniósł niniejszą sprawę do urzędu grodzkiego krakowskiego na najbliższe roki skargowe w celu ostatecznego rozsądzenia. (-) Amon Karoński subdelegat przysiężny grodzki krakowski.”.
– 11.07.1778 – N. Dominik Ostrowski podał do oblaty w aktach ziemskich krakowskich poniższy dekret kompromisarski między Wielmożnymi Rusockimi i pozostałymi oraz spadkobiercami zmarłego Wielmożnego Lipskiego, zapadły w dobrach Parcze Dolne i Żurada od dnia 15.06.1778 roku. „Wreszcie z nadejściem piątku na dzień dziewiętnasty miesiąca niniejszego czerwca przypadającego, sąd kompromisarski po reasumpcji swojej jurysdykcji i głosem zwyczajnym stron wezwaniu, do natychmiastowej likwidacji praw Wielmożnych Rusockich małżonków wtedy przystąpił. Z czego co pierwsze odnosi się do prawa Wielmożnego Antoniego Rusockiego podstolego kijowskiego, że sądowi ze złożonych dokumentów wywiedziono, że suma razem połączona dwóch tysięcy pięciuset dziewięćdziesięciu dziewięciu złotych polskich i ośmiu groszy dekretem zjazdowym na gruncie dóbr Cieślin przez urząd grodzki krakowski we wtorek przed świętem świętej Agnieszki dziewicy bliski w tysiąc siedemset pięćdziesiątym czwartym roku zapadłym i do akt grodzkich krakowskich w poniedziałek przed świętem Oczyszczenia Błogosławionej Dziewicy Maryi roku tegoż przez oblatę podanym, Szlachetnym Wojciechowi i Stanisławowi Ptaszkowskim, braciom, a także Antoniemu Łodzińskiemu od niegdy Wielmożnego Antoniego Lipskiego krowy dwie i świniami tylomaż z przyrostem do zapłaty i wydania została przysądzona, i tej sumy rzeczony niegdy Wielmożny Lipski nie wypłacił, ani krów ze świniami nie wydał, dlatego na rokach zadośćczynnych się skazać dozwolił, teraz zaś z tegoż prawa całego właśnie na Urodzonego Antoniego Łodzińskiego we wtorek po święcie świętej Marii Magdaleny bliski, na Urodzonych zaś Ptaszkowskich, braci, w środę w wigilię święta świętego Jakuba apostoła w tysiąc siedemset sześćdziesiątym piątym roku, wobec akt grodzkich krakowskich <na rzecz i osobę wyżej zapisanego Wielmożnego Antoniego z Brzezi Rusockiego ustąpił>, względem zapłaty, której sumy razem z zabezpieczeniem oraz zwrotu krów ze świniami do tegoż Wielmożnego Rusockiego i spadkobierców Lipskich w urzędzie grodzkim krakowskim wystąpił. Dlatego sąd zważywszy wspomniane, sumy wyżej zapisane dwóch tysięcy pięciuset dziewięćdziesięciu dziewięciu złotych i groszy osiem polskich do drugiego tylko przywiedzione uznawszy do likwidacji, i określiwszy wynagrodzenie za krowy ze świniami i ich przyrostem do złotych stu sześćdziesięciu ośmiu polskich wynoszące, te sumy w jedno połączywszy, sumę równo obliczoną pięciu tysięcy trzystu sześćdziesięciu sześciu złotych groszy szesnastu polskich temuż Wielmożnemu Antoniemu Rusockiemu przysądza, i z tej sumy całkowitej czterysta czterdzieści złotych polskich za pobrany przez Urodzonych Ptaszkowskich, braci, z dóbr Starcz albo Starcze tamże podczas przekazania ich posiadania prowent, przyjacielsko przez oboje strony po ugodzeniu odciąwszy, pozostałą sumę czterech tysięcy dziewięciuset szesnastu złotych polskich oraz groszy podobnie szesnastu polskich rzeczonemu Wielmożnemu Antoniemu Rusockiemu przez spadkobierców Lipskich do zapłaty albo z sum ich niżej zapisanym sposobem odciętą wyrokuje.”.
– 11.04.1779 – opatrzny Jakub Jurczyk woźny zeznał, iż doręczył pozew: „Stanisław August król Polski. Wam, Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu generałowi wojsk koronnych, dziedzicowi dóbr wsi Kwaśniów oraz innych, nadto starostom krakowskiemu, sandomierskiemu, nowokorczyńskiemu, radomskiemu, chęcińskiemu i opoczyńskiemu rozkazujemy, abyście stawili się przed sądem zwyczajnym generalnym Trybunału Koronnego Lubelskiego z wniosku instygatora Naszego sądu i jego delatora Stanisława Koryckiego cześnika buskiego, który stosownie do konstytucji uchwalonej w roku 1768 w sprawie uzyskiwania dekretów egzekucyjnych pozywa Was,
a) w tym Ciebie, Męciński, o niespłacenie sumy 1.500 złp. przysądzonej do spłaty powodowi dekretem urzędu grodzkiego krakowskiego wydanym między tymże powodem z jednej a Tobą pozwanym z drugiej strony w czwartek po niedzieli Invocavit 1778 roku,
b) zaś Was, starostów, abyście zostali zobowiązani do przeprowadzenia egzekucji czy raczej tradycji w/w dóbr wsi Kwaśniów w owej sumie 1.500 złp. wraz z prowizjami.
Dan w Lublinie w poniedziałek po niedzieli Męki Pańskiej 1779 roku.”. Woźny doręczył ten pozew wczoraj do dworu dóbr wsi Kwaśniów G. Parskiemu dzierżawcy tych dóbr.
– 13.01.1781 – opatrzny Grzegorz Madulski woźny zeznał, iż doręczył 8 jednobrzmiących egzemplarzy poniższego pozwu wzywającego przed sąd asesorski koronny: „Stanisław August król Polski. Wam, GG. Ignacemu Kalinowskiemu staroście lelowskiemu, dziedzicowi dóbr Lgota Murowana, Ligotka, Przysłupsko, Koszkowice, Pradła, Gołuchowiec z przyległościami, posesorowi Naszych dóbr wsi Bliżyce, Sokolniki i Zdzibice należących do tegoż Naszego starostwa lelowskiego, Walentemu Męcińskiemu Naszemu generałowi adiutantowi, dziedzicowi miasta Włodowiec i wsi Kotowice, Bydlin, Cieślin i Kwaśniów oraz Twoim mieszczanom włodowickim, Adamowi Męcińskiemu staroście bodaczowskiemu, dziedzicowi wsi Zdów, Karolowi Wessel Naszemu staroście libertowskiemu, posesorowi Naszej wsi Wierzbica, dziedzicowi dóbr Złożyńca, Siadcza i Przychód, Urszuli z Potockich Wielopolskiej starościnie żarnowieckiej, posesorce wsi zwanej Otola należącej do tegoż Naszego starostwa żarnowieckiego, nadto społecznościom poddanych tych wsi, N. Jakubowi Zielińskiemu posesorowi wójtostwa siemierzyckiego, G. Aleksandrowi czy innego imienia Domosławskiemu posesorowi sołectwa wierzbickiego oraz ks. Tomaszowi Missalskiemu proboszczowi kościoła parafialnego kroczyckiego rozkazujemy, abyście stawili się przed Naszym sądem asesorskim koronnym w Warszawie z wniosku G. instygatora koronnego i jego delatora Stanisława Kostki Dembińskiego wojewody krakowskiego, posesora dóbr Kroczyce, Podlesie, Siemierzyce, Żędkowice, Dobrogoszczyce, Krzywopłoty i Dobraków należących do pełniącego urząd wojewody krakowskiego, jak i z wniosku społeczności poddanych tychże wsi, powodów, którzy stosownie do swych manifestacji, protestacji i wizji pozywają czy raczej – względem sprawy dodatkowej zawisłej w Naszym sądzie między tymże G. Kalinowskim starostą lelowskim, GG. Franciszkiem Otffinowskim sędzią ziemskim krakowskim i Marcjanną z Michałowskich małżonkami oraz sukcesorami po zmarłym G. Władysławie Paczku i wielmożnym powodem i wsią Dobrogoszczyce – przypozywają Was o to, że Wy, przekraczając granice, bezprawnie odłączyliście różne grunta, łąki, siana, bory, lasy i inne przyległości od dóbr obecnych powodów i przyłączyliście je do w/w Waszych dóbr, niesłusznie pobieracie z nich dochody, na różny sposób wyrządzacie powodom niemałe szkody. Na procesie macie być przymuszeni do zwrotu powodom w/w wyrwanych im dóbr oraz bezprawnie pobranego z nich przez Was dochodu, do powetowania powodom wyrządzonych im szkód po przedstawieniu ich rachunku. W tym celu na tymże gruncie ma być przeprowadzona komisja, a Wy macie być ukarani za wyrządzenie powodom tych krzywd i szkód. Dan w Warszawie 23 XII 1780.”. Pozwy te doręczył:
a) pierwszy pozew – do dworu dóbr miasta Włodowice, na ręce żony Męcińskiego generała adiutanta JKMci,
b) drugi – do dóbr wsi Zdów, do chaty L. wójta tejże wsi, temuż wójtowi,
– te dwa pozwy 9 bm.,
c) trzeci – na folwark dóbr wsi Lgota Murowana, administratorowi,
d) czwarty – do plebanii w dobrach wsi Kroczyce, ks. Mistalskiemu pozwanemu,
e) piąty – do wójtostwa w dobrach wsi Siemierzyce, żonie N. Zielińskiego pozwanego,
– te trzy 10-tego bm.,
f) szósty – do dóbr wsi Otola należącej do starostwa żarnowieckiego, do tamtejszego dworu, posesorowi,
g) siódmy – do wójtostwa w dobrach wsi Wierzbica, G. Domosławskiemu pozwanemu,
h) ósmy i ostatni – do dóbr wsi Wierzbica, do chaty L. wójta, temuż wójtowi,
– te trzy 11-tego bm.
– 13.02.1781 – przed aktami grodzkimi krakowskimi G. Salomea z Lewikowskich, córka zmarłych GG. Aleksandra Skarbka Lewikowskiego i Marianny z Giżyckich, siostrzenica bezpotomnie zmarłego Jerzego Skarbka Lewikowskiego i poza innymi współspadkobiercami swego wuja, następnie wdowa po zmarłym G. Józefie Aleksandrze Nekandzie Trepce, zeznała, że część pozostającej sumy 1.400 złp. z pierwotnej zaś sumy 2.400 złp., ceny dóbr wsi Cieślin przez zmarłego G. Antoniego Radwan z Chorągwicy Łodzińskiego wyżej zapisanemu zmarłemu G. Jerzemu Lewikowskiemu, obecnej zeznającej stryjowi, skryptem ręcznym w Krakowie dnia 19 września w roku 1720 danym i podpisanym, zaś w aktach grodzkich krakowskich we wtorek przed świętem Ofiarowania Błogosławionej Dziewicy Maryi w roku tymże roborowanym, do wypłacenia, i od pozostającej sumy 1.000 złp. przez wspomnianego zmarłego stryja swego od wcześniej rzeczonego G. Łodzińskiego, za ich życia, na kwitację urzędową wobec akt grodzkich nazajutrz po roboracji następującej, rozumnie uwolniona i dekretem urzędu grodzkiego między tymże zmarłym dłużnikiem i wierzycielem w piątek w dniu św. Walentego męczennika w roku 1727 zapadłym, przez zmarłego G. Łodzińskiego razem z odsetkami od ich porozumienia na kwotę 224 złp., na rzecz zmarłego stryja zeznającej, a także uiszczoną karą 3 grzywien polskich, że zostanie zapłacona zawyrokowaną, po bezpotomnej śmierci rzeczonego stryja, przeszłej na zeznającą, a także na GG. Mikołaja, Helenę G. Malinowskiego, i zmarłej Katarzyny zmarłego G. Stanisława Witkowskiego, małżonkami Lewikowskimi, bratem i siostrami rodzonymi, wcześniej rzeczonego zmarłego G. Jerzego Lewikowskiego, bratanka i bratanic rodzonych prawem spadkobrania spadłej, a także z odsetek od tejże części sumy na korzyść się zeznających i pochodzących, ze wszystkimi skryptu wspomnianego roborowanego i dekretu wcześniej przywołanego warunkami, punktami, zastrzeżeniami, postanowieniami, zakładami, rygorem, ciężarami i zobowiązaniami wszystkimi, z pragnienia swojego ciotecznego przeniosła i odstąpiła GG. Wojciechowi Łochyńskiemu i Sofii z Witkowskich, córce wspomnianych zmarłych GG. Stanisława Witkowskiego i Katarzyny z Lewikowskich prawnych małżonków, wcześniej rzeczonego G. Wojciecha Łochyńskiego małżonce, albo obu małżonkom i ich spadkobiercom.
– 23.04.1781 – sprawa między G. Aleksym Żarskim posesorem dzierżawnym wsi Kwaśniów, powodem i pozwanym a Walentym Męcińskim generałem adiutantem wojsk koronnych, dziedzicem tych dóbr, pozwanym i powodem reprezentowanym przez G. Rottermundta. Na rozprawie dowiedziono, że Walenty z Kurozwęk Męciński generał adiutant JKMci zastawił Józefowi z Żydowa Życzyńskiemu podczaszemu żytomierskiemu dobra wsi Kwaśniów i Cieślin w sumie 50.000 złp. kontraktem zastawnym zawartym 21.05. w dobrach Skrzydłów, zapisem zastawnym oraz roboracją tego kontraktu zeznanymi w sobotę po Bożym Ciele, tj. 27.05.1769 roku w aktach grodzkich siewierskich, podanymi do oblaty do akt grodzkich krakowskich w poniedziałek po śś. Wicie i Modeście tj. 12.06., zaś ten Życzyński w aktach ziemskich krakowskich w sobotę po św. Agnieszce 1773 roku odstąpił te transakcje, swoje prawo zastawne oraz ową sumę na tych dobrach zapisaną G. Aleksemu Żarskiemu. Zatem, skoro procesują się oni wzajem (Żarski o odbiór sumy zastawnej i uspokojenie pretensji wynikłych na gruncie tych dóbr, a Męciński o ustąpienie z dóbr i uspokojenie pretensji), sąd, uznając te dobra za możliwe do odkupienia, orzekł, iż Męciński dziedzic tych dóbr Kwaśniów i Cieślin ma 25.06.br. wypłacić Żarskiemu tytułem odkupu wyrażoną w kontrakcie sumę 50.000 złp., a Żarski po odbiorze w/w sumy i po wygaśnięciu zabezpieczonej w kontrakcie rumacji, w tydzień po przeprowadzeniu rozprawy w terenie (która zostanie zarządzona poniżej) ma ustąpić z tych dóbr, a to pod karą banicji wieczystej. Co zaś się tyczy pretensji wynikłych z gruntu i kontraktu, sąd zawiesił sprawę i zarządził rozprawę sądu w terenie, w dobrach wsi Kwaśniów i Cieślin, 16.05.br. Na niej sąd przeprowadzi badanie w sprawie naprawy czy spustoszenia tych dóbr oraz posług nakazanych poddanym, poprzedziwszy je – jeśli będzie trzeba – przesłuchaniem, przeprowadzi śledztwo w sprawie utraconych zasiewów, nakaże satysfakcję, uspokoi pretensje obojga stron nie zostawiając niczego bez rozwiązania. Męciński apelował drogą mocji od punktu tyczącego przysądzenia sumy. Mocja została dopuszczona.
– 10.05.1781 – woźny koronny generalny opatrzny Jakub Jurczyk podał do oblaty w aktach ziemskich krakowskich dekret, który w dworze dóbr wsi Bydlin przekazał ekonomowi tychże dóbr do rąk własnych. Treść dekretu była następująca: „Stanisław August z Bożej łaski król Polski, wielki książę Litwy, Rusi, Prus, Mazowsza, Podola, itd., itd., Tobie Wielmożny Walenty Męciński generale adiutancie Jego Królewskiej Mości, dóbr wsi Kwaśniów i Cieślin dziedzicu, z osoby, z powodu niżej zapisanego, nakazujemy, abyś wobec Nas i sądu Naszego zwyczajnego generalnego Trybunału Koronnego Lubelskiego, wtedy gdy i kiedy sprawa niniejsza z rejestru sobie właściwego do sądzenia zawołana i wywołana przypadnie, oblicznie, prawnie i zawicie stanął na żądanie sądu naszego i jego delatora, Urodzonego Aleksego Żarskiego, tychże dóbr zastawnego posiadacza, który właśnie powód mocję w dekrecie sądu ziemskiego krakowskiego w poniedziałek po Niedzieli Przewodniej między samym powodem i Tobą pozwanym sprawiedliwie i prawnie na gruncie prawa i przede wszystkim konstytucji roku 1726 wbrew jednak tejże dopuszczoną, postępując, pozywa Cię, albo raczej do gotowego roku, przez tąż mocję dopuszczoną zachowanego, przypozywa do widzenia i słyszenia, że ten sam dekret prawidłowo i prawnie zapadły przez wyrok sądu trybunalskiego zostanie zatwierdzony, zapłata sumy na zastaw dóbr wspomnianych roszczona sobie za obmową wspomnianej konstytucji roku 1726, w monecie w kontrakcie wyrażonej, wartości zwyczajnej w Królestwie krążącej, nakazana, kary nad Tobą pozwanym, tak powodem jej zatrzymania, jak również chęci pozbawienia powoda posiadania, także w wydatki powoda puszczenie, karami prawnymi Królestwa opisanymi, także o ilość […] oddzielnymi […] zostaniesz ukarany, pozostałe za wymogiem sprawiedliwości postanowione i orzeczone. Pozwany zostałeś, abyś był obecny, na roku stanął i sądownie odpowiadał. Dan w poniedziałek po niedzieli Jubilate bliski, dnia mianowicie siódmego miesiąca maja, roku Pańskiego 1781.”.
– 25.05.1781 – do oblaty w aktach ziemskich krakowskich podano akt z sądu ziemskiego zjazdowego województwa krakowskiego odbytego na gruncie dóbr wsi Kwaśniów i dworze tamże położonym w środę 16.05.1781 roku. Sąd ten odbył się w obecności Wielmożnych i GG. Andrzeja Dobieckiego chorążego chęcińskiego, Jana Wojczyńskiego podkomorzyca, Jana Kantego Pączka podczaszyca rawskiego, Jana i Józefa Żarskich, Wojciecha Leńczowskiego, Józefa Habowskiego krakowskiego, Tomasza Przyborowskiego oświęcimskiego, subdelegatów, Wincentego Lewickiego, Jana Trepki, Wojciecha Midowicza i innych licznych ludzi, a także opatrzonego woźnego autentycznego i przysięgłego Jana Czepaczyńskiego.
Sąd zjazdowy odbył się do przeprowadzenia dekretu pełnego sądu ziemskiego województwa krakowskiego wydanego w Krakowie w dniu 23.04.1781 roku, celem rozsądzenia wzajemnych pretensji i powództw między Wielmożnym Aleksym Żarskim posiadaczem zastawnym dóbr wsi Kwaśniów oraz Cieślin i Wielmożnym Walentym z Kurozwęk Męcińskim generałem adiutantem Jego Królewskiej Mości. Sąd postanowił rozwiązywać kolejno wzajemne pretensje względem rzeczonego kontraktu zastawnego dóbr wsi Kwaśniów i Cieślin, i tak:
1. Pretensje Wielmożnego Aleksego Żarskiego łowczyca nowogródzkiego o niepobrany czynsz kontraktem początkowym między Wielmożnym zmarłym Józefem Życzyńskim podczaszym żytomierskim i Wielmożnym Walentym Męcińskim generałem adiutantem Jego Królewskiej Mości dnia 21.05.1769 roku w Skrzydlowie zawartym, względem czterech ładunków soli kwartalnej do wspomnianych dóbr przynależnych i do wspomnianego prowentu z tychże wsi zastawnemu posiadaczowi należnych. Żarski oświadczył, że w ciągu 9-letniego posiadania dóbr na mocy kontraktu od Wielmożnego Józefa Życzyńskiego otrzymanego, żadnego prowentu z tejże soli kwartalnej nie wybrał i stąd żądał wynagrodzenia prowentu od dziedzica Wielmożnego Walentego Męcińskiego. Męciński twierdził zaś, że ta szkoda prowentualna z gruntów nowo zagospodarowanych przez Wielmożnego Żarskiego została wynagrodzona. Ponadto stwierdził, że w związku z różnymi niepokojami i przewrotami, jakie nawiedziły Królestwo Polskie oraz poprzez zajęcie granic królestwa ze złożami soli, które przeszły pod cudze panowanie, pretensję tego rodzaju winny być zniesione. Sąd zważywszy na to, że gruntu nowo wykarczowanego i przez Wielmożnego Żarskiego raz jeden obsianego, sumy zaległe za sól drobną żadnym sposobem stosownego wynagrodzenia stanowić nie mogą, niemniej wziąwszy pod uwagę nieszczęście publiczne wszystkich mieszkańców królestwa dotykające, osądził, że również i Wielmożny Żarski posiadacz zastawny, jako połowiczny dziedzic, toż nieszczęście cierpieć powinien i tylko jedynie połowę tegoż prowentu mu przysądził. Szacując każdą beczkę soli zwyczajnej po 50 złp., z oryginalnej sumy żądanej 1.800 złp. za prowent 9-letni tejże soli Wielmożnemu Żarskiemu należnej, do sumy 900 złp. zmniejszył i do zapłaty lub potrącenia oznaczał.
2. Pretensje Wielmożnego Żarskiego względem zajęcia prowentu po spaleniu karczmy wybudowanej przy trakcie pilickim. W powyższej karczmie kilka lat siedział Uczciwy Kacper Karczewski, lecz do żadnego czynszu i zapłaty do prowentu dworskiego nie był zobowiązany. Żarski chciał zmusić tegoż karczmarza do zapłaty 50 złp. czynszu rocznego. Karczmarz żądanej zapłaty czynszu odmówił i zgodnie ze swoją wolą, wspomnianą karczmę zniszczył. Następnie wprowadził do karczmy Pracowitego mistrza gontowego, do wykończenia gontów dóbr Włodowice Wielmożnego Męcińskiego dziedzicznych sprowadzonego, żyda arendarza do propinacji w karczmie trunków, i oni z obcymi ludźmi zawarli układ o zbrodnię kradzieży i innych występków się dopuścili. Żarski powziąwszy wiadomość o takich występkach, wspomnianych ludzi z karczmy wyrzucił. Wówczas karczmarz innych podejrzanych ludzi, dezerterów ze służby wojskowej, nawykłych do pijaństwa szkodników, do karczmy przyjął. Ludzie ci wywoływali pijackie kłótnie z mistrzem gontowym, a na koniec zostali nasłani na życie mistrza gontowego. Dostrzegła to żona Żarskiego i dał znać do dworu kwaśniowskiego. Posłany z Kwaśniowa wójt z kilkoma ludźmi z tejże wsi, tych niegodziwych mężów bardzo pobił i z tejże karczmy wyrzucił. Mistrz gontowy obawiając się śmierci albo podobnego pobicia opuścił karczmę i wybrał sobie inne mieszkanie we wsi. Żaden karczmarz nie chciał trzymać ani trunków w tej karczmie szynkować, i ta zniszczona karczma po pewnym czasie została podpalona i spalona. Żarski nakazał wycinkę zdatnych drzew i drzewa te w miejscu przyszłej budowy zostały złożone, gdzie ponad rok leżały. Dziedzic Męciński nie udzielił zgody na wzniesienie karczmy. Wielmożna dziedziczka listem posłanym dnia 06.10.1780 roku do Wielmożnej Żarskiej pozwoliła na wzniesienie jakichś budynków, ale Męciński kilka surowych drzew, zdatnych na fundamenty tejże karczmy, do dóbr Zawada swoich dziedzicznych, zażądał sprowadzić. Żarski nie mając zgody na budowę karczmy, we wsiach Kwaśniów i Chucisko Szklane z tychże drzew wzniósł oraz wykonał reparacje chat innych poddanych. Resztę drzew, w ilości 48 sztuk, rozkradli poddani wojewodzińscy ze wsi Krzywopłoty. Żarski był oskarżony z powodu oszukania na czynszu w wysokości 50 złp. od Uczciwego Kacpra Karczewskiego, podówczas karczmarza, o spaloną karczmę i wyrządzoną szkodę. Sąd orzeka, że Wielmożny posiadacz zastawny nie może tej szkody w prowencie za sobą ciągnąć, lecz złagodziwszy ją do 600 złp. nakazał ją zapisać do zapłacenia lub potrącenia.
3. Pretensje posiadacza zastawnego względem niepobranego prowentu z 10 surowych drzew sosnowych albo świerkowych, z których deski przez tartak na wodzie zbudowany zostały pocięte. Dowiedziono, że podobne drzewa w lesie kwaśniowskim do wycięcia na deski zdatne i odpowiednie były, lecz nie zostały zwiezione odpowiednim transportem, a poddanych kwaśniowskich z dwukonnymi zaprzęgami brakowało. Żarski zaś, chociaż własnymi wozami i końmi te drzewa sprowadzić mógł, z powodu przeszkody w postaci tartaku na wodzie zbudowanego bez przerwy drzewa na użytek gruntu potrzebne tnącego, nie zwiózł i stąd prowentu w kontrakcie zastrzeżonego go pozbawiono. Sąd orzekł, że Żarski nie może w tym prowencie zostać poszkodowanym, ustanowił szacunek od każdego drzewa na dwie części przeciętego na 12 desek po 1 złp., co za 9 lat uczyniło sumę 1.080 złp., którą mu przysądził i do zapłaty albo potrącenia oznaczył.
4. Pretensje Żarskiego z powodu utrzymania duchownych przy kaplicy we wsi Cieślin poświęconej cudownemu wizerunkowi św. Stanisława biskupa, patrona Królestwa Polskiego. Kaplica pozbawiona była opieki duchownej i prowentu. Na święto św. Stanisława z licznym wiernym ludem przybywali duchowni z pobliskich parafii do celebracji. Zgodnie ze zwyczajem i tradycją dziedzice i posiadacze dóbr wsi Kwaśniów i Cieślin ponosili wydatki we wszystkich sprawach, co do żywności i napoju. Zastawny posiadacz przez 8 lat (bowiem 9 rok zorganizowany został staraniem i wydatkami Prześwietnego i Przewielebnego Kmity duszpasterza chechelskiego) uczciwie żywił, przez co poniósł wydatki szacowane na sumę 1.600 złp. Ze względu na pewną sumę pozostawioną na ten cel przez dziedzica Męcińskiego oraz na pobożność i wyrozumiałość, Żarski zdecydował się zmniejszyć ją do sumy 800 złp. Sąd uznał tą sumę za zniesioną i do zapłaty lub potrącenia oznaczył.
5. Pretensje Żarskiego o wydatki na kontrybucje względem wojska, tak cesarskiego jak moskiewskiego, mocą listu patentem zwanego nałożonych. Dowiedziono, że gromady dóbr Kwaśniów i Cieślin powinny te kontrybucje zebrać i dać. Podobnie wyglądała sprawa z właścicielem dóbr. Żarski, jako posiadacz zastawny z własnych środków wyłożył sumę 854 złp. Uważając się za pół dziedzica, ofiarował zadowolić się połową tej sumy, czyli kwotą 427 złp., dlatego też, sąd uznał tę sumę za zniesioną i do zapłaty lub potrącenia oznaczył.
6. Pretensje posiadacza zastawnego do dziedzica względem hutnika, który przeniósł się z dóbr Cieślin do klucza włodowickiego. Dowiedziono, że Męciński za hutnika przeniesionego ze wsi Cieślin do dóbr Włodowice, w jego miejsce posłał do Cieślina innego hutnika, który posiadaczowi zastawnemu daniny i czynsze płacił oraz przez dwa lata w dobrach tychże mieszkał. Niestety potem zmarł, co spowodowało uszczerbek w prowencie z powodu braku czynszu. Sąd wniesioną pretensję umorzył i osądził, że czynszów zaległych Żarski rościć sobie nie może.
7. Pretensje posiadacza zastawnego z powodu nowego podymnego uchwalonego przez stany Rzeczypospolitej. Zgodnie z kontraktem zastawnym zawartym między zmarłym Józefem Życzyński podczaszym żytomierskim oraz Wielmożnym Walentym z Kurozwęk Męcińskim generałem adiutantem JKM, następnie na rzecz Żarskiego posiadacza zastawnego ustąpionym, do zapłaty jedynie tylko pogłówne zostało zabezpieczone, wynoszące 10 złp. Obecnie zaś podymne z czterech dymów z samego dworu wynosiło 28 złp., co przez okres 6 lat czyniło kwotę 168 złp. Sąd odciąwszy od tej kwoty 54 złp., jako zaległą z pogłównego, zredukował zaległą sumę za podymne do 114 złp. i przysądził ją posiadaczowi zastawnemu oraz do zapłaty albo potrącenia oznaczył.
8. Kolejne pretensje posiadacza zastawnego wniesione do sądu dotyczyły następujących spraw:
a) kwoty za reparację i usypanie wałów około stawów położonych z dyspozycji Wielmożnej dziedziczki i za zgodą jej męża pisemnie wyrażoną – kwoty 570 złp.
b) wybudowanie dwóch nowych browarów, stajni w pobliżu browarów w Cieślinie się znajdującej, czterech stodół, jednej owczarni, stajni dworskiej i budynków do przechowywania wozów, folwarku dworskiego ze swoim obejściem, trzech chat wiejskich – kwota 180 złp.
c) okucie, gwoździe, szkło do okien, trunki z powodu rzemieślników i innych ludzi przy pracy tymże dane – kwota 20 złp.
d) praca gonciarzy dla ukończenia niektórych nowych oraz konserwacji starych zabudowań na gruncie łączonych – kwota 136 złp.
e) zamiana kotłów na nowe umiejscowionych w dwóch browarach – kwota 362 złp. 10 gr.
f) zwiększenie dni roboczych w związku z lokowaniem poddanych we wsi i różne zasiewy zbóż z tego powodu – kwota 77 złp.
g) koszty sądowe, wizje szkód, manifestacje i inne transakcje – kwota 24 złp.
h) powiększone zasiewy różnego zboża na polach dworskich, mianowicie: żyta 13 korcy i 2 części ćwierci, każdy korzec po 6 złp. – co czyni 78 złp. 25 gr, jęczmienia 5 korcy i 3 ćwierci, każdy korzec po 4 złp. – co czyni 23 złp, owsa 20 korcy, korzec po 3 złp. 15 gr – co czyni 70 złp., grochu 1 korca, 2 ćwierci i 2 części ćwierci, korzec po 8 złp. – co czyni 13 złp.
Łącznie za powyższe rzeczy żądana była przez posiadacza zastawnego suma 1.860 złp. 15 gr. Sąd postanowił, żeby posiadacz zastawny rzeczywistość żądanej sumy dowiódł w tej rocie przysięgi: „Jako przeze mnie podana i osobnym rejestrem wyrachowana tysiąc osiemset siedemdziesiąt złotych groszy piętnaście polskich wynosząca, tak za reparację grobel, postawienie budynków, jako też i inne gruntowe wydatki sprawiedliwie mi od Wielmożnego dziedzica do zapłacenia należy”. Przysięgę tą jednak Męciński odpuścił posiadaczowi, dlatego sumę 1860 złp. 15 gr sąd za zniesioną uznał i do potrącenia albo zapłaty oznaczył.
9. Ostatnie pretensje Żarskiego dotyczyły Pracowitych Piotra i Jana Szelągów względem niezapłaconego czynszu z uprawianych gruntów wynoszącego 37 złp., a także potem z gospodarstwa Pustynia (nazywanego tak z powodu zamieszkania pustelnika) czynszu rocznego wynoszącego 8 złp. – w sumie pretensje zredukowano do 32 złp. Sąd w stosunku do niewybranego czynszu od Pracowitych poddanych zachował i zabezpieczył prawo posiadacza zastawnego do domagania się tegoż czynszu, natomiast względem chaty zwanej Pustynia roszczenia odrzucił, gdyż dowiedziono, że „chata ta przez Wielmożnego dziedzica wyjęta i jedynie z powodu zamieszkania pustelnika pozostawiona została.”.
Następnie sąd zjazdowy zajął się pretensjami dziedzica Męcińskiego uformowanymi przeciwko posiadaczowi zastawnemu Żarskiemu, a były one następujące:
1. Pretensje gromad wsi Kwaśniów i Cieślin względem nadmiernego obciążenia sprzężajami ponad inwentarz poddanych, tak dwukonnymi jak i pieszymi. Dowiedziono, że posiadacz zastawny poddanych dwukonnych ponad sześć, osiem i dwanaście mil posyłał i tychże obciążał, lecz śmierci żadnego zwierzęcia tym nie spowodował. Posyłanym po sól do Krakowa jeden dzień pracowity pieszy potrącał, innym zaś krowami wozy do domu prowadzącym żadnej przerwy nie wyznaczał, pieszym podobnie podróżami przeszkadzał. Sąd stwierdził, że krzywdy gromad dla każdej pojedynczej osoby w ramach odpowiedniego zadośćuczynienia potrącone i wynagrodzone być nie mogą, lecz uznał za stosowne ukaranie Żarskiego i postanowił, że Żarski dla zmazania krzywdy wyrządzonej gromadom podwójny zakład starościński na roku i pod małym rygorem zapłaci. Po zasądzeniu ukarania posiadacza, od orzeczonych kar uwolnił do dziedzic Męciński, który mu sądownie przebaczył, zaś sąd uczynił go wolnym od ukarania.
2.Pretensje młynarza kwaśniowskiego, który za 10 podróży rościł sobie kwotę 63 złp. od posiadacza zastawnego. Sąd postanowił, aby rzeczywistość tej kwoty została dowiedziona po przyzwaniu samego Boga w rocie przysięgi: „Jako mi kwota sześćdziesiąt i trzy złotych polskich za dziewięć podróży sprawiedliwie do zapłacenia od Wielmożnego posiadacza należy”. Jednak roszczeń swoich nie dowiódł, przez co sąd pretensje te skasował i zniweczył.
3. Pretensja gromady Kwaśniów z powodu podymnego. Sąd dowiódł, że Pracowity Ignacy Kowalski po pożarze swego domu znalazł mieszkanie w kuźnicy i tam przez 2 lata przebywał. W tym czasie 2 dni robocze z gruntu swojego dopełniał, podymne za każdą ratę płacił, lecz potem posiadacz temuż poddanemu ogród sąsiadujący z łąkami dworskimi zabrał i w miejsce tegoż ogrodu ugór w pole owsa zmienił. Po uczynieniu tego, rzeczony Ignacy Kowalski niemający ani mieszkania ani zagrody, ze wsi Kwaśniów zbiegł i w inne poddaństwo się poddał. Wówczas posiadacz grunt jego spustoszony z zagrodą własnym zbożem obsiał i zasiewy do stodół dworskich na użytek swój zwiózł. Opłacił tylko 1 ratę podymnego wynoszącą 3 złp., zaś 4 raty czyniące w sumie 12 złp. nakazał opłacić gromadzie. Sąd naznaczył posiadacza zastawnego do zapłaty powyższych rat podymnego.
4. Pretensja z browaru we wsi Kwaśniów położonego. Dowiedziono, że gromada Kwaśniów, a nie żyd arendarz, przez okres 2½ roku płaciła podymne wyliczone w sumie na kwotę 17 złp. 15 gr. Sąd nakazał i do zapłaty przez posiadacza oznaczył tą kwotę, zastrzegając jednak u żyda arendarza odwołanie.
5. Pretensja z powodu podymnego za karczmę pochłoniętą ogniem. Za powyższą karczmę gromada opłacała podymne przez 5 lat corocznie w kwocie 7 złp. Nie dowiedziono jednak, aby posiadacz przyczynił się do spłonięciu rzeczonej karczmy, dlatego sąd pretensję tą umorzył oraz polecił, aby raczej przez dziedzica została uregulowana.
6. Pretensja Mikołaja Żaka posiadającego grunt półkmiecy. Dowiedziono, że posiadacz zastawny syna rzeczonego Mikołaja Żaka imieniem Stanisław, który był kawalerem i ani wołów własnych do uprawy rolnej nie miał, na gruncie ojcowskim półkmiecym umieścił i wołami ojcowskimi dzień roboczy sprzężajne dopełniać nakazał. Samego zaś Mikołaja Żaka do dopełnienia dni komorniczych, 1 dnia w tygodniu zmuszał i tenże Mikołaj Żak zapłatę za te dni nienależnie przez siebie odprawiane na kwotę 43 złp. 10 gr sobie rościł. Sąd orzeka, że Pracowity Mikołaj Żak rzeczywistości swojego zarzutu dowiedzie poprzez rotę przysięgi: „Jako dni komorne nienależycie przez półtrzecia roku Wielmożnemu posiadaczowi zastawnemu odrabiałem i kwota za nie czterdzieści i trzy złotych groszy dziesięć polskich sprawiedliwie mi od niego do zapłacenia należy”. Mikołaj Żak przysięgi nie złożył, dlatego sąd postanowił, że sprawa upadła i pretensję do posiadacza uformowaną umorzył.
7. Pretensje Tomasza Gieszczyka względem konia oraz Piotra Kowalczyka względem byczka, przez zastawnika tymże poddanym zabranych. Dowiedziono, że Pracowity Tomasz Gieszczyk jest dłużny kwotę 31 złp., zaś Piotr Kowalczyk wszystkie zasiewy na gruncie kmiecym zmarnotrawił. Posiadacz z należytą uprawą gruntów własne zboża zasiał, dlatego sąd te pretensje usunął i za niepodlegającą uwzględnieniu ogłosił.
8. Pretensje Pracowitego Macieja Bani i innych poddanych kwaśniowskich względem podniesienia czynszu z gruntów nowo zagospodarowanych. Dowiedziono, że grunty te w większej porębie przez tychże poddanych zostały powiększone i posiadacz zastawny godny prowent od nałożonej na dobra sumy swojej zbierający, tym samym poddanym żadnej krzywdy nie wyrządził, a raczej dziedzicowi drogę do wybierania większych prowentów pokazał. Sąd odsunął tąż pretensję i postanowił, że zapisani poddani nie mogą sobie rościć zadośćuczynienia od posiadacza.
9. Pretensje Pracowitego Grzegorza Polaka z dóbr wsi Cieślin. Pretensje dotyczyły:
a) podróży do Krakowa jedną parą koni 2 razy – co powód szacował po 10 złp.,
b) podróży do wsi Radoszowica 2 razy – po 16 złp.,
c) użyczenie 2 koni w Radoszowicach do powozu – 6 złp.,
d) użyczenie 2 koni w Imbramowicach do Rudy – 15 złp.,
e) użyczenia 1 konia w Imbramowicach do Rudy – 1 złp.,
f) użyczenie do miasta Biała 1 pary koni – 6 złp.,
g) czynszu, z powodu nie dania kwitacji za pierwszą zapłatę tegoż czynszu – 20 złp.,
h) czynszu zapomnianego i niezapisanego – 3 złp.
Sąd postanowił, że rzeczywistość tejże sumy wynoszącej łącznie 67 złp. zostanie dowiedziona przysięgą w tej rocie: „Jako suma sześćdziesiąt siedem złotych polskich, tak za różne podróże, jako też dwojakie płacenie czynszów, sprawiedliwie do zapłacenia od Wielmożnego posiadacza należy”. Przysięgę została złożona przed obliczem sądu i w obecności strony. Sąd kwotą tą uznał za zniesioną i ogłosił, że zostanie zapłacona lub potrącona przez posiadacza. Natomiast kwotę z mocy podniesionego czynszu na 60 złp. z poręby gruntów przez 6 lat sześć płaconą od powyższego poddanego, z powodów powyżej wyszczególnionych sąd usunął i zniweczył.
10. Pretensje gromady wsi Cieślin z powodu zapłacenia za żyda arendarza podymnego z browaru położonego w Cieślinie 3 rat kontrybucji w kwocie 10 złp. 15 gr. Sąd uznał, że uregulowanie tej kwoty należy do posiadacza zastawnego i zachowawszy możliwość odwołania u tego żyda, od zapłacenia oznaczył.
11. Pretensje Stanisława Olesia młynarza z Cieślina. Dotyczyła ona 2 garncy zboża, którą młynarz zmielił dla żyda arendarza z browaru lokowanego w Cieślinie. Sąd skargę tą zniósł stwierdzając, że zgodnie z dawnym zwyczajem młynarz tylko 1 garniec był zobowiązany do przygotowania ze wspomnianego zboża, zaś nie był zmuszony na większą ilość i sam się zgodził na taką ilość.
12. Pretensje pracowitego Macieja Polaka poddanego cieślińskiego. Pretensje dotyczyły:
a) podróży do Krakowa w celu przewiezienia wódki 1 parą koni – oszacowanej przez powoda na 5 złp.,
b) zwiezienie pszenicy ze wsi Jakubowice – 6 złp.,
c) zwiezienie tejże pszenicy – 6 złp.,
d) zwiezienie tejże pszenicy – 6 złp.,
e) pożyczenie 1 konia – 3 złp.,
f) jednej pary koni do powozu zaprzężonych i przez 4 tygodnie w czasie żniwnym zatrzymywanych – 10 złp.
Łączna kwota tych pretensji wynosiła 36 złp.. Sąd postanowił, żeby rzeczywistość tejże sumy została udowodniona w takiej rocie przysięgi: „Jako złotych trzydzieści sześć za różny sprzężaj i w różne miejsca dawany mnie sprawiedliwie od Wielmożnego posiadacza do zapłacenia należy”. Maciej Polak przysięgi jednak nie złożył, przez co rzeczywistości tej kwoty nie dowiódł, dlatego też sąd postanowił wspomnianą pretensję skasować i umorzyć. Podobnie sąd usunął i zniweczył pretensję względem podniesionego czynszu pochodzącego z oczyszczonych gruntów na kwotę 48 złp. z powodów powyżej wyszczególnionych.
13. Pretensję tegoż Macieja Polaka poddanego z Cieślina względem żyta na polu stojącego i pozostałego, przez woźnicę posiadacza zastawnego sprzedanego za 7 złp. Dowiedziano, że nie przez tegoż poddanego, lecz przez Pracowitego Jana Kruka tenże owies na gruncie został zasiany i po ucieczce woźnicy posiadacz w swoich pretensjach zawarł ugodę oraz na własny użytek obrócił. Sąd uznał, że ta kwota 7 złp. powinna zostać uregulowana u Pracowitego Jana Kruka i przez posiadacza temuż zapłacona.
14. Pretensję Pracowitego Straszaka siewcy z Cieślina o różne prace dworskie, corocznie na kwotę 4 złp. wyliczone, łącznie zaś kwoty 32 złp. od posiadacza zadośćuczynienia żądającego. Sąd postanowił, żeby rzeczywistość tego rodzaju kwoty dowiódł tej rocie przysięgi; „Jako za różną robotę złotych polskich trzydzieści i dwa należących sprawiedliwie mi od Wielmożnego posiadacza do zapłacenia należy, Boga tylko do tego przywoławszy”. Poddany przysięgę w obliczu sądu i obecności strony złożył, stąd też sąd kwotę 32 złp. za zniesioną uznał i do zapłaty albo zadośćuczynienia oznaczył.
15. Na koniec sąd zajął się pretensjami Wielmożnego dziedzica przeciwko Wielmożnemu posiadaczowi zastawnemu skierowanych i wniesionych do sądu. Pierwszą dotyczącą uśmiercenia zwierząt różnymi dalekimi podróżami i na użytek posiadacza ponad inwentarz uzurpowanymi. Sąd postanowił, że posiadacz wprawdzie przez gromady za wspomniane został obwiniony, ale przez dziedzica o te zarzuty go nie oskarżono. Ponadto okazało się, że wspomniana pretensja, tak przez karność jak i przez dostosowaną do osoby przysięgę osobistą, została rozstrzygnięta, więc dziedzic od posiadacza we wspomnianych niczego nie może zyskać. Drugą względem rozrzucenia wałów i stąd wyrządzonej w stawach szkody. Dowiedziono, że posiadacz dni robocze do reparacji tychże wałów poświęcił i różnymi sposobami, jakimi tylko mógł, tych wałów z powodu zagrożenia od wody bronił. Sąd polecił pretensję tą opisać nagłym i uznał za możliwą do usunięcia. Trzecią dotyczącą czynszu z pustelni inwentarzem przez dziedzica wyłączonego, 5 lat po 8 złp. prowentu pobranego, co czyniło kwotę 40 złp. Sąd uznał pretensję za zniesioną i polecił, aby dziedzicowi przez posiadacza została zapłacona.
Po zniesienia wzajemnych pretensji między stronami, okazało się, że pretensje posiadacza zastawnego czynią sumę 5.781 złp. 5 gr do zapłacenia przez dziedzica, natomiast pretensje gromad wsi Kwaśniów i Cieślin, a także dziedzica od posiadacza zastawnego dawały sumę 186 złp. Ostatecznie pozostała suma 5.595 zl. 5 gr, którą Walenty z Kurozwęk Męciński generał adiutant Jego Królewskiej Mości Wielmożnemu Aleksemu Żarskiemu łowczycowi nowogródzkiemu miał zapłacić do poniedziałku po święcie Narodzenia św. Jana Chrzciciela bliski (25.06.1781 roku) wobec akt ziemskich sądu województwa krakowskiego, pod karą banicji wieczystej w razie sprzeciwu.
Po zapadłym dekrecie, strony między sobą działające uzgodniły i zatwierdziły transakcję, którą dla większego bezpieczeństwa łaską niniejszego dekretu sąd polecił do niego wciągnąć, zaś brzmienie jej było następujące: „Między W. Walentym z Kurozwęk Męcińskim JKMści Generałem Adjutantem, Dóbr Kwasniowa y Cieslina Dziedzicem z iedney, a W. Alexym z Żar Żarskim Łowczym Nowogrodzkim tychże samych Dobr Zastawnym Possesorem z drugiey strony pod powagą Sądu Ziemskiego krakowskiego, Ziazdowego staie takowa ex acta libera voluntatis [z aktów dobrej woli] Transakcya, w następującym sposobie. Lubo podług kontraktu Zastawnego Roku 1769 dn. 21 miesiąca maja w Skrzydłowie między W. Męcińskim Dziedzicem a niegdy W. Jozefem Życzyńskim Podczaszym Żytomirskim zawartego, aktami Grodzkimi Siewierskimi roborowanego y Grodzie Krakowskim Oblatowanego, z mocy Cessyi urzędowey Wu Żarskiemu uczynioney Possesyi tych Dobr czwarte dninnium na dzień y Swieto Narodzenia S. Jana Chrzciciela w Roku terazneyszym 1781 przypadaiące konczy się, a Summa 50.000 zł. Polskich na Zastawę Importowana w tymże samym Czasie Zapłacona bydz powinna. Poniewaz iednak W. Generał Męcinski Dziedzic pominioną Summę dopiero przyszłym 1782 na ten że dzien y Swięto Zapłacic Oswiadcza się a na ten Rok Subarendowania tych Dobr Kwasniowa i Cieslin preteduie. Przeto W. Żarski Zastawny Possesor tym przyrzeczeniem kontentuie się i Summę wyzey wyrazoną Pięcdziesiąt Tysięcy zł. Polskich złotem po Złotych Osimnascie y resztę Srebrną monetą podług przepisu kontraktu in quantita et qualitate [w ilości i jakości] przyjąć et non obstante Contractu triennale obligattorio [i pomimo trzyletniej wiążącej umowy] Possesyi Zastawney odstąpić tudziesz tez same Dobra na Rok teraznieyszy od Dnia y Swięta Narodzenia Swiętego Jana Chrzciciela zaczynający się, a na takiż Dzien y Swięto w Roku da Bog przyszłym 1782 konczyc się maiący Subarendowac az Possesyi teraz od S. Jana ustąpic salva rumatione Contractu cauta [chronić przez rozmyśleniem] przyrzeka iakoż ninieyszą Transakcyą za Summę Trzy tysiące Pięcset zł. Polskich rocznie intraty Subarendnie ktorą to Summę Trzy tysiące Pięcset zł. Polskich W. Dziedzic przy Odebraniu Dobr na Dzień y Swieto Narodzenia Swiętego Jana Chrzciciela w Roku Teraznieyszym 1781 do Rąk Wo Żarskiego w monecie kurs swoy byle nie miedzianey maiący pod nieustąpieniem z Dobr oddac y rzetelnie Wyliczyc za kwitem ręcznym obliguie się. Intromissyi w Dobra pomienione Wu Dziedzicowi W. Zarski po wyliczeniu sobie wyzey wyrazoney Subarendowaney Summy Trzech Tysięcy Pięcset zł. Polskich dopuscic oswiadcza. A iako te Dobra Wu Dziedzicowi w Possesyą Subarendowną przez Wo Zastawnego Possesora oddaią się tak Żadne kondycye warunki, i obowiązki, w kontraktach Arendownych zwykle, ite Dziedzicowi samemu sobie w odpowiedzi y Ewikcyi będącemu nieopisuią się. Jezeliby rzeczy wszystkich W. Żarski, nie wywiozł dla konserwacyi tych W. Dziedzic Lamusa murowanego pozwala. A ze Dekretem Ziemskim Krakowskim do Summy Pięcdziesiąt Tysięcy zł. Polskich addylament na złocie iest przysdzoy. Pretensye takze Dekretem teraznieyszym Ziazdowym do Piąciu Tysięcy kilkuset zł. Polskich z Possesyi Zastawney Dziewięcioletniey wynikaiące są Wylikwidowane i za rzetelne Wu Żarskiemu przyznane, więc strony obydwie niechcąc w dalsze zakłocenia Prawne wchodzic, a raczey miłą zgodę y Pokoy naywięcey sobie szanując, tak względem addytamentu na złocie iako też względem pretensyi Gruntowych Summe ogolną Siedm Tysięcy zł. Polskich, kompensując wzajemne Pretensye y Inkluduiąc Poddanym przysądzoną nalezytosc i przez Wo Generała do uspokojenia przyiętą na rzecz Wo Żarskiego ustanawiają, ktorą to Summę wraz z Summą Zastawną na Dzien y Swieto Narodzenia Swietego Jana Chrzciciela w Roku 1782 monetą Kurs swoy maiącą, byle nie miedzianą bez Prowizyi do Rąk Wo Żarskiego lub Jego Sukcessorow W. Generał wraz z swemi Sukcessorami oddać i wyliczyc obowiązuie się. Z Pretensyi wszelkich do dnia dzisieyszego Zachodzących, tudziesz z wszelkich Prozekucyi Prawnych y z dopuszczoney mocyi tudziesz z kondemnaty iezliby ta w Trybunale Lubelskim na Instancyą ktorejkolwiek strony, iuż stanęła, albo stanąć miała, na wzajem kwituią się y nic tey Sprawy o poznanie Dekretu Ziemskiego krakowskiego względem addytamentu na złocie ze więcey Prozekwowac niebędą przyrzekają sobie. To zaś sobie waruie W. Żarski, ze iezeliby naczas determinowany w Roku przyszłym 1782 gim Summy Zastawney Sobie wypłaconey niemiał, tedy non precepudica [?] kontraktowi Zastawnemu sobie słuzącemu, bez zadnego Prawnego kroku co mu za wiolencyą poczytane bydz nie może, w Possessyą tychze samych Dobr wnisc powinien, i tez inkluduiąc, Rok teraznieyszy Subarendowny podług Prawa sobie służącego kontynuować będzie y takowa possessya Zastawna podług pomienionego kontraktu de triennio ad triennium [od trzech lat do trzech lat] az do wyliczenia Summy Kapitanley na Zastawę importowaney z wszelkimi kondycyami, tamze opisanemi, w niczym kontraktowi, ani Inwentarzowi Roku 1769 Ręką Wo Życzyńskiego y W. Dziedzica przypisanemu, a teraz do Rąk Wo Żarskiego oddanemu nie deneymiąc, trwac będzie powinna który Inwentarz teraz sobie oddany anno 1769 W. Żarski w Grodzie krakowskim zaoblatować bierze na siebie obowiązek. Jezeliby zas Summa Siedm Tysięcy zł. Polskich za addytament do złota y Pretensye teraz umowiona y postanowiona w czasie determinowanym Zapłacona niebyła, tedy ta Osobno windykowana bydz ma. Co wszysto i kazdą rzecz z osobna strony Obydwie pod szkodami Ziemskimi na proste słowo mającemi bydz orzcotawanymi y powroceniem sobie Expens Prawnych wzajemnie sobie trzymać, i Ziścić powinny będą. Forum wnie dosyć uczynieniu, Sąd Ziemski Woiewodztwa lub Grodu krakowskich, albo inny Sąd exvi conitentus Bonarum [spróbuje znaleźć te Dobra] przyzwoity do odpowiedzi sobie y Sukcessorom swoim naznaczają y tę Transakcyą Rękami własnemi y WW. Przyiaciól podpisawszy do approbacyi Sądowi Ziemskimi krakowskiemu Ziazdowemu podaią y inserowaną w Akt Ziazdowy mieć chcą. Działo się w Kwasniowie podczas Sądowego Ziazdu dnia 21 miesiąca maja Roku Panskiego 1781. W. Męciński P.A. mpna., Alexy Żarski mpna., Andrzej z Dąbie Dobiecki Chorąży oddziału, Sendzia Powiatu Chęciny, Pułkownik Woysk Koronnych, Przyiaciel uproszony mpna., Alexander Saryusz Romiszczewski Burgrabia Zamku Krakowskiego, mpna., Wincenty Skarbek Woyczynski Przyiaciel Komplanacyi mpna. przytomny, Jan Nepomucen Nidecki Przyiaciel Komplanacyi przytomny mpna.”.
– 30.06.1781 – przed aktami ziemskimi województwa krakowskiego G. Aleksy z Żar Żarski łowczy nowogrodzki, posiadacz zastawny dóbr Kwaśniów i Cieślin, opierając na umowie spisanej w dniu 21.05.1781 roku podczas sądu wyjazdowego odbywającego się w Kwaśniowie, między Aleksym z jednej strony a wielmożnym Walentym z Kurozwęk Męcińskim generałem adjutantem, dziedzicem dóbr Kwasniów, z drugiej strony, zaaprobowanej dekretem tegoż sądu wyjazdowego, złożył protestację przeciw wielmożnemu Walentemu Męcińskiemu tytułem działania przezeń wbrew wspomnianej umowie. Protestacja dotyczyła niezapłacenia sumy 3.500 złp. zabezpieczonej na subarendę [poddzierżawę] tychże dóbr, zaoferowaną na mocy rzeczonej umowy, i w ten sposób niedotrzymania w tym punkcie wyżej wspomnianej umowy, i wskutek tego zwolnienia tegoż Aleksego od zobowiązania do subarendy tychże dóbr.
– 02.07.1781 – G. Józef Chapuski podał do oblaty do akt ziemskich krakowskich inwentarz dóbr Kwaśniów i Cieślin, spisany przez dziedzica i posiadacza pod datą w akcie wyrażoną, o następującym brzmieniu:
„Opisanie Dworu y pobudynków Dworskich Kwaśniowskich. Dwór.
Wchodząc do Dworu Ganek na czterech słupach wyrabianych postawiony, w zgorę pokoik z drzewa rzniętego, w zamek wybudowany, z trzema oknami bez szkła, z podłogą, y z powałą z tarcic fugowaną, y odrzwiami pod osobnym dachem gontowym nie złym, wyreperowanym, nad którym kopuła w arkan okrągła z pokoikiem, w sieni podłoga z tarcic dobra, a ktorey idąc na Wschodnią stronę drzwi do pokoiu pierwszego na zawiasach z zamkiem y haczykiem umalowane, tudzież odrzwia futrowane y malowane, w tym podłoga z tarcic chyblowanych Sosnowa dobra, okien z szyb małych trzy w których okienek kwater sześc z haczykami y zawiaskami w ołów oprawne wszystkie, Powała szpontowana na stragażach pięciu kominek szafiasty murowany, Piec dwa pokoie grzeiący wisniowo polewany, o dwóch skrzyniach dobry, w tym pokoiu Stoł JaworowyXemsowany kwadratowy na nogach prostych z podnoszkami Stolarską robotą malowaniem podobrze pierwszym, w tymże podłoga y powała takaż iak i w pierwszym, okien połtaflowych dwa z haczykami i zawiaskami w których kwater cztery dobre na ołów oprawne, tamże kominek Szafiasty podobny pierwszemu, z tego pokoiu drzwi Dawne iedne do Sionki z zamkiem na zawiasach y haczykiem pojedyncze futrowane bez malowania, drugie drzwi do Szpiżarni na zawiasach z wrzeciądzem y skoblami futrowane bez malowania, w tey podłoga stara, z tarcic nie zła, powała szpontowana dobra, okno iedno, z szyb małych w ołów oprawne, dobre, z tegoż Pokoiu drzwi podwójne z zamkiem na zawiasach robota (F) u którego okienica zewnątrz do zasuwania z tarcic, w teyże szpiżarni połek Dwie z tarcic dobre, ta spiżarnia pod osobnym dachem na swoich przyciesiach przy budowana, wychodząc drzwiami do sionki z tegoż Pokoiu sionka mała w którey powała y podłoga z tarcic stara dobra, tamże drzwi na Polnoc do Ogrodu na zawiasach z klamką do zapory. W połdziże zachodniey Dworu, drzwi z sieni pojedyncze do pokoiu na zawiasach z zamkiem futrowane bez malowania, w którym podłoga y powała z tarcic dobra, okien złych 3 dwa poł-taflowe w drewno oprawne dobre, z zawiaskami y chaczykami, trzecie deskami zabite, w tym Pokoiu kominek Szafiasty, w którym piecyk mały do Chleba pieczenia vulgo Szabasnik nazwany, piec z kamieni murowany dobry, 2 pokoie grzeiący, o trzech skrzyniach, z tego Pokoiu drzwi pojedyncze na zawiasach do Pokoiu mnieyszego z zamkiem bez malowania podłoga z tarcic chyblowanych powała także z tarcic dobra w tymże Pokoiu okien dwa, w iednym z tych szyby poł-taflowe na zawiaskach z haczykami w drewno oprawne, drugie deskami zabite, kominek szafiasty, ława pod oknem z tarcic chyblowana, mieyscowa, z tego pokoiu drzwi pojedyncze na zawiasach (F) do wrzeciądża z skoblami na wszystkich pokoiach polepy dobre. Dach gontowy stary wyreperowany, dobry, krokwy i łaty zdrowe maiący. Cały ten pobudynek z drzewa rzniętego chyblowanego na przyciesiach dębowych nieco nadpsutych, przecież dobrych, mieyscami podmurowany zewnątrz, cały gliną grubo wylepiony, y wapnem dobrze trynkowny, z tego Dworu kominy 3 murowane nad dach wywiedzione to iest od iedney połowy Dworu ieden, od drugiey drugi od trzeciey w srodku na swoim postumencie murowanym z drzwiczkami na zawiasach wrzeciążem y skoblami do gotowania sporządzony, do tych drabina wielka na dach wywiedziona przed Dworem z weyścia wzdłuż na słupach płatewki dla konserwacyi okien.
Pobudynki dworskie. Idąc z dworu przez Dziedziniec na prawey stronie, przy bramie, ku Browarowi Folwark z drzewa kostkowego w zamek budowany na przyciesiach sosnowych, do tego wchodząc drzwi pierwsze do sieni z tarcic na biegunach z klamką do zapory bez podłogi y powały z tey drzwi na prawą rękę do Izby nie wielkie na biegunach z tarcic bez wszelkiego zamknięcia, w tey Izbie okno 1 z Szyb Formowych w drzewo oprawne dobre bez podłogi, powała z dyliny kominek lepiarską robotą dobry, piec kamienny tamże nie zły, y Szabasnik w tey Izbie przezforsztowanie proste dla sekowania czyli do wygody Gospodarskiey w którym drzwiczki na biegunach z wrzeciądżem i Skoblami w teyże Izbie, dla konserwacyi Inwentarza, y dla wygody Jego, służby, y drabina, z tey sieni drzwi na oborę z tarcic na biegunach do zapory futrowane z haczykiem bez zamku do sionki wyżey rzeczoney, z pierwszey sieni … tarcicami chyblowanymi, zapierzone drzwi na zawiasach (F) do zapory, tamże drzwi drugie na biegunach do Piekarni, w którey podłoga y powała z dyliny dobre iako też żłoby y drabiny w tey piekarni, okno z Szyb formowych w drewno oprawne drugie pomnieysze do drzwiczków z tarcic sporządzone, piec kamienny murowany dobry do piekania Chleba /: zwyczajem tameczymi:/ bez wywiedzenia na dach, y kominka w tey piekarni odrzwia do drugiey piekarni przy którey wrotka żerdziane zamiast drzwi na biegunach z obłąkami w tey piekarni, w tey piekarni podłoga y powała z dyliny, z żłobami y drabinami dobremi, bez pieca, okienka bez szkła z zasufką drewnianą, iedne z tey piekarni drzwi na biegunach z klamką do Sionki, w którey drzwi ex apposito siebie iedne na dziedziniec drugie na oborę bez podłogi y powały przeciw drzwi piekarnianych drzwi, na zawiasach z wrzeciądżem y skoblami do Izdebki, w którey podłoga z kawałków tarcic a powała z dyliny, dobre z kominkiem lepiarskiey roboty, y piecem kamiennym, tamże okien dwa z Szyb małych w drewno oprawnych całych w teyże przezfonsztowanie z zamknięciem podobneż pierwszemu októrym wyżey. Cały ten pobudynek pod dachem gontowym, w scianach średnich, to iest stykanych niezco zniżony lubo stary reperacyi potrzebujący iednak nie nay girszy.
W tyle tego Folwarku Chlewiki dwa na ptastwo przystawione z podłogą y powałą z dyliny, z drzwiczkami na biegunach wrzeciądżem y skoblami pod dachem Słomianym dobre.
Idąc daley Staynia z drzewa rzniętego na przyciesiach dębowych, którą dzieli od Folwarku przeszło parkanie, do tey wchodząc mostek przed drzwiami z dyliny zbudowany, drzwi na zawiasach wrzeciądżem y skoblami, w tey stayni podłoga y powała z tarcic rzniętych dobre, po obydwóch stronach drabiny i żłoby także dobre w tey stayni wschody na górę wywiedzione, zapierzone bez drzwi, z tey drzwi pomnieysze na oborę na biegunach do zapory, dla wyczyszczenia oney, na tey dach z gontów podczerniały ale dobry w którym dymnik dla włożenia Siana z drzwiczkami na biegunach do kołdurotka. Cały ten podbudynek zdrowy dobry y prosty reparacyi mało potrzebujący.
W tyle tey Stayni i Folwarku Okól czyli Obory na bydło, y inny Inwentarz, wten Sposób rosporządzony, z Strony ok kanału parkan od pasterka, z okrąglaków u którego sprzęseł 5 podłużnich, Szoste przedłużnie przy którym wrota podwóyne na biegunach z tarcic z ocapem daley idąc od Stayni chlewiki dwa na trzodę, ieden walący się y do reperacyi nie zdatny drugi dobry do którego drzwi na biegunach bez zamknięcia żelaznego z powałą y podłogą z dyliny dobre, przy tych chlewikach chlew większy na bydło za którego drzwi na biegunach wrzeciądżem y Skoblami w którym powała y podłoga z dyliny żłoba y drabin dobre y drabince dobre daley okoły to iest do pola Parkan w słupy dębowe, na tych Płatwy w których obsadzone krokwy pod dachem słomianym wyreperowane. Przy tych okołach chlew nowo-przestawiony na Woły do którego drzwi na biegunach z wrzeciądżem y skoblami podłoga z olerczyków, powała z żerdzi dartych, żłobów y drabin dwoie dobrych nowych, tamże Sąsiużków 3 z tarcic na pasze dla Wołów; przy tym chlewie na Owce chlewczo dwa przeforszławianych, do których drzwi dwoie na biegunach bez zamknięcia żelaznego. Powała z żerdzi dartych, podłoga z dyliny, drabiny i kozły zwyczayne dla Owiec, daley za Wrotami podwoynymi na dziedziniec idącemi, z tamtey strony to iest ex apposito Stayni chlew dla potrzeby Gospodarskiey, czyli Sieczkarnia, w którym drzwi dwoie na biegunach iedne na dziedziniec idące, wrzeciążem y skoblami, drugie na oborę, do kołowrotka, powała y podłoga z dyliny, w teyże żłoby drabina, Sąsieczek, z olerczyków dobre. Dach na tym całym pobudynku y okole słomiany wyreperowany, wrota podwoyne, na biegunach pod okoł Sporządzone.
Na drugiey stronie Obór w Dziedzincu Wozownia z drzewa kostkowego, w zamek budowana wcale dobra do tey wrota pojedyncze na biegunach do zapory z tarcic bez podłogi y powały tylko okrąglaków trochy, na belkach ułożonych maiąca, w tey żłob dla potrzeby dobry. Dach na niey Gontowy dobry, y reparacyi nie potrzebujący.
Między tą Wozownią y Oborami Brama duża wiezdna po którey słupy dębowe z ocapem Wrota podwoyne z tarcic do zamknięcia na klubę przy tey Bramie Fortka także z tarcic mała na biegunach do kołowrotka, z boków tey bramy poiednym przęśle parkanu, z drzewa ciosanego w Słupy budowanego znayduie się Druga Brama ex apposito Dworu ku kanałowi stoiąca w którey podwoyne wrota na biegunach z tarcic, z zamknięciem żelaznym nowe, z Ocapem y głowami wyrabianemi, od którey parkanu przęseł 2 długich Nowych z drzewa rzniętego, po nad kanałem ciągnie się ku Fortce, ta fortka między dwiema słupami z zarobianemi głowami nowo z tarcic zrobiona, na biegunach wrzeciążem y Skoblami /:od tey fortki most z dwoyga drzewa y dwóch Bali przez kanał nakopiec nowo postawiony. Na którym to kopcu Lamus cało murowany z dolnym u górnym schowaniem, wchodząc do dolnego schowania, drzwi sosnowe na zawiasach z wrzeciądżem y Skoblami bez podłogi czyli posadzki, z Sklepieniem dobrym, nie porysowanym, tamże wzdłuż Srodkiem tego Lamusa przemurowanie z odrzwiami drewnianemi bez drzwi na konserwację Lichworow uczynione. Na drugiey kondygnacyi tego Lamusa, odrzwia kamienne, między któremi drzwi całkie żelazne na zawiasach z zamkiem całe dobre, do których weyscia wschody Sosnowe także Dobre tam podłoga z tarcic dobra, z Sklepieniem całym przemurowanym podobnym dolnemu, z odrzwiami kamiennemi, y drzwiami drewnianemi, na zawiasach okien w tym przemurowaniu, bez szkła dwa, z kratami żelaznemi, tamże drąg z drzewa na Ankrach żelaznych wiszący do potrzeby sporządzony, na tym Lamusie płetwy Belki y krokwy iako y dach gontowy cale dobre od większey części nowy, kopczyk ten dla konserwacyi Lesami dębowemi w około obsadzony. Przy tym Kanale przez wody Stokowe Sadzawka uformowana w dobrej konserwacyi będąca, y nieczo zarybiona. Idąc z Bramy na Wschód będący na lewey Ręce ku Stodołom Spichlerz z drzewa rzniętego na przyciesiach w Zamek budowany, pod którym pęczki dębowe, do tego weyscia drzwi Sosnowe szpontowane na zawiasach z wrzeciądżem y skoblami o iedney kondygnacyi z podłogą z tarcic szpontowaną, y powałą podobną, na prawey ręce sąsieczki 2, z tarcic budowane, na lewey zas Wschody na gorę, w tym Szpichlerzu poprzeczne przebudowanie, w którym drzwi na zawiasach z zamkiem, tam sąsieków 3, na obydwóch stronach srzodkiem sienka, płatwy y krokwy zdrowe, Dach na tym gontowy dobry zreperowany.
Daley idąc ku Wschodowi, Szopy oraz z Stodołami w kwadrat budowane, między któremi w srzodku podwórko zaiezdzania uczynione, z weyscia drzwi podwoyne, na biegunach z konami żelaznemi dwiema, y z zamknięciem do kłótki, przy tych wrotach fortka mała na biegunach z zamknięciem do kłotki na prawey ręce. Szopa nowo-postawiona, w słupy z drzewa kostkowego na płutwach z krokwami wiązanemi, Poszywka nowa na prawey stronie podobnaż Szopa nowo postawiona podobnaż pierwszey. Daley w tym kwadracie między scianami dłużnemi dwa bojowiska, a przeciżnemi po iednym u każdego z tych po dwoie Wrot podwoynych wiezdnych na biegunach z zamknięciem zwyczaynym do kłotek sciany u tych z drzewa całkiego w kanie budowane słupy na przyciesiach z płatwami y krokwiami na Sochach dębowych y Szlemieniu utrzymuiącemi się Dach na tych wyreperowany dobry y trzy rynny z okraykow nowo zaprowadzone wszystkie te pobudynki lubo nie nowo ale dobre y wyreperowane. Przy tych pobudynkach Dworskich ogrodzenia wszędy ale nie iednakie znayduią się to iest częscią parkany częscią słupina częscią płoty zerdziane wszystkie wyreperowane. W Stronie Pólnocniey za Dworem Ogród obszernie wymierzany w którego srzodku altanka założona Grabiną wysadzona ulice ciągnione agrestem y porzyczkami zasadzone, Kwatery zaś nie dokończone, w tym drzewa rodzaynego rożniyą gatunku, jako to Jabłoni, sztuk dziewięc, Gruszek sztuk 16, sliwek sztuk 60, Węgierek mchem poporostałych Inszych podleyszych sztuk 30, Sliwek młodych nad ulicą sztuk sześćdziesiąt, Orzechow Włoskich sztuk cztery, Orzechow Tureckich krzakow trzy, Wisien białych kępek dwie, Czarnych iedna, W tym ogrodzie ogrodek Gospodarski kwadratowy Płotem chroscianym nowym obwiedziony, cały nie prożny tam się znayduie Rzepa Sadzona Głąby na Rosadę, Marchew Sadzona Groch biały Bob Ogorki Sałata, Rzadkiew, Banie Węgierskie Cybula Sadzona y Siana Pietruszka Selery Pory Czarnuszka Czostek. Cały ten ogrod od Zachodniey strony aż na Wschod w słupy dobrze oparkaniony, od Wozowni zaś do węgła Dworu sztachdami czyli laskowaniem zagrodzony między którym a parkanem od Dziedzinca pod oknami pierwszego Pokoju Kanaliki dwa małe kopane czyli ieden srzodkiem Groblą przedzielony do tych woda zrzodłowa, z pode Dworu wynikaiąca zapuszczona, nie co nasypku w sobie maiące w tych sadz z tarcic w kwadrat budowany z pladwami bez Drzwi u Spodu.
Za folwarkiem czyli Oborami Dworskimi począwszy od Bramy wielkiey w około olszyny Zwierzynczyk czyli łąka słupiną, aż do Browaru dobrze Ogrodzona, w srzodku tey Sadzawka wyszlamowana ogroblowana y w dobrey konserwacyi będąca do ktorey woda z Stoków zapuszczona adla utrzymania teyże na zbiegu upustem zwyczaynym dobrze zbudowanym opatrzona y rożnego gatunku rybami jako to Okoni Szczupakow Karaskow Linow y Bielizną nie co zarybiona.
Browar. Wchodząc do Browaru od Sadzawki do Sieni wielkiey drzwi pojedyncze na biegunach do zapory w ktorey ani podłogi ani powały nie masz na prawey ręce garce dwa wlepione o których niżey. Na lewey zaś ręce Kocioł do Piwa robienia żelazny w teyże stronie drzwi iedne pojedyncze (F – na biegunach do zapory na Dwór, drugie drzwi także poiedyncze) na zawiasach y wrzeciążem y skoblami do chlewa na bydło pod dobrym dachem na osobnych przyciesiach przybudowanego w tym chlewie podłoga y powała z dyliny złobow dwa dobre tamże okienko małe do zasuwania na wyczyszczenie onegoż przez którego srzodek aż za scianę rynna zwyczayna addeclivium z wyżey rzeczoney Sieni drzwi pojedyncze na zawiasach z wrzeciążem y skoblami wewnątrz do zamknięcia w tey Izbie komin lepiarską robotą w którym Szbasnik y piec kamienny w dwoch Skrzyniach dobry okien dwa z Szyb formwych w drewno oprawnych całych w ktorych okienice do zasuwania powała z tarcic bez podłogi tamże na ziemi rost do wyrabiania słodow z tarcic spolowany w tey drzwi pojedyncze na zawiasach wrzeciążem y skoblami do komory, w tey powała z tarcic bez podłogi tamże sąsiecżkow trzy z tarcic w słupki pobudowanych, z tey Komory drzwi pojedyncze na biegunach do zapory na dwor uczynione na gorze to iest na polepie, nad piecem Suszarnia do słodow do ktorey Kommunikacya ciepła od ognia Kominkowego uczyniona pociedle zwyczaiu płatwy y krokwy na tym Browarze nie złe. Dach gontowy wyreparowany bez wywiedzenia Komina Dworowego. Cały ten pobudynek z drzewa po większey części rzniętego kostkowego w zamek budowany, pod tym przyciesi to iest pod sienią nowo podwlazone, z tego Browaru iako y karczmy Wymysłowskiey płaci złp. Pięcset Piwa Beczek cztery, w tym browarze mieszka Salomon Jakubowicz.
Statki Browarne. Garce dwa z pokrywami z dwururnikami większy ieden a drugi mnieyszy obydwa dobre.
Kociołek do Piwa robienia żelazny ieden.
Zaciernie do Surowcu gorzałczanych cztery.
Przycierkow do Piwa robienia nie wielkich dwa.
Konwi dwuch isznych do gorzałki duże iedno cesna iedna.
Nalewek duże beczka do Mesow iedna,
Beczek piwnych agarcy trzy No 3.
Za tym browarem ponadsadzawką Chałupa iedna dobra zwszystkim w którey mięszka Sebastiyan Kozłowski maiący do niey na dwa dni roli do posługi JWPana zastawiony.
Chałupa druga nowa ze wszystkim w ktorey mieszka Grzegorz Knap maiący do niey ogrod z którego czynszu rocznego płaci złp. 20 dwadziescia y w Zniwa roli dni sześc 6.
Chałupa dobra ze wszystkim w którey mięszka Paweł Karolczyk maiący do niey roli na dwa dni które odrabia inne zas powinności z drugiemi odrabia oczynsz.
Karczma Wymysłów nazwana wiezdną z staynią do ktorey wiazd przez wrota podwoyne z tarcic na biegunach a wyiazd przez sień wprost przez wrota pojedyncze ale wielkie, także na biegunach z zamknięciem do zapory na iedney stronie sieni Izba do ktorey drzwi na zawiasach wrzeciążem y skóblami z podłogą y powałą z tarcic startą. Z piecem kominkiem y Szabasnikiem lepiarską robotą, w tey okien trzy z pojedynczych szyb formiowych w drewno oprawnych z okienicami wewnątrz do zasuwania, tamże stół z dwoch tarcic spojany. Lawy sprzed y za stołem dwie tudzież y w około pieca z tej Izby do komory drzwi na biegunach wrzeciążem y skoblami upsiętym, tam podłogi tylko kawały, powała zaś cała z tarcic na drugiey stronie sieni Izba pusta z komorą bez drzwi z podłogą zła tam powała z drzewa rzniętego, okna dwa bez szkła zabite w tey izbie komorka w kącie przybudowana, w węgieł dla schowania. Cały ten pobudynek w węgieł budowany lubo zdaie się cały iednak znacznie reparacyi potrzebujący. Dach na nim Gontowy także nie dobry, Mięszka w tey karczmie Żyd karczmarz od Arendarza Kwasniowskiego trunek maiący.
Przy tey Karczmie Chałupka z słupiną, o sieni, Izbie, y komorze, z dużema oknami, troygiem drzwi, na biegunach z piecem, y kominkiem, z powałą z dyliny bez podłogi w węgieł budowana, dobra, na tey dach z gontów y desek zły reparacyi potrzebujący mięszka w niey Gaspar Karczewski do posługi JW. Dziedzica zostawiony przy tey kawałek pobudynku pustego na stodółkę obrocony.
Młyn Kwasniowski Tułacz nazwany po niżej Kwasniowa ku Krzywopłotom w lesie nad strumieniem od Jęziora Stoki nazwanego ciągnącym się wybudowany, który na iedno koło wodę daie, tam dla utrzymania wody grobla bardzo mała y stara, kamien spodni y zwierzchni ieden łubowe, z porządkiem zwyczaynym to iest koszem, skrzynią, y wszelkiema naczyniem do tego należącym co wszystko Dworskie iest. Młyn ten wraz z pomięszkaniem budowany o Sieni Izbie y komorze z oknem iednym, piecem, kominkiem, y Szabasnikiem, tudzież w Sieni przebudowaniem, do młynicy, cały ten pobudynek na przyciesiach w węgieł budowany, z płatwami y krokwami pod Dachem Gontowym wcale dobry.
Przy tym Wozownia w węgieł budowana dobra pod osobnym dachem y Staynia (F – Tam dobra na teyże także pod swoim dachem wcale nowa, mięszka w tym młynie Mikołay Lesny maiący Dwoch Synow, o których niżey w Tabelli, tenże młynarz mleye … y browarne, to iest … też miarka, w żniwa dni 12. Z sierpem odrabiać ma, przy tym młynie, chałupa o sieni Izbie) na przyciesiach w węgieł budowana pod dachem dobrym w tey mięszka Antoni Jajesnica Leśny maiący roli na dwa Dni do niey, z tey lasu dogląda y dodaie mu się ze Dworu żyta korzec Jeden Cwierci dwie Jęczmienia korzec Jeden Cwierci dwie na Suknią złp. Dwanaście.
Staw Kwasniowski rzeczą y Imieniem na Stokach nazwany pod lasem na polach Kwasniowskich z szczerych stokow blisko wynikających uformowany u ktorego grobla wedle potrzeby utrzymania wody z strony spadkowey dosyć dobra w srzodku ktorey upust nowo zabudowany y opatrzony z rynną dobry, w tym stawie narybek Szczupakow, Okoni, y bielizny ieszcze nie tykany, do używania szczegulnie i potrzeby JW. Dziedzica zachowany y Kontraktem Excypowany.
Pola i Ląki Dworskie Pole pierwsze za Wągrodami nazwane Podłęże ciągnie się od Granicy Wsi Ryczowa Xięży Bilanskich całe Dworskie, w tym Ogród Dworski w ktorym zagonow sześc dziesiąt y łączka nie wielka. Tam Owies Tatarka Jęczmien Groch Szocewica.
Pole drugie, Sucha gora nazwane ciągnie od drogi Olkuskiey wyżey rzeczoney, tam ino Żyto.
Pole trzecie Ponik nazwane, z łaką tegoż nazwiska poczynające się, od Olszyn, Pasternika a ciągnące się do Sosiny ku Granicy Golczowskiey, w tym nawozu na Rzepę Swieżo nawiezionego Zagonow Sto Trzydziesci Osm, tam Tatarka, Zyto, Jęczmien.
Pole Czwarte Loncze nazwane, poczynające się do Grabowskiey, a ciągnące się aż do Granicy Cieslinskiey tam Owies.
Pole Piąte nazwane pod Okrąglicą ktorego Stajutta Sześc, Owies.
Pole Szoste y z łączką nazwane Niwa ciągnące się do drogi Cieslinskiey ku Wsi tam Tatarka, Zyto, Przenica Ozimina.
Pole Osme za Wsią ku Karczmie Glinianki nazwane w teyże stronie kopaniny Dworskiey Stayn Czworo, ktore droga przedziela, tamże daley ku Chucie na Rząsawach Stayn Dwoie w teyże Stronie, nad Stokami aż ku Młynkowi między lasem pole także Dworskie Zyto, nadto łączka za knapem z tych łąk wszystkich wzwyż wyrażonych Siana Fur Trzydzieści.
Ogród Dworski Kwasniowskich. Ogrod wyżey rzeczony na Podłężu między Owsami Dworskiemi płot po nad drogą żerdziany w słupy maiący, w tym kapusty zagonow Dziesięc, Konopi Zagonów Jedenascie, Marchwi zagonow Osm, Ziemnych Jabłek zagonow trzy, Jęczmienia zagonow Dwadziescia osm.
Specyfikacya Płacy niektórych poddanych z kopanin.
Tomasz Smętczyk z kopaniny płaci złp. 1 gr 15.
Lukasz Smętczyk toż samo płaci złp. 1 gr 15.
Woyciech Kowalski = = = złp. 4 gr – .
Jozef Lemiecki = = = złp. 3 gr – .
Tomasz Kołodziey = = = złp. 7 gr – .
Jan Szeląg = = = złp. 8 gr. – .
Piotr Gieszczyk = = = złp. 4 gr 15.
Inwentarz Osiadłości Wsi Kwasniowa Poddanstwa Inwentarza Robocizny Danin y wszelkich od tychże powinności iako y Ich Dzieci z przyłączeniem lat Naystarszego na gruncie Spisany y zweryfikowany.
[kolejno]
Nazwiska Placow / Chałupa – Liczba / Nazwiska tychże / Inwentarz Dworski – Woły / Robocizna Tygodniowa – Wołami / Robocizna Tygodniowa – Piesza / Danina – Kapłony / Danina – Jaja / Oprawa – Lokcie / Przędziwa – Grosze / Liczba Dzieci y Lata Naystarszego – Syny / Liczba Dzieci y Lata Naystarszego – Corki /
Połrolnicy Kwasniowscy.
– Marcochowski / 1 / Lukasz Szeląg / 4 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / Kanty / 18 Katarzyna, Agata, Roża /
– Marcochowski / 1 / Jan Szeląg / 4 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 12 Tomasz, Woyciech, Mateusz / Magdalena /
– Stolczyzna / 1 / Piotr Gieszczyk / 4 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / Jozef, Jakub / 12 Katarzyna, Franciszka, Maryanna /
– Toszynski / 1 / Michał Szeląg / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / Lukasz, Mateusz / 12 Maryanna, Agata, Zofia /
– Toszynski / 1 / Wincenty Banik / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / – / 12 Agniszka /
– Smętkowski / 1 / Kazimierz Smętek / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 5 Paweł, Antoni / – /
– Smętkowski / 1 / Piotr Smętek / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 8 Antoni / – /
– Korpielowski / 1 / Andrzej Bęben / 4 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 20 Gabryel, Sebastyan / – /
– Korpielowski / 1 / Antoni Karolczyk / 4 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / – / – /
– Grzesiowski / 1 / Sebastyan Smętek / 4 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 30 Stanisław / Zofia, Agata, Katarzyna, Franciszka /
– Kuryłowski / 1 / Adam Gieszczyk / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 4 Szymon, Stanisław / – /
– Kuryłowski / 1 / Jakub Szeląg / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 12 Stanisław, Franciszek, Bartłomiey / – /
– Pieskowski / 1 / Tomasz Smętczyk / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 2 Mateusz / – /
– Pieskowski / 1 / Lukasz Smętczyk / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / Jozef / 8 Jadwiga /
– Szelągowski / 1 / Stanisław Gieszczyk / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 12 Karol, Szczepan, Tomasz, Maciey / Maryanna /
– Szelągowski / 1 / Tomasz Gieszczyk / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 4 Andrzey / – /
– Gieszczykowski / 1 / Mikołay Żak / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / 10 Stanisław, Kazimierz, Jozef / Maryanna /
– Gieszczykowski / 1 / Stanisław Gieszczyk / 2 / 2 / 4 / 2 / 15 /6 / 18 / – / – /
Zagrodnicy Kwasniowscy.
– Grzesiowski / 1 / Dominik Kowalski / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / 10 Kazimierz y drugi / Lucja, Elżbieta /
– Włodyczynski / 1 / Szymon Jurczyk / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / 4 Jan / Appolonia, Małgorzata /
– Scisłowski / 1 / Woyciech Jurczyk / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / Mateusz / 8 Franciszka /
– Scisłowski / 1 / Wawrzyniec Jurczyk / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / – / – /
– Scisłowski / 1 / Lukasz Bęben / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / 10 Mateusz, Wawrzyniec / Katarzyna, Agniszka /
– Grzesiowski / 1 / Woyciech Firek / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / 27 Jozef, Wawrzyniec, Jan / Maryanna, Katarzyna /
– Walchowski / 1 / Mateusz Mysior / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / Lukasz / 20 Maryanna, Salomea /
– Walchowski / 1 / Ignacy Kowalski / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / – / 6 Zofia, Maryanna, Apolonia /
– Bębnowski / 1 / Woyciech Kowalski / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / 14 Bartłomiey, Kazimierz / Agniszka, Maryanna /
– Szelągowski / 1 / Jozef Lemiecki / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / – / 5 Agniszka, Maryanna /
– Chnurzynski / 1 / Adam Mysior / – / – / 3 / 2 / 15 /6 / 18 / 3 Marcin / – /
Summa / 48 (złote) / 36 (grosze) / 105 / 58 / 435 / 174 (złote) / 17gr 12 (grosze) /
Czynszownicy Hut.
– Młynarz Kwasną. / 1 / Mikołay Molik / Płaci Czynszu 30 / 4 Franciszek, Tomasz / – /
– Grzegorz Knap / 1 / Pod Dworem mięszkaiący / płaci Czynszu 20 / – / – /
– Piotr Kowalski / 1 / Do Chutnika robiący / za niego Chutnik płaci 40 / 8 Paweł / Maryanna /
– Paweł Kowalski / 1 / do Żyda procz Kontraktu / za niego żyd płaci 40 / – / – /
– Antoni Lesny / 1 / Otym wyżey przy Inwentarzu młyna / – / Woyciech ciemny y drugi / 20 Ewa /
Summa [chałp] 34 Tabelli [czynszu] 130 / [synów] 47 / [córek] 38/
Powinnosci Poddanstwa Kwasniowskiego procz Dnia Dworowi należącego. Oprócz powinności wyżey w liniach wyrażonych od Poddanstwa Kwasniowskiego do Dworu się należących powinni ciż ludzie wszyscy to odbywać a nayprzód powab duże, w lato, wszyscy ogulnie to iest Połrolnicy, Zagrodnicy y Chałupnicy robić maią Kapustę Dworską wsadzić okopać y oklepać Owce do Roku dwa razy prać y strydz, także na targi mil trzy z zbożem Dworskim bez Dnia w Swięto sprzezaiem swoim jezdzić maią, Młynarz Kwasniowski dni 12 w zniwa z Sierpem robić powinien Grzegorz Knap w zniwa z Sierpem dni 6 robić ma także wszyscy w podroż w Swieto gdyby się trafiło iednodzienna bez Dnia za koleią chodzić maią, Sadze także za koleią w tydzień we Dworze wycierać powinni Trzodę Dworską także za koleją, paśc powinni Sol powiatową procz dnia sprowadzić maią tey Beczek dwie, na strożą dzienną y nocną poiednemu do Dworu chodzić maią lub stróża roczniego na mieysce swoie we Dworze y za swoie pieniądze ugodzić powinni.
Dziesięcina Tak Dworska iako y wieyska Kwasniowska Kosciołowi Parafialnemu Chechelskiemu wytyczna należy się którą iednak Dwor sobie a Wies sobie osobno za ugodą wypłacają.
Pogłownego ze Wsi Kwasniowa na Raty Wrzesniową y Marcową należy się in Summa złp. 139 gr 4. Się 2 Towiec bez dokładki Dworskiey wypłaca do Krakowa ut edocent Kwity.
Kolonia nazwana Huta między Granicami Kwasniowskiemi.
Folwareczek czyli pomieszkanie o Sieni Izbie y Komorze z powałą bez podłogi z piecem kominkiem y kominem wywiedzionym, z dwiema oknami iednym poiedynczym z drugim podwoynym, w sieni chlew na bydło cały ten pobudynek w węgieł z drzewa ciosanego budowany pod dachem gontowym w którym mięszka Jan Stępniowski wygaszoney Huty Mayster. Przytym Stodoła pomiorna o iednym boiowisku z wrotami poiedynczemi w węgieł budowana pod dachem dobrym nie zła tamże y chlewik na trzodę nie zły, dobry.
W teyże Kolonii znayduje się Chałupek pięć pomnieyszych Dobrych prawie nowych w których ludzie przychodni mięszkaią y y zwyznaczonego sobie gruntu płacą do Dworu nie z zagonow lecz według ugody oczym niżey.
Specyfikacj Zagonow y Płacy tychże
– Jan Wstępniowski Hutnik ma roli zagonow 380 – złp. 70.
– Chałupnik Maciey Brat Hutnika ma roli zagonów 90 – złp. 22.
– Chałupnik Paweł Klis ma roli zagonów 30 – złp. 10.
– Chałupnik Rachowany ma roli zagonów 90 – złp. 22.
– Chałupnik Cheler ma roli zagonów 90 – złp. 22.
Suma zagonów 680 – złp. 146.
Ograniczenie Wsi Kwasniowa. Na Wschod Słonca graniczy Lasem Cieslinskiem w którym kopce dosyc znaczne w Polu zas granica obszerna, na Południe z Golczowicami drogą od Chechła ku Kolbarkowi. Na Zachod z Ryczowskiem granicą dosyc znaczną ciągnącą się od narożnika Ryczowskiego do drogi Olkuskiey do Kwasniowa idącey na Połnoc z Ryczowem Ogrodzenieckiem y Krzywopłotami od Krzywopłot przedzielają skały nad goscincem Olkuskiem ku Pilcy idącym od Ryczowa kopce dosyć znaczne. =
OsiadłośćWsi Cieślina.
Opisanie Wsi Cieslina do Kwasniowa należącym.
Pobudynki Dworskie Cieslinskie. Idąc drogą od Rozwalin murow na Wschod po lewey ręce Folwark, czyli pobudynek Dworski do którego z weyscia drzwi pojedyncze do sieni na biegunach z wrzciążdem y skoblami, sien bez podłogi y powały w ktorey na Zachod drzwi na zawiasach z klamką z tarcic cheblowaną do Izby w tey okno iedno szyb formowych w drewno oprawnych w tym kwater dwie zamiast fonsterkopu słupkiem przegrodzone, kominek lepiarską robotą w cale dobry piec o dwuch skrzyniach tam sciany wewnątrz wylepione, y wybielone wszystkie, tamże ławy prawie w około mieyscowe w cale dobre z tey drzwi do Komory na biegunach z wrzeciądzem y skoblami oraz do zapory z kluczem w tey komorze podłoga y powała takaż iako y w iżbie tamże okienko małe z Szyb sześciu formowych w sobie maiące. Na drugiey połowie drzwi iedne ex opposito sciennych na biegunach z tarcic do zapory na oborkę drugie ex opposito i dobrych także z tarcic na biegunach z kołowrotkiem do piekarni na bydło w tey piekarni podłoga y powała z dyliny, okna dwa nie wielkie z szyb formowych w drewno oprawnych tam złoby dwa y drabiny do wygody bydła sporządzone płatwy y krokwy na tym całym pobudynku zdrowe dach gontowy dobry. Cały ten pobudynek z drzewa ciosanego w węgieł budowany pod tym przyciesie ieszcze zdrowe. W tyle tego czyli podworku Dwa Chlewy prużne na bydło do każdego drzwi na biegunach z zamknięciem u iednego na wzreciąż z skoblami u drugiego do zapory z tych w iednym powała y podłoga z dylin tudzież sąsieżki dwa z kawałków na paszą zbudowane w drugiem powały ani podłogi nie masz.
Wzdłuż zas Szopa czyli odkoł nie wielki z scianą iedną tylko tylną z okrąglakow, w ktorey drzwi podwoyne na biegunach z zamknięciem do kłotki na wyiazd w pole sporządzone. Cały ten pobudynek z płatwami y krokwami sobie przyzwoitemi pod dachem gontowym dobrym lubo podczerniałym.
Między tym a komorą Chlewik mały z drzwiczkami sobie przyzwoitemi pod gontem na trzodę zbudowany z podłogą y powałą z dyliny wyiazd z tego podworka między słupiną podwoynymi wrotami na biegunach z roznego drzewa budowanemi.
W stronie Zachodniey za Folwarkiem Stodoła nowa z drzewa rzniętego w węgieł y srzodkiem w słupy budowana na przyciesiach Sosnowych w tey bojowisko iedno obszerne do którego wrot podwaynych dwoie z tarcic nowo zrobione z poręczami czterema u góry żelaznemi koncami, na dole zas z ocapami y ponefkami, tudzież Ryfami z zamknieciem, oboyga żelaznym zwyczaynym, te zas wrota dla większey trwałości w każdey z tych tarcic bratnali po dwa wbitych maiące niklowane Płatwy y krokwy wiązane. Dach trzy szary od dołu y dwa od góry, gontów w około maiący reszta zas słomą nowo poszyty. Cały ten pobudynek zdrowy piękny, y dobry bo nowy. Ogrodzenie od Folwarku aż do ogrodu Szewcowego ponad goscincem całe z słupiny dosyć dobre wrota w iedne z żerdzi do wiazdu Stodołnego w sobie maiące.
Browar wchodząc z dworu do sieni drzwi wielkie podwoyne z tarcic na biegunach do kluby w tey podłogi ani powały nie masz tam zrąb odwuch scianach do drugich dwoch sciennych przystawiony z odrzwiami nie dokonczony, na chlew pzebudowany, z tey sieni drzwi z tarcic proste na zawiasach wrzeciążem, y skoblami, w tey Izbie okno iedno z szyb formowych w drewno oprawnych, zamiast Tensterkopu z słupkiem z okienicami do zasuwania w których kwater dwie bez podłogi z powałą z dyliny kominek lepiarską robotą z Szbasnikiem y piecem kamiennym o dwoch skrzyniach w tey Izbie iest na słupach z tarcic z burtnicami, dobry, stoł na słupkach czterech Sosnowy stary y ława pod oknem iedna podobna onemu z tey Izby na południe drzwi z tarcic na zawiasach wrzeciążem y Skoblami do komórki, w ktorey podłoga y powała z dyliny oraz sąsieczki dwa na zboże z dyliny w stronie Wschodniey drzwi Izby z tarcic na biegunach z Chaczykiem y skoblami do sionki gorzelney w którey podłogi ani powały nie masz z tey drzwi iedne w prost do gorzelni na biegunach z tarcic do kołowrotka w tey powała z dyliny reparacyi potrzebuiąca bez podłogi tam garnice y inne naczynia browarnie o których niżey. Tamże okno iedno z szyb formowych w drewno oprawnych 9 w sobie maiące kominek lepiarską robotą zły. Pobok tych drzwi drugie pomnieysze z tarcic na biegunach do kołowrotka do Chlewa na bydło budowanego, w którym powała y podłoga z dyliny dobre złob także dobry y okienko tylne dobre małe do wyczyszczenia onegoż z teyże sionki gorzelaney drzwi iedne z tarcic na biegunach do zapory na dwor uczynione w całym tym pobudynku komina żadnego nie masz wywiedzionego. Na gorze nad piecem izdebnym szuszarnia do Słodow do ktorey ciepło z kominka izdebnego wchodzić ma. Płatwy y krokwy na tym pobudynku wiązane dach gontowy stary wszakże nie naygorszy którego szczyt zachodni tylko dranicami zabity ma, sam zas ten pobudynek z drzewa okrągłego niby w kwadratowy węgieł nad rzeką budowany do którego gorzelni woda przez kommunikacyą od młyna rynnami sama wchodzi y wychodzi, przyciesi pod tym browarem częscią przegniłe od wody częscią powyprężane reparacyi potrzebujące z tego Browaru płaci Arendarz złp. 440.
Statki Browarne Garnice 1, z pokrywą dwururnią wlepiony dobry Przycierow do roboty gorzałczaney nowych 5 koryto dębowe zamiast rurnicy do którego woda sama wchodzi y wychodzi iedna.
Młyn Cieslinski o izbie y dwoch komorach z piecem y kominkiem dwiema oknami z podłogą y powałą pod dachem gontowym przy tym młynica w ktorey dwa kamienie łubowe obsadzone Dworskie tamże w młynicy podłoga spodem zwyczaynym z koszem skrzyniami y innym porządkiem do młyna należącym wszystkim dobrym. Dach na tym całym pobudynku gontowy dobry bez komina wywiedzionego sciany izdebne na przyciesiach w węgieł budowane, młynica zas na przyciesiach w słupy z wiązaniem przecznym dla mocy. Młyn ten nad stawem przez który rzeczka Staroska nazwana przechodzi o trzech przegrodkach czyli skosach, z których dwie na koła młyńskie a trzecia tartakowe wodę daią na wałach wszystkich obręcze y czopy wedle zwyczaiu żelazne y dobre, w około tego stawu groble wedle potrzeby dobrze opatrzone y upusty dwa kryty ieden a drugi o szesciu oknach z scianami w węgieł budowanemi dobry y mocny na tey grobli mostki dwa wedle potrzeby z forsztów y dyliny dobre ponury z drzewa rzniętego dwa trzeci w stawie z łupanych dylin dla ocalenia młynu y utrzymania wody. Ten Staw po między gorami ciągnący się w gorę idąc aż zamury czyli rozwaliny zamku Cieslinskiego w którym zawsze dostatek wody dosyć obfity a zatem y narybek Szczupakow, okoni y bielizny zawsze pewny do JW. Dziedzica używania y pożytku tylko zachowany y Kontraktem obwarowany y Excypowany.
Piła czyli Tartak za węgłem młynicy nad rzeką o iednym kole do korby na słupach poiedynczych w około dębowych kawafazem bitych, nato postawiona na tey wożna łąka 18 zbudowany utego w ramach piła nie naygorsza obsadzona koło trybowe żelazne z 2 podawkami dobre y całe y owo zgoła wszystko co tyko do dobrego należy się porządku iest w całości wiązarek przyciesi słupy y płatwy wraz z krokwy wiązane z dachem gontowym całe dobre bo nowe. Tey używanie tylko na potrzeby grontowe Jmci P. Possessorowi pozwala się dla uchronienia desatucyi lasów szczegulnie dla JW. Dziedzica zachowana na którego do wszelkich Dobr Trzyć Pilarz drzewo z lasów Cię: ma iednak bez przeszkody prowentu czyli czynszu od Młynarza Jmć P. Possessorowi należącego w Tabelli Inwentarza przyszikowanego procz Dziesięć sztuk drzewa co się pozwala, to iest Sosen lub Jodeł P. Possessorowi.
Statki Pilarskie a młynarza to się znayduią , Perlik 1, Pilnik 1, kluczy do … [nieczytelne].
Inwentarz Osiadłości Wsi Cieslina Poddanstwa Robocizny Danin y wszelkich ich powinności na Gruncie Spisany zweryfikowany z Liczbą Dzieci.
[kolejno]
Liczba – Placow / Nazwiska – Placow / Zagrodnicy – Cieslińscy / Liczba – Chałup / Dni Tygodniowo – Pieszą / Danina – Kapłony / Danina – Jaja / Oprawa – Lokcie / Oprawa Lub – Grosze / Strożne – Złote / Strożne – Grosze / Liczba Dzieci lata Naystarszego – Syny / Liczba Dzieci lata Naystarszego – Corki /
Zagrodnicy Cieslińscy
– 1mo / Traczewski / Stanisław Polak / 1/ 3 / 2 / 15 / 6 / 18 / 6 / – / 12 Mateusz, Franciszek, Mikołaj, Szymon / Agneszka /
– 2do / Kowalowski / Jan Banasik / 1 / 3/ 2 / 15 / 6 / 18 / 6 / – / 2 Walenty / Magdalena /
– 3tio / Gustubowski / Grzegorz Polak / 1 / 3 / 2 / 15 / 6 / 18 / 6 / – / Tadeusz / 4 Franciszka, Apolonia /
Komornicy Cieslinscy
– 1mo / – / Jozef Ciura / 1 / 1 / – / – / – / – / – / – / – / – /
– 2do / – / Wincenty Bochenek / 1 / 1 / – / – / – / – / – / – / 8 Florian, Piotr / Maryanna /
– N3 / Otey pomięsz. niżey / Dorotha Szulerka / 1 / 1 / – / – / – / – / – / – / – / 20 Franciszka /
Czynszownicy Cieslinscy
– 1mo / Młynarz / Michał Woycik / 1 / – / – / – / – / – / 160 / – / 7 Jan / Agneszka, Maryanna, Apolonia /
– 2do / Szewc / Jozej Straszak / 1 / – / – / – / – / – / 24 / – / 1 Andrzey / – /
– E / Maciey Smętek / Gosp. Ciesę: na rdrdyna / – / – / – / – / – / – / – / – / – / – /
– 3tio / Naprzyszly / Jan Kruk / 1 / – / – / – / – / – / 30 / – / 2 Jan / – /
Summa Tabelli Miei. [kolejno] / 9 / 12 / 6 / 45 / 18 / 54 / 232 / – / 11 / 9 /.
Powinnosci Poddanstwa Cieslinskiego procz dnia Dworowi należącego Oprócz tych powinności które wyżey w liniach są wyrażone powinni poddani Cieslinscy odbywać powab dwie w lato wszyscy po iednemu to iest Zagrodnicy y komornicy w podroż w Swięto dzienną za koleją chodzic maią Szewc dni dwanaście odrobić powinien w lato.
Dziesięcina tak Dworska iako wieyska Cieslinska Kosciołowi Parafialnemu Chechelskiemu wytyczna należy się którą iednak Dwór sobie a Wies sobie osobna za ugodą wypłacają.
Soli zas którey należy beczek dwie tę gromada sprowadzać powinna.
Pogłownego Wsi Cieslina na Raty Wrzesniową y Marcową należy się in Summa złp. 68 gr 26 Szę: 2 do tey Summy Dwor dokłada po złp. 9 na Ratę iedną także do Krakowa w idocent Kwity.
Stanisław Polak zagonowego płaci złp. 4.
Kuznia Kowalska nowo postawiona z drzewa rzniętego z odrzwiami dębowemi w węgieł budowana pod Dachem Gontowym na przyciesiach dębowych. Tamże Chałupa kowalska który iest Kontraktem Excypowany y do innych Dóbr przeniesiony przeto na iego mieyscu Inszy Gospodarz powinien bydz oddany któryby płacił Czynsz z gruntu należący złp. 32.
Pola u Łąki Dworskie Cieslinskie.
Pole pierwsze za Stodołe nazwane poczynające się od Stodoł y drogi publiczney a ciągnące się pod Las w kąty. Tam Zyto tatarka Jęczmien y nawoz na Rzepę.
Pole drugie pod Obrazkiem nazwane ciągnące się po nad lasem od Granicy Kwasniowskiey tam Żyto.
Pole trzecie Loncze nazwane ciągnące się po nad lasem aż do drogi Olkuskiey do granicy Kwasniowskiey po nad granicą Golczewską tam Owies.
Łąka koło Żołtego Dołu nad rzeką między lasami.
Łąka druga na drugiey stronie od Kolbarku.
Łąka trzecia za Ciurce Stawiskami nazwana.
N3 Spasne od Kolbarczanow ieżeliby na grontach tych mieli Dobr pozwolone od każdey sztuki po złp. 1 płacić maią y posługę proporcionalną czynić powinni dotąd czyniło złp. 20.
Opisanie Kosciołka w Cieslinie będącego. Znayduie się tamże z przyiazdu od Kwasniowa Kosciołek nowo budowany w Roku 1765 Kosztem JW Dziedzica pod Tytułem Sw Stanisława Biskupa Krakowskiego założony którego y Obraz tamże / iako wielu twierdzi częstemi łaskami sławny / Jest w Ołtarzu, ten Kosciołek na przyciesiach dębowych podmurowany cały z drzewa rzniętego w zamek budowany z Kruszgankiem o dwóch oknach w tym podłoga z tarcic chyblowanych iako y spodsiębitką w ankcuch dawaną przy tym Zakrystya razem budowana w tym okien cztery w Zakrystyi piąte z Szyb taflowych w drewno oprawnych. Ołtarz ieden biało malowany nie co wyzłacany y Kazalnica biała takiemże malowaniem ławki na obydwoch stronach 4ry. Drzwi dwoie wielkich poiedynczych na zawiasach iedne z zamkiem drugie z zamknięciem do kłótki trzecie do Zakrystyi pomnieysze na zawiasach zamkiem dach natym nowy gontowy, nad drugiem churem kopułka Filgranowa xemsuch ustawiona z krzyzem żelaznym y gałką mosiężną w tey Sygnaturka mała po koncach dachu Koscielnego w mieyscu sztybrow krzyże Żelazne. W dokołe tego Kosciołka Cmentarz z drzewa rzniętego w Słupy y w zamek z drzwiami, na Zawiasach pod nakryciem gontowym nowo oparkanionym.
Rezydencya dla pustelnika po niżej Kosciołka na dole nowa z drzewa rzniętego w węgieł budowana, o sieni Izbie, y Komorze z wszelką wygodą y z zamknięciem zamkowym dobrze wybudowana pod Dachem gontowym nowym w teyże teraz poddanka obsadzona siedzi y mięszka iednak ta do dyspozycyi JW Dziedzica na zawsze przynależy względem ulokowania w niey ktorego iakiego y kiedy Pustelnika.
Ograniczenie Wsi Cieslina. Na Wschod Strona pod Bydlin Choynami czyli drogą Starodawną od Zawady ku Kolbarkowi idącą Graniczy, na południe z Kolbarkiem y Golczewicami po nad Polem Kolbarskim ku Golczewicom y drogą starodawną Chechelską idącą granicami od Golczewic do naroznikow Kwasniowskich y Cieslinskich, na Zachod z Kwasniowem podobnież iak y Kwasniow, na Połnoc z Krzywopłotami, poniżey młyna Kwasniowskiego począwszy, od Kopcow rzeką ku Bydlinu.
Inwentarz Zasiewow Dworskich Kwasniowskich
[kolejno w tabeli] Korce / Cwierci / Miary /
Wysiewow żyta w R. 1760 miary nowey / 30/ – / – /
Przenicy teyże miary /19 / – / – /
Jęczmienia teyże miary / 19 / 2 / – /
Owsa teyże miary / 50 / 2/ -/
Soczewicy teyże miary / 1 / – / – /
Grochu teyże miary / 1 / 3 / – /
Tatarki teyże miary / 41 / – / 2 /
Summa Wysiewu / 162 / 3 / 2 /.
Inwentarz Zasiewow Dworskich Cieslinskich
[kolejno w tabeli] Korce / Cwierci / Miary/
Wysiewow Żyta w Roku 1760 miary nowey / 20/ – / – /
Jęczmienia teyże miary / 2 / 3 / 2 /
Owsa teyże miary / 11 / 2/ – /
Tatarki teyże miary / 10 / – / – /
Summa Wysiewu / 44 / 1 / 2 /.
Inwentarz Bydła trzody Ptastwa Folwarcznego Gruntowy.
Inwentarz Bydła.
Krowa Czarna bez odmiany z rogami nie co w gorę zakrzywionemi 1
Krowa także czarna z rogami na doł pochylonemi 1
Krowa bstra z ogonem kusym 1
Krowa cała płowa z rogiem zbitym 1
Krowa czerwono płowa z urzniętym uchem 1
Krowa także płowa z rogami do łba zakrzywionemi 1
Krowa Czerwone płowa z rogami rozłożystemi 1
Stadnik czerwony młody 1
Summa Bydła Sztuk 8
Owiec rodnych Sztuk 50 Baranow 2 Summa Sztuk 52
Gęsi sztuk 4y Gąsior Summa Sztuk 5
Kur sztuk 2 Kogut 1 Summa Sztuk 3
Kaczek sztuk 4 Kaczor 1 Summa Sztuk 5
Summa Sztuk 5
Inwentarz Ordynaryi Dworskich
[kolejno z tabeli]
/ Spicies Tabelli Ordyn. – Kwasniowa y Cieslina / Fesług – Złote / Oynata – Złote / Żyta – Kopce / Żyta – Cwierci / Jęczmien – Korce / Jęczmien – Cwierci / Groch – Korce / Groch – Cwierci / Tatarka – Korce / Tatarka – Cwierci / Owies – Korce / Owies – Cwierci / Por (?) – Garce / Jarzyna Kapusta – ? / Jarzyna Marchew – ? / Jarzyna Rzepa – ? /
/ Gospę: Cieslinski / 40 / 8 / 4 / – / 2 / – / – / 2 / 2 / – / – / 2 / 4 / 1 / 1 / 2 /
/ Pastucha Kwasnię / 24 / 8 / 3 / 3 / 1 / 2 / – / 3 / 3 / – / – / 2 / 4 / 1 / 1 / 2 /
/ Dziucha Kwasnię / 18 / 8 / 3 / – / 1 / 2 / – / 3 / 2 / 1 / – / 2 / 4 / ½ / 1 / 2 /
/ Lesny Kwasnię / 12 / – / 1 / 2 / 1 / 2 / – / – / – / – / – / – / – / – / – / – /
Summa 94 / 24 / 12 / 1 / 6 / 2 / 2 / – / 7 / 1 / 1 / 2 / 12 / 2½ / 3 / 6 /
Ktory to Inwentarz y w niem wszystkie wyrażone Punkta y okoliczności na Gruncie przy przytomności Oboiey Strony zweryfikowany ad mentum Contractus podpisem ręki JWielmożnego Dziedzica iako y Wielmoznego Possessora ztwierdza się. Dan w Kwasniowie Dnia 23 Junij Ao Dni 1769 no. X Walenty Męcinski mpa. Jozef Zyczynskimpa.”.
– 03.07.1781 – przed aktami ziemskimi województwa krakowskiego G. Wojciech Rottermundt działając imieniem i za poleceniem Jaśnie Wielmożnego Walentego z Kurozwęk Męcińskiego generała adiutanta Jego Królewskiej Mości, dziedzica dóbr Kwaśniów i Cieślin między innymi, dla zabezpieczenia całości majątku swojego mocodawcy, naprzeciwko G. Aleksego z Żar Żarskiego łowczyca nowogródzkiego, tychże dóbr zastawnych posiadaczowi, wniósł remanifestację, a to z tego powodu, że Jaśnie Wielmożny Męciński dla ugodzenia spraw swoich w województwie sieradzkim, gdy na dzień święta Narodzenia św. Jana Chrzciciela, w myśl pewnej transakcji w Kwaśniowie dnia 21 maja roku bieżącego 1781 podczas zdziałanego tamże zjazdu, między nim z jednej i tymże G. Żarskim z drugiej strony spisanej, dekretem zjazdowym zatwierdzonej, do dóbr tychże w żaden sposób zjechać nie był zdolny, listem posłanym przez Wielmożną małżonkę imieniem Jaśnie Wielmożnego męża swojego, zwróconym tegoż G. Żarskiego i upewniającym o przybyciu swoim, odłożenie czasu na zniesienie sumy 3.500 złp. transakcją wyżej zapisaną oznaczonego, nie dalej jak tylko do następnego dnia lub maksymalnie na trzeci dzień zażądał, i rzeczywiście do dóbr Kwaśniów w czasie przez siebie oznaczonym z gotową zapłatą przybył, lecz tegoż G. Żarskiego już nie napotkał, oczekując go przez okres dwóch dni, wtedy wrócił z dóbr Kwaśniów naradziwszy się względem nie wypełnienia transakcji wspomnianej, a gdy ten sam Jaśnie Wielmożny mocodawca remanifestującego nie wypłaciwszy zgodnie z zobowiązaniem transakcji sumy z dóbr Kwaśniów zawrócić był zmuszony, ten sam zaś Żarski w miejscu oczekiwania i zniesienia sumy do Krakowa przybył i manifestację przeciwko Jaśnie Wielmożnemu Męcińskiemu, jakby sprzeciwiającemu się transakcji, do akt ziemskich nieważnie wniósł. Dlatego Rottermundt, imieniem swego mocodawcy działając, dla zapobiegliwości i staranności oraz zachowania transakcji wspomnianej i wypłaty sumy dla tejże zawartej transakcji, przeciwko G. Żarskiemu remanifestował, wyrażając gotowość tego, że Jaśnie Wielmożny mocodawca tejże transakcji w całości zadośćuczyni i sumę wspomnianą w jakimś czasie wypłaci.
– 27.05.1782 – złożona została manifestacja ze strony G. Aleksandra Żarskiego o nieodnalezieniu skazania, chociaż wyprowadzono terminy na sądy ziemskie krakowskie, ze strony Wielmożnego Walentego Męcińskiego generała adiutanta w wojsku koronnym, szukanego przez samego manifestującego w aktach ziemskich od dnia pierwszego stycznia do dnia ósmego kwietnia 1782 roku, a także o nieważności jakiegoś skazania pod poniedziałkiem po niedzieli Przewodniej w tymże roku, na tychże terminach ziemskich krakowskich, nad samym manifestującym z żądania tegoż Wielmożnego Męcińskiego zyskanego i ogłoszonego, jako z nieważnego pozwu i poza prawem uciążliwego, oraz o zapobiegliwości ze względów wspomnianych, procesu sądowego, w tym miejscu uczyniona.
– 24.06.1782 – manifestacja uczyniona przez G. Aleksego Żarskiego dóbr Kwaśniów i Cieślin posiadacza zastawnego naprzeciwko Wielmożnego Walentego Męcińskiego generała adiutanta Jego Królewskiej Mości i tych dóbr dziedzicowi, z powodu okoliczności przedstawionych w kopii, która miała być doręczona, ostatecznie za zgodą manifestującego została usunięta.
– 24.06.1782 – przed aktami ziemskimi krakowskimi G. Aleksy z Żar Żarski łowczyc nowogrodzki dobrowolnie oświadczył, że on wielmożnego Walentego z Kurozwęk Męcińskiego generalnego adiutanta Świętego Majestatu Królewskiego, dziedzica dóbr Cieślin i Kwaśniów, z 2 sum, pierwszej 50.000 złotych polskich pierwotnie zapisanej przez tegoż wielmożnego Walentego Męcińskiego zmarłemu wielmożnemu Józefowi Życzyńskiemu podczaszemu żytomierskiemu przed aktami grodzkimi siewierskimi w sobotę najbliższą po święcie Najświętszego Ciała Chrystusa Pana, to jest dnia 27 maja roku 1769, i zabezpieczonej osobną umową potwierdzoną przed tymiż aktami grodzkimi siewierskimi przez zastaw na wyżej wspomnianych dobrach Cieślin i Kwaśniów, i przez tegoż zmarłego wielmożnego Życzyńskiego przed aktami ziemskimi krakowskimi w sobotę najbliższą po święcie św. Agnieszki dziewicy, to jest dnia 23 stycznia roku Pańskiego 1773, odstąpionej i scedowanej po otrzymaniu wystarczającego zadośćuczynienia temuż składającemu niniejszego oświadczenie Żarskiemu, wraz z wyżej wspomnianymi dobrami tąż sumą, jako zastawem obciążonymi, na koniec dekretem sądu ziemskiego krakowskiego wydanym w sprawie między tymże Żarskim z jednej strony, a wspomnianym Męcińskim z drugiej strony, w poniedziałek najbliższy po Niedzieli Przewodniej, to jest dnia 23 kwietnia roku ubiegłego 1781, nałożonej temuż Męcińskiemu do uiszczenia, i z drugiej sumy 7.000 złotych polskich uznanej tytułem pretensji odnośnie wyżej wspomnianych dóbr Cieślin i Kwaśniów na mocy polubownego porozumienia spisanego i podpisanego w czasie sądu wyjazdowego odbywającego się w tychże dobrach Kwaśniów, na mocy dekretu sądu ziemskiego krakowskiego, wydanego w środę najbliższą po niedzieli Cantate roku ubiegłego 1781 w sprawie między tymiż Żarskim i Męcińskim odnośnie pretensji wobec wspomnianych dóbr, i zaaprobowanego polubownego porozumienia przez oblatę podaną do akt ziemskich krakowskich w piątek najbliższy po Niedzieli Błagalnej, to jest dnia 25 maja roku ubiegłego 1781, łącznie obu sum stanowiących 57.000 złotych polskich, a także z wyżej wspomnianego zapisu zastawnego z potwierdzenia wspomnianej umowy podanych przez oblatę z akt grodzkich siewierskich do akt grodzkich krakowskich w poniedziałek najbliższy po święcie świętych męczenników Wita i Modesta roku 1769, a także ze wspomnianych dekretów sądu ziemskiego i sadu wyjazdowego odnoszących się do spraw, o których wyżej była mowa, kwituje, zwalnia i wolnym puszcza, po otrzymaniu wspomnianej sumy 57.000 złotych polskich; wszelako z zastrzeżeniem i zachowaniem dla siebie roszczeń do posiadania wyżej wspomnianych dóbr przez rok od dnia dzisiejszego.
– 25.06.1782 – Walenty z Kurozwęk Męciński królewski generał adjutant, dziedzic wsi Kwaśniów i Cieślin, winien był Janowi z Zakliczyna Jordanowi majorowi wojsk koronnych sumę 50.000 złp. W tejże sumie zastawił mu swe dobra Kwaśniów i Cieślin wraz z dworem i folwarkami w powiecie krakowskim na 3 lata.
– 25.06.1782 – Mgf. Walenty z Kurozwęk Męciński generał adiutant JKMci, dziedzic dóbr wsi Kwaśniów i Cieślin z jednej oraz Mgf. Jan z Zakliczyna Jordan major wojsk koronnych z drugiej strony roborowali kontrakt 3-letniego zastawu tych dóbr Kwaśniów i Cieślin w powiecie krakowskim, zawarty w Krakowie 24.09.1782 roku.
– 25.06.1782 – Mgf. Walenty z Kurozwęk Męciński generał adiutant JKMci roborował Mgf. Janowi z Zakliczyna Jordanowi majorowi wojsk pewien kwit ręczny wystawiony mu przez tego Męcińskiego z tytułu sumy 10.000 złp. długu wraz z prowizjami, spisany w Krakowie 24.06.1782 roku na papierze skarbowym ze stemplem 6 zł.
– 05.07.1782 – opatrzny Łukasz Szelągowski woźny zeznał, iż 02.07.1782 roku wraz z GG. Stanisławem Ptaszkowskim i Kazimierzem Lenczowskim wwiązali Mgf. Jana z Zakliczyna Jordana majora wojsk koronnych w dobra wsi Kwaśniów i Cieślin w powiecie krakowskim, a to na mocy kontraktu 3-letniego zastawu tych dóbr zawartego 24.06.1782 roku między Walentym z Kurozwęk Męcińskim, generałem adiutantem, dziedzicem tych dóbr z jednej a tymże Jordanem z drugiej strony, roborowanego w aktach ziemskich krakowskich we wtorek po św. Janie Chrzcicielu, tj. 25.06.br., zaś osobny zapis zastawu tych dóbr w sumie 50.000 złp. znajduje się w aktach ziemskich pod tą samą datą, co roboracja kontraktu.
– 07.06.1783 – N. Dominik Ostrowski podał do oblaty w aktach grodzkich krakowskich akt odesłania sprawy z gruntu dóbr Cieślin, przeprowadzonej w interesie sukcesorów Witkowskich, o następującej treści: „Zdziałano we wsi Cieślin, w folwarczku tamże, własności dziedzicznej Wojciecha z Kurozwęk Męcińskiego generała wojsk koronnych, będącej w dzierżawie Jana z Zakliczyna Jordana majora wojsk koronnych, w czwartek po niedzieli Exaudi tj. 05.06.1783 roku. Obecny G. Wojciech Łochyński mąż G. Zofii z Witkowskich, jako emisariusz strony, która wygrała sprawę, oraz pracowici Kasper i Ewa Karczewscy małżonkowie, mąż nieobecny, włodarka obecna, oraz Kasper Mikołaj Polak z chaty, w której mieszka G. Ptaszkowski, oraz Maciej Tuman woźny z miasta Miechowa. Wspomniana została kondemnata (wyrok skazujący) ze strony GG. Wojciecha i Zofii z Witkowskich córki zmarłej G. Katarzyny z Lewikowskich Witkowskiej, małżonków Łochyńskich, Joanny z Witkowskich wdowy po G. Franciszku Lipskim, Felicjanny Witkowskiej panny, Jana Trepki i jego dzieci Wincentego, Tekli i Marcjanny spłodzonych ze zmarłą G. Katarzyną z Witkowskich, jako powodów, którzy wygrali sprawę przeciw sukcesorom zmarłego G. Antoniego Łodzińskiego poprzedniego posesora Cieślina, jako przypozwanym, wydana w środę po Wszystkich Świętych tj. 06.11.1782 roku, nakazująca spłatę sumy 1.400 złp. z prowizjami, wziętej z ceny dóbr Cieślin oraz osobnej sumy 200 złp. za prowizje przysądzonej dekretem urzędu grodzkiego krakowskiego. Uczciwy Łukasz Lokaj emisariusz swego pana Jordana dzierżawcy dóbr Cieślin i Kwaśniowa rzekł: >>Pan mój zastawem trzyma tę wioskę razem z Kwaśniowem, o interesie tym nie wie, doniesie generałowi dziedzicowi i nie sprzeciwia się prawu. Co chcesz, czyń! Mieszka tu w tej wsi poprzedni dziedzic pan Ptaszkowski, poszedł z fuzją jak zwykł chodzić, poślę po niego poszukać go, może nadejść<<. Przyszedł pan Ptaszkowski i rzekł: >>Prawda, że na mnie i na brata mego ta wioska spadła, którąśmy sprzedali generałowi, ale nam nie wiadomo czy niegdy pan Lewikowski poprzedni dziedzic kwitował z ceny sobie należnej, zaś niegdy pan Antoni Łodziński, lubo miał dożywocie, lecz my go ugodzili, ale innej sumy swojej żadnej tu nie miał, ponieważ jeszcze procesu zupełnego nie masz, to się w czasie rozsądzimy.<<. Na to subdelegat mając wzgląd na niedostateczne przekonanie sukcesorów Łodzińskich, odesłał tę sprawę w celu ostatecznej decyzji przed urząd grodzki krakowski na najbliższy termin rozpraw. (-) Jan Nepomucen Herka subdelegat przysiężny urzędu grodzkiego krakowskiego”.
– 29.03.1785 – rozprawa między G. Rajmundem z Korytowa Korytowskim subdelegatem grodzkim krakowskim, susceptorem przysiężnym, powodem a Walentym z Kurozwęk Męcińskim generałem wojsk koronnych, współdziedzicem dóbr Cieślin, pozwanym, reprezentowanym przez G. Jana Wolickiego. Pozostali pozwani, tj. GG. Jan Kanty i Felicjanna Witkowscy, dzieci zmarłych GG. Stanisława Wikowskiego i Justyny z Poleskich małżonków a wnuki zmarłych GG. Stanisława Witkowskiego i Katarzyny z Lewikowskich, I voto żony tego Witkowskiego, II voto żony G. Jakuba Sokołowskiego, a III voto żony zmarłego G. Franciszka Podchayskiego, G. Joanna z Witkowskich wdowa po G. Franciszku Lipskim, córka tychże Stanisława i Katarzyny Witkowskich – nie stawili się na rozprawie. G. Korytowski powód przedłożył 2 kondemnaty: 1) wydaną w poniedziałek po Obrzezaniu Pańskim 1782 roku, 2) w poniedziałek po Niedzieli Przewodniej 1782 roku, obie wydane na korzyść powoda wobec tychże pozwanych, którzy nie stawili się dzisiaj, uzyskane przy dekrecie zawieszenia [rozprawy] z ks. prałatem Buydeckim. Wspomniany zostaje pozew strony powodowej o spłatę kwoty, czyli dwóch porcji z przyczynku GG. Jana Kantego i Felicjanny Witkowskich oraz G. Joanny z Witkowskich Lipskiej, z sumy 1.400 złp. oraz prowizji należnych z dóbr Cieślin, czyli I porcja wynosi 375 złp. a obie 750 złp. Dowiedziono przed sądem odpowiednimi dokumentami, iż zmarła G. Katarzyna z Lewikowskich, I voto żona zmarłego G. Stanisława Witkowskiego, II voto żona zmarłego G. Sebastiana [!] Sokołowskiego, podówczas wdowa, w poniedziałek przed świętem św. Walentego Męczennika 1749 roku w aktach grodzkich krakowskich zapisała swemu przyszłemu mężowi G. Franciszkowi Podchayskiemu na swych dobrach, zwłaszcza zaś na sumach, które miała u GG. Michała Kmity, Aleksandra Majeckiego i Jakuba Sokołowskiego, sumę 1.500 złp., po czym zmarła pozostawiwszy różne sumy, które się należały jej sukcesorom. Następnie tenże zmarły G. Podchayski w czwartek po Trzech Królach 1766 roku w tychże aktach odstąpił na rzecz obecnego powoda ową sumę 1.500 złp. Z kolei ów G. Korytowski, nabywca praw, wytoczył proces sukcesorom tejże zmarłej G. Katarzyny z Lewikowskich, po ostatnim mężu Podchayskiej, spłodzonym z tymże Witkowskim jej mężem, oraz uzyskał dekret spłaty tejże sumy 1.500 złp. z prowizją, wydany w poniedziałek po Św. Trójcy 1767 roku, na podstawie którego domagał się tradycji dóbr Brzuchania, ale dziedzice, GG. Polescy, odbili wwiązanie. Następnie sprawa wróciła przed sąd. Bacząc na sumę 11.000 złp. przelaną w poniedziałek po św. Piotrze w Okowach 1742 roku przez zmarłą G. Sokołowską na rzecz tychże sukcesorów spłodzonych z G. Witkowskim, a na tej podstawie obecny powód został odesłany do sum znajdujących się u GG. Kmity, Majeckiego i Sokołowskiego oraz innych, będących własnością owej G. Podchayskiej. Następnie dobra Brzuchania obciążone sumami wierzycieli podpadły pod licytację stosownie do możliwości majątkowych dłużnika, zaś dekret wydany w tej sprawie w terenie przysądził sumy na rzecz sukcesorów zmarłego Stanisława Witkowskiego spłodzonych z Katarzyną z Lewikowskich, zwłaszcza zaś porcję należną w tych dobrach sukcesorom po zmarłej G. Katarzynie Trepkowej, czyli łącznie sumę 3.462 złp., a sukcesorzy Witkowskiego odebrali od G. Szymona Kmity sumę 1.000 złp., o czym zaświadcza cesja zeznana w aktach grodzkich krakowskich we wtorek po niedzieli Oculi 1780 roku. Obecny powód wytoczył Kmicie sprawę o spłatę sumy 1.000 złp., jednak dekretem tegoż sądu wydanym w poniedziałek po Niedzieli Przewodniej 1782 roku Kmita został uwolniony od tego obciążenia, a powoda odesłano do substancji sukcesorów Witkowskiego. Powód odebrał dwie porcje swojej sumy, tj. 1) 375 złp. należącą się od G. Zofii z Witkowskich żony G. Łochyńskiego na podstawie ugody z mężem, 2) również 375 złp. należącą się od zmarłej G. Katarzyny Trepkowej na mocy dekretu sądu wydanego w poniedziałek po Narodzeniu NMP 1783 roku między tymże powodem z jednej a ks. Mateuszem Buydeckim prepozytem generalnym, infułatem miechowskim z drugiej strony, łącznie zatem 750 złp. z prowizjami. Dotąd w procesie poprzez obecny przypozew wyśledził od GG. Jana i Felicjanny Witkowskich oraz Joanny z Witkowskich Lipskiej podobne porcje nieprzekraczające sumy 750 złp. na mocy pierwszego dekretu z ks. Buydeckim z dóbr Cieślin (gdzie zapisana jest suma tychże sukcesorów). Przytoczył dekret wydany w urzędzie grodzkim krakowskim 21.02. br. między tymiż sukcesorami Witkowskiego z jednej a tymże Męcińskim dziedzicem dóbr Cieślin z drugiej strony, na podstawie którego przysądzono tymże sukcesorom na 4 osoby sumę 1.400 złp. wraz z poczwórną karą XIV grzywien polskich za kondemnatę wobec G. Ptaszkowskiego i innych, co daje łączne sumy 2.912 złp., które ma spłacić pozwany na poniedziałek po św. Janie. Wobec tego sąd orzeka, by Męciński dziedzic dóbr Cieślin wypłacił na 20.06.1785 roku dwie porcje należące się powodowi, czyli sumę 1.456 złp., pod karą banicji wieczystej. Ponieważ suma ta nie wystarcza […], przeto zastrzega się G. Korytowskiemu możliwość windykacji z innej substancji tyczącej przegranych w tej sprawie.
– 13.05.1785 – Jaśnie Wielmożny Jakliński podsędk ziemski krakowski, dziedzic dóbr Ryczów Wielki do klucza ogrodzienieckiego przynależących, podał do oblaty położenie wezwanie, które w folwarku dóbr wsi Kwaśniów, zarządcy tychże dóbr, dnia wczorajszego do rąk przekazał i pozostawił, przeciwko Wielmożnemu Walentemu Męcińskiemu dóbr Kwaśniów dziedzicowi na rok zjazdu granicznego, o następującej treści: „Antoni na Michałowie Michałowski podkomorzy generalny województwa krakowskiego, wiślicki, bocheński, itd. starosta, kawaler Orderu Świętego Stanisława. Tobie Wielmożnemu Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu generałowi adiutantowi wojsk koronnych, dóbr wsi Kwaśniów między innymi dobrami dziedzicowi, z tych i innych dóbr Twoich wszystkich mocą królewską i powagą urzędu podkomorskiego nakazujemy, abyś wobec Nas albo urzędu Naszego w miejscu polnym spornych granic między dobrami wsi Ryczów Wielki niżej zapisanego powoda dziedzicznymi i dobrami wsi Ryczówek konwentu kamedułów podobnie dziedzicznymi, gdzie mianowicie niżej zapisany powód urząd Nasz podkomorski stawi w poniedziałek podczas oktawy Najświętszego Ciała Chrystusa Pana, dnia mianowicie 30 miesiąca maja roku niniejszego oblicznie i zawicie stanął na żądanie Jaśnie Wielmożnego Tomasza na Jasionnej Sariusza Jaklińskiego podsędka ziemskiego województwa krakowskiego, kawalera Orderu Świętego Stanisława, wyżej zapisanych dóbr Ryczów Wielki do klucza ogrodzienieckiego przynależących między innymi dobrami dziedzica, powoda, który Cię pozywa do pilnowania ściany Twojej albo kopca narożnego dóbr wsi Kwaśniów Twojego dziedzicznych, jeśli Ty go sobie mieć rościsz wsiom Ryczów powoda i Ryczówek konwentu kamedułów przyległym, które dobra swoje Ryczów wspomniany powód z dobrami wcześniej rzeczonej wsi Ryczówek konwentu kamedułów kopcami i znakami granicznymi rozdzielić i rozgraniczyć chce, o których granic czynienie ten konwent kamedułów, jak głównego pozwał, Ciebie zaś jako ściennika względem wsi Kwaśniów przypozywa, abyś był obecny i powództwo temu powodowi uznał albo uważał, że ten powód wodzić będzie urząd i granice, kopce i inne znaki graniczne około takich pojawiać się zwykłe czynić, zostanie orzeczone, a sprawa niniejsza za wymogiem prawa będzie kontynuowana oraz inne we wspomnianych niezbędne zostaną postanowione, zostałeś więc pozwany, abyś obecny rokowi temuż się przypatrywał i na wspomniane sądowo odpowiadał. Dan w Krakowie dnia 29 miesiąca kwietnia 1785 roku.”.
– 18.05.1785 – woźny powszechny Królestwa Polskiego Wojciech Suyski w dobrach Kwaśniów i we folwarku tamże się znajdującym w dniu wczorajszym służce tam obecnej do rąk przekazał i pozostawił poniższy pozew: „Antoni na Michałowie Michałowski podkomorzy generalny województwa krakowskiego, starosta wielicki i bocheński, kawaler Orderu św. Stanisława, wam, wielmożnym Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu generałowi adiutantowi Świętego Królewskiego Majestatu, dziedzicowi dóbr Kwaśniów z przyległościami i Janowi Jordanowi z Zakliczyna majorowi wojsk królestwa, posesorowi zastawnemu tychże dóbr Kwaśniów, odnośnie sprawy niżej opisanej nakazujemy ze wszystkich waszych ogółem dóbr, byście stawili się osobiście, prawomocnie i w sposób zawity przed nami, czy też przed wielmożnym komorzym naszym, który w dniu 30 maja roku niniejszego ma udać się do majątku ziemskiego Ryczów, gdzie my lub wielmożny nasz komorzy będziemy sprawować swoje funkcje na żądanie zakonnych mężów, wielce czcigodnego Gabriela przeora, podprzeora, zarządcy i całego konwentu kamedulskiego Zakonu św. Romualda znajdującego na Srebrnej Górze na Bielanach pod Krakowem, dziedziców i posesorów dóbr Ryczówek, jako powodów; którzy to powodowie, a zwłaszcza konwent działający z autorytetem i asystencją swoich przełożonych, idąc za ustawami królestwa ogłoszonymi o rozgraniczeniu dóbr oraz opierając się na dekrecie ziemskim województwa krakowskiego o odesłaniu sprawy do podkomorzego, wydanym w poniedziałek najbliższy po Niedzieli Przewodniej roku bieżącego między znakomitym wielmożnym Tomaszem Saryuszem Jaklińskim podsędkiem ziemskim województwa krakowskiego, dziedzicem dóbr Ogrodzieniec z przyległościami, a tymiż powodami, przypozywają was do zobaczenia i usłyszenia, byście dotrzymali terminu wspomnianego wyżej sądu wyjazdowego granicznego, wyznaczonego przez wyżej wspomniany dekret ziemski krakowski, by zażądano wniesienia, po uprzednim dowodzeniu przez złożenie przysięgi, dokumentów przedstawiających zbieg kątów czy też narożników granicznych i ściany między dobrami Kwaśniów a dobrami Ryczów, dobrami dziedzicznymi zarówno powodów, jak też wspomnianego znakomitego wielmożnego Jaklińskiego podsędka ziemskiego krakowskiego, by nakazano postawienie świadków i by wyrokiem orzeczono ponowne okazanie ścian ze zbiegiem kątów czy też narożników, i byście byli posłuszni, byście dotrzymali terminu tego sądu wyjazdowego, i byście sądownie odpowiedzieli na to, o czym wyżej jest mowa. Dane w Krakowie w kancelarii naszej dnia 6 maja roku Pańskiego 1785.”.
– 20.06.1785 – przed urzędem i aktami ziemskimi krakowskimi G. Rajmund z Korytowa Korytowski subdelegat i poborca sądowy grodzki krakowski złożył protest przeciw wielmożnemu Walentemu z Kurozwęk Męcińskiemu generałowi wojska koronnego, dziedzicowi dóbr Cieślin i innych, tytułem działania przezeń wbrew dekretowi sądu ziemskiego krakowskiego wydanego w sprawie między tymże Korytowskim a Walentym Męcińskim w poniedziałek najbliższy po Niedzieli Przewodniej, to jest dnia 4 kwietnia roku bieżącego 1785, po skutecznym sądowym położeniu pozwu przez Jana Kantego i Felicjanę Witkowskich, syna i córkę zmarłych GG. małżonków Stanisława Witkowskiego i Justyny z Poleskich, wnuka i wnuczki GG. zmarłych Stanisława Witkowskiego i Katarzyny z Lewikowskich, żony z pierwszego małżeństwa tegoż G. Stanisława Witkowskiego, z drugiego małżeństwa G. zmarłego Jakuba Sokołowskiego, a z trzeciego i ostatniego małżeństwa G. zmarłego Franciszka Podchajskiego, oraz Joanny z Witkowskich wdowy po zmarłym G. Franciszku Lipskim, a córki wyżej wspomnianych GG. zmarłych Stanisława Witkowskiego i Katarzyny z Lewikowskich, odnośnie sumy łącznie kapitałowej i procentowej 2.912 złp., przypadającej wyżej wspomnianym GG. Janowi Kantemu i Felicjanie Witkowskim, Joannie z Witkowskich Lipskiej i innym współspadkobiercom, zapisanej i zabezpieczonej na dobrach Cieślin, pochodzącej z dekretu urzędu grodzkiego krakowskiego wydanego w poniedziałek najbliższy po niedzieli Reminiscere, to jest dnia 21 lutego roku niniejszego, w sprawie między tymi spadkobiercami Witkowskimi a tymże wielmożnym Walentym Męcińskim, stanowiącą sumę 1.456 złp., i nakazującego Walentemu Męcińskiemu zapłacenie do dnia dzisiejszego tej sumy dla wyżej wspomnianych współspadkobierców Witkowskim, a także zapłacenie kary pieniężnej 14 grzywien polskich temuż Korytowskiemu, czego Męciński nie uczynił i nie zapłacił, wskutek czego na mocy wyżej wspomnianego dekretu sądu ziemskiego krakowskiego podlega on karze wieczystej banicji, która dziś została przed niniejszymi aktami publicznie ogłoszona przez woźnego powszechnego koronnego opatrznego Bartłomieja Opackiego.
– 13.03.1786 – przed aktami grodzkimi starościńskimi krakowskimi Wielmożny Jan Jordan z Zakliczyna major wojsk koronnych zeznał, że z sum niżej zapisanych, pierwszej z nich, 50.000 złp., kontraktem pewnym między Jaśnie Wielmożnym Walentym z Kurozwęk Męcińskim generałem wojsk koronnych, dziedzicem dóbr wsi Kwaśniów i Cieślin w województwie i powiecie krakowskim z jednej i samym zeznającym z drugiej strony w Krakowie dnia 24.06.1782 roku, względem zastawu tychże dóbr i innych rzeczy i warunków tamże wyrażonych spisanym i podpisanym, w aktach ziemskich krakowskim zaraz nazajutrz roborowanym, przez tegoż Jaśnie Wielmożnego Męcińskiego zeznającemu poręczonej i wobec akt ziemskich krakowskich we wtorek po święcie Narodzenia Jana Chrzciciela w tymże roku nad dobrami wspomnianymi Kwaśniów i Cieślin prawem zastawnym zapisanej i do zapłaty zabezpieczonej; kolejnej 1.456 złp., części dotyczących GG. Jana i Felicjanę pannę, Witkowskich, brata i siostrę rodzonych, i Joannę z Witkowskich małżonkę zmarłego G. Franciszka Lipskiego pozostałą wdowę, jako spadkobierców zmarłej G. Katarzyny z Lewikowskich małżonki zmarłego G. Stanisława Witkowskiego, z oryginalnej sumy 2.400 złp. z resztkującej wartości dóbr wspomnianych Cieślin przez zmarłego G. Jerzego Lewikowskiego na rzecz zmarłej G. Magdaleny ze Starowiejskich małżonki zmarłego G. Antoniego Łodzińskiego wobec akt grodzkich we wtorek po święcie Ofiarowania Błogosławionej Dziewicy Maryi 1720 roku temu wzdanych pochodzącej, przez rzeczonego zmarłego G. Antoniego Łodzińskiego na rzecz wspomnianego zmarłego G. Jerzego Lewikowskiego skryptem ręcznym w Krakowie dnia 19 listopada tegoż roku danym i podpisanym, w aktach grodzkich roborowanym i do akt grodzkich w czwartek po święcie świętych Trzech Króli w roku następnym 1721 przez oblatę podanym, do zapłaty zabezpieczonej, zauważywszy, że dekretem sądu ziemskiego krakowskiego między G. Rajmundem Korytowskim z jednej i Jaśnie Wielmożnym Walentym Męcińskim dóbr wspomnianych Cieślin dziedzicem z drugiej strony w poniedziałek po niedzieli Przewodniej w roku przeszłym 1785 zapadłym, przez zmarłego G. Franciszka Podhajskiego nad sumą 1.500 złp. wobec akt grodzkich w czwartek po święcie Trzech Króli roku 1766 temuż G. Rajmundowi Korytowskiego u spadkobierców rzeczonej zmarłej G. Katarzyny z Lewikowskich, pierwszego Witkowska, drugiego Sokołowska, trzeciego małżeństwa Podhajska, prawami spadłymi, temuż G. Korytowskiemu przysądzonej, inaczej sumy wspomnianej 1.556 złp. z sumy głównej i odsetek ulepionej, temuż G. Rajmundowi Korytowskiemu przysądzonej i przez wspomnianego Jaśnie Wielmożnego Walentego Męcińskiego na ustąpienie urzędowe do zapłaty przyłączonej, przez wspomnianego zaś G. Korytowskiego zeznającemu wobec akt grodzkich w czwartek po święcie św. Jakuba Ap. roku przeszłego ze skazaniem nad rzeczonym Jaśnie Wielmożnym Męcińskim w tej sprawie zyskanym ustąpionej, trzeciej 350 złp. głównej i od tejże odsetkowej drugie tyle przynoszącej, części dotyczącej GG. Wincentego, Tekli i Marianny panien, Trepków, rzeczonej zmarłej G. Katarzyny z Lewikowskich wnuków, na zeznającego za pomocą ustąpienia urzędowego wobec akt grodzkich w środę po święcie Wniebowzięcia Błogosławionej Maryi Dziewicy roku przeszłego przypadłej; czwartej, podobnie 350 złp. głównej i tyle odsetkowej, części dotyczącej G. Zofii z Witkowskich, rzeczonej zmarłej G. Katarzyny z Lewikowskich córki, małżonki G. Wojciecha Łochyńskiego, przez tychże GG. Łochyńskich zeznającemu wobec akt grodzkich w sobotę w przeddzień święta Narodzenia Błogosławionej Maryi Dziewicy roku przeszłego odstąpionej, tych dwóch części GG. Trepków i Łochyńskich z sumy wyżej zapisanej 2.400 złp. wyrastających, a także z kar sądowych w tego rodzaju ustąpieniach wyrażonych, ponadto z roszczeń jakichś tak za reparację wspomnianych dóbr Cieślin i Kwaśniów, jak i innych z posiadania zastawnego się biorących – ustpił Jaśnie Wielmożnemu Adamowi z Kurozwęk Męcińskiemu staroście bodaczowskiemu, kawalerowi Orderu św. Stanisława i jego spadkobiercom, przyjąwszy od niego rzeczywiste i wystarczające zadośćuczynienie.
– 13.03.1786 – Wielmożny Jan z Zakliczyna Jordan major wojsk koronnych zeznał przed aktami grodzkimi krakowskim, że Jaśnie Wielmożnego Walentego z Kurozwęk Męcińskiego generała wojsk koronnych z sumy 10.000 złp. przez tego na rzecz zeznającego skryptem ręcznym Krakowie dnia 24.06.1782 roku danym i podpisanym, w aktach ziemskich krakowskich we wtorek po święcie Narodzenia św. Jana Chrzciciela w tymże roku roborowanym, teraz zaś rzeczywiście oraz skutecznie wypłaconej wraz z odsetami, od tejże sumy, jak również ze skryptu wspomnianego i jego roboracji, go kwituje i oczyszczonym czyni na wieki.
– 27.10.1786 – przed urzędem i aktami grodzkimi krakowskimi Jan Kanty Dunin plenipotent Kazimierza Mieczkowskiego Starosty Rabsztyńskiego manifestował przeciwko Adamowi Męcińskiemu Staroście Bodaczowskiemu, a dokładniej przeciwko dozorcy prowentu w Kwaśniowie oraz przeciwko Żydowi trzymającemu w arendzie browar i karczmę kwaśniowską. Żyd w lesie należącym do wsi Golczowice miał wyciąć po kryjomu i częściowo wywieźć 12 grubych sosen, natomiast dozorca kwaśniowski zajechał do Golczowic, następnie napadł na drodze chłopa jadącego wozem z parą wołów i zabrał mu wóz razem z wołami. Plenipotent domagał się stosownych kar i oddania wozu z wołami.
– 1787 – ze spisu ludności diecezji krakowskiej z roku 1787 przeprowadzonego na podstawie rozporządzenia arcybiskupa gnieźnieńskiego, prymasa Polski Michała Jerzego h. Ciołek Księcia Poniatowskiego dowiadujemy się, że w Cieślinie zamieszkiwało w sumie 61 osób (57 katolików i 4 Żydów). Wieś wchodziła w skład parafii Chechło należącej do dekanatu nowogórskiego i leżała w powiecie krakowskim.
– 1789 – z omłotów w tym roku wsie Cieślin i Kwaśniów wraz z dworami oddały dla parafii w Chechle następującą dziesięcinę: 1). Żyto – korcy 7 ćwierci 1, 2). Pszenica – korcy 5, 3). Jęczmień – korcy 12, 4). Owies – korcy 15, 5). Groch – korcy 2, 6). Tatarka – korcy 4, 7). Proso – korcy 1 ćwierci 1.
– 1789 – ze „Spisu dymów powiatu krakowskiego w r. 1789, tudzież powiatów xiążskiego, proszowskiego i lelowskiego” dowiadujemy się, że w Kwaśniowie, Cieślinie i Hucisku Szlacheckim [?!] było w sumie 77 dymów.
– 18.04.1790 – z regestru raty marcowej podatku podymnego w Województwie i Powiecie Krakowskim dowiadujemy się, że w dobrach wsi Kwaśniów, Cieślin i Chuciska [Hucisko] było w sumie 77 dymów, z których płacone było podymne po 7 złp. Stąd też podymne rocznie wynosiło 539 złp.
– 1790 – na terenie Cieślina znajdowało się 19 domów, zaś wśród mieszkańców tej wsi było 2 Żydów.
– 1790 – ze spisu z metryk przeprowadzonym w dniu 26.12.1791 roku przez ks. Tomasza Ziawińskiego (wikariusza parafii w Chechle) dla potrzeb Komisji Porządkowo Cywilno-Wojskowej Województwa Krakowskiego dowiadujemy się, że w okresie od 01.01.1790 roku do 31.12.1790 roku w chechelskiej parafii z Cieślina:
• ochrzczeni zostali: Mikołaj syn Reginy Zieleńszczanki (29.01.1790 r.), Jacek syn Walentego Brydniaka (18.08.1790 r.) i Andrzej syn Łukasza Smętka (29.11.1790),
• ślub zawarli: Adam Gawron z Zuzanną Polaczka z Cieślina (10.02.1790 r.),
• zmarli: Wojciech Dybkowski (13.04.1790 r.), Stanisław Ptaszkowski (03.07.1790 r.) oraz Tomasz Wróbel (17.07.1790 r.).
– 31.01.1791 – zgodnie ze spisem przeprowadzonym przez Komisję Porządkową Cywilno-Wojskową Województwa Krakowskiego (spisu dokonał ks. Tomasz Ziawiński – wikariusz parafii w Chechle) – w Cieślinie należącym wówczas do powiatu krakowskiego, a będących w posiadaniu Adama Wojciecha Męcińskiego, kasztelana spicmirskiego – wykazano istnienie 10 domów, w których zamieszkiwały w sumie 62 osoby (24 mężczyzn i 38 kobiet), w tym 5 Żydów (1 mężczyzna i 4 kobiety). W poszczególnych domach zamieszkiwali kolejno:
• dom nr 1 – Jan Kruk (l. 49), żona Małgorzata (l. 40), córka Jadwiga (l. 16), Łukasz Smętek (l. 50), żona Krystyna (l. 35),
• dom nr 2 – Grzegorz Polak (l. 52), żona Barbara (l. 42), syn Franciszek (l. 19), syn Bartłomiej (l. 7), córka Franciszka (l. 10), córka Marcjanna (l. 13), córka Marjanna (l. 5),
• dom nr 3 – Franciszek Polak (l. 25), żona Agnieszka (l. 20), matka Apolonia (l. 50), syn Jan (l. 19), syn Sebastian (l. 2) oraz służąca Katarzyna (l. 20),
• dom nr 4 – Kacper Karczowski (l. 52), żona Ewa (l. 45), syn Józef (l. 16), syn Marcin (l. 14),
• dom nr 5 – Adam Mysor (l. 45), żona Katarzyna (l. 40), syn Marcin (l. 20), Wincenty Wróbel (l. 50), żona Łucja (l. 29), córka Katarzyna (l. 12), córka Jadwiga (l. 5),
• dom nr 6 (młyn) – Adam Gawron (l. 29), żona Zuzanna (l. 30), syn Jan (l. 10), córka Jadwiga (l. 8), córka Marjanna (l. 5), córka Marcjanna (l. 2), służący Mikołaj (l. 31), służący Jędrzej (l. 21), służąca Tekla (l. 17), służąca Małgorzata (l. 26),
• dom nr 7 – Franciszek Dybkowski (l. 52), żona Barbara (l. 40), syn Michał (l. 8), syn Józef (l. 5), córka Salomea (l. 9), córka Apolonia (l. 6), wdowa Jadwiga (l. 50), córka Katarzyna (l. 15),
• dom nr 8 – Walenty Brydniak (l. 60), żona Zofia (l. 45), córka Marjanna (l. 9), córka Zofia (l. 7),
• dom nr 9 (karczma) – Żydzi – Pinches Dawidowicz (l. 36), żona Matla (l. 23), córka Merla (l. 5), córka Roza (l. 3), córka Anna (l. 1),
• dom nr 10 – szlachcic Stanisław Rachwalski (l. 40), żona Anna (l. 30), córka Kunegunda (l. 6), córka Salomea (l. 4), córka Tekla (l. 2), służąca Zofia (l. 20).
Spisu ludności żydowskiej dokonano w dniu 11.02.1792 roku.
– 04.04.1792 – w Lelowie przed księgami ziemiańskimi Województwa Krakowskiego Powiatów Ksiąskiego i Lelowskiego, właściciel Kwaśniowa i Cieślina Adam z Kurozwęk Męciński Kasztelan Spicimirski Starosta Bodaczowski Orderów Polskich kawaler, tychże powiatów Komisarz Graniczny, zeznał, iż on ks. Maciejowi Pielikiewiczowi plebanowi pradocińskiemu i kanonikowi Kolegiaty Wszystkich Świętych, jest winien sumę 4.000 złp. i sumę tą ulokował na swoich Dobrach dziedzicznych Kwaśniów i Cieślin. Sumę tą zobowiązał się spłacić w dniu 20.03.1793 roku przed aktami ziemiańskimi w Krakowie wraz z prowizją 5% płatną od dnia 20.03.1792 roku.
– 1794 – rejon Cieślina znalazł się pod okupacją pruską.
– 24.10.1795 – po podpisaniu traktatu o III rozbiorze Polski, Prusy zagarnęły północny skrawek województwa krakowskiego, włączając go do prowincji śląskiej,
– 1796-1803 – w wyniku rozgraniczenia dokonanego przez Prusy i Austrię po III rozbiorze Polski, Cieślin znajdował się w zaborze austriackim, w tzw. Nowej Galicji (Galicji Zachodniej), wchodząc w skład cyrkułu krakowskiego z siedzibą w Krakowie. Nowa Galicja była w tym czasie osobnym krajem koronnym.
– 1797 – Cieślin wszedł w skład okręgu olkuskiego utworzonego na tym terenie przez władze austriackie.
– 06.06.1800 – przed aktami ziemskimi krakowskimi w Krakowie dokonano oblaty inskrypcji spisanej przed aktami ziemskimi lelowskimi w dniu 04.04.1792 roku, wg której Adam Męciński sumę kapitalną 4.000 złp. z prowizją 5% dla ks. Macieja Pielikiewicza plebana parafii w Prandocinie zabezpieczył na swoich dobrach dziedzicznych Kwaśniów i Cieślin. Następnie ks. Maciej Pielikiewicz dokonał cesję intabulacji, mocą której przeznaczył procenty z kwoty lokowanej na dobrach Kwaśniowa i Cieślina na rzecz szkoły elementarnej w Jangrocie. Procenty od kwoty 3000 złp. miały być przeznaczone na posag dla ubogich panienek za mąż wychodzących, zaś procenty od pozostałego 1000 złp. na utrzymanie budynków użyteczności publicznej szkółki jangrodzkiej.
– 11.11.1800 – we Włodowicach Adam Męciński, dziedzic klucza kwaśniowskiego, na mocy zawartej umowy wypuścił w 1-roczną arendę tartak i młyn w Cieślinie wraz z gruntem do niego należącym pracowitemu Maciejowi Polakowi za opłatą roczną 400 złp. w złocie lub w cesarskiej srebrmej grubej starej monecie, płatną w dwóch równych ratach. Oprócz prac wykonywanych bezpłatnie na rzecz dworu Polak winien opłacać podatki, dodatkowo oddać dla dworu 30 dni pańskich pieszych, pilnować stawu z rybami oraz odbyć w razie potrzeby dworskiej swoimi końmi 4 podróże na odległość 3-4 mil.

