Historia działalności Dozoru Kościelnego w parafii w Cieślinie (1924-1928)

      Dozór Kościelny był instytucją publiczną, prawnie utworzoną, która czuwała nad utrzymaniem w całości i w porządku wszystkich zabudowań kościelnych i plebańskich oraz cmentarzy. Do 1817 roku obowiązek ten spoczywał na samych księżach. Dekretem z dnia 18.03.1818 r. rząd Królestwa Polskiego oddał wszelkie fundusze i budowle kościelne pod opiekę Komisyi Obrządków Religijnych i Oświecenia Publicznego. Wówczas ustanowione zostały po parafiach Dozory Kościelne, na wzór istniejących we Francji. Przepisy organizujące tę instytucję kilkakrotnie były zmieniane, jednak ogólnie dozór w każdej parafii składał się z członków wchodzących z mocy prawa oraz z reguły z 3 członków wybieranych przez parafian na 6 letnią kadencję. Członkami z mocy prawa uznawało się kollatora i plebana, późniejsze rozporządzenie z 1824 roku wyłączyło plebana, stanowiąc w jego miejsce dziekana i dziedzica majętności ziemskiej, w obrębie której znajduje się kościół parafialny. W parafiach w których nie było właścicieli prywatnych (taka sytuacja była w parafii w Cieślinie) władza wojewódzka wyznaczała burmistrza (w miastach) lub wójta (na wsiach) do składu dozoru. Podobne przepisy obowiązywały w zaborze pruskim od 1875 roku. Po odzyskaniu niepodległości dozory działały na podstawie starych przepisów. Dopiero podpisanie konkordatu 1925 roku oraz wydanie w tym samym roku przez władze świeckie okólnika, anulującego część praw rosyjskich ustanawiających dozory zmieniło ich sytuację. Część dozorów w 1926 roku złożyło dymisję, inne działały nadal, jednak do końca 1934 roku status dozoru nie był do końca uregulowany. Pełnił on funkcję instytucji kościelnej, zależnej tylko od władz duchownych, ale nie posiadał osobowości prawnej. Dopiero Rozporządzenie ks. Kardynała Prymasa Augusta Hlond z 23.09.1935 r. „Zarząd majątku kościelnego” wprowadziło instytucję Rad Parafialnych, która częściowo przejęły jego kompetencje.

     Z zalążkiem działalności Dozoru Kościelnego spotykamy się w Cieślinie już w 1921 roku. Grupa wiernych tytułująca się Dozorem kościoła imieniem św. Stanisława w Cieślinie w dniu 19.04.1921 r. wystosowuje pismo do ks. biskupa Diecezji Kieleckiej. W piśmie tym zawarta jest prośba o zwrot kielicha zabranego do Chechła ze starej kaplicy w Cieślinie. Powołują się przy tym na rozmowę z ks. biskupem z listopada 1920 roku, w trakcie której ks. biskup miał obiecać po zamianowaniu nowego proboszcza do parafii w Chechle, wydać przyszłemu proboszczowi stosowne polecenie. Kuria Diecezjalna kieruje następnie zapytanie do ks. Leona Brykalskiego, będącego wtedy już proboszczem w Koziegłowach. W odpowiedzi ks. Brykalski informuje, że kielich został zabrany do złocenia w 1919 roku oraz szacuje całkowity koszt wykonanej roboty na 326 koron, czyli ok. 4.500 marek polskich. Sprawę zwrotu kielicha do Cieślina pozostawia decyzji kurii. Z pisma Dozoru Kościelnego parafii w Chechle z dnia 19.03.1922 r. dowiadujemy się, że decyzją władzy duchownej kielich powrócił do Cieślina, zaś mieszkańcy przyszłej parafii w Cieślinie mieli obowiązek zapłacenia sumy 10 rubli ros. w złocie za jego złocenie.

     Właściwa historia działalności Dozoru Kościelnego w Parafii pw. Św. Stanisława BM w Cieślinie rozpoczyna się od pisma sekretarza gminy Ogrodzieniec do Starostwa Powiatowego w Olkuszu z dnia 05.06.1924 r. informującego o powstaniu nowej parafii oraz będącego prośbą o wyrażenie zgody na przeprowadzenie w dniu 09.06.1924 r. wyborów do przedmiotowego dozoru, o co zabiegał ks. Roman Pytlorz. Starosta Olkuski wydaje stosowne upoważnienie Wójtowi gminy Ogrodzieniec oraz z małym opóźnieniem w dniu 05.08.1924 roku wysyła pismo do Wydziału Administracyjnego Województwa Kieleckiego w Kielcach z prośbą o zarządzenie przedmiotowych wyborów z jednoczesnym powołaniem Wójta gminy Ogrodzieniec na Prezesa Dozoru Kościelnego z mocy prawa, z związku z brakiem kolatacji w parafii. W dniu 10.09.1924 roku w Cieślinie odbywa się zebranie parafian pod przewodnictwem Wójta gminy Ogrodzieniec Władysława Gajka w obecności ks. kanonika dziekana olkuskiego Józefa Zalewskiego oraz proboszcza tutejszej parafii ks. Juljana Lisowskiego. Na ogólną liczbę 350 osób mających prawo głosu w zebraniu bierze udział 60 osób. Zebrani wybrali wówczas 5 członków Dozoru Kościelnego – byli to kolejno: 1). Wójt gminy Ogrodzieniec (prezes – z urzędu), 2). Jan Smętek z Kwaśniowa (z-ca prezesa), 3). Franciszek Mól z Cieślina (kasjer), 4). Paweł Banyś z Golczowic oraz 5). Ks. Juljan Lisowski (do prowadzenia ksiąg dozoru). Jednocześnie w związku z nie ogrodzeniem kościoła oraz z nieukończonym budynkiem parafialnym na zebraniu podjęto uchwałę o wpłacie na ten cel kwoty 1 zł 50 gr od 1 morgi posiadanej ziemi (tj. od 2120 mórg), zaś bezrolni mieli wpłacić 50 gr od głowy. Ponadto zebrani zdeklarowali się ułamać i dostarczyć na ten cel po 1 sążeń3 kamienia z 30 mórg. Do przedmiotowej zbiórki pieniędzy upoważnieni zostali sołtysi wiosek tworzących parafię.  W dniu 24.09.1924 r. Wojewoda Kielecki upoważnia Starostę w Olkuszu do zarządzenia wyborów członków Dozoru Kościelnego, z zaznaczeniem, że Wójt gminy ma być prezesem z mocy prawa.
Uchwała zebrania parafialnego parafii Cieślin z dn. 02.11.1924 r. (AP-12/1139/232)W odpowiedzi na powyższe Starosta Olkuski w dniu 08.10.1924 roku wystosowuje pismo do Urzędu gminy w Ogrodzieńcu, w którym unieważnia uchwałę zebrania z dnia 10.09.1924 r. w sprawie wyboru członków Dozoru Kościelnego, jako podjętą bez upoważnienia władz administracyjnych oraz zarządza przeprowadzenie nowych wyborów zgodnie z reskryptem z dnia 24.09.1924 r. Informuje ponadto, że zgodnie z ustawą należy dokonać wyboru 3 członków dozoru i 3 ich zastępców, zaś prezesem winien być Wójt gminy Ogrodzieniec. W piśmie tym informuje o możliwości pozostawienia w mocy uchwały dotyczącej składek na ogrodzenie kościoła. W dniu 02.11.1924 r. odbywa się ponowne zebranie parafian w którym biorą udział 233 osoby na liczbę 350 upoważnionych. Zebrani wybierają na członków Dozoru Kościelnego: 1). Franciszka Mola zam. w Cieślinie, 2). Adama Szatana zam. w Golczowicach oraz 3). Jana Grzankę s. Stanisława zam. w Krzywopłotach. Natomiast na zastępców członków wybrani zostali: 1). Michał Mrówka s. Jana zam. w Golczowicach, 2). Franciszek Mazur zam. w Kwaśniowie Dolnym oraz 3). Szymon Karolczyk zam. w Cieślinie. Prezesem został Wójt gminy Ogrodzieniec, zaś jego zastępcą Antoni Brodziński zam. w Kwaśniowie. Odpis przedmiotowej uchwały wraz z uchwałą z dnia 10.09.1924 r. (w części dot. składki na ogrodzenie kościoła) urząd gminy w dniu 04.11.1924 r. przesyła do starostwa celem zatwierdzenia. Starostwo Powiatowe w dniu 26.11.1924 r. przygotowuje pismo do Urzędu gminy Ogrodzieniec, w którym uchyla uchwałę podjętą na zebraniu w dniu 10.09.1924 r. Decyzję swą uzasadnia niezgodnością z obowiązującymi przepisami, w świetle których przy przeprowadzaniu jakiejś budowli lub remontu budynków, Dozór Kościelny powinien najpierw zasięgnąć fachowej opinii, po czym opracować dokładny kosztorys robót. Następnie kosztorys ten winien być przedłożony zebraniu parafialnemu w celu uchwalenia stosownych wydatków i sposobu pozyskania środków. Podjęta tak uchwała wraz z kosztorysem i rozkładem składki powinna być wyłożona w osobnym lokalu przez 8 dni do wglądu przez parafian oraz w celu możliwości złożenia ewentualnych reklamacji. Jednocześnie starostwo wystosowuje pismo do Wojewody Kieleckiego celem zatwierdzenia wyboru członków i zastępców Dozoru Kościelnego parafii w Cieślinie. Decyzją z dnia 12.02.1925 r. Wojewoda Kielecki dokonuje zatwierdzenia wyboru 3 członków Dozoru Kościelnego. W  dniu 04.03.1925 r. proboszcz parafii w Cieślinie, ks. Juljan Lisowski pisze pismo do Starosty Olkuskiego, w którym wobec braku informacji o zatwierdzeniu wyborów Dozoru Kościelnego, prosi o unieważnienie dokonanego wyboru. Domaga się konkretnie unieważnienia wyboru Hilarego Brodzińskiego na prezesa (właściwie powinno chodzić o wybór Antoniego Brodzińskiego na zastępcę prezesa), gdyż „pod względem moralnym przedstawia bardzo mała wartość”. Domagając się ponownego wyboru zastępcy prezesa, pyta jednocześnie o przyczynę unieważnienia wrześniowych wyborów oraz czy powtórne wybory zostały przeprowadzone zgodnie z rozporządzeniem starostwa. W odpowiedzi z dnia 09.03.1925 r. Starosta informuje, że nie może unieważnić wyborów, gdyż zostały one już zatwierdzone stosownym reskryptem Wojewody Kieleckiego, zaś prezesem Dozoru Kościelnego jest Wójt gminy Ogrodzieniec, a nie Hilary Brodziński. Ponadto informuje, że wybory przeprowadzone w dniu 10.09.1924 r. zostały unieważnione, gdyż zostały one przeprowadzone bez upoważnienia władzy rządowej. W dniu 18.05.1925 r. ks. Juljan Lisowski pisze kolejne pismo do Starosty Olkuskiego w którym informuje, że Dozór Kościelny nie uczynił żadnych kroków w celu zakończenia sprawy z uchwałą dotyczącą ogrodzenia kościoła. W związku z jego bezczynnością ksiądz rozpoczął prace przy ogrodzeniu kościoła, które ukończone zostały w dniu 15.05.1925 r. Ksiądz proboszcz prosi o interwencję, gdyż potrzebne jest zebranie pieniędzy zgodnie z uchwałą, aby pokryć koszt inwestycji wynoszący 1200 zł. Starosta Olkuski w dniu 28.05.1925 r. przygotowuje pismo do Wydziału Administracyjnego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach, w którym prosi o zatwierdzenie uchwały związanej z ogrodzeniem kościoła, podjętej w dniu 10.09.1924 r. Prośbę swą uzasadnia następującymi faktami: uchwała ta nie wymagała powtórzenia, nie został ona przesłana do zatwierdzenia wraz z uchwałą dotyczącą wyboru dozoru na wskutek zdekompletowania i przeoczenia – zaś do gminy Ogrodzieniec przesłano w dniu 26.11.1924 r. pismo o jej anulowaniu. Ponadto Starosta zauważa, że podjęcie nowej uchwały w sytuacji gdy roboty zostały już zakończone jest bezcelowe, gdyż spowodowało by to różnorodne domysły i nieufność wobec proboszcza. W kolejnym kroku Starosta w dniu 30.05.1925 r. przygotowuje pismo do Wójta gminy Ogrodzieniec z poleceniem zwołania w terminie 10 dni zebrania parafialnego w celu podjęcia uchwały w sprawie potrzeby ogrodzenia kościoła i nałożenia stosownych składek. W dniu 23.06.1925 r. na polecenie Starosty z dnia 01.06.1925 r. odbywa się kolejne zebranie parafialne parafii Cieślin. Bierze w nim udział 135 osób, na ogólna liczbę 220 uprawnionych. Zebraniu przewodniczy Wójt gminy Ogrodzieniec Mikołaj Miśkiewicz w obecności Inspektora Samorządu Gminnego na powiat olkuski. Zebrani postanawiają przystąpić do remontu ogrodzenia kościoła, zaś składki na ten cel ustanawiają w myśl swojej uchwały z dnia 10.09.1924 r. Podjęte uchwały zostają w dniu 24.06.1925 r. przesłane do Starostwa. Po skompletowaniu dokumentów w dniu 10.07.1925 r. Starostwo Powiatowe przesyła je do Urzędu Wojewódzkiego, ten zaś w dniu 14.08.1925 r. zatwierdza podjęte uchwały. Dozór Kościelny zostaje poinformowany o tym fakcie pismem przygotowanym w dniu 24.08.1925 r. przez Starostwo. W dniu 25.09.1925 r. ks. Juljan Lisowski pisze kolejne pismo do Starosty Olkuskiego, w którym z powodu występującej opieszałości w ściągnięciu składki na ogrodzenie kościoła oraz z powodu zaciągnięcia pożyczki przez Dozór Kościelny w kasie gminnej w Ogrodzieńcu, prosi o wystąpienie do urzędów gminnych w Ogrodzieńcu, w Rabsztynie i w Wolbromiu o podjęcie stosownych działań. Jednocześnie uprasza Starostę o załatwienie u sołtysów podwodów dla księdza 2 razy w tygodniu na lekcje religii do szkół powszechnych w Golczowicach i w Kwaśniowie (tutaj nauczyciel jest wyznania greko-katolickiego). W odpowiedzi przygotowanej w dniu 29.09.1925 r. Starosta poleca Urzędom gminnym w Ogrodzieńcu, w Rabsztynie oraz w Wolbromiu, aby wezwały właściwych sołtysów, a ci pod odpowiedzialnością dyscyplinarną ściągnęli należne składki i przekazali pieniądze Dozorowi Kościelnemu. Urzędy gminne winny złożyć stosowne sprawozdania wraz z wykazem zaległych kwot w terminie 14 dni. Ponadto zobowiązuje Wójtów gmin Ogrodzieniec oraz Rabsztyn, aby wydali stosowne polecenia sołtysom wsi Kwaśniów i Golczowice w celu zapewnienia dowozu księdza na lekcje religii do tych miejscowości.

     W międzyczasie, w dniu 24.09.1925 r. Wojewoda Kielecki z polecenia Ministerstwa Wyznań Religijnych i D.P. poleca Starości zebrać opinię o wybranych członkach Dozoru Kościelnego oraz wyjaśnienie sprawy, w myśl której prezes Dozoru nie podlega wyborowi, gdy jest nim w myśl prawa kolator lub wójt gminy. W odpowiedzi na to pismo Starosta w dniu 10.10.1925 r. poleca Posterunkowi Policji w Ogrodzieńcu zebrać „w drodze ściśle poufnej” opinie o członkach Dozoru Kościelnego w Cieślinie. W przypadku członków Dozoru nie podlegających temu posterunkowi, mają to uczynić sąsiednie posterunki. Termin przesłania opinii wyznaczony zostaje na 24.10.1925 r. W dniu 29.10.1925 r. Starosta wysyła odpowiedź Wojewodzie Kieleckiemu wraz z opiniami posterunków w Ogrodzieńcu, w Kluczach i w Wolbromiu.

     W dniu 20.10.1925 r. Urząd gminy w Rabsztynie odpowiada Staroście na pismo z dnia 29.09.1925 r. Informuje w nim, że wieś Golczowice miały wyznaczoną składkę w wysokości 420 zł, z czego sołtys zebrał już 360 zł, zaś pozostałą kwotę 60 zł zobowiązał się zebrać w terminie do 01.11.1925 r. Ponadto informuje o wydaniu zarządzenia sołtysowi tej wsi odnośnie zapewnienia dowiezienia księdza na lekcje religii. Wobec braku odpowiedzi z Ogrodzieńca i z Wolbromia Starostwo w dniu 28.10.1925 r. występuje z ponagleniem do Urzędów gminnych w tych miejscowościach. W dniu 14.11.1925 r. odpowiedzi udziela Urząd gminy w Wolbromiu. Informuje w nim, że sołtys Krzywopłot ściągnął dotychczas 25% należnej składki, zaś całość zobowiązuje się ściągnąć w terminie 2 miesięcy. Do pisma dołączone jest pokwitowanie sołtysa Krzywopłot p. Grzanki zobowiązujące go do natychmiastowego ściągnięcia składki. W końcu do starostwa dociera odpowiedź Wójta gminy Ogrodzieniec. Dowiadujemy się z niej, że sołtys Kwaśniowa Górnego miał zebrać 943 zł 50 gr, zebrał 257 zł, czyli zalega z kwotą 686 zł i 50 gr. Dalej sołtys z Kwaśniowa Dolnego miał zebrać kwotę 1059 zl, wpłacił 157 zł, czyli zalega z kwotą 902 zł. Z kolei sołtys z Cieślina miał do zebrania kwotę 207 zł, zebrał 188 zł, stąd zalega z kwotą 19 zł. Ponadto Wójt gminy Ogrodzieniec informuje o wydaniu poleceń sołtysom Kwaśniowów w sprawie dostarczenia podwodów w celu dowiezienia księdza na lekcje religii w szkole.Protokół przesłuchania sołtysa Kwaśniowa Górnego z dnia 10.12.1925 r. (AP-12/1139/232) W związku z zaistniałą sytuacją Starosta Olkuski w dniu 30.11.1925 r. wydaje polecenie wezwania sołtysów wsi: Kwaśniów Górny, Kwaśniów Dolny, Cieślin i Krzywopłoty do stawienia się w Starostwie w dniu 11.12.1925 r. W dniu 10.12.1925 r. na przesłuchaniu w Starostwie stale sołtys Kwaśniowa Górnego, 54-letni Mikołaj Karolczyk. Zeznaje, że składki nie ściągnął, gdyż ludzie nie chcą płacić i mu się odgrażają. Pouczony przez przesłuchującego go referenta, że składkę winien zebrać na równi z innymi podatkami zobowiązuje się ukończyć zbieranie pieniędzy przed świętami Bożego Narodzenia i wpłacić Wójtowi gminy, tak by mógł on do 01.01.1926 r. zwrócić dług zaciągnięty w Sejmiku Powiatowym. Jedocześnie podpisuje on zobowiązanie, że w przypadku nie ściągnięcia składki parafialnej będzie ukarany przez Starostwo aresztem w drodze dyscyplinarnej. W dniu 11.12.1925 r. na przesłuchaniu stają wspólnie sołtysi Kwaśniowa Dolnego (Hyla Jan), Krzywopłot (Grzanka Jan) oraz Cieślina (Grzegorczyk Jan). Oświadczają oni, że ludzie nie chcą dawać, bo nie mają pieniędzy. Ludzie boją się natomiast Wójta, więc gdyby on przyjechał, to by więcej dali. Przyjmują oni do wiadomości, że mają zebrać zaległą składkę do dnia 28.12.1925 r., tak by do 01.01.1926 r. pieniądze mogły być zwrócone Sejmikowi Powiatowemu. Po odbytym przesłuchaniu Starostwo wystosowuje pismo do Urzędu gminy Ogrodzieniec, w którym informuje o zobowiązaniu się sołtysów do zebrania składek do dnia 28.12.1925 r. oraz wpłaceniu ich do gminy. Po otrzymaniu tych pieniędzy Wójt winien spłacić pożyczkę w Sejmiku Powiatowym oraz powiadomić Starostwo w terminie do dnia 05.01.1926 r. W przypadku nie wpłacenia przez sołtysów należnych kwot, mają oni stawić się w Starostwie w dniu 05.01.1926 r. W dniu 04.01.1926 r. Wójt gminy Ogrodzieniec przesyła pismo do Starostwa, w którym informuje, że sołtysi Kwaśniowa Górnego, Kwaśniowa Dolnego oraz Cieślina nie ściągnęli należnej składki parafialnej i zostali wezwani do stawienia się w Starostwie w dniu 05.01.1926 r. Na piśmie znajduje się dopisek datowany na dzień 05.01.1925 r., że „z Kwaśniowa Dolnego wpłacił sołtys Ks. proboszczowi w Cieślinie kwotę 224 zł dniu wczorajszym”. W dniu 05.01.1926 r. na przesłuchanie stawiają się sołtysi Kwaśniowa Dolnego i Górnego. Jako pierwszy zeznaje sołtys Kwaśniowa Dolnego Hyla Jan, który oświadcza, że zebrał 224 zł i wpłacił je ks. proboszczowi w Cieślinie. Łącznie zebrał on 712 zł 40 gr, na co okazał pokwitowanie od księdza. Pozostała kwotę deklaruje ściągnąć do dnia 01.02.1926 r. Jako drugi do przesłuchania staje sołtys Kwaśniowa Górnego Karolczyk Mikołaj. Oznajmia on, że zebrał jedynie 18 zł i wpłacił je ks. proboszczowi, zaś wczoraj jeszcze zebrał 35 zł i więcej zebrać nie może. Decyzją Starosty ukarany zostaje karą dyscyplinarną – 3 dni aresztu. W dniu 05.01.1926 r. powstaje Orzeczenie Starosty, w którym powołując się na doniesienie Urzędu gminy Ogrodzieniec z dnia 18.10.1925 r., po przeprowadzeniu dochodzenia, uznaje sołtysa Kwaśniowa Górnego winnym nie ściągnięcia składki parafialnej na rzecz parafii w Cieślinie i skazuje się go na 3 dni aresztu. Orzeczenie jest ostateczne, bez możliwości odwołania. Jednocześnie Urząd gminy Ogrodzieniec otrzymuje polecenie powiadomienia sołtysa Kwaśniowa Górnego o zastosowanej karze oraz przeprowadzenie jej wykonania. W terminie do 30.01.1925 r. Urząd gminy ma przedłożyć sprawozdanie z dowodem doręczenia oraz z wykonania kary. W tym samym dniu kancelaria Starosty przygotowuje pisma wzywające sołtysów wsi Cieślin i Krzywopłoty do stawienia się w dniu 16.01.1926 r. W wyznaczonym dniu, jako pierwszy do przesłuchania przystępuje sołtys Cieślina Grzegorczyk Jan. W zeznaniu informuje, że zalega 29 zł, z czego tylko 9 zł należy się od gospodarzy, zaś pozostała kwota od murarzy, którzy pracowali przy ogrodzeniu kościoła. Za wykonaną pracę nie otrzymali oni wynagrodzenia i chcą ażeby z należnego im wynagrodzenia została potracona składka parafialna. Występują jednak problemy, gdyż mieli oni kwit wystawiony od kierownika robót p. Ciołczyńskiego z Ogrodzieńca, który zgubili, a ponadto otynkowanie ogrodzenia zaczyna odpadać i ks. proboszcz nie chce im płacić. Sołtys z Cieślina otrzymuje polecenie zwrócenia się do Wójta, ażeby tą sprawę załatwił w porozumieniu z ks. proboszczem i przedstawił sprawozdanie na sesji wójtów w dniu 03.02.1926 r. Następnie do przesłuchania staje sołtys Krzywopłot Grzanka Jan. Zeznaje, że zalega około 500 zł, ludzie są biedni i nie chcą płacić. Bardziej boją się Wójta, ale on nie chce przyjechać na egzekucję. W dniu 18.01.1926 r. powstaje pismo do Wójta gminy Wolbrom, w którym otrzymuje on polecenie udania się do wsi Krzywopłoty oraz przeprowadzenia egzekucji wszelkich należności z tej wsi. Składkę parafialną ma przekazać bezpośrednio ks. proboszczowi, jako przewodniczącemu Dozoru Kościelnego, zaś sprawozdanie z egzekucji winien przedstawić do dnia 03.02.1925 r. Sekretarz gminy Wolbrom w piśmie z dnia 31.01.1926 r. informuje, że w dniu 23.01.1926 r. Wójt przeprowadził egzekucję we wsi Krzywopłoty. Wyegzekwował 220 zł składki parafialnej, zaś od 14 osób zarekwirowano różne rzeczy i złożono je u sołtysa. W przypadku nie wykupienia ich w terminie 7 dni, zostaną one wystawione na publiczną licytację. W piśmie z dnia 06.02.1926 r. Wójt gminy Ogrodzieniec informuje o odbyciu kary aresztu przez Mikołaja Karolczyka w dniach 30.01-02.02.1926 r.

     W dniu 27.03.1926 r. proboszcz parafii w Bydlinie (występujący jako tymczasowy administrator parafii Cieślin) ks. Józef Jarża wraz z Adamem Szatan i Franciszkiem Mazur występują do Starosty o wydanie zaświadczenia, że w tutejszej parafii jest Dozór Kościelny zatwierdzony przez władze państwowe. Zaświadczenie to jest potrzebne do prowadzenia procesu z Walerią Kwiatkowską o zatopienie łąki należącej do probostwa w Cieślnie (zapewne chodziło o tzw. „księżą łąkę” – za rzeką w rejonie obecnego sklepu spożywczego). W odpowiedzi przygotowanej w dniu 21.04.1926 r. Starosta stwierdza, że Franciszek Mól, Adam Szatan i Jan Grzanka są członkami Dozoru Kościelnego, zatwierdzonymi reskryptem rządowym na 6 letnią kadencję, zaś prezesem Dozoru jest każdorazowo proboszcz tej parafii.

Pismo ks. Czesława Jeżewskiego do Starosty Olkuskiego z dnia 11.04.1927 r. (AP-2/1139/232)     W dniu 11.04.1927 roku pismo do Starosty Olkuskiego pisze nowy proboszcz parafii w Cieślinie ks. Czesław Jeżewski. Zwraca on uwagę Staroście, że w parafii jest jeszcze spora grupa parafian, często zamożniejszych od innych, którzy nie uregulowali jeszcze składki parafialnej związanej z ogrodzeniem kościoła. Ludzie ci często naśmiewają się z tych, którzy zapłacili nazywając ich głupcami. Z opłatami zalegają jeszcze wsie: Kwaśniów Górny i Dolny oraz Golczowice, zaś ks. proboszcz z zaległych składek chciałby spłacić nabyty w ubiegłym roku grunt pod organistówkę. W reakcji na to pismo Starosta w dniu 17.05.1927 r. nakazuje wezwać na dzień 27.05.1927 r. sołtysów Golczowic (Leona Mrówka), Kwaśniowa Górnego (Mikołaja Karolczyk) oraz Kwaśniowa Dworskiego (Jana Hyla). W wyznaczonym dniu na przesłuchaniu stawiają się wszyscy sołtysi. Pierwszy zeznaje Jan Hyla sołtys Kwaśniowa Dworskiego informując, że całą kwotę składki zebrał, zaś ostatnią ratę w wysokości 44 zł 81 gr wpłacił ks. Jeżewskiemu w dniu 26.05.1927 r., na co przedstawia pokwitowanie księdza. Kolejny zeznający, sołtys Kwaśniowa Górnego Mikołaj Karolczyk, oświadcza, że ma do zebrania ok. 100 zł, lecz z powodu oporu ludności ściągnąć ich nie może. Zostaje on skazany na kolejne 3 dni aresztu. Zeznający jako ostatni, Leon Mrówka sołtys Golczowic, informuje, że ma do ściągnięcia jeszcze ok. 180 zł, lecz nie może ich ściągnąć, bo ludzie nie chcą płacić. W dniu 04.02.1928 r. Starosta Olkuski wystosowuje pismo do proboszcza parafii w Cieślinie z prośba o informację, czy cała kwota składki została wpłacona, zaś w przypadku wystąpienia zaległości o podanie, których sołtysów to dotyczy i z jaką kwotą zalegają. W odpowiedzi ks. Czesław Jeżewski informuje, że składki morgowej nie ściągnął tylko sołtys Kwaśniowa Górnego, zalegający z kwotą 223 zł. W tej sytuacji w dniu 04.03.1928 r. Starosta nakazuje wezwać sołtysa Kwaśniowa Górnego na dzień 20.03.1928 r. W wyznaczonym terminie na przesłuchanie stawia się sołtys Mikołaj Karolczyk, który zeznaje, że nie ściągnął jeszcze około 151 zł oraz, że w sprawie tej zwracał się o pomoc do Wójta gminy Ogrodzieniec, jednak ten mu odmówił pomocy. Prosi o wydanie polecenia Wójtowi ściągnięcia zaległej składki, zaś jego samego uwolnienie z tej odpowiedzialności. Starostwo bezzwłocznie w tym samym dniu przygotowuje pismo do Wójta gminy Ogrodzieniec, w którym poleca mu na miejscu zbadanie przyczyny nie ściągnięcia składki oraz przystąpienie do ściągnięcia składki od opornych mieszkańców. Na wykonanie tego polecenia otrzymuje termin 45 dni. W dniu 16.06.1928 r. Wójt gminy Ogrodzieniec udziela odpowiedzi. W przesłanym piśmie informuje, że zaległość składki parafialnej ze wsi Kwaśniów Górny wynosi 150 zł oraz, że wynika ona z nie potrącenia niektórym płatnikom składki odrobionej w naturze przy budowie i remoncie kościoła w Cieślinie. Jednocześnie nadmienia, że zarówno Urząd gminy, jak i Komitet Budowy Kościoła nie mają należytych danych co do osób zalegających ze składkami. W dniu 20.06.1928 r. Starosta Olkuski wysyła pismo do ks. proboszcza w Cieślinie z prośbą o przesłanie wykazu osób zalegających ze składką wraz z podaniem należnej kwoty, celem podjęcia dalszych działań. Do pisma dołączona zostaje odpowiedź otrzymana uprzednio od Wójta gminy Ogrodzieniec.

     I w ten to oto sposób kończą się zachowane dokumenty tyczące się działalności Dozoru Kościelnego w Parafii pw. św. Stanisława BM w Cieślinie. Mimo, że Dozór Kościelny istniał tylko jedną kadencję, zaś akta nie zawsze są kompletne – to dokumenty te rzucają nam pewne światło na panującą wówczas sytuację, istniejące wówczas przepisy prawa oraz sposób jego egzekwowania.